wtorek, 15 grudnia 2020

351. Nielegalne oblewanie egzaminowanych.

351.Nielegalne oblewanie egzaminowanych.

Tym razem wpis dotyczy głównie kandydatów na kierowców, a nie tych którzy szukają tu potwierdzenia dla swoich racji w przypadku nieszczęścia w postaci mandatu, kolizji lub wypadku.

Oblanie egzaminowanego jest nielegalne wtedy, gdy egzaminator wymaga od egzaminowanego sprzecznego z obowiązującym prawem ustawowym zachowania oraz gdy wydaje egzaminowanemu sprzeczne z tym prawem polecenia, ze stworzeniem zagrożenia w ruchu włącznie. 

https://youtu.be/3PUSsTvmXCA

Równie nielegalne jest ocenianie kandydata na kierowcę podczas pokonywania wadliwie oznaczonych budowli drogowych. 

Egzaminatorzy stwierdzą, że nigdy tego nie czynią, gdyż nie pozwala im na to nie tylko prawo i monitorowanie egzaminu,  ale przede wszystkim ich uczciwość i etyka zawodowa. 

A co z tą etyką i uczciwością, jeżeli ślepo wierzą swoim przełożonym, że ich wymagania określone prawem  zwyczajowym WORD są zgodne z obowiązującym prawem ustawowym?  A co z tą uczciwością, jeżeli oznakowanie dróg zaakceptowane przez Policję i zatwierdzone przez zarządcę drogi, jest sprzeczne z obowiązującym od dwóch dekad prawem, nie mówiąc o wadach wynikających z niechlujstwa i braku troski o kompletność i czytelność istniejącego oznakowania? 
    

Dawniej praktyką egzaminatorów było wydawanie poleceń zawrócenia, zatrzymania czy skrętu przy określonym znakiem zakazie, a nawet wymaganie parkowania sprzecznego z przepisami. Niby chodziło o sprawdzenie wiedzy, spostrzegawczości i podzielności uwagi egzaminowanego, a tak naprawdę o to, by kandydata na kierowcę po prostu oblać. Obecnie oblewa się przede wszystkim, by wzbogacić WORD, co potwierdziła Najwyższa Izba Kontroli. Ograniczono egzaminatorom ilość dziennego "przerobu", co spowodowało natychmiastowe domaganie się przez WORD podniesienia opłat za egzamin.

Zdawalność testów jest mniej więcej jednakowa w całej Polsce i wynosi ok 50%, dlatego podejrzanie wygląda bardzo zróżnicowana zdawalność egzaminu praktycznego.  

Z całym szacunkiem, ale czy w Jeleniej Górze czy Ostrołęce, gdzie zdawalność egzaminu praktycznego wynosi ponad 50%, żyją zdolniejsi ludzie od tych z Łodzi, gdzie ten wskaźnik nie przekracza 25%, czy w  Warszawie, gdzie zdawalność wynosi niewiele ponad 30%?

Ktoś powie, że w małym mieście jest mniejszy ruch, więc jest łatwiej. Niestety Radom czy Koszalin, gdzie zdawalność jest na poziomie Warszawy, przeczy tej teorii. 

Nic więc dziwnego, że średni wskaźnik tzw.  zdawalności wynosi w Polsce ok. 35%, za co WORD obarcza winą ośrodki szkolenia kierowców, które przygotowują kandydatów na kierowców zgodnie z wymaganiami egzaminatorów WORD.

Co zrobić, by zdawalność była na najwyższy poziomie w Europie? Doprowadzić do tego, by WORD nie tylko egzaminował, ale także szkolił. To tak jak z wynagrodzeniem lekarza. By być zdrowym wystarczy płacić lekarzowi tylko za te dni kiedy jesteśmy zdrowi. 

Wróćmy do metod tych egzaminatorów którzy poddali się woli swoich przełożonych i oblewają egzaminowanych prowokując lub wymyślając powody.

Wymyślili sobie np., obce prawu o ruchu drogowym, możliwe skrzyżowania i możliwe miejsca na drodze. Teraz  wydają polecenie skrętu na najbliższym możliwym skrzyżowaniu lub w najbliższym możliwym miejscu, co jest takim samym zachowaniem jak wcześniej, lecz bardziej wyrafinowanym, szczególnie przy wadach oznakowania. Części wad nie są świadomi, gdyż są wadliwie przygotowani do zawodu przez kolegów historyków, polonistów, socjologów  a nawet katechetów, czyli takich samych ekspertów z zakresu prawa o ruchu drogowym, jak oni.  

Bywa, że bezprawne domalowywanie strzałek kierunkowych na wlotach rond o okrężnej organizacji ruchu wykonywane jest właśnie na wniosek miejscowego WORD lub lokalnej Policji i na tak wadliwie oznakowanym obiekcie prowadzone są egzaminy. Podobne jest na rondach o kierunkowej organizacji ruchu i podporządkowanych wszystkich wlotach, bezprawnie oznaczonych  znakiem C-12 dodanym do znaków A-7 "ustąp pierwszeństwa". 

Egzamin to specyficzna gra dwóch zawodników, którzy znają obowiązujące w danym WORD zasady gry, z tym że jeden ma doświadczenie, także w zakresie faulowania, a drugi jest debiutantem pełnym wiary w to, że gra jest prowadzona fair play.  

By zdać egzamin należy pamiętać o naukach wyniesionych z ośrodka szkolenia kierowców, który uczy zasad ruchu zgodnie z wymaganiami WORD, a nie prawa ustawowego. Są one w wielu ważnych sprawach dotyczących bezpieczeństwa w ruchu drogowym, z winy tradycji WORD opartej na starym Kodeksie drogowym z 1983 roku, sprzeczne z obowiązującym od dwóch dekad prawem o ruchu drogowym.

Każdy słyszał o szkole warszawskiej, opartej na wymysłach byłego wieloletniego ministerialnego urzędnika z czasów PRL Zbigniewa Drexlera,  oraz o szkole krakowskiej firmowanej nazwiskiem, byłego już dyrektora MORD w Krakowie i autora filmów z serii "Jedź bezpiecznie", magistra  Marka Dworaka, że o ich kopiach na zachodzie i wschodzie Polski nie wspomnę. Jak to jest możliwe, że w państwie prawa, pewna wpływowa grupa ludzi może bezkarnie ustalać swoje zasady ruchu drogowego, ignorując nie tylko obowiązujące w Polsce prawo, ale także obowiązujące Polskę umowy europejskie, a odpowiedzialni za praworządność w naszym kraju udają ślepych i głuchych? 

Tragicznym jest ślepa wiara w ich wiedzę nie tylko urzędników, zwykle absolwentów wydziałów inżynierii drogowej, ale także kadry naukowej związanej z tą dziedziną nauki. Ciekawe komu zawdzięczamy narodzony w Krakowie w 2005 roku wspomnianej wcześnie patologii polegającej na nieuprawnionym dodawaniu do znaków A-7 znaków C-12? Nie ma przecież żadnego przepisu, który na to pozwala!!!

Dla tych specjalistów budownictwa droga i skrzyżowanie to budowla drogowa, także ta złożona.  Niestety nie są świadomi tego, że droga (art. 2.1 ustawy p.r.d.) i skrzyżowanie o którym jest mowa w art. 2.10 tej ustawy, dotyczy tylko i wyłącznie elementarnych, zatem nieskanalizowanych dróg i skrzyżowań.

To za sprawą wpływowych twórców i komentatorów Kodeksu drogowego z 1983 roku, dzięki "ekspertom" z ośrodków ruchu drogowego propagujących ich nieuprawnione wymysły, zawdzięczamy sprzeczne z obowiązującym prawem używanie kierunkowskazów, wadliwe zajmowania miejsca na drodze przed i po zmianie kierunku jazdy na skrzyżowaniu, w tym na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym, którym wbrew ich wymysłom nie jest rondo, oraz na skrzyżowaniu na którym droga z pierwszeństwem zmienia swój kierunek.

Także za sprawą praktyki WORD kierujący, drogowcy, policjanci oraz inżynierowie ruchu mają problem z właściwym rozumieniem znaczenia i zakresu stosowania znaku C-12 ruch okrężny" oraz roli dodawanego do niego od góry, na podstawie porozumień europejskich zawartych w 1971 roku, znaku A-7 "ustąp pierwszeństwa" oraz bezprawnego dodawania znaku C-12 do znaków A-7 na wlotach kierunkowo zorganizowanych budowli o podporządkowanych wszystkich wlotach. 

Do grzechów egzaminatorów WORD należy także brak umiejętności odróżnienia kierunku jazdy od kierunku ruchu pojazdu, oraz brak wiedzy, że znaki C-1 do C-11 nie są od dwóch dekad znakami nakazu kierunku jazdy. 

Dla nich, tak jak dla Zbigniewa Drexlera i Marka Dworaka, czas zatrzymał się w czasach PRL i nie mogą pojąć, że od 20 lat obowiązuje w Polsce nowe prawo o ruchu drogowym, proste, elementarne i co do podstawowych zasad ruchu zgodne z umowami europejskimi.

