wtorek, 11 sierpnia 2026

507. Jazda motocyklem między pojazdami (filtrowanie i splitowanie)

507. Jazda motocyklem między pojazdami
(filtrowanie i splitowanie)
Patronat- https://buycoffee.to/mrerdek1.blogspot.com

Pomimo tego, że dyskusja na ten temat trwa przynajmniej od dwóch dekad, to wciąż wielu motocyklistów oraz kierowców samochodów zadaje sobie pytanie, czy polskie prawo o ruchu drogowym pozwala na jazdę motocyklem między jadącymi obok siebie pojazdami? 
https://www.youtube.com/shorts/kK-vwMMQf74
Lane filtering, a Lane splitting

Taka jazda jest znana pod nazwą "filtrowanie" (traffic filtering - lane filtering), czyli przejazd motocyklem między rzędami stojących lub bardzo powoli jadących pojazdów w korku, albo splitowanie (lane splitting), czyli "normalna"  jazda między pojazdami co do zasady po linii rozdzielającej pasy ruchu. Polskie prawo o ruchu drogowym nie zawiera definicji legalnych tych obu określeń oraz dedykowanych im regulacji prawnych.

Pod tym względem Polska należy do grupy krajów gdzie jazda między pasami ruchu po których poruszają się inne pojazdy jest de facto zabroniona. 

"Filtrowanie" jest jednak póki co tolerowane przez policję, a robienie miejsca obok siebie na pasie ruchu przez wielu kierowców samochodów nie jest niczym nadzwyczajnym, jednak niespodziewane otwarcie drzwi lub zmiana położenia na pasie ruchu albo jego zmiana zniweczą wszelkie zalety takiej jazdy, że o odpowiedzialności za stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym nie wspomnę.   

Nie ma natomiast takiego niepisanego przyzwolenia na "splitowanie" czyli jazdę w normalnym ruchu miedzy pojazdami po linii rozdzielającej pasy ruchu.

Jak zatem należy poruszać się w naszym kraju między pojazdami, by nie narazić się na karę grzywny i PK, skoro środków do obrony praktycznie nie ma? Na domiar złego uznawany przez wielu prawników za autorytet z zakresu prawa o ruchu drogowym prof. Ryszard A. Stefański wprost twierdzi, odrzucając wszelkie zalety tej praktyki, że w Polsce takie zachowanie, to bardzo poważne naruszenie obowiązującego prawa.

Przede wszystkim należy poruszać się lewą strona pasa ruchu z prędkością niewiele większą od jadących w korku pojazdów i omijać stojące pojazdy z prędkością nie większą od  20-30 km/h. Nie wolno wymuszać tworzenia korytarza przez kierujących samochodami, baczne obserwując drzwi unieruchomionych samochodów oraz manewry poruszających się pojazdów w ramach pasa ruchu. 

Należy zajmować jeden pas ruchu, co zwykle bywa niemożliwe, zatem należy tak jechać, by koła znajdowały się obok linii, a nie na niej, także gdy jest ona przerywana. Wystawanie kierownicy i jej elementów poza pas ruchu jest zajmowaniem dwóch pasów ruchu, na co wprost nie pozwala obowiązujące prawo.

Należy zachować bezpieczny, nieokreślony w metrach, odstęp od jadącego obok samochód, bowiem przepis nakazujący zachowanie min. 1 metra odległości obowiązuje kierowców samochodów wyprzedzających jednoślad i wyprzedzające się wzajemnie jednoślady.

Absolutnie nie wolno najeżdżać na linię ciągłą (P-4) i powierzchnie wyłączone z ruchu (znak P-21) oraz wyprzedzać lub omijać pojazdy bezpośrednio przed i na przejściach dla pieszych i przejazdach dla rowerów oraz skrzyżowaniach. Tu na szczęście, jeżeli można z danego pasa ruchu pojechać na skrzyżowaniu minimum w dwóch kierunkach, to jadący jednośladowym motocyklem ma prawo poruszać się bezpośrednio przed i na skrzyżowaniu środkiem pasa  ruchu. 

Należy zatem czynić wszystko, by zachowując szczególną ostrożność nie stworzyć  zagrożenia w ruchu drogowym.

W przypadku powolnego ruchu kierowcy bywają nieuważni, a filtrowanie pasów jest bezpieczniejsze dla motocyklistów niż jazda w korku za innymi pojazdami. Widząc dalej mogą oni poruszać się bezpieczniej w strefach o mniejszym natężeniu ruchu i unikać zagrożeń wynikających z ryzyka uderzenia w tył ich pojazdów przez nieuważnych lub nazbyt rozpędzonych kierowców. Poza tym stanie obok pojazdu z działającym silnikiem spalinowym, a nie za nim, jest bezpieczniejsze także dla zdrowa.

Jak to rozwiązano w innych krajach?

Aktualnie we Francji na autostradach i drogach ekspresowych dozwolone jest jedynie filtrowanie. Maksymalna prędkość motocykla przy wyprzedzaniu to 50 km/h i 30 km/h przy omijaniu. Obowiązuje zakaz wyprzedzania innego filtrującego motocyklisty.

W Belgii przepisy zezwalają na jazdę między pasami przy blokowaniu się ruchu pod warunkiem, że prędkość motocykla nie przekracza 50 km/h, a różnica prędkości między motocyklem a wyprzedzanymi samochodami wynosi maksymalnie 20 km/h.

Podobnie jest w Holandii. Tam filtrowanie jest dozwolone przy prędkości aut poniżej 50 km/h, z zachowaniem różnicy prędkości do 10 km/h. 

W Wielkiej Brytanii przepisy ruchu drogowego także pozwalają na filtrowanie przy wolno jadących lub stojących w zatorze pojazdach, zapewniając  motocyklistom płynności ruchu i przemieszczenie się w bardziej bezpieczną strefę zatoru. 

W Niemczech i Szwajcarii obowiązuje przepis zakazujący wprost  przeciskania się między pojazdami, także w korku. 

mgr inż. Ryszard R. Dobrowolski
Patronat:"Buy coffee"
lub kliknij  

wtorek, 4 sierpnia 2026

506. Kolizja na przejeździe dla rowerów. Studium przypadku

506. Kolizja na przejeździe dla rowerów
Studium przypadku

Patronat: Link i przycisk na końcu artykułu

W nawiązaniu do poprzedniego wpisu dotyczącego teorii, omówię teraz przykład z życia wzięty.

I. Wstęp

Prawie dwa lata temu zgłosił się do mnie Pan Tomasz z prośbą o ocenę zdarzenia drogowego którego był uczestnikiem. Doszło do niego na oznaczonym znakami przejeździe dla rowerów podczas wykonywania manewru zmiany kierunku jazdy w prawo w celu wjazdu na jezdnię drogi porzecznej, tu podporządkowanej. Dowodem w sprawie było nagranie z kamery zamontowanej w samochodzie.

II. Sekwencja zdarzeń

Istotnym jest to, że na przejściu dla pieszych i przejeździe dla rowerów stał samochód dostawczy który zatrzymał się na linii warunkowego zatrzymania oczekując na możliwość wjazdu na jezdnię drogi z pierwszeństwem.


