Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jazda motocyklem w korku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jazda motocyklem w korku. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 sierpnia 2026

507. Jazda motocyklem między pojazdami (filtrowanie i splitowanie)

507. Jazda motocyklem między pojazdami
(filtrowanie i splitowanie)
Patronat- https://buycoffee.to/mrerdek1.blogspot.com

Pomimo tego, że dyskusja na ten temat trwa przynajmniej od dwóch dekad, to wciąż wielu motocyklistów oraz kierowców samochodów zadaje sobie pytanie, czy polskie prawo o ruchu drogowym pozwala na jazdę motocyklem między jadącymi obok siebie pojazdami? 
https://www.youtube.com/shorts/kK-vwMMQf74
Lane filtering, a Lane splitting

Taka jazda jest znana pod nazwą "filtrowanie" (traffic filtering - lane filtering), czyli przejazd motocyklem między rzędami stojących lub bardzo powoli jadących pojazdów w korku, albo splitowanie (lane splitting), czyli "normalna"  jazda między pojazdami co do zasady po linii rozdzielającej pasy ruchu. Polskie prawo o ruchu drogowym nie zawiera definicji legalnych tych obu określeń oraz dedykowanych im regulacji prawnych.

Pod tym względem Polska należy do grupy krajów gdzie jazda między pasami ruchu po których poruszają się inne pojazdy jest de facto zabroniona. 

"Filtrowanie" jest jednak póki co tolerowane przez policję, a robienie miejsca obok siebie na pasie ruchu przez wielu kierowców samochodów nie jest niczym nadzwyczajnym, jednak niespodziewane otwarcie drzwi lub zmiana położenia na pasie ruchu albo jego zmiana zniweczą wszelkie zalety takiej jazdy, że o odpowiedzialności za stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym nie wspomnę.   

Nie ma natomiast takiego niepisanego przyzwolenia na "splitowanie" czyli jazdę w normalnym ruchu miedzy pojazdami po linii rozdzielającej pasy ruchu.

Jak zatem należy poruszać się w naszym kraju między pojazdami, by nie narazić się na karę grzywny i PK, skoro środków do obrony praktycznie nie ma? Na domiar złego uznawany przez wielu prawników za autorytet z zakresu prawa o ruchu drogowym prof. Ryszard A. Stefański wprost twierdzi, odrzucając wszelkie zalety tej praktyki, że w Polsce takie zachowanie, to bardzo poważne naruszenie obowiązującego prawa.

Przede wszystkim należy poruszać się lewą strona pasa ruchu z prędkością niewiele większą od jadących w korku pojazdów i omijać stojące pojazdy z prędkością nie większą od  20-30 km/h. Nie wolno wymuszać tworzenia korytarza przez kierujących samochodami, baczne obserwując drzwi unieruchomionych samochodów oraz manewry poruszających się pojazdów w ramach pasa ruchu. 

Należy zajmować jeden pas ruchu, co zwykle bywa niemożliwe, zatem należy tak jechać, by koła znajdowały się obok linii, a nie na niej, także gdy jest ona przerywana. Wystawanie kierownicy i jej elementów poza pas ruchu jest zajmowaniem dwóch pasów ruchu, na co wprost nie pozwala obowiązujące prawo.

Należy zachować bezpieczny, nieokreślony w metrach, odstęp od jadącego obok samochód, bowiem przepis nakazujący zachowanie min. 1 metra odległości obowiązuje kierowców samochodów wyprzedzających jednoślad i wyprzedzające się wzajemnie jednoślady.

Absolutnie nie wolno najeżdżać na linię ciągłą (P-4) i powierzchnie wyłączone z ruchu (znak P-21) oraz wyprzedzać lub omijać pojazdy bezpośrednio przed i na przejściach dla pieszych i przejazdach dla rowerów oraz skrzyżowaniach. Tu na szczęście, jeżeli można z danego pasa ruchu pojechać na skrzyżowaniu minimum w dwóch kierunkach, to jadący jednośladowym motocyklem ma prawo poruszać się bezpośrednio przed i na skrzyżowaniu środkiem pasa  ruchu. 

Należy zatem czynić wszystko, by zachowując szczególną ostrożność nie stworzyć  zagrożenia w ruchu drogowym.