Powszechnie znane są głośne sprawy dotyczące nieuprawnionego wymagania przez egzaminatora WORD włączenia lewego kierunkowskazu przed wjazdem na rondo z zamiarem jazdy na jego lewą stronę. Przemilczane jest przy tym równie nieuprawnione wymaganie zajęcia lewego pasa ruchu przy wolnym prawym przed wjazdem na skrzyżowanie o ruchu okrężnym, czyli wlotowe skrzyżowanie dowolnej co do kształtu i wielkości złożonej budowli drogowej zorganizowanej wg zasad "ruchu okrężnego"

Wg § 27.3 rozporządzenia z dnia 28 czerwca 2019 r. w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, podczas części praktycznej egzaminu państwowego egzaminator przekazuje osobie egzaminowanej polecenia dotyczące kierunku jazdy lub wykonania określonego zadania egzaminacyjnego; polecenia te nie mogą być sprzeczne z obowiązującymi na drodze zasadami ruchu drogowego lub stwarzać możliwości zagrożenia jego bezpieczeństwa

Egzaminowany nie powinien dać się na stałe ogłupić bzdurami o trudnym, skomplikowanym i wadliwym prawie, które WORD musiał "zmodyfikować".  

Zadania egzaminacyjne (Tabela wg zał. nr 2) dotyczące jazdy po drogach i skrzyżowaniach są za każdym razem tym samym, czyli pokonywaniem każdego z osobna odcinka jednojezdniowej drogi i elementarnego skrzyżowania dróg publicznych, zwanego zwykłym. Każda złożona budowla drogowa, w tym skanalizowana, jak np. skanalizowane skrzyżowanie dróg publicznych w rozumieniu ustawy o drogach publicznych, także skanalizowane wyspą środkową (centralną), w tym typu rondo, składa się z prostych skrzyżowań zwykłych, elementarnych dla zasad ruchu. 

Nikt nie porusza się równocześnie po dwóch jezdniach drogi publicznej lub po kilku zwykłych skrzyżowaniach tych dróg w rozumieniu ustawy o drogach publicznych. Każdego kierującego obowiązują znaki drogowe dotyczące tylko tej jezdni po której się aktualnie porusza, a jazda z punktu widzenia ustawy Prawo o ruchu drogowym jest zawsze jazdą drogą jednojezdniową jedno lub dwukierunkową, elementarną dla zasad ruchu.  

Polskie prawo drogowe jest od dwóch dekad zgodne z umowami europejskimi i dzięki temu, wbrew ekspertom z ośrodków ruchu drogowego,  jest proste, gdyż musi być zrozumiałe przez każdego uczestnika ruchu drogowego, niezależnie od wieku i poziomu wykształcenia.     

Przyjrzyjmy się zatem zadaniom egzaminacyjnym.
  
1-Wjazd na drogę z obiektu przydrożnego.
Wjazd na drogę z leżącego przy drodze obiektu, tak jak ruszanie z pobocza, to włączanie się do ruchu (art. 17 ustawy p.r.d.), przy którym kierujący ma obowiązek ustąpienia pierwszeństwa wszystkim uczestnikom ruchu drogowego. 

2-Jazda drogami dwukierunkowymi jednojezdniowymi o różnej liczbie wyznaczonych i niewyznaczonych pasów ruchu, posiadającymi odcinki proste i łuki, wzniesienia i spadki, obniżone i podwyższone dopuszczalne prędkości.
Brzmi skomplikowanie, a tak naprawdę to jazda  elementarną dla zasad ruchu drogą (art. 2.1 ustawy Prawo o ruchu drogowym, dalej p.r.d.). Skręcając w lewo z jezdni tej drogi, niezależnie od miejsca i krętości drogi, należy ustąpić pierwszeństwa jadącym jezdnią tej drogi z kierunku przeciwnego. 

3-Jazda drogami dwukierunkowymi dwujezdniowymi o różnej liczbie wyznaczonych i niewyznaczonych pasów ruchu, posiadającymi odcinki proste i łuki, wzniesienia i spadki, obniżone i podwyższone dopuszczalne prędkości.
To tak jak poprzednio to tak naprawdę jazda elementarną dla zasad ruchu drogą jednojezdniową, tu jednokierunkową.  Przy skręcie w lewo nie ma nadjeżdżającego z kierunku przeciwnego lecz jest nadjeżdżający z prawej strony, który porusza się osobną jednokierunkową drogą w rozumieniu zasad ruchu, biegnącą w kierunku przeciwnym. Jeżeli jezdnie są oddzielone od siebie na tyle wąskim pasem, że nie ma miejsca na zatrzymanie pojazdu (brak powierzchni akumulacji) należy jechać praktycznie tak jak drogą jezndojezdniową dwukierunkową (pkt. 2). 

4-Jazda drogami jednokierunkowymi o różnej liczbie wyznaczonych i niewyznaczonych pasów ruchu.
To tak jak jazda jedną z jezdni dwujezdniowej drogi publicznej. Skręcając w lewo nie ma jednak ani nadjeżdżających  z przeciwnego kierunku, ani z prawej strony.

5-Przejazd przez skrzyżowania równorzędne (trzy- i czterowlotowe).
Skrzyżowane równorzędne to takie elementarne skrzyżowanie na którym  nie oznaczono znakami pierwszeństwa, zatem pierwszeństwo ma zawsze ten, kto nadjeżdża z prawej strony. 
Na złożonym skrzyżowaniu dróg publicznych nigdy nie przejeżdża się przez kilka skrzyżowań na raz, lecz kolejno pokonuje się  jego elementarne skrzyżowania, zwane  zwykłymi. 

6-Przejazd przez skrzyżowania oznakowane znakami ustalającymi pierwszeństwo przejazdu (znak A-7, B-20, D-1 oraz w połączeniu z tabliczkami T-6a i T-6c) określonymi w przepisach w sprawie znaków i sygnałów drogowych.
Przejazd drogami publicznymi jedno i dwujezdniowymi, z punktu widzenia zasad ruchu to zawsze jazda jednojezdniową jedno lub dwukierunkową drogą biegnącą na dowolnym skrzyżowaniu (skanalizowanym lub nie), prosto lub prawie prosto, czyli bez zaskakującego kierującego odchylenia, lub która na skrzyżowaniu zmienia swój kierunek (skręca) tak bardzo, że gdyby nie tabliczka T-6 mogłoby to zaskoczyć kierującego i ją, pomimo braku takiego zamiaru, opuścić.  Jadąc jezdnią drogi z pierwszeństwem na skrzyżowaniu kierujący nie zmienia kierunku jazdy (nie opuszcza tej jezdni) i na elementarnym dla zasad ruchu skrzyżowaniu nie zmienia pasa ruchu, a skoro tak, to nie ma podstaw do włączania kierunkowskazów.  
UWAGA: Niestety egzaminatorzy myląc kierunek jazdy z kierunkiem ruchu mają tu wymagania sprzeczne z obowiązującym prawem.   

7-Przejazd przez skrzyżowania z sygnalizacją świetlną.
Sygnalizacja   świetlna może być umieszczona na wszystkich wlotach elementarnego skrzyżowania zwykłego lub na wszystkich wlotach skrzyżowania skanalizowanego. W tym drugim przypadku sygnalizatory stawia się tylko na wlotach, gdy na takim  złożonym skrzyżowaniu nie ma powierzchni akumulacji.  Gdy takie powierzchnie istnieją, sygnalizatory muszą stać przed każdym wlotem każdego elementarnego skrzyżowania takiej złożonej budowli drogowej. 

8-Przejazd przez skrzyżowania, na których ruch odbywa się wokół wyspy.
Każde skrzyżowanie dróg publicznych może być, niezależnie od skanalizowania wlotów, skanalizowane wyspą środkową  o dowolnej wielkości i kształcie. Może mieć dowolną organizację ruchu oraz dowolną ilości i odległości od siebie elementarnych dla zasad ruchu skrzyżowań wlotowych i wylotowych. Ruch dookoła wyspy to także kolejne pokonywanie skrzyżowań zwykłych, głównie typu X lub T,  zgodnie z ich oznakowaniem poziomym i pionowym. 
UWAGA. Skanalizowane wyspą środkową skrzyżowania dróg publicznych o kierunkowej organizacji ruchu i podporządkowanych wszystkich wlotach mają bezprawnie dodany do znaków A-7 "ustąp pierwszeństwa" znak C-12 "ruch okrężny", który wg Kodeksu drogowego z 1983 roku pełni bezprawnie jedynie rolę znaku C-9, bez związku z "ruchem okrężnym" w obecnym prawem o ruchu drogowym, zgodnym z umowami europejskimi i Konwencją wiedeńską o ruchu drogowym oraz o znakach i sygnałach drogowych. 

9-Przejazd przez skrzyżowania dwupoziomowe (wjazd i zjazd).
Przejazd przez węzły drogowe to tak naprawdę jazdą drogami jednokierunkowymi, gdyż takimi są łącznice. W zasadzie występują  z pasami włączania i wyłączania.  

(...)

19. Wykonanie manewru zmiany pasa ruchu.
Manewr zmiany pasa ruchu, to manewr wjazdu na sąsiedni pas ruchu jezdni drogi jednokierunkowej lub jej części przeznaczonej dla tego samego kierunku na jezdni dwukierunkowej, po której porusza się kierujący.

