poniedziałek, 27 listopada 2017

107. Tygodnik MOTOR o rondach dwupasowych

Czytelnicy mego bloga wiedzą już, że RONDO to w całości jedno skrzyżowanie, ale w rozumieniu prawa budowlanego, a nie zasad ruchu drogowego (art. 2 pkt 10 ustawy Prawo o ruchu drogowym z 1997 roku), jak to się wmawia polskim kierującym w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego, Ośrodkach Szkolenia Kierowców oraz książkach i poradnikach dla kierowców. 

Rondo to złożony obiekt budownictwa drogowego skanalizowany wyłączoną z ruchu okrągłą lub owalną wyspą środkową, dla którego prawem budowlanym określono w 1999 roku warunki techniczne, bez związku z zasadami ruchu i ich organizacją.  Dla zasad ruchu to tak jak plac, zawsze obiekt złożony.

Niestety współtwórcy i komentatorzy, w wielu miejscach sprzecznego z prawem międzynarodowym Kodeksu drogowego z 1983 roku, nie zrozumieli, że znowelizowane w 1997 roku, tym razem bez ich udziału, w zgodzie z obowiązującym Polskę od 1988 roku prawem międzynarodowym, prawo drogowe stało się prawem analitycznym, oderwanym od coraz bardziej złożonych budowli drogowych, dzięki czemu  wbrew opinii wielu "specjalistów" jest proste, oczywiste i niezależne od stopnia złożoności i geometrii  obiektów drogowych, co pokażemy na przykładzie obiektu typu rondo zorganizowanego zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny" będącym od 1999 roku wprost odpowiednikiem znaku D,3 "obowiązujący ruch okrężny" wg Konwencji wiedeńskiej o znakach i sygnałach drogowych z 1968 roku.

Dwuletnie opóźnienie w opublikowaniu, w stosunku do nowej ustawy (1997), rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych (1999) oraz rozporządzenia w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać drogi publiczne  i ich usytuowanie  (1999) spowodowało, że krytycy nowego prawa głosili publicznie rychły powrót do prawa z 1983 roku, czyli do czasów kiedy Polska nie była jeszcze sygnatariuszem Konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym. 

Do poprzednich przepisów nigdy nie wrócono, a powołane do życia w 1997 roku WORD szukając jednakowych kryteriów do oceny wiedzy i umiejętności kandydatów na kierowców oparło się wprost na wiedzy i autorytecie znanych ekspertów z dawnych czasów, tworząc swoiste Prawo korporacyjne, w wielu sprawach zgodne niestety ze starym kodeksem, a nie z obowiązującym prawem krajowym i umowami międzynarodowymi. To prawo korporacyjne jest do dziś stosowane w WORD, a pomysły interpretacyjne twórców poprzedniego prawa są bezkrytycznie powielane do dziś w mediach i podręcznikach dla kierowców. W ostatnio wydanych orzeczeniach przez WSA w Gliwicach określono je jako sprzeczne z prawem prywatne poglądy osób fizycznych, o czym piszę od kilku lat. 

Zobaczmy zatem czym jest "ruch okrężny"  w świetle obowiązującego prawa. Polskie Prawo o ruchu drogowym z 1997 roku, pomimo że  było wielokrotnie zmieniane, w sprawach zasadniczych dotyczących zasad ruchu  jest od 20 lat co do zasady zgodne z obowiązującym Polskę  prawem międzynarodowym. W Europie kontynentalnej obiekty typu rondo mogą być dowolnie zorganizowane, oczywiście w oparciu o ogólne zasady ruchu, gdyż  nasze i  europejskie Prawo o ruchu drogowym  nie przewiduje żadnych specjalnych zasad ruchu dla obiektów złożonych, w tym dla obiektów typu rondo, tak jak  ma to miejsce np. w USA czy Wielkiej Brytanii.  

Obiekt typu rondo, ale także każdy inny co do rodzaju plac (rynek, skwer, plac gwiaździsty) lub skrzyżowanie dróg publicznych skanalizowane dowolną co do wielkości i kształtu wyspą środkową, można zorganizować na dwa różne sposoby. Jeden jest oparty na zasadach "ruchu okrężnego" w rozumieniu dyspozycji znaku nakazu C-12 "ruch okrężny", a drugi wprost na ogólnych zasadach ruchu drogowego w różnych wariantach, których wspólną cechą jest przebieg jednokierunkowych jezdni na wprost do wylotów, a nie jak to ma miejsce przy "ruchu okrężnym" jedynie dookoła wyspy lub placu.


W tym opracowaniu zajmiemy się budzącymi od lat wiele kontrowersji, głównie w związku z ich niebezpiecznym opuszczaniem i zmianami pasa ruchu, dwupasowymi rondami zorganizowanymi zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny", a jako pomoc posłuży nam świeżutki film (9.10. 2017) tygodnika MOTOR "Jak jeździć po rondzie?".

Aby zrozumieć "ruch okrężny" bez wracania do czasów powstania tego rozwiązania komunikacyjnego, które w Europie jest stosowane bez najmniejszej przerwy od ponad wieku, należy zapomnieć o takich nieuprawnionych wymysłach, jak to, że RONDO będąc obiektem złożonym jest pod względem zasad ruchu w całości jednym klasycznym skrzyżowaniem, tyle tylko, że z wysepką na środku. Może tak być zorganizowane, ale nie będzie miało to nic wspólnego z ruchem okrężnym w rozumieniu znaku C-12 i nadal będzie pod względem zasad ruchu obiektem złożonym.

Należy także zapamiętać, że znak C-12 "ruch okrężny" nie jest symbolem RONDA i nie jest jedynie znakiem nakazu kierunku jazdy z prawej strony wyspy środkowej na obiekcie typu rondo, tak jak to było wymyślone w 1983 roku przez polskich ekspertów, niestety wbrew prawu międzynarodowemu. Nie jest więc znak C-12 odpowiednikiem znaku nakazu kierunku jazdy C-1 lub C-9, skręcanie w lewo przy wyspie nie jest "ruchem okrężnym", a "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" przed którym ostrzega znak A-8, wbrew powszechnej opinii wynikającej z tak lub podobnie sformułowanej potocznej nazwy obiektu typu rondo, nie jest rondo, a wlotowe skrzyżowanie (w rozumieniu zasad ruchu) na obiekt, nie tylko typu rondo, zorganizowany wg nakazu znaku C-12 "ruch okrężny". 

RUCH OKRĘŻNY w rozumieniu dyspozycji znaku C-12 (D,3 wg Konwencji wiedeńskiej) to nic innego jak organizacja ruchu wyłączonych z ruchu placów oraz skanalizowanych wyspą środkową skrzyżowań dróg publicznych, która polega na tym, że jednokierunkowa jezdnia drogi dolotowej biegnie dalej okrężnie, zmieniając swój kierunek, dookoła wyspy lub placu zgodnie ze wskazaniami strzałek na znaku C-12. Nie powinny więc dziwić znaki C-12 na wlotach dużych obiektów z przejściami dla pieszych na centralne place (okrągły plac 1000 - lecia w Siedlcach czy czworokątny plac Lotników w Szczecinie) jak i na wlotach najmniejszych obiektów z malowanymi farbą wysepkami, czyli tzw. mini-rond.    

Dodany do znaku C-12 znak A-7 (wg prawa międzynarodowego znak "ustąp pierwszeństwa" lub znak STOP) odwraca pierwszeństwo na wlocie obiektu zorganizowanego wg nakazu znaku "ruch okrężny". Wg ogólnych zasad ruchu przy samotnym znaku C-12 pierwszeństwo ma wjeżdżający z prawej strony (art.  25 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym). Na obwiedni nie ma znaków D-1 lub A-6 dlatego, że znak A-7 nie stoi tu na drodze podporządkowanej, a na tej samej drodze, która krzyżuje się z sobą samą. O tym, że tak właśnie okrężnie, a nie od wlotu do wylotu, biegnie jednokierunkowa jezdnia, nawet gdy nie będą wyznaczone pasy ruchu,  informuje kierującego znak C-12.

Skoro jednokierunkowa jezdnia od wlotu biegnie dookoła wyspy, to tak też biegną jej podłużne pasy ruchu i droga, a zatem od wlotu kierujący nie zmienia kierunku jazdy, który pokrywa się z podłużną osią jezdni. Nie ma więc podstaw do włączania przed wjazdem na tak zorganizowany obiekt kierunkowskazów, co jest zgodne z ostatnim wyrokiem WSA w Gliwicach (II 888/16). 

 Na wlocie i obwiedni obiektu zorganizowanego wg nakazu znaku C-12 "ruch okrężny" kierujący powinien jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni (art. 16 ust. 4 ustawy p.r.d.). Wewnętrzny pas ruchu służy wyłącznie do omijania i wyprzedzania innych kierujących, co na małych obiektach ze względu na jazdę po małym łuku i martwe pole w prawym lusterku, powinno być ograniczone do niezbędnego minimum. Zjazd z tej okrężnie biegnącej jednokierunkowej jezdni na skrzyżowaniach wylotowych na jezdnię drogi wylotowej lub na zjazdach na przydrożną nieruchomość (np. parking przy centrum handlowym) jest przy "ruchu okrężnym" zawsze skrętem w prawo, a ten można wykonać jedynie z prawego, tu zewnętrznego pasa ruchu, na dowolny pas jezdni drogi wylotowej (art. 22.1, art. 22.2.1 i art. 22.5 ustawy p.r.d.).  Wyjątkowo na bardzo małych dwupasowych obiektach mogą, zachowując szczególną ostrożność, skręcić w prawo korzystając z dobrodziejstwa art. 22 ust. 3 ustawy p.r.d., czego jednak nie mają prawa nadużywać. Należy pamiętać, że przy "ruchu okrężnym" pojazdy jadą względem siebie równolegle, więc przed zjazdem nie ma nadjeżdżającego z prawej strony, a zatem jadąc lewym (wewnętrznym) pasem ruchu kierujący może go co najwyżej zmienić na pas zewnętrzny, ustępując jadącym nim pojazdom, ale nie zmienić w prawo kierunku jazdy. 