Kadr 1
Pan Tomasz dojechał do skrzyżowania sygnalizując zamiar zmiany kierunku jazdy w prawo i widząc za sobą pustą drogę dla rowerów, a przed sobą stojący w poprzek przejścia i przejazdu samochód dostawczy,  rozpoczął manewr zmiany kierunku jazdy w prawo

Kadr 2
W trakcie wykonywania skrętu zauważył wyłaniającego się spoza samochodu dostawczego rowerzystę

Kadr 3
Natychmiast zareagował awaryjne hamując, czego nie uczynił rowerzysta uderzając w bok samochodu 

Kadr 4
Po chwili samochód się zatrzymał

III. Ocena kolizji przez policjantów i obwinionego

Wezwani na miejsce kolizji policjanci stwierdzili, że Pan Tomasz skręcając na jezdnię drogi poprzecznej stworzył zagrożenie w ruchu drogowym w związku z naruszeniem art. 27.1a ustawy Prawo o ruch drogowym, bowiem nie ustąpił pierwszeństwa na jezdni drogi poprzecznej rowerzyście jadącemu na wprost drogą dla rowerów.

Pan Tomasz uznał swoją winę i przyjął mandat który w momencie podpisania stał się prawomocny.

Po powrocie do domu Pan Tomasz doszedł do wniosku, że przyjmując mandat popełnił błąd, bowiem wg niego został niesłusznie ukarany.

Pan Tomasz skupił się na podstawie prawnej jego ukarania. Uznał, że skoro na jezdni drogi poprzecznej był oznakowany znakami przejazd dla rowerów, to właściwym dla oceny zdarzenia był przepis art. 27 ust.1, który jednoznacznie wskazuje na obowiązek ustąpienia pierwszeństwa rowerzyście który znajduje się już na przejeździe, a nie który się dopiero do niego zbliża, o czym zdaniem Pana Tomasza mówi ust. 1a tego artykułu.

W związku z powyższym Pan Tomasz złożył na ręce policji prośbę o uchylenie prawomocnego mandatu.

Tu należy wyjaśnić, że ukarany grzywną w postępowaniu mandatowym może złożyć w Sądzie wniosek o uchylenie prawomocnego mandatu w zawitym terminie siedmiu dni od daty jego uprawomocnienia, natomiast nakładający mandat może to uczynić w dowolnym terminie uznając, że grzywnę nałożono za czyn, który nie jest wykroczeniem, a zachowanie obwinionego było w pełni legalne. Ponieważ policjanci, tak jak państwowi egzaminatorzy oraz urzędnicy są z założenia nieomylni, wszelkie próby nakłonienia policjantów do złożenia w Sądzie wniosku o uchylenie mandatu, są co do zasady bezowocne. Tak też się stało w powyższej sprawie.

IV. Prośba o interpretację obowiązującego prawa przez MI

Pan Tomasz zwrócił się do MI, w celu potwierdzenia swego stanowiska, z prośbą o udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy do kierującego samochodem, który skręca w drogę poprzeczną i dojeżdża do oznaczonego „przejazdu dla rowerzystów”, mają zastosowanie przepisy ustępu 1 czy ustępu 1a art. 27 ustawy Prawo o ruchu drogowym?

Departament Transportu Drogowego Ministerstwa Infrastruktury stwierdził, że przy skręcie na jezdnię drogi poprzecznej dla obowiązku ustąpienia pierwszeństwa jadącemu drogą dla rowerów na wprost obok jezdni drogi którą opuszcza skręcający nie ma znaczenia czy na jezdni drogi poprzecznej jest przejazd dla rowerów czy go tam nie ma.

Ponieważ Pan Tomasz był innego zdania, zadał kolejne pytanie dotyczące wprost pierwszeństwa o którym jest mowa w art. 27 ustawy Prawo o ruchu drogowym zarówno w związku z obecnością jak i brakiem oznaczonego znakami przejazdu dla rowerów na jezdni drogi poprzecznej.

W piśmie z tego roku (DTD-5-1.055.... z dn. 20 maja 2026 r.) stwierdzono, że przepisy art. 27 ustawy p. r. d. nigdy nie wskazywały na pierwszeństwo kierującego rowerem który wjeżdża na przejazd dla rowerów.

Ministerialni urzędnicy nie dodali jednak, że nie ma tam tej regulacji, bowiem reguluje to wprost art. 17 tej ustawy, zgodnie z którym wjazd z drogi dla rowerów na pas ruchu dla rowerów lub przejazd dla rowerów nie jest włączaniem się do ruchu, w odróżnieniu od wjazdu z drogi dla rowerów na jezdnię drogi przy braku oznaczonego znakami przejazdu, bowiem wtedy wjazd z drogi dla rowerów na jezdnię drogi jest włączaniem się do ruchu.

V. Ocena stanowiska obwinionego

Pan Tomasz popełnił kardynalny błąd, skoncentrował się bowiem na podstawie ukarania w oparciu o fałszywe przekonanie, że gdy ma zastosowanie art. 27.1a, to zmieniający kierunek jazdy w celu wjazdu na jezdnię drogi poprzecznej musi ustąpić pierwszeństwa jadącemu drogą dla rowerów na wprost wzdłuż jezdni drogi z której skręca, zatem gdy jadący drogą dla rowerów zbliża się do jezdni drogi poprzecznej, a gdy na jezdni tej drogi oznaczono znakami przejazd dla rowerów, to jadącemu drogą dla rowerów należy ustąpić pierwszeństwa dopiero wtedy gdy znajdzie się on na przejeździe przed jadącym jezdnią drogi.

Nic bardziej mylnego. W obu przypadkach obowiązek ustąpienia pierwszeństwa dotyczy jezdni drogi, miejsca przecięcia się kierunków ruchu jadących drogą dla rowerów i jezdnią drogi.

Przepis art. 27.1 wskazuje jadącego drogą dla rowerów który z tej drogi wjeżdża na oznaczony znakami pas ruchu dla rowerów lub przejazd dla rowerów, a art. 27.1a m.in. jadącego drogą dla rowerów równolegle do biegnącej obok jezdni drogi którą opuszcza zmieniający kierunek jazdy. W ten sposób wskazuje się kogo przepis dotyczy, bo nie dotyczy np. wjeżdżającego na przejazd wprost z jezdni drogi oraz skręcającego na jezdnię przy braku przejazdu.

Zatem dla sprawy Pana Tomasza, zgodnie ze stanowiskiem MI, nie ma znaczenia czy na jezdni drogi poprzecznej był oznaczony znakami przejazd czy go nie było, bowiem w obu przypadkach obowiązek ustąpienia pierwszeństwa dotyczy jezdni drogi, miejsca przecinania się kierunków ruchu jadących jezdnią drogi i drogą dla rowerów.

Warto zatem zapamiętać, że jadący jezdnią drogi musi zachować szczególną ostrożność i obserwować ruch na drodze dla rowerów zawsze gdy zobaczy przed sobą oznaczony znakami przejazd dla rowerów, bowiem obowiązek ustąpienia pierwszeństwa będącym na nim, także częściowo podczas wjazdu i zjazdu z przejazdu, jest OBLIGATORYJNY, natomiast zamierzający skręcić na jezdnię drogi poprzecznej także wtedy gdy na jezdni tej drogi nie oznaczono znakami przejazdu.

VI. Ocena stanowiska policji drogowej

W świetle powyższego nasuwa się pytanie czy zatem słusznie ukarano Pana Tomasza grzywną i PK za nieustąpienie pierwszeństwa na przejeździe dla rowerów jadącemu rowerem drogą dla rowerów?