W przypadku powolnego ruchu kierowcy bywają nieuważni, a filtrowanie pasów jest bezpieczniejsze dla motocyklistów niż jazda w korku za innymi pojazdami. Widząc dalej mogą oni poruszać się bezpieczniej w strefach o mniejszym natężeniu ruchu i unikać zagrożeń wynikających z ryzyka uderzenia w tył ich pojazdów przez nieuważnych lub nazbyt rozpędzonych kierowców. Poza tym stanie obok pojazdu z działającym silnikiem spalinowym, a nie za nim, jest bezpieczniejsze także dla zdrowa.

Jak to rozwiązano w innych krajach?

Aktualnie we Francji na autostradach i drogach ekspresowych dozwolone jest jedynie filtrowanie. Maksymalna prędkość motocykla przy wyprzedzaniu to 50 km/h i 30 km/h przy omijaniu. Obowiązuje zakaz wyprzedzania innego filtrującego motocyklisty.

W Belgii przepisy zezwalają na jazdę między pasami przy blokowaniu się ruchu pod warunkiem, że prędkość motocykla nie przekracza 50 km/h, a różnica prędkości między motocyklem a wyprzedzanymi samochodami wynosi maksymalnie 20 km/h.

Podobnie jest w Holandii. Tam filtrowanie jest dozwolone przy prędkości aut poniżej 50 km/h, z zachowaniem różnicy prędkości do 10 km/h. 

W Wielkiej Brytanii przepisy ruchu drogowego także pozwalają na filtrowanie przy wolno jadących lub stojących w zatorze pojazdach, zapewniając  motocyklistom płynności ruchu i przemieszczenie się w bardziej bezpieczną strefę zatoru. 

W Niemczech i Szwajcarii obowiązuje przepis zakazujący wprost  przeciskania się między pojazdami, także w korku. 

Oto przykład nieudanego splitu:
https://youtu.be/bcDVwjrOMTs

Dlatego w USA tylko w Kalifornii dozwolone jest splitowanie. W innych stanach można za to trafić do więzienia. 

mgr inż. Ryszard R. Dobrowolski
Patronat:"Buy coffee"
lub kliknij  

wtorek, 29 marca 2016

56. Jazda motocyklem w korku między pojazdami.

56. Jazda motocyklem w korku między pojazdami.
Patronat- https://buycoffee.to/mrerdek1.blogspot.com

Wielu motocyklistów oraz kierowców samochodów zadaje sobie pytanie, czy polskie  prawo o ruchu drogowym pozwala na jazdę motocyklem między jadącymi obok siebie pojazdami?

Pytanie jest zasadne, bowiem swego czasu wprowadzono w Krakowie, za zgodą lokalnej policji, krakowskie zasady ruchu nie tylko w szkoleniu i egzaminowaniu kandydatów na kierowców ale także w stosunku do praktykujących motocyklistów traktując bezprawnie motocykle nieomal jak pojazdy uprzywilejowane. Kiedy jeździłem motocyklem, samemu omijałem korki jadąc zwykle lewą stroną lewego pasa ruchu. Nie mam nic przeciwko takiej jeździe, dlatego sam robię miejsce mnie omijającym motocyklom zbliżając się do prawej krawędzi skrajnego lewego pasa ruchu. Chodzi jednak o to, by dla bezpieczeństwa uczestników ruchu i ich mienia, ten problem był prawnie uregulowany.

Krakowska inicjatywa

Władze Krakowa popierają jazdę motocyklem obok samochodów, wprowadzając niestety sprzeczne z obowiązującym prawem swoje krakowskie zasady ruchu 


Na początek  odróżnijmy manewr omijania od manewru wyprzedzania przy wyznaczonych znakami pasach ruchu oraz przy braku ich oznaczenia na jezdni drogi, bowiem gdy słyszę lub czytam o wyprzedzaniu stojących pojazdów, to zastanawiam się czy to piszący odróżniają zmianę kierunku jazdy od zmiany kierunku ruchu. 

Art. 2.7 ustawy Prawo o ruchu drogowym mówi jedynie o tym, że pas ruchu to każdy z podłużnych pasów jezdni (biegnących tak jak jezdnia) wystarczający do ruchu jednego rzędu pojazdów wielośladowych nieoznaczony lub oznaczony znakami drogowymi (liniami przerywanymi, ciągłymi lub jednostronnie przekraczalnymi).