Na filmie mamy wzorcowo, zgodnie z obowiązującymi w GDDKiA "Wytycznymi projektowania rond", oznakowane dwupasowe rondo zorganizowane zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny".

Na wlotach stoją znaki C-12 "ruch okrężny", tu  z dodanymi do nich znakami A-7 stanowiącymi ich integralną część (1). Na wielopasowych wlotach nie ma segregacji kierunkowej, czyli strzałek kierunkowych P-8, gdyż ruch nie odbywa się w prawo, w lewo lub na wprost, a z woli nakazu znaku C-12 jedynie okrężnie dookoła wyspy lub placu (2). Na obwiedni wyznaczono zgodnie z nakazem znaku C-12, tu dwa okrężnie biegnące pasy ruchu (3). Na wylotach i obwiedni zaznaczono zewnętrzną linie krawędziową okrężnie biegnącej jednokierunkowej jezdni (4). Na dwupasowym wylocie przed przejściem dla pieszych nie wyznaczono pasów ruchu, co prawidłowo skręcającym z  zewnętrznego pasa ruchu ułatwia wybór pasa ruchu na drodze wylotowej (5). 

Niezależnie od omówionej tu organizacji ruchu"ruch okrężny" obiekty skanalizowane wyspą środkową mogą być w Europie zorganizowane także wprost wg ogólnych zasad ruchu z podporządkowanymi wszystkimi wlotami i jednokierunkowymi jezdniami biegnącymi w różnych konfiguracjach na wprost do wylotów (m.in. tzw. nowoczesne ronda odśrodkowe, spiralne i turbinowe), które nie mają nic wspólnego z "ruchem okrężnym" w rozumieniu nakazu znaku C-12. 

Na ich wlotach od 10 lat dodawane są do znaków A-7 "ustąp pierwszeństwa", bez jakiegokolwiek uprawnienia, znaki C-12 "ruch okrężny" traktowane wg Kodeksu drogowego z 1983 roku jedynie jako znaki nakazu kierunku jazdy z prawej strony wyspy środkowej na obiektach typu rondo, którymi w zgodzie z prawem międzynarodowym nie są od 1999 roku

Jest to niedopuszczalnym i karygodnym naruszeniem prawa przez wszystkich odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na polskich drogach, tak pięknie mówiących o wysiłkach na rzecz jego poprawy i trosce o życie i zdrowie chociażby jednego uczestnika ruchu drogowego. 

Niestety winni temu są przede wszystkim ci, których misją jest dbanie o szeroko rozumianą edukację komunikacyjną, którzy w imię swoich partykularnych interesów, albo całkowitej ignorancji, publicznie zlekceważyli nie tylko krytyczne uwagi na temat bezprawia jakim jest prawo korporacyjne WORD, ale nawet ostatni prawomocny wyrok WSA w Gliwicach (II 888/16), którego sędzią sprawozdawcą był profesor prawa sędzia Grzegorz Dobrowolski, który wprost wykazał, że egzaminator WORD w Częstochowie nie rozumie obowiązującego prawa, gdyż opiera swą wiedzę na sprzecznych z prawem prywatnych poglądach osób fizycznych, co czynione jest we wszystkich WORD w Polsce, także w WORD Warszawa pod bokiem Ministerstwa Infrastruktury, Komendy Głównej Policji, Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Sejmu oraz licznych stowarzyszeń i fundacji działających na rzecz BRD.

Wbrew pozorom sprawa nie dotyczy tylko bezpiecznych ze swej natury obiektów typu rondo, bo i na nich ginie statystycznie co miesiąc jeden człowiek, a 50 jest rannych. Zastosowanie dwóch wzajemnie wykluczających się organizacji ruch na jednym obiekcie drogowym nie dość, że prowadzi do licznych kolizji i wypadków to jest praprzyczyną niekończących się od 2005 roku dyskusji o "ruchu okrężnym" w rozumieniu nakazu znaku C-12, całkowitej dezorientacji kierujących co do znaczenia dyspozycji znaku C-12, określeń skrzyżowanie i skrzyżowanie o ruchu okrężnym, kierunek, kierunek ruchu i kierunek jazdy oraz jego zmiana, a także do czego służą kierunkowskazy, bo z całą pewnością nie do wskazywania strony lub kierunku w jakim zamierza się udać kierujący. 

Czas wreszcie powiedzieć dość tej patologi i tym wszystkim którzy tolerują taki stan rzeczy.

piątek, 24 listopada 2017

106. Kierunkowskazy. Wyrok II SA/GI 888/16 - Ilustrowany komentarz.

        Niniejsze opracowanie powstało w związku z zlekceważeniem przez środowisko WORD dwóch orzeczeń Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach w sprawach ze skarg na decyzje Samorządowego Kolegium Odwoławczego w przedmiocie przyznania uprawnienia do kierowania pojazdami, w związku z wymaganiem przez egzaminatorów WORD Częstochowa włączania lewego kierunkowskazu przed wjazdem na jednopoziomowe skrzyżowanie dróg publicznych skanalizowane wyłączoną z ruchu wyspą środkową, na którym ruch odbywa się dookoła wyspy lub placu zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny". Są to sprawy IISA/GI 888/16 - Wyrok WSA w Gliwicach z 2016-11-03 w której przewodniczącym sprawozdawcą był sędzia WSA prof. prawa Grzegorz Dobrowolski, oraz IISA/GI 709/16 - Wyrok WSA w Gliwicach z 2016-11-14 w której przewodniczącym sprawozdawcą był sędzia WSA  Andrzej Matan. 

       Sąd oddalając obie skargi uznał, że państwowy egzaminator wymagał od egzaminowanych wykonania czynności, której nie tylko nie wymaga obowiązujące prawo, ale której wręcz to prawo zabrania. Włączenie kierunkowskazów przed wjazdem na skrzyżowanie w rozumieniu zasad ruchu drogowego (art. 2 pkt. 10 ustawy Prawo o ruchu drogowym), a nie złożonego skrzyżowania w rozumieniu budowli drogowej, gdy kierujący nie będzie na nim zmieniał kierunku jazdy jest wykroczeniem, które wprowadza w błąd innych kierujących obowiązanych prawem (art. 25 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym) do zachowania szczególnej ostrożności.

       Wydane wyroki obnażyły nie tylko brak właściwego rozumienia obowiązującego prawa przez państwowych egzaminatorów, ale co o wiele ważniejsze, uświadomiły milionom polskich kierowców, że najpopularniejsze, wydawane od lat w ogromnych nakładach podręczniki do nauki jazdy, które  egzaminatorzy przedłożyli jako dowody w sprawie, prezentują sprzeczne z obowiązującym prawem prywatne poglądy osób fizycznych, a na nich właśnie i poprzednim Kodeksie drogowym z 1983 roku, Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego opierają swoje wewnętrzne prawo korporacyjne, stosowane bez żadnej zewnętrznej kontroli w szkoleniu i egzaminowaniu. Niestety bezkrytyczni biegli sądowi i eksperci BRD opierają swą wiedzę na tych samych podstawach co środowisko WORD. 

        Do tego należy dodać, że autorami tych publikacji są doskonale ustosunkowani współtwórcy  i komentatorzy Kodeksu drogowego z 1983 roku, zmienionego w celu dostosowania naszego prawa do Porozumień europejskich i Konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym, których Polska jest sygnatariuszem od 1988 roku. To ci eksperci od samego początku, nie rozumiejąc analitycznej istoty nowego prawa,  publicznie nawoływali do jego bojkotu, posługiwania się zdrowym rozsądkiem i Kodeksem drogowym z 1983 roku [Drexler Zbigniew, Przepisy ruchu drogowego z objaśnieniami, WKŁ W-wa, 2001, str. 6]. 

        Nic wiec dziwnego, że środowisko WORD teraz, w obawie o utratę autorytetu, aktywnie wspierane przez kierownictwo stołecznej Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym, której współzałożycielem jest wydawca wspomnianych publikacji, usiłuje za wszelką cenę umniejszyć znaczenie wspomnianych wyroków.

     I tak np. Kierownik Wydziału Szkoleń i Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego stołecznego WORD inż. Mariusz Sztal, w udzielonych dla Rzeczpospolitej wywiadach grudniu ubiegłego roku oraz  we wrześniu tego roku  tłumaczył pokrętnie, że wyroki dotyczą jedynie procedur odwoławczych, a nie Prawa o ruchu drogowym oraz, że nie mają żadnego znaczenia, gdyż Polska należy do systemu prawa stanowionego, w którym poszczególne rozstrzygnięcia sądu nie mają mocy wiążącej dla późniejszych rozstrzygnięć. 