Odpowiedź brzmi jednoznacznie NIE, bowiem nie doszło tu do naruszenia przepisów art. 27 ustawy przez zmieniającego kierunek jazdy. Istotnym jest tu karygodne zachowanie kierującego rowerem, który nie tylko że nie zachował należytej ostrożności ale wprost swoim zachowaniem naraził siebie na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, czym wprost naruszył art. 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Jeżeli za samochodem dostawczym zwolniło się częściowo miejsce na przejeździe, bo np. samochód dostawczy ruszył, to i tak jezdnia drogi za nim jest nadal niewidoczna. Poza tym w Polsce obowiązuje ruch prawostronny, także na drogach i przejazdach dla rowerów, szczególnie dwukierunkowych. Jadący nimi ma obowiązek znajdować się na nich w całości możliwie blisko ich prawej krawędzi. Wjazd z dogi dla rowerów na jezdnię drogi poza przejazdem jest  włączaniem się do ruchu. 

Ktoś kto łamie prawo, a jego naganne zachowanie nie jest widoczne dla prawidłowo jadącego jezdnią drogi, nie ma prawa oczekiwać, że inny uczestnik ruchu zastosuje się do obowiązujących przepisów, tu dotyczących obowiązku ustąpienia pierwszeństwa jadącemu drogą dla rowerów na oznaczonym znakami na jezdni drogi poprzecznej przejeździe dla rowerów.

Na krytykę zasługuje także zachowanie interweniujących policjantów uznających winnego za niewinnego, tylko z tego powodu, że poza zdrowym rozsądkiem i stosowaniem  się do obowiązującego prawa, nic więcej go nie chroni. Uznano winnym tego, który zmieniając kierunek jazdy zachował szczególną ostrożność i zastosował się do zasady ograniczonego zaufania, reagując natychmiast gdy na jezdni drogi pojawiło się zagrożenie. 

Szczęśliwie nie doszło do wypadku, bowiem gdyby tak się stało, błędne wskazanie przez policjantów Pana Tomasza jako sprawcę oraz powszechny brak właściwej wiedzy i kompetencji z zakresu zasad ruchu drogowego także wśród biegłych sądowych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, skutkowałoby odpowiedzialnością karną zagrożoną karą więzienia, a nie grzywny.

VII. Konkluzja

Wielka szkoda, że Pan Tomasz walcząc od dwóch lat o prawdę,  skoncentrował swoją uwagę nie na tym co jest istotą sprawy. Stracił czas i pieniądze na trwającą do dziś pomoc prawną, oraz na opinię biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych dokonującego analizy prędkości roweru i samochodu, by wykazać, że gdy praktycznie kończył już manewr zmiany kierunku jazdy, rowerzysty na przejeździe jeszcze nie było. Nawet to nie musiało być prawdą, bowiem w ogóle rowerzysty Pan Tomasz nie widział. Równie dobrze  rowerzysta mógł stać przed przejazdem, a nawet już przednim kołem na przejeździe, i znudzony czekaniem postanowił przejechać przez jezdnię omijając stojący  przed nim samochód. Istotą sprawy jest to, że rowerzysta znalazł się na jezdni drogi nie mając do tego prawa, a jego nieuprawnione zachowanie nie mogło być znane przez zmieniającego kierunek jazdy. 

Jeżeli ma się właściwą wiedzę na temat obowiązujących zasad ruchu, a policjant twierdzi, wbrew tej wiedzy, że popełniło się wykroczenie, to należy go wysłuchać i ewentualnie zwięźle przedstawić swój punkt widzenia. Jeżeli nie przyniesie to pożądanego efektu należy zgodzić się na mandat prosząc, by wskazano w nim dokładnie i wyraźnie miejsce zdarzenia i naruszony przepis prawa o ruchu drogowym. Dopiero wtedy, po zapoznaniu się z jego treścią, nadal mając wątpliwości co do swojej winy, należy grzecznie odmówić jego przyjęcia. Daje to sobie i wystawiającemu mandat czas na zastanowienie i pozbawioną emocji ocenę zdarzenia. Jest czas na to, by zważyć, czy chce się przyjąć grzywnę uznając swoją winę lub tylko po to by mieć święty spokój, czy podjąć się walki o prawdę w sądzie, co ważne, tylko i wyłącznie w normalnym trybie. 

mgr inż. Ryszard R. Dobrowolski
Patronat:"Buy coffee"
lub kliknij  

niedziela, 26 lipca 2026

505. Ruch rowerowy. Pierwszeństwo na jezdni drogi z przejazdem.

505. Ruch rowerowy. Pierwszeństwo na jezdni drogi z przejazdem.

Patronat: Postaw kawę na  "Buy coffee"

Kontynuując temat pierwszeństwa jadących drogami dla rowerów i  jezdnią drogi należy przypomnieć, że mówimy o obowiązku ustąpienia pierwszeństwa na jezdni drogi na której oznaczono lub nie oznaczono znakami przejazdu dla rowerów. Mowa o jadących drogą dla rowerów lub jezdnią drogi, którzy zbliżają się do miejsca możliwej kolizji, służy jedynie wskazaniu tych których dotyczy obowiązek ustąpienia pierwszeństwa w miejscu przecinania się kierunków ruchu. Np. jadący jezdnią drogi rowerzysta, wjeżdżając z niej na przejazd, nie ma prawa liczyć na to, że zostanie ustąpione mu pierwszeństwo.

Ponieważ zasady ruchu drogowego opisane ustawą Prawo o ruchu drogowym są proste, elementarne i dzięki temu uniwersalne, nie ma znaczenia jak bardzo skomplikowana jest, z ilu elementów składa się, złożona budowla drogowa, bowiem kierujący zawsze porusza się tylko po jednej jezdni drogi i kolejno pokonuje elementarne dla zasad ruchu skrzyżowania zwane zwykłymi, najczęściej typu T, X lub Y.  Dlatego omawiane tutaj różne sytuacje drogowe zostały umiejscowione na  centralnie skanalizowanej budowli drogowej o okrężnej organizacji ruchu nakazanej znakiem C-12,  zwanej "mini rondo". Składa się ono z czterech skrzyżowań o ruchu okrężnym typu T i jednopasowej jezdni biegnącej w pętli bez końca dookoła wyspy przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. 

Rys. 1
Rys. A1 - Kierujący samochodami i rowerzyści zbliżają się do przejazdów dla rowerów.
Rys. A2 - Jedni i drudzy pojawiają się na przejeździe uznając, że to im należy ustąpić pierwszeństwa.
Rys. A3 - Zgodnie z obowiązującymi zasadami ruchu, to jadący jezdnią drogi ustępuje pierwszeństwa jadącemu drogą dla rowerów który wjeżdża  na przejazd, jedzie przez przejazd i opuszcza przejazd.

Przyjrzyjmy się zatem obowiązującym przepisom ruchu drogowego.

1. Jadący jezdnią drogi zbliżając się do oznaczonego znakami drogowymi przejazdu dla rowerów (znak D-6a i znak P-11) musi zachować szczególną ostrożność (art. 27.1 ustawy p.r.d.) która polega na zwiększeniu uwagi i dostosowania zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie (art. 2.22 ustawy p.r.d.). Jest zatem obowiązany obserwować powiązany z oznakowanym przejazdem uporządkowany ruch na drodze dla rowerów (art. 2.5 ustawy p.r.d.), by mógł wywiązać się z nałożonego na niego obowiązku.