Najważniejsze jest tu stwierdzenie o WYSTARCZAJĄCYM MIEJSCU do ruchu jednego rzędu pojazdów wielośladowych, zatem wydawać się może, że nie ma zakazu jazdy obok siebie jednym pasem ruchu dwóch pojazdów jednośladowych, jednośladowego z wielośladowym, a nawet dwóch wąskich wielośladowych, bowiem są dopuszczone do ruchu jako wielośladowe niektóre motocykle trójkołowe.

Niestety przepisy wymagają jazdy możliwie blisko prawej krawędzi jezdni, a wprost pozwalają na jazdę obok siebie tylko kierującym rowerami jednośladowymi i to pod warunkiem nie utrudniania ruchu innym pojazdom.   

Co ważne - kierujący nie może zajmować więcej niż jednego wyznaczonego znakami pasa ruchu. W przypadku motocyklisty oznacza to, że kierownica jego motocykla, włącznie z lusterkami, nie może znajdować się ani nad linią wyznaczającą pas ruchu ani w obrębie sąsiedniego pasa ruchu, zatem kierujący motocyklem nie ma prawa jechać nie tylko po linii ciągłej, ale także w bezpośredniej bliskości linii rozdzielającej pasy ruchu, bowiem porusza się wówczas równocześnie dwoma pasami ruchu.

Do tego musimy dodać obowiązek zachowania bezpiecznej odległości min. jeden metr przy wyprzedzaniu pojazdów jednośladowych. Nie ma natomiast ustalonej bezpiecznej odległości przy wyprzedzaniu pojazdów wielośladowych przez jednośladowe, bowiem określa ją każdorazowo jadący pojazdem jednośladowym.

Nie wolno także mylić wcześniej opisanej jazdy z manewrami obronnymi w przypadku zablokowania się autostrady lub drogi ekspresowej. W krajach gdzie ruch motocykli trwa nieprzerwanie przez cały rok zaleca się w tym celu łagodne wytracanie prędkości do prędkości 20 km/h z zachowaniem minimalnej odległości od poprzedzającego pojazdu ok. 10 metrów, dalszego łagodnego zwalniania i wjazdu z prędkością nie większą od 10 km/h między pojazdy ciężarowe jadąc ku ich przodowi po to, by uchronić się przed uderzeniem przez jadących z tyłu którzy nie zdążą wyhamować. Kiedy zator ruszy należy niezwłocznie, zanim ruszą pojazdy między którymi stoi motocyklista, wyjechać przed nie tak, by być widocznym przez nimi kierujących. Szybsza jazda może skończyć się tak jak na poniższym przykładzie.  

https://youtu.be/bcDVwjrOMTs

Przy braku linii wyznaczających pasy ruchu szerokość pasa określa szerokość pojazdu, a zatem nie może być tu mowy o jeździe pojazdu jednośladowego na tym samym pasie ruchu co inny pojazd. Przy braku wyznaczonych znakami pasach ruchu, pasy ruchu mogą częściowo lub całkowicie zachodzić na siebie czyli wzajemnie się przenikać, zatem jedyne czego nie wolno wówczas zrobić motocykliście to wyprzedzać innego pojazdu z jego prawej strony także wjeżdżając między jadące pojazdy, nawet gdy poruszają się one powoli w korku.

Specjalizujący się w prawie o ruchu drogowym, niestety skażony starym peerelowskim kodeksem drogowym z 1983 roku i wymysłami interpretacyjnymi jego twórców, były zastępca prokuratora generalnego prof. Ryszard A. Stefański, w artykule opublikowanym w 2008 roku w Paragraf na Drodze - Zasady wyprzedzania i omijania pojazdów przez motocyklistów, twierdzi wprost, że nawet poruszanie się kierującego motocyklem między stojącymi na pasach ruchu pojazdami wielośladowymi jest złamaniem zasady poruszania się jednego rzędu pojazdów na jednym pasie ruchu. 