Warto zauważyć, że ten ekspert BRD w październiku tego roku, wraz z Krzysztofem Wójcikiem, byłym egzaminatorem nadzorującym WORD Warszawa i ekspertem oficyny wydawniczej Grupa IMAGE,  firmujący pozaustawowe wymysły nieżyjącego już Henryka Próchniewicza, które WSA w Gliwicach określił jako sprzeczne z obowiązującym prawem prywatne poglądy osoby fizycznej, założył  firmę doradczą  o nazwie Introduction To Higher Level (Wprowadzanie na wyższy poziom), która chwali się, że  przepisy drogowe, nauka jazdy, egzaminowanie oraz kwalifikacje zawodowe kierowców – nie mają dla nich tajemnic.

Podobnie jeden z egzaminatorów WORD Częstochowa, ośrodka którego dotyczy  omawiane  przeczenie, stwierdził, że rozmowa na temat wyroku jest niepotrzebna, a na pewno nie ma co zawracać sobie głowy jego uzasadnieniem. 

    Uświadamiam więc temu odpowiedzialnemu za edukację komunikacyjną środowisku, że pomimo tego że polskie prawo nie jest wprost prawem precedensowym, to jednak obie sprawy można zaliczyć do tzw. spraw precedensowych, które mam nadzieję, zostaną zauważone i będą miały wpływ na przyszłe orzecznictwo dotyczące obowiązujących zasad ruchu drogowego i jego bezpieczeństwa. Na zdecydowane działania Ministerstwa Infrastruktury nie liczę, gdyż jego urzędnicy ściśle współpracują ze środowiskiem warszawskich "ekspertów" skupionym wokół stołecznego WORD. Bardziej liczę na Grupę IMAGE, która wiedzie prym w szeroko rozumianej edukacji komunikacyjnej i której powinno zależeć na czynieniu swej powinności w pełnej zgodzie z obowiązującym prawem. 

     W brew pozorom sprawa nie dotyczy tylko włączenia lewego kierunkowskazu przed wjazdem na obiekt typu rondo. To tylko efekt kardynalnego błędu jaki legł u podstaw tworzenia w 1998 roku prawa korporacyjnego WORD, mającego w założeniu ujednolicić kryteria oceny wiedzy i umiejętności szkolonych i egzaminowanych kandydatów na kierowców. Winą środowiska WORD nie jest nawet to, że na początku  uwierzyło byłym ekspertom, gdyż WORD powołano do życia ustawą Prawo o ruchu drogowym z 1997 roku, a rozporządzenie o znakach i sygnałach drogowych oraz rozporządzenie w sprawie warunków technicznym jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie powstały z opóźnieniem dopiero w 1999 roku. Winą jest to, że wierząc w swój geniusz i nieomylność nie  raczyli zauważyć i uwzględnić w swojej codziennej praktyce tej istotnej zmiany prawa. 

Tym błędem jest brak świadomości, że prawo o ruchu drogowym odnosi się do elementarnych określeń zdefiniowanych w art. 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym, w tym do elementarnego skrzyżowania zwykle dwóch dróg rozumianych jako wydzielony pas terenu składający się przede wszystkim z jezdni, które łącząc się, przecinając lub rozwidlając tworzą ze sobą wspólne powierzchnie (warunek konieczny), bez bezpośredniego związku z coraz częściej rozbudowaną wielojezdniową drogą jak i ich skanalizowanym skrzyżowaniem w rozumieniu  budowli drogowej, dla których w 1999 roku określono przepisami budowlanymi warunki techniczne.

       W efekcie polscy eksperci, za sprawą byłych twórców i komentatorów Kodeksu drogowego z 1983 roku, zmienionego w 1997 roku celem dostosowania go do prawa międzynarodowego,   nie wiedza czym w rozumieniu zasad ruchu jest skrzyżowanie, w tym skrzyżowanie o ruchu okrężnym o którym jest mowa w art. 24 ust. 7 ustawy Prawo o ruchu drogowym, a nie w ustawie Prawo budowlane,  i przed którym ostrzega znak A-8 o tej waśnie nazwie, jak należy zachować się na skrzyżowaniu na którym droga z pierwszeństwem zmienia swój kierunek, czym jest kierunek, kierunek ruchu oraz kierunek jazdy, czym jest zmiana kierunku jazdy, czym jest ruch okrężny w rozumieniu dyspozycji znaku nakazu C-12 i do czego służą kierunkowskazy, bo z całą pewnością nie do wskazywania kierunku lub strony w jaką zamierza się udać kierujący, czego do dziś wymagają egzaminatorzy WORD (dołączony film), a co słusznie i z pozytywnym skutkiem zakwestionowali egzaminowani, Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego, Samorządowe Kolegium Odwoławcze  oraz WSA w Gliwicach.


    Niniejsze opracowanie, sporządzone zostało w przystępnej formie orzeczenia z uzasadnieniem wraz z ilustrowanym komentarzem. Dedykowane jest pokrzywdzonym przez egzaminatorów kandydatom na kierowców oraz Urzędom Marszałkowskim i Samorządowym Kolegiom Odwoławczym, by skutecznie mogły zwalczać samowolę i bezprawie szeroko rozumianego środowiska WORD.
Autor opracowania: Ryszard Roman Dobrowolski


Przywołane przepisy       
Dz.U. 2012 poz 1137 art. 22 ust. 2.2.2 i ust. 5  (Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym - tekst jednolity)
Dz.U. 2002 nr 170 poz 1393 par. 36 ust. 1 i ust. 2  (Rozporządzenie Ministra Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych).
Sentencja
       Wojewódzki Sąd Administracyjny w [...] w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA [...] (spr.), Sędziowie Sędzia WSA [...], Sędzia WSA [...], Protokolant [...], po rozpoznaniu na rozprawie w dniu [...] roku sprawy ze skargi [...] na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie przyznania uprawnień do kierowania pojazdami oddala skargę.

Uzasadnienie
    Decyzją z dnia [...] r. nr [...] Marszałek Województwa [...] unieważnił egzamin praktyczny na kategorię "B" prawa jazdy prowadzony w dniu [...] r. wobec ubiegającego się o prawo jazdy kandydata na kierowcę [...]. Egzamin odbywał się w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w [...], a egzaminatorem był [...]. 

    Uzasadniając swe rozstrzygnięcie organ wskazał, iż przyczyną negatywnego wyniku egzaminu było dwukrotne nieprawidłowe wykonanie zadania egzaminacyjnego, przy czym drugim uchybieniem skutkującym brakiem zdania egzaminu był, zdaniem egzaminatora, błąd popełniony w związku z wydanym przez niego poleceniem "na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym, w lewo", a który miał polegać na nie włączeniu lewego kierunkowskazu przed wjazdem na to skrzyżowanie


    Odwołanie od tej decyzji złożył egzaminator [...]. W jego ocenie egzamin był prowadzony prawidłowo, a negatywna ocena jego pracy nie znajduje potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym. Zakwestionował on w szczególności ocenę wykonania przez egzaminowanego [...] zadania egzaminacyjnego nr 8 wg tabeli 7, zał. 2 do rozporządzenia z dn. 24 lutego 2016 roku w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia [...] (Dz.U. poz. 232/16)  "Przejazd przez skrzyżowanie, na którym ruch odbywa się wokół wyspy", a w szczególności zadania nr 21 wg tej tabeli "Wykonywanie manewru zmiany kierunku jazdy w lewo". Zdaniem egzaminatora [...] egzaminowany [...] otrzymując polecenie jazdy w lewo na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym, był zobowiązany odpowiednio wcześnie zasygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy "w lewo" przez włączenie lewego kierunkowskazu, czego nie uczynił. 
 
      Egzaminator [...] odwołał się przy tym do treści popularnych na rynku wydawniczym książek autorstwa Zbigniewa Drexlera i Henryka Próchniewicza. W aktach administracyjnych znajdują się kopie istotnych dla sprawy stron z tych opracowań,  wg poniższego wykazu:

1. Zbigniew Drexler, Przepisy ruchu drogowego z ilustrowanym komentarzem, Grupa IMAGE W-wa, 2012, strona 99. 
2. Zbigniew Drexler, Przepisy ruchu drogowego z ilustrowanym komentarzem, Grupa IMAGE W-wa, 2016, strona 104.
3. Wg H. Próchniewicza, Motocyklista doskonały A, Grupa IMAGE W-wa, 2014, strona 80.
4. Wg H. Próchniewicza, Kierowca doskonały B, Grupa IMAGE W-wa, 2015, strona 80.
5. Wg H. Próchniewicza, Kierowca doskonały CD, Grupa IMAGE W-wa, 2017, strona 81.

       Faktycznie w przedłożonych jako dowód w sprawie opracowaniach wskazuje się, iż wjeżdżając na skrzyżowanie typu  rondo z zamiarem jazdy na jego lewą stronę,  kierujący ma obowiązek,  bez względu na jego oznakowanie, zachować się tak jak na "każdym skrzyżowaniu", czyli przed wjazdem zająć lewy pas ruchu i zasygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy "w lewo" (rys. 1).

Ad.2
Ad. 5
Rys. 1
Przykładowe kopie stron z materiału dowodowego pochodzące z aktualnych publikacji 

    Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...] decyzją [...] utrzymało skarżoną decyzję w mocy uznając, iż ocena zaistniałej sytuacji dokonana przez organ pierwszej instancji jest prawidłowa. Podzieliło też pogląd, co ma zasadnicze znaczenie dla sprawy, że przy wjeździe na skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie następuje zmiana kierunku jazdy, a skoro tak to brak podstaw, by taki manewr sygnalizować.