20. Wykonanie manewru zmiany kierunku jazdy w prawo. 
Manewr zmiany kierunku jazdy w prawo, to manewr opuszczenia jezdni drogi z jej prawej strony (skręt w prawo z jezdni drogi), zwykle, co nie znaczy że zawsze, wymagający także zmiany kierunku ruchu pojazdu. Co do zasady wykonuje się ten manewr z prawego pasa ruchu, chyba że znaki mówią inaczej. Dla zmiany kierunku jazdy nie ma znaczenia czy dokonuje się tej zmiany na skrzyżowaniu czy poza nim i to niezależnie od krętości jezdni, także na skrzyżowaniu.  

21. Wykonanie manewru zmiany kierunku jazdy w lewo. 
Manewr zmiany kierunku jazdy w lewo, to manewr opuszczenia jezdni drogi z jej lewej strony (skręt w lewo z jezdni drogi), zwykle, co nie znaczy że zawsze, wymagający także zmiany kierunku ruchu pojazdu. Jezdnię jednokierunkową opuszcza się co do zasady ze skrajnego lewego pas ruchu, a dwukierunkową z pasa ruchu leżącego przy osi jezdni, chyba, że znaki mówią inaczej. Dla zmiany kierunku jazdy nie ma znaczenia czy dokonuje się tej zmiany na skrzyżowaniu czy poza nim i to niezależnie od krętości jezdni, także na skrzyżowaniu.   

22. Wykonanie manewru zawracania na skrzyżowaniu.
Zawracanie to określenie ogólne oznaczające jazdę w kierunku przeciwnym od dotychczasowej tą samą drogą publiczną w rozumieniu zasad ruchu, często w połączeniu z cofaniem lub opuszczeniem jezdni. Przy zawracaniu kierujący, wbrew praktyce WORD, tak jak przy włączaniu się do ruchu i cofaniu, nie ma pierwszeństwa przed nikim. Dlatego w przepisach międzynarodowych dotyczących bezpieczeństwa w ruchu drogowym zawracanie jest opisane wraz z cofaniem. Jeżeli zawracanie dokonywane jest na drodze dwujezdniowej to zwykle są to dwie osobne zmiany kierunku jazdy w lewo. 

Z powyższego jednoznacznie wynika, że zadania egzaminacyjne odnoszą się do budowli drogowych czyli do drogi publicznej i skrzyżowania dróg publicznych w rozumieniu ustawy o drogach publicznych, a nie wprost do elementarnej dla zasad ruchu drogi i skrzyżowania, co ma zasadnicze znaczenie przy wydawaniu przez egzaminatora poprawnych, także z punktu widzenia prawa, komend i poleceń.

Niestety praktyka WORD i wiedza egzaminatorów jest wciąż oparta na starym prawie drogowym z 1983 roku i nieuprawnionych wymysłach interpretacyjnych, do dziś wpływowych, współtwórców i komentatorów ówczesnego Kodeksu drogowego, w wielu ważnych dla bezpieczeństwa ruchu drogowego sprawach sprzecznych z umowami europejskimi. Ci przyuczeni do zawodu na wewnętrznych kursach w WORD specjaliści różnych dziedzin nauki i techniki, praktycznie bez związku z prawem drogowym i zasadami ruchu drogowego, nie mogą zrozumieć, że od 1998 roku w Polsce obowiązuje prawo drogowe co do podstawowych zasad ruchu proste, elementarne i zgodne z umowami europejskimi. Wciąż nie odróżniają drogi i skrzyżowania z punktu widzenia zasad ruchu od budowli drogowych, czyli dróg i skrzyżowań w rozumieniu ustawy o drogach publicznych, w tym skrzyżowania skanalizowanego, także wyspą środkową. Nie odróżniają manewru zmiany kierunku jazdy od zmiany kierunku ruchu pojazdu oraz tego, że to nie pierwszeństwo zmienia swój kierunek lecz droga z pierwszeństwem. Maja problem ze zrozumieniem tego, że przy zawracaniu, tak jak przy włączaniu się do ruchu, nikt nie ma pierwszeństwa przed nikim oraz tego, że kierunkowskazy wbrew swej nazwie nie służą do wskazywania kierunku w jakim zamierza się udać kierujący, w tym na którą stronę skrzyżowania, lecz do sygnalizowania zamiaru opuszczenia pasa ruchu

https://youtu.be/T6HLnu5R4co

https://www.google.rs/maps/@50.1198055,18.9947619,3a,90y,216.56h,58.61t/data=!3m6!1e1!3m4!1s0VtYzSGs1KWg6vcELwaMgg!2e0!7i13312!8i6656?hl=pl

Podczas egzaminu praktycznego w ruchu miejskim egzaminator wielokrotnie wydaje egzaminowanym polecenie zmiany kierunku raz mając na myśli kierunek jazdy, a innym razem kierunek ruchu.

Niedopuszczalnym jest wydawanie poleceń wykonania konkretnego manewru opisanego prawem o ruchu drogowym, jak np. zmiana kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz nakazujących łamanie prawa, jak np. zawracanie na rondzie o okrężnej organizacji ruchu i bezprawnego traktowania takiej złożonej  budowli drogowej w całości jako jednego klasycznego skrzyżowania o kierunkowej organizacji ruchu. Zawrócić można z wykorzystaniem ronda, i to nie każdego, tak jak na autostradzie wykorzystuje się do zwrócenia wiadukt. 

poniedziałek, 30 listopada 2020

350. Marek Dworak nie jest już dyrektorem MORD w Krakowie

350. Mgr Marek Dworak nie jest już dyrektorem Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Krakowie

Wieloletni dyrektor MORD w Krakowie mgr Marek Dworak przestał być szefem Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego i co zabrzmi dziwnie na moim blogu, wielka szkoda, gdyż był jednym z nielicznych, którzy w 2005 roku zauważyli rozbieżność między nowym prawem i starą praktyką w szkoleniu i egzaminowaniu kandydatów na kierowców. Opierając swoją wiedzę na prawie niemieckim, w odróżnienia od ekspertów z Warszawy, zaczynał właściwie rozumieć czym jest "ruch okrężny" w rozumieniu europejskich i polskich zasad ruchu.   

By przetrwać przez tyle lat w tej wpływowej i dochodowej koterii, był zmuszony odpuścić, ale i tak zrobił i nadal robi wiele dobrego dla poprawy BRDNiestety niweczy ten dorobek tym, że wierząc w autorytet potomków Nikodema Dyzmy z czasów PRL, bierze równocześnie czynny udział w ogólnopolskim ogłupianiu polskich kierowców, także na YT. 

   Urząd Marszałkowski nie podał przyczyny odwołania, ale sam zainteresowany tłumaczy to osiągnięciem wieku emerytalnego i potrzebą, w trudnych czasach pandemi, oddania władzy młodszym. Liczy równocześnie na to, że nadal będzie sekretarzem Małopolskiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, co mnie tym razem martwi, gdyż nadal będzie częścią koteri, która swoim działaniem zaprzecza temu czemu ma służyć. Wolę by Marek Dworak będąc na emeryturze reprezentował już tylko siebie i swoje poglądy.

 Mając taką wolność, będzie mógł opisywać prawo drogowe takim jakim ono jest, a nie propgować cudze wymysły jako zasady ruchu, które obowiazują w szkoleniu i egzaminowaniu w WORD, PORD i MORD.

Marek Dworak liczy na to, że pomimo wyPiSania go z MORD, nadal będzie gwiazdą TVP 3 i YT, czego mu tym razem szczerze życzę, pod jednym wszak warunkiem, że nie będzie robił filmików o zasadach ruchu opartych na Kodeksie drogowym z 1983 roku oraz wymysłach Zbigniewa Drexlera i Henryka Próchniewicza, których książki powiela bezkrytycznie Grupa IMAGE.  

Niech robi filmiki o bandytach i samobójcach w samochodach i na ulicach, niech piętnuje bezmyslność i bylejakość oraz wszelkie patologie, ale niech nie uczy zasad ruchu. 

Skoro nie będzie już musiał wierzyć w nieomylność ekspertów z czasów PRL, to może zacznie odróżniać kieunkek jazdy od kierunku ruchu, zrozumie że podłużny pas nie znaczy prosty i dlaczego nigdy nie zanika prawy pas ruchu jezdni na której nie oznaczono znakami pasów ruchu. Niestety szkoła krakowska, która kończy swój żywot, i tak była lepsza od wciąż trwającej warszawskiej, gdyż niby odróżnia neutralny kierunkowo "ruch okrężny" od kierunkowego.  Niestety filmiki Marka Dworaka dotyczące rond o kierunkowej organizacji ruchu pokazują jakie NIBY ma wielkie znaczenie.

Może wreszcie zacznie panu Markowi Dworakowi przeszkadzać narodzona w Krakowie patologia bezprawnego dodawania znaku C-12 do znaków A-7. Może rozumie, że  NIE MA W POLSKIM I EUROPEJSKIM PRAWIE ANI JEDNEGO PRZEPISU, który na to pozwala, ale cóż z tego skoro .......