2. Musi zatem wiedzieć, że jadący drogą dla rowerów wjeżdżając z niej na przejazd lub pas ruchu dla rowerów nie jest włączającym się do ruchu (art. 17 ustawy p.r.d.). Opuszczający drogę dla rowerów wjeżdżając z niej na przejazd nie ma komu ustąpić pierwszeństwa czyli warunkowo powstrzymać się do ruchu (art. 2.23 ustawy p.r.d.). Nie wjeżdża z niej na skrzyżowanie, bowiem kończąca się na krawędzi jezdni droga dla rowerów nie tworzy z jezdnią drogi skrzyżowania. Poza tym nie ma przed sobą na drodze dla rowerów znaku A-7 "ustąp pierwszeństwa" lub B-20 "stop", bo te znaki można stawiać przy drodze dla rowerów gdy nie ma przejazdu lub pasa ruchu dla rowerów, gdy wjazd na jezdnie drogi jest włączaniem się do ruchu.  

3. Gdy opuszczający drogę dla rowerów pojawi się na przejeździe, chociażby częściowo podczas wjeżdżania na przejazd, jadący jezdnią drogi jest obowiązany ustąpić mu pierwszeństwa (art. 27.1 ustawy p.r.d.). Dlatego uchylono dawny przepis zabraniający wjazdu z drogi dla rowerów na przejazd wprost przed jadący pojazd.

4. Oczywiście nic nie zwalnia jadącego drogą dla rowerów po której mogą poruszać się nie tylko pojazdy, z obowiązku zachowania należytej ostrożności (art. 3 ustawy p.r.d.) i zdrowego rozsądku w postaci zasady ograniczonego zaufania (art.4 ustawy p.r.d.).

5. Jak wspomniano wcześniej, gdy na jezdni drogi nie oznaczono znakami przejazdu lub pasa ruchu dla rowerów role i obowiązki się odwracają, bowiem wtedy wjeżdżający z drogi dla rowerów na jezdnię drogi jest włączającym się do ruchu (art. 17 ustawy p.r.d.).

Zatem wystarczy zapamiętać, że gdy kierujący widzi na jezdni drogi po której się porusza przejazd dla rowerów, to musi zachować szczególną ostrożność i obserwować ruch na drodze dla rowerów, bowiem MUSI ustąpić nią jadącym pierwszeństwa gdy pojawią się na przejeździe (rys. 2). 
Rys. 2
Jadącemu drogą dla rowerów należy ustąpić pierwszeństwa na przejeździe dla rowerów gdy się na nim znajdzie, zatem kiedy na przejazd wjeżdża, przez przejazd przejeżdża i przejazd opuszcza

Opracował mgr inż. Ryszard R. Dobrowolski

Patronat: 
 kliknij  na "Buy coffee"


sobota, 23 maja 2026

504. Przejazd dla rowerów na skrzyżowaniu z "pierwszeństwem"

504. Przejazd dla rowerów na skrzyżowaniu 
na którym droga z pierwszeństwem zmienia swój kierunek

Patronat - Link na końcu artykułu

Stali czytelnicy bloga mają świadomość tego, że w Polsce obowiązującym prawem w zakresie zasad ruchu drogowego jest zgodna z prawem europejskim ustawa Prawo o ruchu drogowym z 1997 roku z uwzględnieniem znaczenia i zakresu stosowania znaków i sygnałów drogowych opisanych rozporządzeniem nr 170 z 2002 roku. Wiedzą też, że w szeroko rozumianej edukacji komunikacyjnej naszego społeczeństwa obowiązuje prawo zwyczajowe oparte w części na poprzednim, wzorowanym na radzieckim, kodeksie drogowym z 1983 roku oraz nieuprawnionymi interpretacjami obecnego prawa przez jego twórców i komentatorów. Skutkuje to nie tylko wadliwą edukacją kandydatów na kierowców, ich nauczycieli i egzaminatorów ale także urzędników, policjantów oraz inżynierów ruchu drogowego, czego przykładem są liczne wadliwe, wręcz patologiczne, oznakowane centralnie skanalizowane, złożone ze zwykłych skrzyżowań, budowle drogowe o odśrodkowej (kierunkowej) organizacji ruchu oraz skrzyżowania na których droga z pierwszeństwem zmienia swój kierunek. 

Z powodu tego dualizmu mamy od ponad dwóch dekad niekończące się dyskusje o skrzyżowaniach, o kierunku jazdy i jego zmianie, o sygnalizowaniu zamiarów, o kierunkowskazach, o ruchu okrężnym i rondach, o pierwszeństwie pieszych i rowerzystów oraz znakach i sygnałach drogowych.

Zacznijmy zatem od tego, że nie ma przepisu który nakazuje jadącemu pasem ruchu jezdni dowolnej drogi włączyć kierunkowskaz jeżeli nie zamierza on tego pasa opuścić z jego lewej lub prawej strony, zatem nie ma zamiaru zmienić pasa ruchu na sąsiedni tej samej jezdni, zawrócić lub opuścić jezdni drogi po to, by wjechać na pobocze, jezdnię innej drogi lub na leżącą przy drodze nieruchomość, w Konwencji nazwaną posiadłością. 

W art. 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym "Zmiana pasa ruchu lub kierunku jazdy" nie ma mowy ani o skrzyżowaniach, ani o zakrętach, także tych na skrzyżowaniach, bowiem dotyczy to każdego miejsca na jezdni drogi. Nie ma dla skrzyżowań  żadnych specjalnych zasad sygnalizowania zamiaru jazdy zgodnej z przebiegiem jezdni drogi, także tej oznaczonej znakami jako droga z pierwszeństwem, poza brakiem włączenia kierunkowskazów.  

Kierunek jazdy "na wprost" (strzałka kierunkowa P-8a) jest zgodny z przebiegiem jezdni drogi po której porusza się kierujący i to niezależnie od jej krętości oraz miejsca na niej (odcinek prosty, zakręt lub skrzyżowanie). Jeżeli zatem jadący jezdnią drogi oznaczonej znakami jako droga z pierwszeństwem nie ma zamiaru opuścić jej pasa ruchu z jego lewej lub prawej strony, to nie ma podstawy do włączenia kierunkowskazu. Nie wolno mylić kierunku jazdy na wprost czyli zgodnej z przebiegiem jezdni drogi z jazdą prosto czyli jazdą po linii prostej bez związku z jezdnią drogi. Na prostym odcinku jezdni jazda pasem ruchu na wprost i prosto będą tym samym, ale na zakrętach kontynuowanie jazdy na wprost będzie wymagało zmiany kierunku ruchu pojazdu, by na tym pasie ruchu pozostać.

Przypominam, że wg obecnego prawa o ruchu drogowym, zgodnym z prawem europejskim, oznaczony znakami pas ruchu do jazdy na wprost oraz każdy pas ruchu nieoznaczony znakami  biegnie tak jak jezdnia drogi, bowiem jest jej podłużnym, czego nie wolno mylić z prostym, pasem (art. 2 pkt. 7 ustawy p.r.d.). Prawa krawędź prawego nieoznaczonego znakami pasa ruchu jest także prawą krawędzią jezdni dlatego pas ten ma taką samą geometrię jak prawa krawędź jezdni zarówno na prostych odcinkach jezdni jaki i na zakrętach, łukach, skrzyżowaniach i jej zwężeniach. Ponadto art. 16 ust. 4 nakazuje jazdę możliwie blisko prawej krawędzi jezdni, co potwierdza, że kierowca jadąc na wprost ma podążać za kształtem drogi, a nie jechać prosto czyli po linii prostej.