    Podkreślono przy tym, że zgodnie z § 36 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. Nr 170, poz. 1393) znak C-12 "ruch okrężny" oznacza, że na skrzyżowaniu (art. 2 ust. 10 p.r.d.) ruch odbywa się okrężnie dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku. W przypadku oznakowania wlotu samotnym znakiem C-12 pierwszeństwo, zgodnie z  art. 25 ust. 1 ustawy p.r.d., ma wjeżdżający tak oznaczonym wlotem na skrzyżowanie o ruchu okrężnym, jako nadjeżdżający z prawej strony. Zgodnie z § 36 ust. 2 tego rozporządzenia znak C-12 "ruch okrężny" występujący łącznie ze znakiem A-7 "ustąp pierwszeństwa"  nie skutkuje niczym innym poza odwróceniem pierwszeństwa na wlocie skrzyżowania oznaczonego tym zespołem znaków. Nie zmienia to zatem faktu, że ruch nadal jest kontynuowany w kierunku wskazanym znakiem C-12, czyli okrężnie biegnącą jezdnią o dowolnej geometrii, przeciwnie  do ruchu wskazówek zegara.

    Skargę na tę decyzję do tutejszego Sądu złożył egzaminator [...] domagając się uchylenia decyzji organów obu instancji oraz zarzucił Marszałkowi Województwa [...]:
- naruszenie art. 77 i 80 kodeksu postępowania administracyjnego poprzez naruszenie zasady oficjalności oraz swobodnej oceny dowodów,
- naruszenie art. 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym, poprzez jego niewłaściwe zastosowanie,
- naruszenie art. 72 ust. 1 pkt. 2 ustawy o kierujących pojazdami, poprzez brak wskazania przepisów ustawowych wobec których zachowanie egzaminatora było zachowaniem z nimi niezgodnym, a miało skutkować unieważnieniem egzaminu.

    W uzasadnieniu podtrzymał swoje stanowisko wyrażone wcześniej w odwołaniu od decyzji Marszałka Województwa [...]. Dodatkowo stwierdził, iż brak definicji "kierunku jazdy" w przepisach prawa uzasadnia sięgnięcie do potocznego rozumienia tego pojęcia. Tu przytoczył słownikową definicję pojęcia kierunek jako "strona, ku której zwraca się jakiś ruch lub zwrócony jest jakiś przedmiot". Wg tej definicji kierunek to także "droga, linia prowadząca do jakiegoś miejsca".

    Odpowiadając na skargę organ administracji podtrzymał swe stanowisko wnosząc o oddalenie skargi.
 W świetle powyższego należy zważyć, co następuje:

    Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j.: Dz.U. z 2014 r., poz. 1647) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, a kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Oznacza to, że sądy administracyjne nie orzekają merytorycznie, tj. nie wydają orzeczeń, co do istoty sprawy, lecz badają zgodność zaskarżonego aktu administracyjnego z obowiązującymi w dacie jego podjęcia przepisami prawa materialnego, określającymi prawa i obowiązki stron oraz przepisami procedury administracyjnej, normującymi zasady postępowania przed organami administracji publicznej. 

    Z brzmienia zaś art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.), zwanej dalej "p.p.s.a." wynika, że w przypadku, gdy sąd stwierdzi bądź to naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź to naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź wreszcie inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas - w zależności od rodzaju naruszenia – uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub w części, albo stwierdza ich nieważność bądź niezgodność z prawem. 

    Nie ulega więc wątpliwości, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom administracji publicznej można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Przy tym z mocy art. 134 § 1 p.p.s.a. tejże kontroli legalności sąd dokonuje także z urzędu, nie będąc związany zarzutami i wnioskami powołaną podstawą prawną.

  Istotą sporu w rozstrzyganej sprawie (implikującą w dalszej kolejności negatywną ocenę przeprowadzonego egzaminu praktycznego) jest wg egzaminatora [...] brak sygnalizowania przez egzaminowanego [...] zamiaru wykonania manewru zmiany kierunku jazdy w lewo, w rozumieniu art. 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 poz. 1137 - tekst jednolity), dalej jako p.r.d., przed wjazdem, zgodnie z jego poleceniem,  na skrzyżowaniu o ruchem okrężnym, w lewo.

     Na podstawie złożonych wyjaśnień sad stwierdził, że wydane polecenie dotyczyło jazdy w lewo na obiekcie budownictwa drogowego w postaci skanalizowanego (wyłączoną z ruchu wyspą środkową) skrzyżowaniu dróg publicznych typu rondo zorganizowanego zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny" występującego łącznie z dodanym do niego znakiem A-7 "ustąp pierwszeństwa".


    Należy zgodzić się zarówno z organami administracji, jak i skarżącym, iż ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (p.r.d.) nie wprowadza, poza pozwoleniem na wyprzedzanie pojazdów silnikowych (art. 24 ust. 7 ustawy p.r.d.), żadnych innych specjalnych uregulowań dotyczących poruszania się na niekierowanym skrzyżowaniu o ruchu okrężnym, przed którym ostrzega kierującego znak A-8 o tej właśnie nazwie (§ 5 ust. 8 rozporządzenia z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych).

    Prawo o ruchu drogowym od 1998 roku, zgodne co do zasady z ustaleniami Porozumień europejskich i Konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym, dla zachowania swej jednoznaczności i uniwersalności,  określa zasady ruchu na poziomie elementarnym, w oderwaniu od konkretnych rozwiązań inżynieryjnych. Dzięki temu obowiązujące zasady ruchu można łatwo stosować na dowolnym obiekcie, niezależnie od stopnia jego złożoności i geometrii.

  Nie ulega zatem wątpliwości, że określenie skrzyżowanie o ruchu okrężnym odnosi się do skrzyżowania dróg w rozumieniu art. 2 pkt. 10 ustawy Prawo o ruchu drogowym, a nie do będącego budowlą drogową skrzyżowania dróg publicznych zdefiniowanego w § 3 pkt. 9 i §  55 ust. 1 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie z 1999 roku.

   Należy jednoznacznie stwierdzić, że tak jak obowiązujące prawo krajowe, tak i obowiązujące Polskę prawo międzynarodowe dotyczące zasad ruchu drogowego, nie przewiduje żadnych specjalnych zasad ruchu dla wybranych obiektów infrastruktury drogowej, w tym dla skrzyżowań dróg publicznych skanalizowanych wyłączona z ruchu wyspą środkową, także typu rondo, o których jest mowa jedynie w wymienionych wyżej przepisach wykonawczych do ustawy Prawo budowlane.

     Zgodnie z powyższym określenie "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" w rozumieniu zasad ruchu drogowego, to każde wlotowe skrzyżowanie (art. 2 pkt. 10 p.r.d.) na dowolny co do wielkości i kształtu obiekt infrastruktury drogowej w formie dowolnego placu lub skanalizowanego dowolną co do wielkości i kształtu wyłączoną z ruchu wyspą środkową, np. w postaci skrzyżowania dróg publicznych lub odcinka drogi publicznej, w tym, a nie wyłącznie typu rondo, zorganizowanego  zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny" i prawidłowo tym znakiem oznaczonym. Zgodnie z polskim prawem znak C-12 może występować na wlotach "skrzyżowań o ruchu okrężnym" samodzielnie lub z dodanym do niego znakiem A-7 "ustąp pierwszeństwa", a zgodnie z Porozumieniami europejskimi z 1971 roku oraz Konwencją wiedeńską o znakach i sygnałach drogowych od 2006 roku, samotnie, ze znakiem "ustąp pierwszeństwa" lub znakiem STOP. Zadaniem tych znaków jest wyłącznie regulacja pierwszeństwa na wlotach "skrzyżowań o ruchu okrężnym". Przy samotnym znaku C-12 pierwszeństwo mają pojazdy nadjeżdżające od strony znaku, czyli z prawej strony. Znak A-7 lub STOP odwraca to pierwszeństwo.
 
  "Ruch okrężny" to jazda w pętli, zgodnie ze wskazaniem znaku C-12, jednokierunkową jezdnią, która łączy się sama z sobą  na skrzyżowaniu wlotowym. Skrzyżowanie o ruchu okrężnym to połączenie ze sobą w jednym poziomie tej samej drogi posiadającej jezdnię, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez to połączenie, co jest warunkiem koniecznym dla określenia takiego połączenia dróg (art. 2 pkt. 1 p.r.d.) mianem skrzyżowania (art. 2 pkt. 10 ustawy p.r.d.) w rozumieniu zasad ruchu, co przedstawiono, wraz z ideą "ruchu okrężnego"  na rys. 2.