Karuzela partyjnych nominacji kręci sie nadal w najlepsze, o czym była mowa na blogu tutaj (wpis 150).

Zobaczmy zatem kto będzie odpowiedzialnym za szkolenie i egzaminowanie kandydatów na kierowców w małopolsce. Czy na pewno człowiek o odpowiednim doświadczeniu i wiedzy w dziedzinie zasad ruchu dogowego? 

Według portalu Lovekraków.pl Marek Dworak przekazuje pałeczkę, przepraszam, kaganek oświaty, nauczycielowi geografii Pawłowi Musze, który nie jest Pawłem Muchą Zastępcą Szefa Kancelarii Prezydenta RP.

Ten Paweł Mucha zdobywał doświadczenie w dziedzinie zasad ruchu dojeżdżając do pracy w UM w Wieliczce bedąc tam kierownikiem Wydziału Edukacji  oraz w Małopolskim Kuratorium Oświaty, a wielkomiejski ruch drogowy poznawał będąc dyrektorem Zespołu Szkół Przemysłu Spożywczego w Krakowie.

 Józef Plich z PiS awansując na wojewodę małopolskiego, uczynił  Pawła Muchę dyrektorem generalnym Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego. Gdy kolejny raz wymieniono wojewodę Paweł Mucha zmienił specjalizację i stał się specem od energetyki cieplnej w PGE. Kolejna zmiana wojewody na młodego działacza PiS wymagała zmiany dyrektora na swojego, co skończyło się odwołaniem Pawła Muchy z PGE z miękkim ladowaniem w MORD. Uznano, że bez konkursu może zostać nowym Markiem Dworakiem z dwucyfrową pensją. 

Już czekam kiedy zacznie wypowiadać się na temat zasad ruchu drogowego, gdyż w naszym kraju to zajmowane stanowisko i pełniona funkcja czyni z człowieka eksperta o niepodważalnym autorytecie. 

Weźmy dla przykładu magistra po religioznawstwie, który po przyuczeniu do zawodu na wewnętrznym kursie w WORD stał się egzaminatorem WORD w Warszawie i tym samym ekspertem od zasad ruchu dogpwego.  Teraz uczyniony przez kolegów z Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym w Warszawie  rzecznikiem instruktorów ośrodków szkolenia kierowców, dąży w imieniu grupy "wsparcia"  do uznania zawodu instruktora i egzaminatora na równi z zawodem prawnika i lekarza.    

Może Marek Dworak, będąc znów wolnym człowiekiem, przypomni sobie jak miał odwagę mieć inne zdanie niż uznawani za ekspertów byli ministerialni urzędnicy bez wykształcenia z czasów słusznie minionej epoki? Niestety to oni są do dziś bardziej wpływowi w Warszawie, niż Marek Dworak w Krakowie.


sobota, 21 listopada 2020

349. Kierunkowskazy, "pierwszeństwo łamane" i sygnalizacja świetlna

Kierunkowskaz na skrzyżowaniu z "pierwszeństwie łamanym" i sygnalizacją świetlną

Ten wpis dedykuję czytelnikowi tego bloga o nicku kmg, który spytał o zgodne z obowiązującym prawem o ruchu drogowym sygnalizowanie zamiaru zmiany kierunku jazdy na kierowanym sygnalizacją świetlną skrzyżowaniu, na którym droga z pierwszeństwem zmienia swój kierunek. Podał konkretne skrzyżowanie dróg publicznych w Chrzanowie i na nim konkretne skrzyżowanie w rozumieniu zasad ruchu. 


 Skrzyżowanie ulicy Podwale z Sienną w Chrzanowie 
https://www.google.pl/maps/@50.1359409,19.402835,3a,75y,244.94h,76.14t/data=!3m6!1e1!3m4!1sKgcYbPtJAOydXfpqY0UaAw!2e0!7i13312!8i6656 

1. Czy skręcając na tym skrzyżowaniu pod wiadukt, przy czynnej sygnalizacji świetlnej, czyli zgodnie z przebiegiem drogi z pierwszeństwem i strzałką kierunkową P-8 do skręcania w prawo, należy włączyć prawy kierunkowskaz?

TAK

2. Czy skręcając na tym skrzyżowaniu pod wiadukt, tym razem przy wyłączonej sygnalizacji świetlnej, czyli zgodnie z przebiegiem drogi z pierwszeństwem i strzałką kierunkową P-8 do skręcania w prawo, należy włączyć prawy kierunkowskaz? 

NIE

3. Czy jadąc prosto w sytuacji jak wyżej, przy czynnej sygnalizacji świetlnej, należy włączyć lewy kierunkowskaz? 

NIE

4. Czy jadąc prosto w sytuacji jak wyżej, przy wyłączonej sygnalizacji świetlnej, należy włączyć lewy kierunkowskaz? 

TAK

5. Czy wymagane by było oznakowanie kierunkowe prawego pasa ruchu strzałką do skręcania w prawo pod wiadukt, gdyby nie było tam w ogóle sygnalizacji świetlnej, a droga zgodnie ze wskazaniem tabliczki T-6 zmieniałaby swój kierunek w prawo? 

NIE

6. Czy wymagane by było oznakowanie kierunkowe lewego pasa ruchu tego skrzyżowania strzałką do jazdy na wprost, gdyby nie było tam w ogóle sygnalizacji świetlnej, a droga z pierwszeństwem biegłaby, tak jak teraz, pod wiadukt? 

TAK
7. Czy znak B-31ustawiony przed skrzyżowaniem na którym droga z pierwszeństwem zmienia swój kierunek jest ustawiony właściwie, gdyż dotyczy jezdni tej drogi za zakrętem (zwężenia pod wiaduktem)?

TAK

8. Czy pojazdy jadące z ul. Siennej od strony wiaduktu na ul. Podwale z dostępnego tam tylko jednego pasa ruchu, mając możliwość jazdy w prawo lub w lewo (zgodnie z pierwszeństwem) powinny, przy czynnej sygnalizacji świetlnej, sygnalizować swoje zamiary? 

TAK 

9. Czy na skrzyżowaniu w rozumieniu zasad ruchu na którym droga z pierwszeństwem nie zmienia swojego kierunku, strzałka kierunkowa na wlocie tak rozumianego skrzyżowania wiąże się ze zmianą kierunku jazdy i obowiązkiem włączenia przed wjazdem kierunkowskazu?

TAK 

10. Czy wjeżdżając na duże rondo lub skrzyżowanie dróg publicznych z centralną wyspą i obowiązkiem objeżdżania tej wyspy  z jej prawej strony, z zamiarem jazdy na jego lewą stronę, widząc na jezdni dolotowej strzałkę do skrętu w lewo, należy przed wjazdem na rondo włączyć lewy kierunkowskaz? 

NIE


Tym razem odpowiedzi są krótkie, jednoznaczne i całkowicie zgodne z obowiązującym od 20 lat w Polsce i Polskę prawem o ruchu drogowym. Wątpiących, wnikliwych, mających inne zdanie czyli uczonych zasad ruchu wg prawa korporacyjnego wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego zapraszam do dalszej lektury. 

1. Art. 22 tej ustawy nie mówi nic o skrzyżowaniach, zakrętach, zjazdach, drogach z pierwszeństwem, także tych które zmieniają swój kierunek na skrzyżowaniach, o drogach wewnętrznych, drogach dojazdowych i drogach gruntowych, o drogach wielojezdniowych i skrzyżowanych skanalizowanych, w tym typu rondo.

2. Art. 22 ustawy PRD od zawsze mówi jedynie o zmianie pasa ruchu lub kierunku jazdy. Nie mówi też o kierunku ruchu pojazdu, bo o nim jest mowa w art. 25 tej samej ustawy, co wprost świadczy o tym, że kierunek ruchu i kierunek jazdy nie są tym samym. 
  
3. Kierunkowskazów używa się do sygnalizowania zamiaru opuszczenia pasa ruchu, czyli podłużnego pasa jezdni (biegnącego wzdłuż zgodnie z przebiegiem jezdni, a nie prosto) drogi po której porusza się kierujący. Czynić to można w celu wjazdu na sąsiedni pas ruchu (zmiana pasa ruchu), albo w celu zawrócenia lub opuszczenia jezdni z jej lewej lub prawej strony (zmiana kierunku jazdy). 

4. Kierunkowskazy nie służą ani do wskazywania kierunku w jakim zamierza się udać kierujący, ani strony skrzyżowania. 

5. Treść tabliczki T-6 jest częścią znaku ustalającego pierwszeństwo na skrzyżowaniu w przypadku nietypowej, a zatem mogącej zaskoczyć kierującego, zmiany przebiegu drogi z pierwszeństwem. Nie wskazuje zatem zmiany przebiegu pierwszeństwa lecz drogi z pierwszeństwem, która  na skrzyżowaniu zmienia swój kierunek. 

7. Tabliczka T-6 musi być zamontowana na wszystkich wlotach skrzyżowania, pomimo że niebezpieczny przebieg drogi z pierwszeństwem może dotyczyć tylko jednego z wlotów.

8. Nietypowy przebieg jezdni drogi z pierwszeństwem może, ale nie musi, być oznaczony znakami drogowymi w postaci linii prowadzących oraz linii krawędziowych.