Przypomnieć należy, ze droga z pierwszeństwem zaczyna się znakiem D-1 i biegnie nieprzerwanie aż do znaku D-2.  Samochód na rysunku 1, 2 i 3 porusza się jezdnią drogi z pierwszeństwem jadąc na wprost czyli zgodnie z jej przebiegiem, a to na zakręcie wymaga zmiany kierunku ruchu pojazdu w prawo, oczywiście bez włączania kierunkowskazu skoro zmieniając kierunek ruchu nie zmienia przy tym kierunku jazdy.  

Rys. 1
Zmiana kierunku ruchu pojazdu bez zmiany kierunku jazdy
na skrzyżowaniu na którym droga z pierwszeństwem zmienia swój kierunek
Kierujący samochodem nie ma podstaw do włączania kierunkowskazu

Gdyby na rysunku nr 1 droga podporządkowana była drogą wewnętrzną, tak oznakowane miejsce na drodze z pierwszeństwem nie byłoby skrzyżowaniem w rozumieniu zasad ruchu lecz niebezpiecznym zakrętem który nie odwołuje np. ograniczenia prędkości. Dla jadącego drogą z pierwszeństwem nie miałoby to znaczenia, bowiem także poruszałby się jadąc na wprost czyli zgodnie z przebiegiem jezdni (rys 2).


Rys. 2
Zmiana kierunku ruchu pojazdu bez zmiany kierunku jazdy
na niebezpiecznym zakręcie na którym droga, tu z pierwszeństwem, zmienia swój kierunek

Nie jest zatem prawdą, co wmawia się od ponad dwóch dekad kandydatom na kierowców i kierowcom, że na skrzyżowaniu na którym pierwszeństwo ustalono znakami drogowymi droga z pierwszeństwem nie zmienia  swojego kierunku, bo są tam rzekomo dwie osobne drogi z pierwszeństwem, a  kierunek zmienia jedynie pierwszeństwo. 

Oczywistym jest zatem i to, że dla obowiązku sygnalizowania zamiaru opuszczenia jezdni drogi z pierwszeństwem i zajęcia właściwego miejsca na jezdni drogi przed wykonaniem manewru zmiany kierunku jazdy nie ma znaczenia jak usytuowana jest droga podporządkowana w stosunku do jezdni drogi z pierwszeństwem. Kierunkowskazem nie wskazuje się ani drogi ani strony skrzyżowania na którą zamierza się wjechać.  Kierunkowskaz służy przede wszystkim do sygnalizowania zamiaru opuszczenia pasa ruchu lub jezdni drogi z ich lewej lub prawej strony. 

Kierujący pojazdem musi być świadomy tego, że każda droga podporządkowana i wewnętrzna to w stosunku do drogi z pierwszeństwem droga poprzeczna,  niezależnie od tego jak jest wobec niej usytuowana. Dlatego kierujący zamierzając opuścić jezdnie drogi z pierwszeństwem, niezależnie od tego czy będzie musiał przy tym kręcić kierownicą czy nie, musi przed wykonaniem manewru zająć właściwe miejsce na jezdni drogi i sygnalizować swój zamiar ręka lub kierunkowskazem (rys. 3).
A
B
C
Rys. 3 (A,B,C)
Zmiana kierunku jazdy w lewo (dla jadącego z przeciwnego kierunku w prawo) w celu wjazdu na jezdnię drogi poprzecznej, tu podporządkowanej

Dla jadącego jezdnią drogi, także tej z pierwszeństwem, jadącym z przeciwnego kierunku jest zawsze jadący tą samą drogą, zatem tu jadący drogą z pierwszeństwem. Dlatego zmieniający kierunek jazdy w lewo musi ustąpić pierwszeństwa jadącemu drogą z pierwszeństwem z przeciwnego kierunku na wprost i zamierzającemu zmienić kierunek jazdy w prawo w celu wjazdu na jezdnię drogi poprzecznej. 

Kontrowersje, u tych którzy nie odróżniają jazdy na wprost (zgodnej z przebiegiem jezdni) od jazdy prosto (po linii prostej), wzbudzi jedynie rysunek 3A.  Jazda prosto byłaby tu także jazdą na wprost gdyby droga z pierwszeństwem nie zmieniała  na tym skrzyżowaniu swojego kierunku (rys. 4). Wtedy także wjazd na jezdnię drogi podporządkowanej wymagałby zmiany kierunku jazdy i byłby wjazdem na jezdnię drogi poprzecznej.

Rys. 4
Zmiana kierunku jazdy w prawo (dla jadącego z przeciwnego kierunku w lewo) w celu wjazdu na jezdnię drogi podporządkowanej, poprzecznej w stosunku do drogi z pierwszeństwem

Przejazd dla rowerów.

Na rysunku 1 i 2 kierujący samochodem cały czas porusza się drogą z pierwszeństwem na wprost bez zamiaru zmiany kierunku jazdy (zawrócenia lub opuszczania jezdni tej drogi z jej lewej lub prawej strony). Na rysunku 4 zmienia kierunek jazdy w prawo w celu wjazdu na jezdnie drogi poprzecznej, tu podporządkowanej. W obu przypadkach ustępuje pierwszeństwa rowerzyście dlatego, że na jezdni drogi oznaczono znakami przejazd dla rowerów na którym pierwszeństwo rowerzysty jest obligatoryjne, od momentu pojawienia się roweru na przejeździe gdy wjeżdża na przejazd z drogi dla rowerów, aż do momentu jego opuszczenia. By mógł spełnić ten ustawowy obowiązek musi bacznie obserwować ruch na drodze dla rowerów, w odróżnieniu od ruchu pieszych, uporządkowany. 

Przypominam, że wjazd jadącego drogą dla rowerów na przejazd dla rowerów lub pas ruchu dla rowerów nie jest włączaniem się do ruchu (art. 17 ustawy p.r.d.), co nie wymaga ustąpienia pierwszeństwa będącym w ruchu drogowym pojazdom na jezdni drogi. Uchylono także przepis zabraniający wjazdu z drogi dla rowerów na przejazd wprost przed jadące jezdnią pojazdy, bowiem to kierujący tymi pojazdami muszą ustąpić pierwszeństwa znajdującym się na przejeździe którzy wcześniej poruszali się drogą dla rowerów.  

Zatem jeszcze raz wszystkim oszukanym, niestety także policyjnymi spotami, uświadamiam, że obecność rowerzysty na przejeździe, chociażby częściowa, gdy wjeżdża na przejazd dla rowerów z drogi dla rowerów, przejeżdża przez przejazd i gdy go opuszcza obowiązek ustąpienia pierwszeństwa jest obligatoryjny (art. 27 ust. 1 ustawy p.r.d.). Przepis mówiąc o jadącym drogą dla rowerów wskazuje tego komu należy ustąpić pierwszeństwa na przejeździe, bowiem nie dotyczy on wjeżdżających na przejazd wprost z jezdni drogi na której oznaczono go znakami. 