Rys. 2
Przebieg zmieniającej swój kierunek  jezdni i zmiana kierunku jazdy  na obiekcie zorganizowanym zgodnie z dyspozycją znaku C-12 "ruch okrężny"

    Na rysunku 3 zaprezentowano na kilku popularnych obiektach  uniwersalność organizacji ruchu "ruch okrężny". Na każdym z nich wjazd i jazda okrężna, co do zasady możliwie blisko prawej krawędzi jednokierunkowej jezdni (art. 16 ust. 4 ustawy p.r.d.), to kontynuowanie dotychczasowej jazdy na wprost dookoła wyspy środkowej lub centralnego placu, a każdy skręt z tej jezdni to zmiana kierunku jazdy w prawo zgodnie z art. 22 ust. 1 , ust. 2 pkt. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Przy tej organizacji ruchu wewnętrzne pasy ruchu, zwykle jeden, służą wyłącznie dla umożliwienia ominięcia lub wyprzedzenia innych kierujących, co na małych i średnich obiektach dla zachowania płynności ruchu i jego bezpieczeństwa  powinno być ograniczone do niezbędnego minimum. Kierującego obowiązują wszystkie zasady ruchu opisane aktualnym Kodeksem drogowym, zastosowane właściwe co do miejsca na drodze i jego oznaczenia.


Rys. 3
Obiekty zorganizowane zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny".

     Organizacja ruchu "ruch okrężny" to nic innego jak od wlotu bez końca biegnąca okrężnie w dowolny sposób (rysunek 4) jednokierunkowa jezdnia, nie ma więc żadnych przeszkód by była stosowana także na czworokątnych zagospodarowanych na cele publiczne placach, jak np. plac Pułaskiego w Olsztynie, plac Lotników w Szczecinie czy Rynek Główny w Krakowie, na bardzo dużych obiektach z przejściami dla pieszych, postojami taksówek i przystankami, jak np. głogowski plac 3-go Maja (park, dawny cmentarz o powierzchni 5 ha) czy plac 1000-lecia w Siedlcach z kościołem w samym centrum, a także na osiedlowych mini-rondach z przejezdną tylko dla tylnych osi długich pojazdów wyłączoną z ruchu wyspą środkową.

Rys. 4
Złożony obiekt budownictwa drogowego z ruchem dookoła wyspy środkowej zorganizowany zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny"

    Analizując wyjaśnienia oraz poddając ocenie przedłożone przez składającego skargę dowody, można wysnuć wniosek, że wymaganie przez egzaminatora włączenia lewego kierunkowskazu w związku z wydanym przez niego poleceniem jazdy na lewą stronę skrzyżowania  dróg publicznych, było konsekwencją potraktowania tego złożonego obiektu w całości jak jednego "klasycznego" skrzyżowania dróg w rozumieniu zasad ruchu, tak jak gdyby nie było ono skanalizowane wyłączoną z ruchu wyspą środkową, a pasy ruchu, a zatem i jezdnie biegły jedynie na wprost od wlotu do wylotu, co nie ma nic wspólnego ze stanem faktycznym. Obiekt na którym egzaminowany miał pojechać w lewo był skanalizowany wyłączoną z ruchu wyspą środkową i nakazanym na tym obiekcie znakiem C-12 "ruchem okrężnym", a zatem przebieg jezdni i pasów ruchu był od wlotu jedynie okrężny, zgodny ze wskazaniem  piktogramem znaku C-12.

     Dla skarżącego [...] opisana prawem budowlanym budowla drogowa typu rondo jest, bez jakichkolwiek podstaw, pod względem zasad ruchu w całości nie tylko jednym "klasycznym " skrzyżowaniem, ale także w całości skrzyżowaniem o ruchu okrężnym, co potwierdza wydane polecenie "na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym, w lewo", w rozumieniu  "na rondzie w lewo", gdy tymczasem poprawnie wydane polecenie, uwzględniające zasady obiektywizmu (brak sugerowania wykonania konkretnego  manewru, określania rodzaju budowli lub obowiązującej organizacji ruchu), powinno brzmieć np. tak "Na najbliższym skrzyżowaniu (w rozumieniu budowli drogowej, bo z nią ma do czynienia egzaminowany) proszę  pojechać w lewo (wskazanie kierunku, a nie manewru)". Następnie egzaminator ocenia, czy egzaminowany wykonując jego polecenie pokonuje obiekt zgodnie z obowiązującymi zasadami ruchu właściwie co do miejsca na nim i jego oznaczenia.

       Polecenie skrętu w lewo wydane wjeżdżającemu na skrzyżowanie o ruchu okrężnym od strony wlotu oznaczonego znakiem C-12, to polecenie wykonania manewru zmiany kierunku jazdy w lewo i w konsekwencji jazdy dookoła wyspy lub placu zgodnie z kierunkiem ruchu wskazówek zegara, co jest w zabronione prawem.

      Faktycznie w  przedłożonym przez skarżącego materiale dowodowym można znaleźć w wielu miejscach sformułowania w postaci  "skrzyżowanie o ruchu okrężnym (rondo)" lub "skrzyżowanie o ruchu okrężnym, tzw. rondo", także w związku z manewrem zmiany kierunku jazdy w lewo. I tak np.  na stronie 99 książki autorstwa Zbigniewa Drexlera "Przepisy ruchu drogowego z ilustrowanym komentarzem" (Grupa IMAGE, W-wa, 2012)  czytamy: "kierujący skręcający w lewo na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym (rondzie) również, podczas wjazdu na nie, ma obowiązek zajęcia lewego pasa na jezdni wlotowej na skrzyżowanie". Potwierdza to, że dla autora, tak jak dla skarżącego, skrzyżowaniem o ruchu okrężnym jest każdy obiekt typu rondo, bez względu na obowiązująca na nim organizację ruchu, a ten, bez jakichkolwiek podstaw w całości  jednym klasycznym skrzyżowaniem w rozumieniu zasad ruchu.

    Jak wykazano wcześniej prawdziwym jest stwierdzenie, że skrzyżowanie o ruchu okrężnym to w rozumieniu zasad ruchu wlotowe skrzyżowanie (art. 2 pkt. 10 p.r.d.) na dowolny co do wielkości i kształtu obiekt  infrastruktury drogowej zorganizowany zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny" (rys. 5) oraz, że budowla drogowa typu rondo o dowolnej, zależnej od jego oznakowania organizacji ruchu, to w całości jedno skanalizowane wyspą środkową skrzyżowanie dróg publicznych zdefiniowane w akrach wykonawczych do ustawy Prawo budowlane, a nie Prawo o ruchu drogowym.
Rys. 5
Skrzyżowanie i skrzyżowanie o ruchu okrężnym w rozumieniu zasad ruchu (art.2 pkt.10 ustawy p.r.d.)

   Nie ulega natomiast wątpliwości, że w języku potocznym obiekt typu rondo jest od dawna określany jako "skrzyżowanie o ruchu okrężnym", "skrzyżowanie z ruchem okrężnym", czy jako "skrzyżowanie z ruchem dookoła wyspy", ale za każdym razem jest wtedy mowa nie o skrzyżowaniu dróg w rozumieniu zasad ruchu, lecz potocznie o budowli jaką jest skrzyżowanie dróg publicznych typu rondo, które zdefiniowano w § 3 pkt. 9 i § 55 ust. 1 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie (Dz. U. 1999 nr 43 poz. 430 - tekst jednolity), o  dowolnej organizacji ruchu, zależnej od jego oznakowania. Oczywistym jest, że tego typu obiekty są też organizowane wprost wg ogólnych zasad ruchu, a nie jedynie wg nakazu znaku C-12 "ruch okrężny". Mogą być też kierowane sygnalizacją świetlną.

    Nieuprawnione utożsamianie obiektu typu rondo ze skrzyżowaniem w rozumieniu zasad ruchu, oraz nie odróżnianie elementarnego dla zasad ruchu skrzyżowania dróg od skrzyżowania dróg publicznych, prowadzi w konsekwencji do braku właściwego rozumienia i interpretowania obowiązującego prawa, do tworzenia pozaustawowych i sprzecznych z nim teorii, bezprawnego odwoływania się do zapisów Kodeksu drogowego z 1983 roku, w tym dotyczących znaczenia znaku C-12, i niekończących się od lat dyskusji, co w konsekwencji prowadzi do braku zaufania dla organów państwa oraz szacunku dla prawa i bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

   W świetle powyższego za nietrafne należy uznać zarzuty skarżącego dotyczące braku uwzględnienia w tym zakresie poglądów autorów przedłożonych jako dowód w sprawie publikacji dotyczących ruchu drogowego. Zawarte tam twierdzenia są, w ocenie Sądu sprzeczne z obowiązującym prawem, i stanowią tylko prywatne, zagrażające bezpieczeństwu w ruchu drogowym poglądy dotyczące powyższej problematyki.

      Bez wątpienia żaden wjazd na skrzyżowanie dróg w rozumieniu zasad ruchu nie może być traktowany jako włączanie się do ruchu (w rozumieniu art. 17 p.r.d.), natomiast włączaniem si ę do ruchu może być wjazd na skrzyżowanie dróg publicznych będące budowlą drogową np. z parkingu przy centrum handlowym  lub z drogi stanowiącej dojazd do posesji.

  Biorąc pod uwagę treść art. 25 ustawy p.r.d kierujący pojazdem zbliżając się do każdego spełniającego wymagania definicji legalnej skrzyżowania w rozumieniu zasad ruchu (art. 2 pkt. 10 p.r.d.) jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo – także jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w prawo.