9. Strzałki kierunkowe (znak P-8) malowane na jezdni od 20 lat nie mają związku z kierunkiem jazdy lecz z kierunkiem ruchu pojazdu. Wskazują kierunki w jakich można pojechać z danego pasa ruchu, przy czym jadąc pasem ruchu oznaczonym znakiem jednoimiennym, kierujący porusza się we wskazanym strzałką kierunku bez jego opuszczania.

10. Skrzyżowanie na którym droga z pierwszeństwem zmienia swój kierunek może być w wyjątkowych sytuacjach kierowane sygnalizacją świetlną.

11. Przy czynnej sygnalizacji świetlnej znaki drogowe ustalające pierwszeństwo, wraz z tabliczkami T-6, przestają mieć jakiekolwiek znaczenie. Dla kierujących po prostu przestają istnieć. 

12. Sygnalizacja nie ma wpływu na znaki pionowe inne niż ustalające pierwszeństwo oraz na oznakowanie poziome, zatem gdy przebieg jezdni drogi zmieniającej swój kierunek oznaczono znakami poziomymi (linie prowadzące i linie krawędziowe zmieniającej swój kierunek jezdni drogi), sygnalizacja musi być zgodna z jej przebiegiem i zwykle jest wówczas kierunkowa, a nie ogólna. Warto zwrócić uwagę na to, że przy czynnej sygnalizacji oznaczona znakami poziomymi droga zmieniająca swój kierunek jest po prostu drogą, już bez pierwszeństwa. 

Opracował Ryszard R. Dobrowolski

niedziela, 15 listopada 2020

348. "Skrzyżowanie o ruchu okrężnym" NIE jest RONDEM


 "Skrzyżowanie o ruchu okrężnym" 
wg ustawy Prawo o ruchu drogowym

To opracowanie dedykuję Anonimowi który ukrywa się pod nickiem "sammler" (https://www.youtube.com/channel/UCpoV_ErSIjUfYt842eevfNA/about), a który nie życzy sobie, by jego bardzo sympatyczny awatar będący uzupełnieniem identyfikatora w postaci "nicka" gościł na początku tego opracowania.   
Jak niewielu innych, zauważając różnice między obowiazujacym prawem i praktyką w jego stosowaniu, usiłuje wytłumaczyć sobie obowiązujące zasady ruchu drogowego. Niestety założył przy tym, w sposób nieuprawniony, że ustawa Prawo o ruchu drogowym posługuje się zasadą fikcji prawnej, czyli że uznaje za istniejące fakty, które w rzeczywistości nie istnieją.

Aby nie być gołosłownym odsyłam zainteresowanych, zgodnie z życzeniem tajemniczego Anonima, na stronę sympatycznego Pana Jacka, gdzie w dyskusji ze mną "sammler" przedstawiał swoje stanowisko: https://youtu.be/CGjUfwkMElQ.

By zrozumieć obowiązujące od 20 lat proste i jednoznaczne prawo o ruchu drogowym, co do zasad ruchu zgodne z prawem europejskim, wystarczy zapomnieć o starym Kodeksie drogowym z 1983 roku oraz wymysłach interpretacyjnych jego wpływowych do dziś współtwórców i komentatorów, na których to wymysłach wciąż opiera się praktyka w szeroko rozumianej edukacji komunikacyjnej naszego społeczeństwa. 

Faktem jest, że przepisy ruchu drogowego odnoszą się co do zasady do dróg publicznych w rozumieniu ustawy o drogach publicznych, co wcale nie jest równoznaczne z tym, że każda droga publiczna jest drogą w rozumieniu zasad ruchu, bowiem przepisy dotyczące zasad ruchu drogowego są elementarne. 

Droga w rozumieniu zasad ruchu jest dla kierującego tą droga po której się aktualnie porusza, zatem jednojezdniowa jedno lub dwukierunkowa wraz ze znakami dotyczącymi jezdni tej drogi.

Mówiąc o definicjach drogi i skrzyżowania w rozumieniu zasad ruchu, zmienionych w stosunku do obowiązujących w latach 1984-1997, nie sposób nie wspomnieć o elementarnym dla zasad ruchu "skrzyżowaniu o ruchu okrężnym". Jest o nim mowa w art. 24.7.3 ustawy Prawo o ruchu drogowym z 1997 roku oraz w art. 11.8 Konwencji wiedeńskiej w tej samej sprawie. Wg Konwencji "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" to "skrzyżowanie z ruchem okrężnym". 

Czym jest "ruch okrężny" obowiązujący na elementarnym dla zasad ruchu skrzyżowaniu, powinno to być dla każdego kierowcy oczywiste, gdyż jest to określenie związane z jednym z najniebezpieczniejszych manewrów na drodze, a mianowicie z wyprzedzaniem pojazdów silnikowych na niekierowanym elementarnym dla zasad ruchu skrzyżowaniu zwanym zwykłym. 

Skrzyżowaniem zwykłym jest skrzyżowanie jednojezdniowych, zwykle dwóch, dróg publicznych, bez wysepek i pasów dzielących na wlotach oraz bez kanalizującej ruch wyłączonej z ruchu wyspy środkowej lub innej centralnej przeszkody.

Rys. 1
Przykłady skrzyżowań wg  zasad ruchu (skrzyżowania zwykłe spełniające wymagania art. 2.10 ustawy PRD)

W obowiązującej od 20 lat ustawie Prawo o ruchu drogowym, zgodnej z Porozumieniami europejskimi z roku 1971, które stanowią uzupełnienie Konwencji o ruchu drogowym podpisanej w Wiedniu w 1968 roku zmieniono, w stosunku do poprzedniej ustawy z 1983 roku, definicję drogi i niejako automatycznie definicję skrzyżowania z punktu widzenia elementarnych zasad ruchu drogowego.

Także znak C-12 "ruch okrężny" jest w polskim prawie od dwóch dekad wprost odpowiednikiem międzynarodowego znaku D,3 "compulsory roundabout" wg Konwencji wiedeńskiej o znakach i sygnałach drogowych. 

Powiadamia on kierującego przed wjazdem na skrzyżowanie wlotowe dowolnej co do kształtu i wielkości okrężnie zorganizowanej budowli drogowej z centralną przeszkodą, czyli zgodnie z zasadami "ruchu okrężnego", że ruch na tym skrzyżowaniu nie odbywa się kierunkowo w lewo, w prawo lub na wprost z prawej strony wyspy środkowej, lecz okrężnie, dookoła widocznej przed kierującym wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku. 

Okrężnie, czyli bezkierunkowo w pętli bez końca wokół wyłączonej z ruchu centralnej przeszkody, przy ruchu prawostronnym, przeciwnie do ruchu wskazówek zegara (rys. 2).
Rys. 2
Skrzyżowania zwykłe typu T i X wlotowe na budowlę zorganizowaną zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny"

Należy uświadomić sobie, że od dwóch dekad znak C-12 nie jest już symbolem ronda. Nie jest też znakiem nakazu kierunku jazdy z prawej strony wyspy środkowej ronda, czyli odpowiednikiem znaku C-9, jakim go uczyniono bezprawnie w 1983 roku.

W obowiązującym w Polsce i Europie prawie o ruchu drogowym znak "(obowiązujący) ruch okrężny" jest osobno opisanym znakiem nakazu. Znak ten nie należy nawet do znaków nakazu jazdy we wskazanym znakiem kierunku, do których to znaków należą  nasze znaki C-1 do C-11. 

Zgodnie §36.1 rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych samotny znak C-12 "ruch okrężny" powiadamia kierujących  na wlocie skrzyżowania o obowiązującym "ruchu okrężnym" i obowiązku stosowania się do jego zasad (patrz Konwencja)  wskazując równocześnie kierunek "ruchu okrężnego". Tym którzy nie wiedzą czym jest "ruch okrężny" znaczenie znaku opisuje jego dyspozycja. 

Neutralność kierunkowa "ruchu okrężnego" wynika z tego, że jadąc okrężnie biegnącą bez końca jednokierunkową jezdnią nie wjedzie się na jezdnię żadnej z dróg wylotowych. By to uczynić należy zmienić kierunek jazdy w prawo, czyli zgodnie z art. 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym opuścić jezdnię z jej prawej strony, co jest co do zasady dozwolne tylko z prawego pasa ruchu. 

Nie można skręcić z tej jezdni w prawo z lewego pasa oraz opuścić jej z jej lewej strony (zmienić kierunek jazdy w lewo), ponieważ po jej lewej stronie jest wyłączona z ruchu wyspa środkowa lub centralny plac o czym jest mowa w dyspozycji znaku C-12.

Jeżeli przez wyspę środkową lub plac przebiega jezdnia, nie może być mowy o "ruchu okrężnym" przy którym jezdnia biegnie od każdego wlotu zawsze okrężnie dookoła wyspy lub placu, a zatem i o znaku C-12 na wlotach takiej budowli. Podobnie jest, gdy przynajmniej na jednym z kierunków ustalono znakami pierwszeństwo. Chodzi tu o złożone skrzyżowania z rozsuniętymi wlotami, kanalizującą ruch centralną wyspą i pierwszeństwem w ciągu jednej z dróg lub ulic. 