Oczywiście opuszczający drogę dla rowerów ma obowiązek zachowania należytej ostrożności oraz zdrowego rozsądku czyli zasady ograniczonego zaufania, szczególnie z powodu braku właściwej wiedzy przez wielu kierujących pojazdami którzy uwierzyli w nieuprawniony wymysł, że jadący droga dla rowerów zamierzając wjechać na pas ruchu dla rowerów lub przejazd dla rowerów musi ustąpić pierwszeństwa jadącym jezdnią drogi pojazdom. 

Jadący drogą dla rowerów maja taki obowiązek tylko wtedy gdy na jezdni nie ma oznaczonego znakami przejazdu dla rowerów, bowiem wjazd z drogi dla rowerów na jezdnię drogi jest wówczas włączaniem się do ruchu (art. 17 ustawy p.r.d.). Wtedy jadący drogą dla rowerów musi zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa jadącym jezdnią drogi na której nie ma przejazdu. Jest jednak jeden wyjątek. Przy braku oznaczonego znakami przejazdu na jezdni drogi poprzecznej skręcający na nią jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa jadącym na wprost, także drogą dla rowerów, wzdłuż drogi którą opuszcza skręcający (art. 27 ust. 1a ustawy p.r.d.). 

Ponieważ jadący drogą dla rowerów ma prawo nie mieć świadomości tego, że biegnąca obok droga jest drogą z pierwszeństwem oraz tego że zmienia ona na skrzyżowaniu swój kierunek,  drogi dla rowerów w obrębie takiego skrzyżowania muszą być łączone ze sobą przejazdem dla rowerów, co pokazano na załączonych rysunkach.

Należy tu jeszcze raz przypomnieć, że dla jadących jezdnią drogi z pierwszeństwem w obu kierunkach drogą poprzeczną jest droga oznaczona jako droga podporządkowana lub wewnętrzna, niezależnie od tego czy wjazd na nią wymaga zmiany kierunku ruchu pojazdu czy nie. Dla jadącego drogą z pierwszeństwem jadącym z przeciwnego kierunku jest jadący jezdnią tej samej drogi, tu drogi z pierwszeństwem i to niezależnie od miejsca na niej i jej krętości. 

Przypomnę także, że zgodnie z art. 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym kierunkowskazy służą do sygnalizowania zamiaru opuszczenia pasa ruchu lub jezdni drogi z ich lewej lub prawej strony, a nie do sygnalizowania zamiaru kręcenia kierownicą czyli zmiany kierunku ruchu pojazdu. Na skrzyżowaniu typu K z jezdnią drogi z pierwszeństwem biegnącej bez zmiany swego kierunku prawym kierunkowskazem sygnalizuje się także jedynie zamiar skręcenia z jezdni z jej prawej strony czyli zamiar zmiany kierunku jazdy w lewo.

Niestety w WORD obowiązuje kandydatów na kierowców prawo korporacyjne. Wg niego na skrzyżowaniu na którym droga z pierwszeństwem zmienia swój kierunek kierunek zmienia nie droga lecz  pierwszeństwo, bo są tam dwie drogi z pierwszeństwem z czego jedna z nich jest drogą poprzeczną. Za to drogą poprzeczną jest tylko jedna z dróg podporządkowanych. 
https://www.facebook.com/reel/1371409978157188

Jeżeli zechcesz wesprzeć moją działalność,
to   na "Buy coffee".

 Opracował mgr inż. Ryszard R. Dobrowolski

czwartek, 19 marca 2026

503. Wadliwie oznakowane rondo 10 Kwietnia 2010 Roku w Pile

503. Wadliwie oznakowane rondo 10 Kwietnia 2010 Roku w Pile

Patronat - link na końcu artykułu

Tym razem odniosę się do pytań Pana Sławomira dotyczących sposobu poruszania się na rondzie 10 Kwietnia 2010 Roku w Pile.

 https://maps.app.goo.gl/eVndDSZPFomAeFob7

Zacznijmy od tego, że wszystko co potrzebne do pokonania dowolnej co do kształtu, wielkości i złożoności budowli drogowej, także typu rondo o dowolnym ale zgodnym z obowiązującym prawem oznakowaniu jest jednoznacznie opisane w ustawie Prawo o ruchu drogowym z uwzględnieniem znaków i sygnałów drogowych opisanych rozporządzeniem 170/2002 w tej sprawie. Poszukiwanie jakichkolwiek innych zasad ruchu niż ustawowe jest dowodem na brak właściwej wiedzy lub poszukiwania uzasadnienia dla wadliwej edukacji komunikacyjnej naszego społeczeństwa, w tym policjantów oraz inżynierów ruchu.  

Niestety oznakowanie ronda 10 Kwietnia 2010 Roku w Pile to przykłady trwającej od dziesiątków lat patologii tolerowanej przez organy odpowiedzialne za ruch drogowy i jego bezpieczeństwo. Nie bez winy jest tez policja drogowa pozytywnie opiniująca wadliwe projekty organizacji ruchu oraz swoim wewnętrznym prawem powielaczowym usiłująca pogodzić prawo korporacyjne i praktykę WORD z prawem ustawowym.  

Pan Sławomir stwierdza, że: 
Rondo posiada na wlotach znak C-12 nakazujący neutralny kierunkowo ruch okrężny oraz znak F-10 i znaki P-8 w postaci strzałek kierunkowych wskazujących kierunki jazdy z poszczególnych pasów ruchu,  jak na poniższym zdjęciu. 
Oznakowanie wlotu ronda  od strony ul. Głuchowskiej

Zdaniem pytającego takie oznakowanie sugeruje, że będziemy mieli do czynienia z rondem turbinowym. Niestety po wjeździe na rondo okazuje się, że na obwiedni nie ma strzałek kierunkowych i pasy ruchu nie biegną w kierunku wylotów lecz jedynie okrężnie, co pokazuje zdjęcie  poniżej. 

W związku z powyższym czytelnik pyta: 

1.Czy rondo 10 Kwietnia 2010 Roku w Pile jest prawidłowo oznakowane, bowiem ma wrażenie, że z jakiegoś powodu każdy jeździ po nim inaczej.  

2. Czy jadąc prawym pasem, pomimo znaków P-8 "strzałka kierunkowa" przed skrzyżowaniem wlotowym na rondo, można na wysokości drugiego (przeciwległego)  wylotu skręcić w lewo w kierunku trzeciego wylotu? 

3. Czy jeżeli samochód jadący po wewnętrznym pasie będzie jechał prosto do drugiego wylotu, a drugi samochód, jadąc po zewnętrznym pasie postanowi skręcić w lewo, to czy samochód z wewnętrznego pasa będzie musiał ustąpić mu pierwszeństwa?

4. Czy musimy wiedzieć skąd jechał jadący prawym pasem, by wiedzieć komu z jadących prawym pasem mamy obowiązek ustąpić pierwszeństwa, bowiem jadący do przeciwległego wylotu, tak jak  my na wprost nie może skręcić w lewo, a jadący od następnego wlotu jadąc równolegle do nas jedzie na wprost ale do trzeciego wylotu?

Odpowiedzi na zadane pytania

Zanim odpowiem na zadane pytania wyjaśnię czym różni się odśrodkowa (kierunkowa) organizacja ruchu zgodna z oznakowaniem kierunkowym wlotów, od okrężnej (neutralnej kierunkowo) organizacji ruchu zgodnej z nakazem znaku C-12 "(obowiązujący) ruch okrężny". 