    Wjeżdżający (wchodzący) na skrzyżowanie o ruchu okrężnym od strony znaku C-12 nie ma pojazdów nadjeżdżających z  jego prawej strony oraz nadjeżdżających z przeciwnego kierunku. Ma jedynie pojazdy nadjeżdżające z jego lewej strony. O tym czy ma im ustąpić  pierwszeństwa decyduje znak A-7 (od 2006 roku znak A-7 lub B-20 wg Konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym oraz o znakach i sygnałach drogowych) dodany do znaku C-12 "ruch okrężny" będący znakiem nakazu organizacji ruchu, a nie, jak to było w kolizji z prawem międzynarodowym w latach 1984 - 1999, znakiem nakazu kierunku jazdy z prawej strony wyspy środkowej obiektu typu rondo.

    Jeśli kierujący zamierza na elementarnym dla zasad ruchu skrzyżowaniu dróg (art. 2 pkt. 10 p.r.d.) zmienić kierunek jazdy, ma obowiązek zawczasu i wyraźnie sygnalizować ten zamiar oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru (art. 22 ust. 5 p.r.d.).

    Żaden z obowiązujących przepisów nie nakazuje kierującemu sygnalizowania wjazdu na skrzyżowanie, zjazdu z niego, ani wskazywania jego strony lub kierunku w jakim zamierza się udać. Nie ma więc podstaw do włączania kierunkowskazu w sytuacji, gdy kierujący na skrzyżowaniu może  kontynuować jedynie jazdę tą samą drogą bez opuszczania jej jezdni, a z taką sytuacją mamy do czynienia na skrzyżowaniu wlotowym na obiekt zorganizowany wg nakazu znaku C-12 "ruch okrężny".

    Reasumując należy uznać, iż w świetle obowiązujących przepisów ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym oraz rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych z roku  2002, wjeżdżający na skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie zmienia kierunku jazdy, a skoro tak, to nie ma podstaw do włączania kierunkowskazu. Nie ma to związku z ewentualnym sygnalizowaniem przed wjazdem na to skrzyżowanie zmiany pasa ruchu  (np. w przypadku konieczności ominięcia przeszkody na pasie ruchu leżącym przy prawej krawędzi jezdni, lub gdy ten pas jest zajęty przez jadące nim pojazdy), gdyż ewentualny manewr zmiany pasa ruchu ma obowiązek być rozpoczęty i zakończony przed wjazdem na skrzyżowanie w rozumieniu zasad ruchu lub po jego opuszczeniu na odcinku przeplatania strumieni ruchu. Skoro kierujący ma obowiązek jednoznacznie, tak samo zawczasu i wyraźnie, sygnalizować zarówno zamiar zmiany kierunku jazdy jak i pasa ruchu, oczywistym jest, że nie może sygnalizować równocześnie zamiaru wykonania obu tych manewrów.

    Tu należy odnieść się do słusznego stwierdzenia skarżącego o braku definicji legalnej zmiany kierunku jazdy. W literaturze można spotkać bardziej lub mniej wymyślne definicje kierunku jazdy, ale nie on jest istotą normy prawnej, a jego zmiana. Jak wynika z przepisu art. 22 ustawy p.r.d. zmianą kierunku jazdy jest, poza zawracaniem, skręt w lewo lub w prawo z jezdni drogi po której porusza się kierujący . Nie ulega wątpliwości, że każdy skręt z jezdni spowoduje jej opuszczenie i wjazd na inną drogę lub przydrożną nieruchomość, o czym wprost mówi art. 16 Konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym.

   Wracając do przywołanej przez skarżącego słownikowej definicji kierunku, można uznać, że kierunek w jakim zamierza się udać kierujący opisuje pierwsza część tej definicji "strona, ku której zwraca się jakiś ruch lub zwrócony jest jakiś przedmiot", natomiast kierunek jazdy związany wprost z jezdnią drogi po której porusza się kierujący opisuje druga część definicji "droga, linia prowadząca do jakiegoś miejsca". W świetle powyższego kierunek jazdy pokrywa się z przebiegiem jezdni, dlatego kierujący jadąc nawet najbardziej krętą drogą, w tym drogą biegnącą przez skrzyżowanie z inną drogą lub biegnącą okrężnie wokół jakiegoś obiektu, nie zmienia kierunku jazdy w rozumieniu art. 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym.

      Wyrok nie odnosi się w sposób bezpośredni do obiektów typu rondo zorganizowanych wprost wg ogólnych zasad ruchu z segregacją kierunkową na wlotach i jednokierunkowymi jezdniami biegnącymi na wprost do wylotów, zarówno tych z podporządkowanymi wszystkimi wlotami, jak i tych na których znakami ustalono pierwszeństwo tylko na jednym z kierunków (rys. 6). Przy tej organizacji ruchu, jazda na lewą stronę obiektu wymaga zmiany kierunku jazdy w lewo, ale nie następuje on na skrzyżowaniu wlotowym, a zatem i tu nie ma podstaw do włączania przed wjazdem na tak zorganizowany obiekt lewego kierunkowskazu.



Rys. 6
Budowla drogowa typu rondo (skrzyżowanie dróg publicznych skanalizowane okrągłą wyspą środkową)   zorganizowana wprost wg ogólnych zasad ruchu.
Pierwszeństwo na jej poszczególnych elementarnych skrzyżowaniach (definicja legalna w art. 2  pkt. 10 ustawy p.r.d.),  ustalono znakami drogowymi.
 
    Ta organizacja ruchu nie ma nic wspólnego z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny" (§ 36 rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych z 2002 roku), dlatego tak zorganizowane obiekty nie mają prawa być znakowane znakiem C-12.

       I tu trafiamy już nie tylko na głoszenie sprzecznych z obowiązującym prawem poglądów przez autorów podręczników, ekspertów BRD i egzaminatorów WORD, a na bezprawne znakowanie znakami C-12 "ruch okrężny" wlotów obiektów typu rondo zorganizowanych wprost wg ogólnych zasad ruchu z podporządkowanymi wszystkimi wlotami. Ten sprzeczny z obowiązującym prawem proceder zapoczątkowano w 2005 roku.  Jest wynikiem braku wiedzy i traktowania znaku C-12 "ruch okrężny" wg Kodeksu drogowego z 1983 roku  jako znaku nakazu kierunku jazdy z prawej strony wyspy środkowej na obiektach typu rondo niezależnie od och organizacji ruchu. Powoduje to istnienie na jednym obiekcie dwóch wzajemnie wykluczających się organizacji ruchu i jest praprzyczyną niekończących się dyskusji o rondach, skrzyżowaniach  i ruchu okrężnym.

      Znak C-12 od 1999 roku jest wprost odpowiednikiem znaku D,3 "obowiązujący ruch okrężny" wg Konwencji wiedeńskiej. Jest znakiem nakazu organizacji ruchu "ruch okrężny" (§ 36 rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych), a nie znakiem nakazu kierunku jazdy (§ 35 powyższego rozporządzenia).

   Biorąc powyższe pod uwagę Sąd uznał, iż ustalenia Marszałka Województwa [...] i Samorządowego Kolegium Odwoławczego w zakresie braku zaistnienia przesłanek, o których mowa w § 28 ust. 1 pkt 2 lit. a) rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 13 lipca 2012 r. w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach (Dz. U. poz. 995 ze zm.), są trafne.

      Zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a. Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Rozpatrując w takim zakresie sprawę Sąd nie dopatrzył się naruszeń skutkujących koniecznością uchylenia zaskarżonej decyzji. W tym stanie rzeczy na mocy art. 151 p.p.s.a. Sąd oddalił skargę.

Opracował Ryszard Roman Dobrowolski 

poniedziałek, 20 listopada 2017

105. Wadliwe znakowanie ROND, to przestępstwo drogowe!

Do poruszenia tego tematu nakłoniła mnie polemika dwóch internautów w związku z programem TVP Kraków "Jedź bezpiecznie".  Nie do końca jest tak, jak to napisał jeden z nich, że najtrudniej jest wytłumaczyć to, co najbardziej oczywiste, gdyż zgodnie z doktryną oczywistego się nie tłumaczy i nie interpretuje, a nawet trudne tematy można wytłumaczyć przeciętnemu człowiekowi,  pod warunkiem, że  na dany temat nie ma on jeszcze wyrobionej opinii. Jednak rzeczywiście najprostsze rzeczy trudno wytłumaczyć komuś, kto  jest mocno przeświadczony, że posiadł już właściwą wiedzę i jedyne czego oczekuje, to ewentualnego potwierdzenia, odrzucając nawet niepodważalne argumenty.  Francis Bacon w Novum Organum napisał:

Ludzki rozum, gdy już uzyska opinię, czy otrzymując ją od kogoś czy samemu do niej dochodząc, naciąga wszystko inne aby ją podpierało i zgadzało się z nią.
I nawet jeśli będą liczniejsze i ważniejsze przykłady na korzyść drugiej strony, będą one pomijane i pogardzane, albo na jakiejś podstawie odrzucane.


Możemy jednak darować sobie te słuszne filozoficzne dywagacje, gdyż nie uwzględniają one jeszcze jednego czynnika, a mianowicie tego, że nie każdy kierujący jest kompetentny by ocenić co jest oczywiste, obiektywnie i prawdziwie, jaką wiedzą dysponują państwowi egzaminatorzy oraz zarządcy dróg publicznych, którzy z założenia powinni być tymi, dla których właściwe rozumienie prawa powinno być oczywistością, a którzy niestety rozumieją je tak, jak im polecono je rozumieć, bez chwili refleksji i zastanowienia, nawet gdy fakty zaprzeczają tej objawionej im wiedzy.