Kiedy powstał ten przepis nie było jeszcze w Polsce budowli typu rondo o kierunkowej organizacji ruchu i podporządkowanych wszystkich wlotach, w tym rond odśrodkowych, spiralnych i turbinowych. 

Dlatego gdy przynajmniej na jednym z kierunków przebieg jezdni i jej pasów ruchu jest kierunkowy, czyli jezdnia biegnie od wlotu do wylotu, dodawanie do znaków A-7 "ustąp pierwszeństwa" znaku C-12 jest równie nieuprawnione. 

Wbrew wymysłom z czasów obowiązywania Kodeksu drogowego z 1983 roku "ruch okrężny" w rozumieniu nakazu znaku C-12 nie jest permanentną zmianą kierunku jazdy w lewo przy wyspie z włączonym jeszcze przed wjazdem lewym kierunkowskazem, gdyż tak jest wtedy, gdy pasy ruchu biegną od wlotu do wylotu, a nie jedynie okrężnie.


Wjeżdżając na okrężnie zorganizowaną budowlę drogową, która jako jedyna jest uprawniona do oznakowania jej wszystkich wlotów znakiem C-12 "ruch okrężny", oczywiście bez strzałek kierunkowych na wlotach, kierujący pokonuje jej skrzyżowanie wlotowe bez włączania kierunkowskazów, gdyż jest to kontynuacja dotychczasowej jazdy bez opuszczania jezdni i pasa ruchu. 

Niestety w Polsce w 2005 roku narodziła się w Krakowie patologia, porównywalna do bezprawnego domalowywania strzałek kierunkowych na wlotach neutralnie kierunkowo, czyli okrężnie zorganizowanych budowli drogowych, oparta na tym samym błędnym założeniu z czasów obowiązywania Kodeksu drogowego z 1983 roku, że budowla typu rondo jest w całości, z punktu widzenia zasad ruchu, jednym zwykłym skrzyżowaniem o kierunkowej organizacji ruchu, tyle tylko, że z wyspą na środku, które gdyby takim było nie mogłoby mieć podporządkowanych wszystkich wlotów. 

Ten nieuprawniony niczym wymysł wynika z braku świadomości tego, że tak jak pas zieleni dzieli jezdnię na dwie osobne, tak każda wyspa dzieląca jezdnię na wlotach i na środku skrzyżowania, dzieli tak skanalizowane skrzyżowanie na skrzyżowania zwykłe, elementarne dla zasad ruchu. 
 
Ta patologia polega na bezprawnym dodawaniu do znaku A-7, stawianego na wszystkich wlotach kierunkowo zorganizowanego skanalizowanego wyspą środkową skrzyżowania dróg publicznych, znaku C-12, na co nie pozwala żaden przepis!!! Zarówno twierdzenie, że "ruch okrężny" można nakazać znakiem C-1 lub C-9 stawianym na wyspie oraz powoływanie się przy tym na §36.2 rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych jest totalną bzdurą i manipulacją opartą na wymysłach z 1983 roku (rys. 3).


Rys. 3
Wbrew tym manipulacjom znakami C-1 lub C-9 nie można nakazać "ruchu okrężnego" 
w rozumieniu dyspozycji znaku C-12
 
Dodanie znaku A-7 do znaku C-12 zostało uzgodnione w Genewie w 1971 roku, i miało na celu odwrócenie, przy prawostronnym ruchu okrężnym, pierwszeństwa z prawej na pierwszeństwo z lewej strony. 

Okrężnie zorganizowana budowla może mieć dowolną wielkość, dowolny kształt, dowolną ilość elementarnych skrzyżowań w rozumieniu zasad ruchu (art. 2.10 ustawy Prawo o ruchu drogowym), na dodatek oddalonych od siebie na dowolną odległość. Najpopularniejsze są budowle typu rondo, co nie znaczy, że okrężnie można zorganizować tylko ronda, albo że np. kwadratowy skwer lub rynek w mieście, na którym obowiązuje "ruch okrężny", jest rondem.

Na małych okrężnie zorganizowanych budowlach drogowych elementarne dla zasad ruchu skrzyżowania sąsiadują ze sobą bezpośrednio, zatem nie ma między nimi odcinków przeplatania, a skoro tak, to powinny być co do zasady budowane tylko jako jednopasowe. 

Niestety pokutujące od czasów PRL do dziś przeświadczenie, że przy "ruchu okrężnym" jezdnie i pasy ruchu biegną kierunkowo na wprost od wlotu do wylotu, nawet gdy zaprzecza temu ich oznaczenie poziome, prowadzi do budowy małych rond o dwóch pasach ruchu na wlotach, obwiedni i wylotach, prowokując do zabronionej prawem zmiany kierunku jazdy w prawo wprost z lewego pasa ruchu okrężnie biegnącej jezdni, co jest główną przyczyną wypadków i kolizji na okrężnie zorganizowanych budowlach drogowych.

Niestety, skoro nie ma  miejsca do zmiany pasa ruchu na obwiedni, kierujący chcąc wjechać na prawy pas ruchu musi go zmienić na skrzyżowaniu wlotowym okrężnie zorganizowanej budowli drogowej. Jest to sprzeczne z obowiązującym prawem i niebezpieczne, niestety wymuszone brakiem miejsca i czasu na właściwe sygnalizowanie zamiaru zmiany pasa ruchu i zmiany kierunku jazdy, czyli dwóch osobnych manewrów. 

To przede wszystkim brak właściwej wiedzy wykładowców akademickich odpowiedzialnych za edukację projektantów budowli drogowych oraz stałej organizacji ruchu, dla których ważniejsza od prawa jest sprzeczna z nim praktyka wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego w zakresie szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców, instruktorów ośrodków szkolenia oraz przyszłych egzaminatorów.  

Traktowanie ruchu okrężnego jako zmianę kierunku jazdy w lewo przy wyspie jest pokazywane jako poprawne w podręcznikach do nauki jazdy wydawnictwa Grupa IMAGE z Warszawy, która jak na ironię ściśle współpracuje w zakresie poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach z Ministerstwem Infrastruktury,  Biurem Ruchu Drogowego KG Policji i Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego w Warszawie (rys. 4). 

Rys. 4
Jazda na wprost przez budowlę typu rondo o okrężnej organizacji ruchu
Sprzeczny z obowiązującym prawem rysunek z książki 
"Jedź bezpiecznie B" 
wg H. Próchniewicza wyd. Grupa IMAGE po 2005 roku

Na kolejnym rysunku z książki wg H. Próchniewicza pokazano jako poprawną, zabronioną prawem zmianę kierunku jazdy w prawo wprost na lewy pasa ruchu, na dodatek zakończoną na prawym pasie ruchu drogi wylotowej (rys. 5).

Rys. 5
Jazda na lewą stronę budowli typu rondo o okrężnej organizacji ruchu
Sprzeczny z obowiązującym prawem rysunek z książki 
"Jedź bezpiecznie B" 
wg H. Próchniewicza wyd. Grupa IMAGE po 2005 roku

Nie tylko kandydaci na kierowców, ale także kandydaci na instruktorów jazdy w ośrodkach szkolenia kierowców oraz kandydaci na egzaminatorów uczą się zasad ruchu drogowego w oparciu o sprzeczne z obowiązującym prawem o ruchu drogowym książki nieżyjącego już działacza LOK płk. Henryka Próchniewicza oraz byłego peerelowskiego ministerialnego urzędnika, współautora sprzecznego z prawem europejskim Kodeksu drogowego z 1983 roku, Zbigniewa Drexlera. 

Swoją edukację wspomagają filmami opartymi na wymysłach interpretacyjnych dotyczących starego, zmanipulowanego Kodeksu drogowego z czasów stanu wojennego. Należą do nich np. filmy autorstwa inż. Zbigniewa Lisowskiego (rys. 6). 

Rys. 6
Kadr z filmu 
(https://www.youtube.com/watch?v=1lguGfxiIVk)

Uczący łamie obowiązujące prawo, bowiem zmienia kierunek jazdy w prawo wprost z lewego pasa ruchu okrężnie biegnącej jezdni wjeżdżając na lewy pas ruchu drogi wylotowej. 

Takie zachowanie mają usprawiedliwiać nieuprawnione strzałki kierunkowe na wlotach okrężnie zorganizowanej budowli drogowej, zaprzeczające wprost neutralności kierunkowej "ruchu okrężnego", z czego autor najwyraźniej nie zdaje sobie sprawy. Na innych filmach włacza kierunkowskazy sygnalizujac zamiar zmiany kierunku ruchu pojazdu, czego się nie sygnalizuje, bowiem art. 22. ustawy Prawo o ruchu drogowym wymaga sygnalizowania jedynie zamiaru zmiany pasa ruchu lub kierunku jazdy. 
 
Na nieco większych okrężnie zorganizowanych budowlach drogowych można zastosować szeroki pas ochronny wyspy środkowej, przejezdny tylko dla tylnych osi długich pojazdów lub nieoznaczone znakami drogowymi dwa pasy ruchu okrężnie biegnącej jezdni, pozostawiając wloty i wyloty jako jednopasowe, co ma miejsce np. na tzw. rondach semi-dwupasowych.