Czymś innym jest jednak szerokość podłużnego pasa jezdni WYSTARCZAJĄCEGO do ruchu jednego rzędu pojazdów wielośladowych, a czymś innym stwierdzenie, że wyznaczonym pasem ruchu może poruszać się tylko jeden rząd pojazdów.  Należy jednak zwrócić uwagę na to, że skoro ustawodawca pozwala wyjątkowo na jazdę środkiem wyznaczonego znakami pasa ruchu pojazdom jednośladowym na i przed skrzyżowaniami na których można pojechać w więcej niż jednym kierunku, to nie ulega wątpliwości, że jazda motocykli obok siebie na tym samym pasie ruchu przed i na skrzyżowaniu jest niedozwolona.  Skoro prawo reguluje zasady poruszania się obok siebie na jezdni drogi rowerzystów, a nie czyni tego wobec motocyklistów, to oznacza to, że motocykliści nie mają takiego prawa jak rowerzyści, chociażby z powodu rozwijanych prędkości. Nie ma także żadnej podstawy prawnej do utożsamiania dwóch jadących obok siebie jednośladowych motocykli z jednym pojazdem wielosylabowym, bowiem każdy prowadzi inny kierowca. 

 Żaden przepis nie pozwala motocykliście na jazdę po linii ciągłej

Tu motocyklista zajmuje dwa pasy ruchu przy czym nie pozwala na zachowanie bezpiecznego odstępu od siebie kierującym samochodami

Zamiast wymyślać jedynie krakowskie przepisy prawa, należy brać przykład od tych, którzy ten problem już dawno rozwiązali w sposób ustawowy. Czas najwyższy zadbać o to także w Polsce, ułatwiając motocyklistom poruszanie się w ruchu miejskim bezpieczne wykorzystując możliwości motocykla, tak jak to jest w niektórych państwach na zachodzie Europy.

Dla przykładu w Belgii, będącej sygnatariuszem tej samej Konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym co Polska, motocyklem można poruszać się między rzędami samochodów zarówno w celu ich ominięcia jak i wyprzedzenia.

Warunkiem jest jazda tym samym pasem ruchu z innym pojazdem z zachowaniem bezpiecznych odległości między pojazdami z max prędkością 50 km/h, zatem głównie na obszarach zabudowanych oraz powolnym ruchu na zatłoczonych drogach, jednak nie większej o 20 km/h w stosunku do prędkości wyprzedzanych pojazdów, by mieć czas na ewentualną reakcję.  Jak się chce to można.

W Niemczech wolno to robić podobnie do rowerzystów, jedynie przy omijaniu i wyprzedzaniu bardzo wolno jadących pojazdów w korku.

We Francji dopuszczono eksperymentalnie w aglomeracji paryskiej jazdę motocyklistów między samochodami jadącymi sąsiednimi pasami ruchu, dopuszczając jazdę po liniach przerywanych, ale z powodu braku świadomości istnienia takiej regulacji wśród kierowców samochodów i z tego powodu nagłego wzrostu zdarzeń drogowych z udziałem motocyklistów, na eksperymencie się skończyło.

Nie trzeba przypominać, że motocyklistów, tak jak każdego innego kierującego, obowiązują zakazy wyprzedzania pojazdów silnikowych na skrzyżowaniach, za wyjątkiem kierowanych i o ruchu okrężnym. Tu przypominam, że określenie "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" nie ma nic wspólnego z budowlą typu rondo. 

Co ważne, na złożonych budowlach drogowych o dowolnej wielkości i kształcie i okrężnej organizacji ruchu, w rozumieniu nakazu znaku C-12 (brak strzałek kierunkowych na wlotach i obwiedni i jedynie koncentryczny układ pasów ruchu), wyprzedzanie pojazdów silnikowych dozwolone jest na całej obwiedni, a na takich samych budowlach o kierunkowej organizacji ruchu (strzałki kierunkowe na wlotach i obwiedni oraz pasy ruchu biegnące od wlotu do wylotu) i braku sygnalizacji świetlnej, wolno wyprzedzać pojazdy silnikowe jedynie na odcinkach przeplatania. 

Jeżeli uznasz, że warto, to 
Patronat: https://buycoffee.to/mrerdek1.blogspot.com
W podziękowaniu otrzymasz książkę (plik PDF)
"Vademecum kierującego.
Droga, skrzyżowanie i zmiana kierunku jazdy"
(inaczej niż uczą tego kandydatów na kierowców)

Opracował mgr inż. Ryszard R. Dobrowolski