Przyjrzyjmy się zatem faktom. Faktem jest, że w 2005 roku zauważając chaos na dwupasowych obiektach typu rondo zorganizowanych zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny", zorganizowano pod patronatem ówczesnego wiceministra transportu śp. prof. dr hab. inż. Ryszarda Krystka, sympozjum "Ruch okrężny - zasady i praktyka".

W sumie, co było łatwe do przewidzenia, niczego nie ustalono, ale skutecznie podważono obowiązujące prawo poddając w wątpliwość jego zmienione, w celu dostosowania do prawa europejskiego, zapisy. Na dodatek uznani  w tym czasie eksperci publicznie zapowiadali rychły powrót do starego Kodeksu drogowego z 1983 roku, którego byli współautorami lub komentatorami.

Bez żadnych podstaw twierdzili, że budowla typu rondo opisana w 1999 roku prawem budowlanym,  to w całości pod względem zasad ruchu jedno skrzyżowanie, że ruch okrężny to skręcanie w lewo przy wyspie z włączonym jeszcze przed wjazdem na rondo (dla nich skrzyżowanie z wysepką) lewym kierunkowskazem, oraz, że jak to jest na klasycznym skrzyżowaniu,  na wprost można jechać z każdego pasa ruchu, nie zawracając sobie głowy tym, że pasy ruchu biegną jedynie okrężnie, a nie od wlotu do wylotu. Koledzy z dawnych lat uznali te ich wywody za prawdę objawioną i do dziś je publikują w milionowych nakładach ogłupiając polskie społeczeństwo, a egzaminatorzy Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego wg tych wymysłów egzaminują kandydatów na kierowców, co w ubiegłym roku udowodniono dwóm egzaminatorom WORD z Częstochowy.
Pokazana jako poprawne zachowanie kierujących główna przyczyna kolizji i wypadków na  dwupasowych  obiektach typu rondo zorganizowanych zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny". Jest nią niedozwolony (art. 22.2.1 p.r.d.) skręt w prawo z lewego pasa okrężnie biegnącej, zgodnie z nakazem znaku C-12, jednokierunkowej jezdni.
(wg Henryka Próchniewicza "Kierowca doskonały  CD", Grupa IMAGE W-wa, 2016, str. 81)

Dyrektorzy WORD, poza zrzeszeniem się w stowarzyszeniu, powołali do życia Krajową Radę Audytorów, czyli samozwańczych super ekspertów z zakresu ruchu drogowego, którzy sami sobie upoważnili do interpretowania obowiązującego prawa i wydawania opinii na potrzeby WORD w postaci stanowiska KRA. Upoważnili siebie także do stanowienia prawa w postaci prawa korporacyjnego, oraz określania obowiązujących zasad ruchu na tzw. trudnych skrzyżowaniach dróg publicznych. 

Jak niską wiedzę i brak kompetencji posiadali wówczas ministerialni urzędnicy, którzy na to wszystko pozwolili, i to w brew stanowisku Komendy Głównej Policji: 

Okazuje się, że po dziesięciu latach nic się nie zmieniło.  Egzaminatorzy WORD nadal nie rozumieją, że znak C-12 nie jest znakiem nakazu kierunku jazdy z prawej strony wyspy środkowej na budowli typu rondo, którego znaczenie bezpodstawnie ograniczono tylko do takiej roli w 1983 roku, a jest od 1999 roku, znakiem nakazu organizacji ruchu "ruch okrężny". Dyspozycja znaku C-12 w latach 1984-1999 brzmiała tak: Znak C-12 "ruch okrężny" dookoła wysepki (placu) na skrzyżowaniu", a od prawie dwudziestu lat brzmi: Znak "ruch okrężny" oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku".

Uznani komentatorzy Kodeksu drogowego łączą bez najmniejszego uprawnienia, "ruch okrężny" ze słowem RONDO, co potwierdza brak wiedzy czym jest "ruch okrężny" w rozumieniu zasad ruchu [poniżej - Stanisław Soboń  Kodeks drogowy. Komentarz, Grupa IMAGE W-wa, 2009, str. 52].

Może to wynikać z bezkrytycznej wiary w uznane autorytety z czasów PRL oraz z braku wiedzy, że angielskie słowo "roundabout" od 1928 roku w fachowym języku angielskim oznacza, poza budowlą typu rondo,  także organizację ruchu o polskiej nazwie "ruch okrężny". Nazwa znaku D,3 wg Konwencji wiedeńskiej to "compulsory rounadabout" czyli "obowiązujący ruch okrężny", zwany w USA pod nazwą "traffic circle", czyli właśnie "ruch okrężny"

RONDO to budowla drogowa, a "ruch okrężny" to organizacja ruchu, która jest stosowana na obiektach w formie dowolnego placu lub skrzyżowania dróg publicznych (budowli) skanalizowanego dowolną co do wielkości i kształtu wyspą środkową, nie tylko typu rondo, stąd w dyspozycji znaku "dookoła wyspy lub placu".

Kierujący wybiera kierunek, stronę skrzyżowania w rozumieniu budowli lub konkretny wylot, i jedzie tam zgodnie z obowiązującym prawem i zastosowanym oznakowaniem, czyli obowiązującą na danym obiekcie organizacją ruchu.

Znak C-12 oznajmia kierującemu który zbliżając się do skrzyżowania widzi przed sobą przeszkodę i brak segregacji kierunkowej na wlocie oznaczonym znakiem nakazu C-12 "ruch  okrężny" z dodanym do niego znakiem A-7 "ustąp pierwszeństwa" lub bez tego znaku. Często nie widzi niczego więcej,  szczególnie gdy jest duży ruch, opady atmosferyczne, a  przeszkoda jest często rozległa lub wyniesiona. Wbrew poradnikom i różnym pomocom naukowym na pewno nie buja w obłokach  i nie widzi niczego z lotu ptaka.

Znaki drogowe służą temu, by powiadomić kierującego o sposobie organizacji ruchu. Dobrze wyszkolony europejski kierujący wie, że na skrzyżowaniu wlotowym ma pojechać zgodnie ze wskazaniem strzałek na znaku "ruch okrężny", czyli dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku, czyli okrężnie zmieniającą swój kierunek jednokierunkową jezdnią przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. W Konwencji wiedeńskiej zapisano że znak D,3 powiadania kierującego, że ma obowiązek stosować się do zasad  "ruchu okrężnego", znanej i stosowanej w Europie od ponad wieku organizacji ruchu.

Nie muszę dodawać, że skoro w 1988 roku opublikowano w Dzienniku Ustaw, że Polska jest sygnatariuszem Porozumień europejskich i Konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym oraz o znakach i sygnałach drogowych, to po to zmieniono w 1999 roku rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych, by nasz znak C-12 był zgodny ze znakiem D,3 "obowiązujący ruch okrężny" wg Konwencji wiedeńskiej o znakach i sygnałach drogowych. 

Należy zacząć odróżniać skrzyżowania w rozumieniu zasad ruchu (art. 2 pkt. 10 ustawy Prawo o ruchu drogowym) od skrzyżowań w rozumieniu budowli drogowej zdefiniowanej prawem budowlanym, odróżniać kierunek od kierunku jazdy w rozumieniu zasad ruchu (art. 22 ustawy p.r.d.) oraz wiedzieć czym jest jego zmiana i do czego służą kierunkowskazy, bo na pewno nie do wskazywania strony lub kierunku w jakim zamierza się udać kierujący, jak to sobie dawniej wymyślono w PRL, kiedy nie było jeszcze nowoczesnego budownictwa drogowego.

No i to co najważniejsze. Trzeba zapamiętać, że ani w naszym, ani w obowiązującym nas prawie międzynarodowym nie ma żadnych specjalnych zasad ruchu dedykowanych obiektom typu rondo, tak jak ma to miejsce w Wielkiej Brytanii i USA, oraz że każdy obiekt skanalizowany wyłączoną z ruchu wyspą środkową o dowolnej wielkości i kształcie, w tym okrągły typu rondo, niezależnie od zastosowanej na nim organizacji ruchu, to pod względem zasad ruchu zawsze obiekt złożony!!!

Kiedy w ogóle nie było rond w Polsce lub budowano jedynie jednopasowe obiekty typu rondo z jednym okrężnie biegnącym pasem ruchu i z trzema lub czterema wlotami, a kierowcom wmówiono że kierunkowskazem sygnalizuje się zamiar opuszczenia ronda (brak w ustawie takiego obowiązku), a nie zamiar zmiany kierunku jazdy w prawo (art. 22 ust. 2 pkt.1 ustawy p.r.d.) w związku z opuszczeniem okrężnie biegnącej jezdni, to nie było problemu czy ktoś rozumie czym jest "ruch okrężny" i to, że obiekt typu rondo nie jest pod względem zasad ruchu w całosci jednym skrzyżowaniem.

Problem zaczął się na przełomie wieków, kiedy najpierw pojawiły się zorganizowane zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny", z jedynie okrężnie biegnącą dookoła wyspy lub placu jednokierunkową jezdnią z dodanym pasem ruchu dla umożliwienia omijania i wyprzedzania innych kierujących, a następnie ronda zorganizowane wprost wg ogólnych zasad ruchu z podporządkowanymi wszystkimi wlotami i jednokierunkowymi jezdniami biegnącymi na wprost do wylotów, bez związku z "ruchem okrężnym" w rozumieniu nakazu znaku C-12. Te tzw. "nowoczesne ronda odśrodkowe" pozwalały na zjazd na skrzyżowaniach wylotowych tak zorganizowanych obiektów wieloma pasami ruchu, a nie jak jak to jest przy "ruchu okrężnym", tylko z pasa zewnętrznego.