Na dużych okrężnie zorganizowanych budowlach z odcinkami przeplatania między elementarnymi skrzyżowaniami okrężnie zorganizowanej budowli drogowej, kierujący może, przy małym natężeniu ruchu, zmienić na tych odcinkach pas ruchu. Dlatego takie budowle o okrężnej organizacji ruchu powinny mieć jedno lub dwupasowe wloty, dwa oznaczone znakami pasy ruchu na okrężnie biegnącej jezdni, i jednopasowe wyloty, by nie prowokować jadących lewym pasem okrężnie biegnącej jezdni do zabronionej prawem zmiany kierunku jazdy w prawo wprost z lewego pasa ruchu. Dotyczy to także skrzyżowań na których droga z pierwszeństwem zmienia swój kierunek.

Na bardzo dużych budowlach o trzech i więcej oznaczonych znakami okrężnie biegnących pasach ruchu powinna być stosowana sygnalizacja świetlna. Ułatwia ona zmianę pasa ruchu na prawy pas przed zjazdem z okrężnie biegnącej jezdni. 

Jadąc dookoła wyspy lub placu nie opuszczając okrężnie biegnącej jezdni ani jej pasa ruchu, co do zasady prawego (art. 16.4 ustawy Prawo o ruchu drogowym), nie ma podstaw do włączania kierunkowskazów.  Włącza je jedynie wtedy gdy zamierza zmienić pas ruchu lub opuścić jezdnię z jej prawej strony.

Jadący okrężnie biegnącą jezdnią zbliża się kolejno do elementarnych skrzyżowań okrężnie zorganizowanej budowli drogowej. Skoro pasy ruchu oznaczono jako biegnące okrężnie, nie ulega wątpliwości, że tak jak podłużne pasy biegnie jezdnia, zadając kłam tezie, że samo domalowanie strzałek kierunkowych na wlotach dyscyplinuje kierujących i zmienia przebieg jezdni z ruchu okrężnego na kierunkowy, zaprzeczając nakazowi znaku C-12 "ruch okrężny" i temu co oznaczono znakami na jezdni. Domalowanie strzałek wymaga równoczesnej zmiany oznakowania poziomego i pionowego.

Wg ogólnych zasad ruchu (art. 25 ustawy Prawo o ruchu drogowym) każdy kierujący ma obowiązek zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi zbliżającemu się do skrzyżowania z prawej strony, czyli przy "ruchu okrężnym"  od strony znaku C-12. 

Zgodnie z obowiązującymi zasadami ruchu drogowego zmiana pasa ruchu może odbywać się na odcinkach przeplatania, a opuszczenie okrężnie biegnącej jezdni, zgodnie z art. 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym, co do zasady, tylko z prawego pasa ruchu. Lewy pas ruchu okrężnie biegnącej jezdni służy wyłącznie do omijania i wyprzedzania innych kierujących, co dla zapewnienia bezpieczeństwa powinno być ograniczone do niezbędnego minimum. 

Kontynuowanie jazdy dookoła wyspy lub placu okrężnie biegnącą jezdnią, zatem bez opuszczania jezdni, jest jazdą bez zmiany kierunku jazdy w rozumieniu art. 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Gdyby prawy pas ruchu biegł na wprost do wylotu, z czym mamy do czynienia przy kierunkowej organizacji ruchu, wtedy jazda w lewo z prawego pasa ruchu byłaby zabronioną prawem zmianą kierunku jazdy w lewo wprost z prawego pasa ruchu. Przy "ruchu okrężnym" nie ma to miejsca, gdyż jezdnia zawsze biegnie bezkierunkowo okrężnie dookoła wyspy lub placu.

Cofnijmy się nieco w czasie, by historia pomogła zrozumieć teraźniejszość. 

Ideą "ruchu okrężnego", powszechnie znanego na świecie rozwiązania komunikacyjnego, wymyślonego w USA na początku ubiegłego wieku przez Williama Phelpsa Eno, było i jest wyeliminowanie niebezpiecznych lewoskrętów oraz zminimalizowanie ilości miejsc w których przecinają się kierunki ruchu. 

Ten pomysł został poprzedzony wymyśleniem, tak oczywistej dziś, drogi jednokierunkowej, dlatego "ruch okrężny" najpierw nazwano "one way rotary system", czyli "system jednokierunkowej okrężnej drogi", co wprost wyjaśnia jego ideę. 

Dziś w USA i na świecie to rozwiązanie nosi nazwę "traffic circle", czyli "ruch okrężny", a w Wielkiej Brytanii od 1928 roku, dość nieszczęśliwie dla laików, "roundabout" o tym samym znaczeniu. Dyspozycja międzynarodowego znaku D,3 "compulsory roundabout" oznacza "obowiązujący ruch okrężny", a nie "obowiązkowe lub nakazane rondo". 

To rozwiązanie jest stosowane w Europie nieprzerwanie od ponad wieku, więc czas najwyższy, by wreszcie zapomnieć o wymysłach z czasów stanu wojennego i przewodniej siły jednej partii, i zrozumieć jego genialnie proste zasady. 

Niestety w 1983 roku stworzono w Polsce, w wielu ważnych sprawach sprzeczny z prawem europejskim Kodeks drogowy o którym, pomimo zmiany prawa w 1997 roku na zgodne z europejskim, wielu wpływowych "ekspertów" z korzeniami w PRL wciąż nie może zapomnieć.

Duże natężenie ruchu powoduje blokowanie się skrzyżowań wlotowych okrężnie zorganizowanych budowli drogowych z pierwszeństwem na wlotach z prawej strony. 

Dlatego, by temu zaradzić, w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku postanowiono odwrócić w Europie świętą zasadę pierwszeństwa z prawej na pierwszeństwo z lewej na wszystkich wlotowych skrzyżowaniach okrężnie zorganizowanych budowli drogowych oznaczonych samotnym znakiem "obowiązujący ruch okrężny", czyli naszym znakiem C-12. 

Uczyniono to jedynie odpowiednim zapisem w prawach krajowych państw sygnatariuszy Porozumień europejskich, zatem bez zmiany piktogramu znaku, co spowodowało ogromny bałagan oraz liczne kolizje i wypadki, gdyż nie wszyscy kierowcy znali nowe ustalenia. 

W Polsce, co wielu zdziwi, pierwszeństwo z lewej na wlotach okrężnie zorganizowanych budowli drogowych oznaczonych na wlotach samotnymi znakami nakazu "ruch okrężny" obowiązywało, pomimo nowych uzgodnień powziętych jeszcze w 1971 roku, aż do końca roku 1983. 

W 1971 roku sygnatariusze Porozumień europejskich stanowiących uzupełnienie Konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym postanowili, że w całej Europie, zachowując wszystkie zasady "ruchu okrężnego", pierwszeństwo na wlotowych skrzyżowaniach budowli zorganizowanych wg tych zasad, będzie regulowane dodaniem od góry do znaku "obowiązujący ruch okrężny" znaku "ustąp pierwszeństwa" lub zamiennie znaku STOP, dając priorytet temu kto na skrzyżowanie wlotowe, czyli o ruchu okrężnym, już wjechał, oczywiście bez wymuszenia pierwszeństwa. Chodziło o to, by wymusić zmniejszenie prędkości na obwiedni i zachowanie szczególnej ostrożności przed zbliżaniem się do kolejnych wlotów. Przy poprzedniej regulacji i wg obecnej sprzecznej z obowiązującym prawem praktyki, będący na obwiedni mieli bezwzględne pierwszeństwo na obwiedni i popisując się szybką jazdą po łuku terroryzowali kierujących którzy wjeżdżali na skrzyżowanie wlotowe powolnymi lub długimi pojazdami. 

Znak "ustąp pierwszeństwa" lub zamiennie STOP dodany do znaku "obowiązujący ruch okrężny" nie jest samodzielnym znakiem stawianym na skrzyżowaniu przed drogą z pierwszeństwem, gdyż takiej na "skrzyżowaniu o ruchu okrężnym" po prostu nie ma. Nie ma zatem na obwiedni  znaku D-1 lub A-6.

Zgodnie z umowami europejskimi ten znak odwraca pierwszeństwo, a tym samym mówi że nie ma pierwszeństwa zbliżający się do skrzyżowania od strony znaku C-12. Co ważne, nakłada równocześnie obowiązek ustąpienia pierwszeństwa temu kto na skrzyżowanie wlotowe już wjechał, by mógł je swobodnie opuścić. 

Szukając analogii można przyrównać to do pierwszeństwa pieszego na przejściu dla pieszych. Ustępuje pierwszeństwa zanim wejdzie, 
ale gdy już jest na przejściu nie wymuszając pierwszeństwa, ma pierwszeństwo. 

Celem tego rozwiązania było i jest do dziś zapobieżenie blokowania się wlotów, zachowanie szczególnej ostrożności przez zbliżających się do do każdego wlotowego skrzyżowania z obu jego stron, oraz prawo do swobodnego opuszczenia skrzyżowania wlotowego.  