Przy kierunkowej organizacji ruchu pasy ruchu biegną na wprost od wlotu do wylotu zgodnie z oznakowaniem kierunkowym wlotów i obwiedni, a przy okrężnej zgodnie ze wskazaniem strzałek na znaku C-12 czyli okrężnie w pętli bez końca dookoła wyspy lub placu przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Wloty sa pozbawione oznakowania kierunkowego, bowiem ta organizacja ruchu jest neutralna kierunkowo. Oznacza to, że żaden pas ruchu nie prowadzi do wylotu. Aby opuścić okrężnie biegnącą jezdnię trzeba zmienić kierunek jazdy w prawo z prawego pasa ruchu z prawem wjazdu na dowolny pas ruchu jezdni drogi wylotowej. Ideą tej organizacji ruchu jest wyeliminowanie  niebezpiecznej zmiany kierunku jazdy w lewo  (rys. 1).
Rys. 1
Ta sama budowla typu rondo o kierunkowej i okrężnej organizacji ruchu
(rysunek poglądowy)
Ad 1.
Rondo 10 Kwietnia 2010 Roku w Pile jest wadliwie oznakowane, bowiem przed wjazdem na skrzyżowanie wlotowe tej złożonej budowli drogowej oznakowanie powiadamia kierującego o dwóch wzajemnie wykluczających się organizacjach ruchu, okrężnej nakazanej znakiem C-12 i kierunkowej zgodnej ze wskazaniem strzałek kierunkowych. Po wjeździe na rondo okazuje się, że organizacja ruchu jest okrężna, bowiem pasy ruchu oznaczono znakami jako biegnące okrężnie dookoła wyspy, a nie od wlotu do wylotu. Niestety linia dzieląca pasy ruchu nie jest przerywana na całej obwiedni, co uniemożliwia zmianę pasa ruchu na odcinkach przeplatania. Sugeruje to, że pasy ruchu nie biegną okrężnie tak jak je oznaczono lecz wbrew temu oznaczeniu biegną jako nieoznaczone od wlotu do przeciwległego wylotu (rys. 2).
Rys. 2
Wadliwie oznakowana budowla typu rondo - dwie wzajemnie wykluczające się organizacje ruchu, 
okrężna i  zaprzeczająca jej kierunkowa
 (rysunek poglądowy)
Ad 2.
A) Uznając, że organizacja ruchu jest kierunkowa (odśrodkowa), jadący prawym pasem ruchu (niebieski ślad na rys. 2) jedzie pasem ruchu na wprost od wlotu do przeciwległego wylotu, a skoro tak, to nie ma prawa do zmiany kierunku jazdy w lewo z prawego pasa ruchu. Nie może zajechać drogi jadącemu równolegle lewym pasem ruchu na wprost do tego samego wylotu (żółty ślad).
B) Uznając, że organizacja ruchu jest okrężna (neutralna kierunkowo), jadący prawym pasem ruchu (niebieski ślad) jedzie też na wprost ale okrężnie biegnącą jezdnią w pętli bez końca przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, zatem jadąc do trzeciego wylotu nie zmienia pasa ruchu i kierunku jazdy. Kierunek jazdy zmienia dopiero opuszczając okrężnie biegnącą jezdnię z jej prawej strony z prawem wyboru pasa ruchu na jezdni drogi wylotowej. Jadący wewnętrznym pasem ruchu nie ma prawa do zmiany kierunku jazdy w prawo z lewego pasa ruchu okrężnie biegnącej jezdni. 

Ad 3.
A) Uznając, że organizacja ruchu jest kierunkowa (odśrodkowa), jadący wewnętrznym pasem ruchu (żółty ślad) na wprost do drugiego wylotu, a drugi samochód, jadąc równolegle po zewnętrznym pasie ruchu po jego prawej stronie (niebieski ślad) postanowi skręcić z tego pasa w lewo, to zmieni kierunek jazdy w lewo naruszając obowiązujące prawo (art. 22.2.2 stawy p.r.d.).
B) Uznając, że organizacja ruchu jest okrężna (neutralna kierunkowo), jadący lewym pasem ruchu (żółty ślad) jedzie na wprost okrężnie biegnącą w pętli bez końca jezdnią przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, zatem nie wolno mu zmienić kierunku jazdy w prawo wprost z tego (lewego) pasa ruchu (art. 22.2.1 ustawy p.r.d.).

Ad 4.
Pytanie opiera się na przekonaniu, że organizacja ruchu jest odśrodkowa (kierunkowa), a nie okrężna (neutralna kierunkowo). Rzeczywiste oznakowanie ronda 10 Kwietnia 2010 Roku przedstawiono na poniższym rysunku (rys. 3).

Rys. 3
Rzeczywiste wadliwe oznakowanie ronda 10 Kwietnia 2010 Roku w Pile

A) Uznając, że organizacja ruchu jest rzeczywiście kierunkowa., że pasy ruchu wbrew rzeczywistemu oznakowaniu biegną od wlotu do wylotu, kierujący musi zignorować nakaz znaku C-12 i potraktować go wg kodeksu drogowego z 1983 roku jako odpowiednik znaku C-9 którym ten znak od ćwierć wieku nie jest. Przy kierunkowej organizacji ruchu pasy ruchu muszą być oznaczone jako biegnące na wprost od wlotu do wylotu i to tak, by na skrzyżowaniach wylotowych oddalonych od wlotowych nie dochodziło do przecinania się kierunków ruchu pojazdów jadących na wprost z różnych kierunków w różnych kierunkach na wprost. Znakuje się zatem wylot i obwiednię tak, by jadący prawym pasem ruchu nie mógł zmienić kierunku jazdy w lewo zajeżdżając drogę jadącemu na wprost do tego samego wlotu lewym pasem ruchu. 

Na rondzie 10 Kwietnia 2010 Roku pasy ruchu oznaczono na obwiedni okrężnie czyli zgodnie z nakazem znaku C-12, a nie od wlotu do wylotu zgodnie ze strzałkami kierunkowymi na wlotach. Zatem jadący lewym okrężnie biegnącym pasem ruchu aby opuścić obwiednię musi albo wcześniej zmienić pas ruchu na prawy albo zmienić kierunek jazdy w prawo wprost z lewego pasa ruchu okrężnie biegnącej jezdni. Zmuszony do zmiany kierunku jazdy w prawo wprost z lewego pasa ruchu okrężnie biegnącej jezdni narusza obowiązujące prawo (art. 22.2.1 ustawy Prawo o ruchu drogowym). Twierdzenie, że może to zrobić ustępując pierwszeństwa jadącemu prawym pasem ruchu jest nieuprawnione, bowiem zmiana kierunku jazdy nie jest zmianą pasa ruchu. Przy kierunkowej organizacji ruchu opuszczenie centralnie skanalizowanej budowli z jednokierunkowymi jedniami jest albo zmianą kierunku jazdy w prawo albo jazdą na wprost. 

Zapewniającą bezpieczeństwo i dzięki możliwości opuszczania obwiedni z dwóch pasów ruchu dobrą przepustowość jest kierunkowa (odśrodkowa) organizacja ruchu. Poniżej przedstawiam propozycję takiej organizacji ruchu dla  ronda 10 Kwietnia 2010 Roku  (rys. 4).

Rys. 4
Proponowana przez autora artykułu kierunkowa organizacja ruchu ronda 10 Kwietnia 2010 Roku w Pile

B) Pomimo strzałek kierunkowych na wlotach organizacja ruchu ronda 10 Kwietnia 2010 Roku jest okrężna, zgodna z nakazem znaku C-12, zatem kierujący musi zignorować oznakowanie kierunkowe wlotów. Jadący lewym okrężnie biegnącym pasem ruchu musi mieć możliwość zmiany pasa ruchu z lewego na prawy przed każdym skrzyżowaniem wylotowym, bowiem zmienić kierunek jazdy w prawo może jedynie z prawego pasa ruchu okrężnie biegnącej jezdni z prawem wyboru dowolnego pasa ruchu na jezdni drogi poprzecznej (wylotowej). Wadą tego rozwiązania jest m.in. stosunkowa mała przepustowość oraz wrażliwość na nierównomierne obciążenie wlotów. Tu odcinki przeplatania, poza jednym, są stosunkowo krótkie i przez to sugerujące  zabronioną prawem zmianę kierunku jazdy w prawo wprost z lewego pasa ruchu  okrężnie biegnącej jezdni. 

Przy okrężnej organizacji ruchu dwupasowych budowli typu rondo błędem jest jazda lewym pasem ruchu przy wolnym prawym, tym bardziej, że polskie prawo wymaga jazdy na wprost, czyli zgodnie z przebiegiem jezdni drogi, możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Każda zmiana pasa ruchu, szczególnie na łuku drogi, jest manewrem niebezpiecznym dlatego ten manewr na budowlach typu rondo powinien być ograniczony do niezbędnego minimum. Np. na holenderskich rondach typu turbinowego zmiana pasa ruchu oraz kierunku jazdy w lewo jest całkowicie wyeliminowana.  

Przy zamiarze jazdy na lewą stronę okrężnie zorganizowanych budowli drogowej np. typu rondo,  wymaganie przed wjazdem, zmiany pasa ruchu z prawego na lewy, że o nieuprawnionym włączeniu lewego kierunkowskazu nie wspomnę, uznając bezprawnie jazdę na lewą stronę okrężnie zorganizowanej budowli drogowej za zmianę kierunku jazdy w lewo, to nieuprawnione nadużycie zagrażające bezpieczeństwu ruchu drogowego. Jest to tym bardziej ważne, że przed opuszczeniem okrężnie biegnącej jezdni wymagana jest kolejna zmiana pasa ruchu z lewego na prawy, bowiem zmiana kierunku jazdy w prawo z lewego pasa ruchu jest prawnie zabroniona, nawet jak to czyniący nie zajedzie drogi jadącemu prawym pasem ruchu. Z tych powodów minister infrastruktury zaleca budowę małych i średnich  budowli typu rondo jako jednopasowe lub semi-dwupasowe albo zmianę ich okrężnej organizacji ruchu na odśrodkową czyli kierunkową. 

Jeżeli na okrężnie zorganizowanej centralnie skanalizowanej budowli drogowej są dwa okrężnie biegnące pasy ruchu, to lewy pas ruchu powinien służyć jedynie do wyprzedzania i omijania innych kierujących i to tylko wtedy gdy jest to rzeczywiście konieczne. Typowe oznakowanie okrężnie zorganizowanego dwupasowego ronda 10 Kwietnia 2010 Roku, zakładające świadomość neutralności kierunkowej ruchu okrężnego nakazanego znakiem C-12 "(obowiązujący) ruch okrężny",  przedstawiono poniżej (rys. 5).
Rys. 5
Okrężna organizacja ruchu dwupasowego ronda 10 Kwietnia 2010 Roku w Pile
(brak nieuprawnionego oznakowania kierunkowego na wlotach, a na obwiedni rozdzielająca pasy ruchu linia przerywana)

Z powodu wadliwej edukacji komunikacyjnej opartej na poprzednim kodeksem drogowym z 1983 roku i wymysłami interpretacyjnymi jego twórców i komentatorów twierdzących, że ruch okrężny to permanentna zmiana kierunku jazdy w lewo możliwie blisko wyspy środkowej, świadomość idei ruchu okrężnego jako bezpiecznej neutralnej kierunkowo organizacji ruchu pozbawionej zmiany kierunku jazdy w lewo, jest bardzo niska. Dlatego, by zapobiec zabronionej prawem zmiany kierunku jazdy w prawo wprost z lewego pasa ruchu centralnie skanalizowanych budowli drogowych o dowolnym kształcie i wielkości na wysokości wylotów maluje się na obwiedni linie ciągłe. Można zastosować tam prefabrykowane separatory  i/lub uchylne tablice prowadząco-rozdzielające wzmacniające przekaz o zakazie wjazdu na linię ciągłą i zabronionej prawem zmianie kierunku jazdy w prawo wprost z lewego pasa ruchu okrężnie biegnącej jezdni. Poniżej uwzględniająca powyższe uwagi propozycja okrężnej organizacji ruchu ronda 10 Kwietnia 2010 Roku w Pile (rys. 6)
Rys. 6
Proponowane, wymuszające poszanowanie prawa, oznakowanie okrężne zorganizowanego
 ronda 10 Kwietnia 2010 Roku w Pile

Na koniec należy wspomnieć, że wg prawa powielaczowego obowiązującego policjantów drogówki którzy uwierzyli w nieuprawnione wymysły wg których znak C-12 to odpowiednik znaku C-9, a rondo to w całości zawsze jedno zwykłe kierunkowo zorganizowane skrzyżowanie, takie jak bez wyspy na środku, domalowane bezprawnie strzałki kierunkowe na wlotach okrężnie zorganizowanej budowli drogowej mają dyscyplinować kierujących, bowiem mają cudowną moc prostowania okrężnie biegnących pasów ruchu czyniąc z nich nieoznaczone znakami pasy ruchu biegnące w niewidzialny sposób na wprost do wylotów. Dlatego widząc strzałki na wlotach jazdę na wprost okrężnie biegnącym pasem ruchu bezprawnie uznają za zabronioną prawem zmianę kierunku jazdy w lewo z prawego pasa ruchu biegnącego do wylotu. 

Na szczęście sądy rozpoznają kolizje i wypadki na złożonych budowlach drogowych, m.in. typu rondo, w miejscu ich zaistnienia, zatem na odcinkach jezdni oraz na ich elementarnych skrzyżowaniach prawem budowlanym nazywanych zwykłymi. Pomimo tego, że sąd nie może pominąć milczeniem istniejącej podwójnej, sprzecznej ze sobą, organizacji ruchu, co jest przestępstwem drogowym, w konkretnej sprawie może zarzucić obwinionemu, pod warunkiem że mu to udowodni, działanie rozmyślne lub brak szczególnej ostrożności i w związku z tym odstąpienie od wykonania manewru obronnego. Jest to argument podnoszony zawsze przez organ odpowiedzialny za ruch drogowy przerzucający odpowiedzialność za swoje wadliwe działanie na  kierujących pojazdami.  


Oto dwa przykłady przegranych przez policjantów spraw sądowych:
1.https://mrerdek1.blogspot.com/2018/01/112-policja-przegraa-w-sadzie.html
2.https://mrerdek1.blogspot.com/2018/03/124-kolizja-na-rondzie-w-siedlcach-czy.html

Jeżeli zechcesz wesprzeć moją działalność
to   na "Buy coffee".

 Opracował mgr inż. Ryszard R. Dobrowolski