Przy "ruchu okrężnym" każd droga wlotowa, niezależnie od tego czy do znaku C-12 dodano znak A-7 (lub wg Porozumień i Konwencji zmiennie znak STOP) zawsze biegnie od wlotu dalej okrężnie w pętli bez końca, zatem prowadzone niekiedy dywagacje na temat 20 metrowego odcinka drogi na obwiedni, w związku z  utworzeniem skrzyżowania, są bezprzedmiotowe. Droga na obwiedni jest kontynuacją jednej, jeżeli jest tylko jeden wlot, lub wszystkich dróg wlotowych na okrężnie zorganizowaną budowlę drogową tworząc na każdym wlocie i wylocie osobne skrzyżowania. 

Nieuprawnioną jest także teza, wg której nie da się oznaczyć okrężnie zorganizowanej budowli drogowej samotnymi znakami C-12. Żadne prawo tego nie zabrania ani w Polsce, ani na świecie. W 2003 roku ograniczono to, bez jakiejkolwiek podstawy prawnej,  rozporządzeniem technicznym, na dodatek pomijając znak B-20 STOP.  

Dyspozycja tego C-12 odnosi się wprost do niego, a §36.2 dopuszcza jedynie i tłumaczy znaczenie znaku A-7 dodanego do znaku C-12, NIE ODWROTNIE.

Równie nieuprawnioną tezą jest ta, wg której nie można oznaczyć kierunkowo zorganizowanej budowli typu rondo samotnymi znakami A-7 "ustąp pierwszeństwa".

Oczywiście, że można, gdyż oznacza się tym znakiem każde z osobna elementarne dla zasad ruchu skrzyżowanie złożonej ze zwykłych skrzyżowań budowli drogowej, pamiętając o obowiązku oznaczania drogi z pierwszeństwem znakiem D-1.

Żadne skanalizowane skrzyżowanie dróg publicznych w rozumieniu ustawy o drogach publicznych i przepisów budowlanych, nie jest w całości jednym skrzyżowaniem w rozumieniu zasad ruchu, zarówno wg polskiego jak i międzynarodowego prawa o ruchu drogowym.  

Na koniec odniosę się do noweli Konwencji wiedeńskiej z 2006 roku, której do dziś dnia nie przetłumaczono i nie ogłoszono w Dzienniku Ustaw, co czyni, że nie jest częścią polskiego prawa. Ponieważ Polska jest sygnatariuszem Porozumień europejskich stanowiących uzupełnienie tej Konwencji, taka sytuacja jest, pomimo deklaracji o trosce o poprawę BRD, kolejną kpiną z prawa i obywateli.  

Partykularne interesy grupy wpływowych ekspertów z czasów minionej epoki, dla których obowiązującym prawem jest wciąż Kodeks drogowy z 1983 roku, okazują się ważniejsze od ciążących na państwie obowiązków. Niekończące się dyskusje o ruchu okrężnym, o skrzyżowaniach, o kierunku jazdy i kierunku ruchu oraz ich zmianie, błędy w szkoleniu i egzaminowaniu, prewencji oraz oznakowaniu dróg, biorą się właśnie z tej samowoli i bylejakości. 

W noweli jest zmieniony zapis dotyczący znaku nakazu D,3, oparty na Porozumieniach europejskich z 1971 roku, który brzmi następująco:

Sign D,3 ‘COMPULSORY ROUNDABOUT’, shall notify drivers that they must follow the direction at the roundabout indicated by the arrows. If the roundabout is indicated by the sign D,3 together with the sign B,1 or B,2, the driver in the roundabout has priority. 

Popularny tłumacz, posługując się językiem potocznym, przetłumaczy  przepis Konwencji następująco i niestety wadliwie:

Znak nakazu D,3 „RONDO” informuje kierowców, że na rondzie muszą kierować się zgodnie z kierunkiem wskazanym strzałkami. Jeżeli rondo jest oznaczone znakiem D,3 razem ze znakiem B,1 lub B,2,  pierwszeństwo ma kierujący będący na rondzie .

Słowo "roundabout" w fachowym angielskim od 1928 roku, w zależności od kontekstu, może oznaczać rondo (budowlę), ruch okrężny (organizację ruchu) lub skrzyżowanie z ruchem okrężnym (wlotowe skrzyżowanie na budowlę zorganizowaną wg zasad ruchu okrężnego). To tak jak z cylindrem lub zamkiem. Nie każdy cylinder jest nakryciem głowy i nie każdy zamek jest warownią. 

Tu oznacza "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" czyli wlotowe okrężnie zorganizowanej budowli drogowej. Zatem powyższy zapis noweli Konwencji z 2006 roku w języku polskim powinien brzmieć następująco:

Znak D,3 „OBOWIĄZUJĄCY RUCH OKRĘŻNY” powiadamia kierujących, że na skrzyżowaniu z ruchem okrężnym muszą poruszać się zgodnie z kierunkiem wskazanym strzałkami na znaku. Jeżeli skrzyżowanie z ruchem okrężnym jest oznaczone znakiem D,3 (obowiązujący ruch okrężny) razem ze znakiem B,1 (ustąp pierwszeństwa) lub B,2 (znakiem STOP), z pierwszeństwa korzysta kierujący, który znajduje się na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym. 

"Jeżeli" oznacza że, przy samotnym znaku D,3 pierwszeństwo ma wjeżdżający na skrzyżowanie z ruchem okrężnym od strony tego znaku, przy ruchu prawostronnym z prawej strony. 

Łatwo to zweryfikować, porównując ten sam zapis w oficjalnej rosyjskiej wersji językowej:

Знак D,3 "ОБЯЗАТЕЛЬНОЕ КРУГОВОЕ ДВИЖЕНИЕ" указывает водителям, что они обязаны следовать в направлении стрелок. Если перекресток с круговым движением обозначен знаком D,3 в сочетании со знаком В,1 или В,2, то водитель, находящийся на перекрестке с круговым движением, пользуется преимущественным правом проезда. 

Znak D,3 "obowiązujący ruch okrężny" powiadamia kierujących, że są oni obowiązani poruszać się zgodnie ze wskazaniem strzałek. Jeżeli skrzyżowanie z ruchem okrężnym  jest oznaczone znakiem D,3 w połączeniu ze znakiem B,1 lub B,2, to pierwszeństwo ma kierujący znajdujący się na skrzyżowaniu z ruchem okrężnym.

Znak "obowiązujący ruch okrężny" powiadamia kierujących o okrężnej organizacji ruchu i wskazuje kierunek "ruchu okrężnego". Zobowiązuje kierującego do przestrzegania zasad tej organizacji ruchu, co dla wielu jest niestety do dziś czymś równie niezrozumiałym jak to, że określenie "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" nie jest synonimem budowli typu rondo.

"Skrzyżowanie o ruchu okrężnym" to każde z osobna wlotowe skrzyżowanie na dowolną co do wielkości i kształtu skanalizowaną centralną przeszkodą budowlę drogową o okrężnej organizacji ruchu. Jest to skrzyżowanie, przy jednym wlocie, tej samej drogi posiadającej jezdnię z sobą samą, co jest możliwe tylko przy "ruchu okrężnym".


Budowla typu rondo o okrężnej organizacji ruchu nie musi być nawet skrzyżowaniem dróg publicznych. Nie jest nim gdy jest np. pętlą do zawracania, końcową lub przelotową na tej samej drodze (rys. 7).
Rys.7
Przelotowa pętla do zawracania nie jest skrzyżowaniem dróg publicznych.
Ta składa się z dwóch "skrzyżowań o ruchu okrężnym" w rozumieniu zasad ruchu


Pod koniec ubiegłego wieku, kiedy pojawiły się nowoczesne złożone budowle drogowe, pozostawiono w prawie międzynarodowym podstawowe, uniwersalne i w zasadzie niezmienne od pokoleń zasady ruchu.  Nie poddano się presji ignorantów i nie stworzono, tak jak np. w Wielkiej Brytanii czy Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej specjalnych, różnych względem siebie, bez uprawnienia ze strony umów międzynarodowych, specjalnych przepisów np. dla złożonych budowli typu rondo. Dzięki temu na kontynencie europejskim przepisy dotyczące zasad ruchu drogowego zachowały swoje elementarne znaczenie, a tym samym uniwersalność i prostotę. 

Takie też są polskie przepisy. Niestety praktyka w zakresie inżynierii drogowej, w szkoleniu i egzaminowaniu, oznakowaniu dróg oraz ocenie zdarzeń drogowych wciąż opiera się na starym peerelowskim Kodeksie drogowym z 1983 roku oraz wymysłach jego wpływowych do dziś twórców i komentatorów, którzy od dwóch dekad bezkarnie podważają obowiązujące w Polsce i Polskę prawo o ruchu drogowym, a także w imię swoich partykularnych interesów od 15 lat blokują publikację noweli Konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym oraz o znakach i sygnałach drogowych.

Na zakończenie przypomnę prawidłowe oznakowanie czterowlotowych skrzyżowań zwykłych typu X o kierunkowej i okrężnej organizacji ruchu, zaznaczając prawidłowe tory jazdy poruszających się na nich pojazdów (rys. 8).

Rys.8
To samo skrzyżowanie (art. 2.10 ustawy PRD) zwykłe typu X
 o różnej organizacji ruchu

Opracował Ryszard Roman Dobrowolski