Pojawienie się w Polsce rond odśrodkowych z podporządkowanymi wszystkimi wlotami obnażyło niewiedzę naszych ekspertów, gdyż nie ma skrzyżowań opisanych prawem o ruchu drogowym z podporządkowanymi wszystkimi wlotami. Wtedy, zamiast zweryfikować swoje dotychczasowe poglądy,  wpadli na pomysł, a był to rok 2005, że do znaków A-7, bez żadnego przyzwolenia ze strony obowiązującego prawa, dodadzą znaki C-12, zapominając, że węgiel kamienny, to nie to samo co kamień węgielny, a prawo pozwala tylko na dodawanie znaków A-7 do znaków C-12, a nie odwrotnie, w celu regulacji pierwszeństwa na wlotach obiektów zorganizowanych zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny".

Życie pokazuje, że odpowiedzialni za prawidłowe znakowanie dróg krajowych eksperci GDDKiA, która wprost podlega Ministerstwu Infrastruktury, zaakceptowali to bezprawie i w 2008 roku tak oznakowano pierwsze w Polsce malowane rondo odśrodkowe typu turbinowego, traktując bezprawnie znak C-12 nadal jako znak nakazu kierunku jazdy, pomimo że od prawie dekady były on już tym co teraz, czyli znakami nakazu organizacji ruchu "ruch okrężny" z którym "rondo turbinowe" nie ma nic wspólnego.

Jak na ironię od 2006 roku obowiązywały już znowelizowane zapisy Konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym  podpisane przez prof. Marka Belkę, które do dziś dnia nie doczekały się tłumaczenia na język polski i do dziś nie zostały ogłoszone w Dzienniku Ustaw, pomimo że Polska od 1988 roku jest sygnatariuszem tej międzynarodowej umowy dopuszczającej regulowanie pierwszeństwa na skrzyżowaniach wlotowych na obiekty zorganizowane wg zasad "ruchu okrężnego" poza znakami A-7 "ustąp pierwszeństwa" także znakami B-20 STOP. 

Przypominam, że ani w naszym krajowym, ani w obowiązującym Polskę prawie międzynarodowym dotyczącym zasad ruchu drogowego nie ma określenia rondo i żadnych specjalnych zasad ruchu dla tego typu obiektów. Takie specjalne zasady obowiązują jedynie w USA i Wielkiej Brytanii, ale w obu krajach mają też w swoim prawie krajowym zapisy dotyczące "ruchu okrężnego" w rozumieniu przepisów międzynarodowych.

Na szczęście społeczeństwo potrafi się uczyć i przestaje wierzyć fałszywym ekspertom, o czym świadczą dwa wyroki WSA w Gliwicach, które przyznając rację egzaminowanym uświadomiły, że można się przeciwstawić tym, którzy uważają się za nieomylnych i bezkarnych, pomimo, że, jak to sformułowała w 2010 roku  prof. dr hab. Ewa Łętowska, zostali wytresowani w zakresie prawa, a nie posiedli jego znajomości na tyle, by to prawo rozumieć.  
*******************

Polski kierujący spotyka na swej drodze obiekty typu rondo o różnej organizacji ruchu, a także obiekty o innym kształcie niż okrągły z wyspą lub placem na środku, które musi pokonać zgodnie z obowiązującym prawem, czyli aktualnym Kodeksem drogowym. Po to wprowadzono znaki i sygnały drogowe, by kierujący wiedział jaką zastosowano organizację ruchu i jak ma się w związku z tym poruszać. Ale co ma zrobić, komu i w co ma wierzyć, by nie zagrozić bezpieczeństwu na drodze i nie zmarnować komuś i sobie życia, skoro to oznakowanie jest wadliwe, a zasady ruchu bezprawnie interpretowane wg starego kodeksu drogowego z 1983 roku? Niestety z takim bezprawiem mamy do czynienia każdego dnia zbliżając się do obiektów typu rondo, często nie mając świadomości, gdzie leży problem i które z nich są znakowane od początku do końca poprawnie.

Poniżej pokazane wyniki badania ankietowego uświadamiają, że zaledwie kilka procent polskich kierujących, bo przecież nie wszyscy z 15% deklarujących właściwą wiedzę ją posiada, wie tak na prawdę jakie zasady ruchu dotyczą obiektów na których ruch odbywa się dookoła wyspy lub placu.

Skoro problemem jest w pełni świadome pokonanie prawidłowo oznakowanego obiektu typu rondo, to co ma zrobić kierujący który zbliża się do  takiego obiektu z wadliwym oznakowaniem, które po dziesięciu latach panoszenia się bezprawia stało się już patologią?

Po pierwsze trzeba mieć świadomość, że tak jak cylinder w silniku nie jest nakryciem głowy, tak skrzyżowanie w rozumieniu zasad ruchu drogowego nie jest skrzyżowaniem będącym budowlą drogową.

Po drugie trzeba zapamiętać, że każdy obiekt budownictwa drogowego skanalizowany wyłączoną z ruchu dowolną co do kształtu i wielkości wyspą środkową lub centralnym placem, pod względem zasad ruchu, niezależnie od jego organizacji ruchu,  jest zawsze obiektem złożonym.

Po trzecie trzeba wiedzieć, że taki obiekt w postaci placu lub skrzyżowania dróg publicznych skanalizowanego wyspą środkową na kontynencie europejskim może być zorganizowany na dwa różne sposoby. Jeden jest zgodny z nakazem znaku organizacji ruchu  D,3 wg Konwencji wiedeńskiej "obowiązujący ruch okrężny", którego odpowiednikiem od 1999 roku jest nasz znak C-12 "ruch okrężny", a drugi sposób to wprost ogólne zasady ruchu z  pierwszeństwem na jednym z kierunków lub z podporządkowanymi wszystkimi wlotami, bez związku z "ruchem okrężnym" w rozumieniu dyspozycji znaku C-12.

Nie muszę nikomu przypominać, że pas ruchu jest podłużnym pasem jezdni, więc tak jak biegną pasy ruchu i zewnętrzna linia krawędziowa, tak biegnie jezdnia, a ta w rozumieniu zasad ruchu jest częścią drogi, która zgodnie z art. 2 pkt. 1 ustawy p.r.d. jest wydzielonym pasem terenu, bez bezpośredniego związku z drogą publiczną. To tak rozumiane drogi  tworzą wraz ze wspólnymi powierzchniami pojedyncze skrzyżowania dla których opisano prawem obowiązujące na na nich zasady ruchu, a znakami drogowymi ważniejszymi od ogólnych zasad ruchu, zasady szczególne.

Warto też uświadomić sobie, że kierujący zbliżając się do rozbudowanego obiektu z całą pewnością nie widzi go z lotu ptaka, więc cała wiedza na temat jego organizacji musi mu być przekazana właściwym oznakowaniem na skrzyżowaniu wlotowym tego obiektu i kolejno w istotnych dla ruchu jego miejscach,  których wjeżdżając kierujący nie widzi.

Kierujący ma obowiązek poruszać się w obranym przez siebie kierunku zgodnie z obowiązującymi zasadami ruchu właściwie co do miejsca na drodze i jego oznaczenia, zaczynając od skrzyżowania wlotowego, a kończąc na skrzyżowaniu wylotowym.

Jak ma to robić poprawnie skoro na  jednopasowych wlotach oznakowanie może go wprowadzić w błąd, gdyż znak C-12 poza wlotami na skrzyżowania o ruchu okrężnym jest też stawiany na wlotach skrzyżowań wlotowych na obiekty zorganizowane  wprost wg ogólnych zasad ruchu z jednokierunkowymi jezdniami biegnącymi na wprost do wylotów, a nie wg nakazu znaku C-12 jedynie okrężnie, a na wielopasowych wlotach oznakowanie pionowe jest sprzeczne z oznakowaniem poziomym.
 Poprawne oznakowanie pionowe. Obiekt zorganizowany jest zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny". Od wlotu dookoła wyspy biegnie tu bez końca jednokierunkowa jezdnia.

Wadliwe oznakowanie pionowe. Obiekt zorganizowany jest wprost wg ogólnych zasad ruchu bez związku z "ruchem okrężnym" w rozumieniu dyspozycji znaku C-12. Pasy ruchu, a zatem krzyżujące się jezdnie, biegną na wprost do przeciwległych wylotów. Kierujący dojeżdża każdym wlotem do drogi poprzecznej.

A tu prawdę mówią znaki pionowe czy poziome? Na obwiedni tego obiektu pasy ruchu biegną tak jak to pokazują strzałki na znaku C-12, czy tak jak to pokazują strzałki kierunkowe na jezdni? Po wjeździe na obiekt okazuje się, że tu bezprawnie do znaków A-7 dodano znaki C-12.

Zacznijmy zatem od najprostszego dwupasowego obiektu zorganizowanego zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny". Oto  skrzyżowanie wlotowe na tak zorganizowany obiekt.


Poprawne oznakowanie dwupasowego wlotu skrzyżowania wlotowego na obiekt zorganizowany zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny"

Dla tej organizacji ruchu nie ma znaczenia ani kształt, ani wielkość wyłączonej z ruchu centralnej przeszkody, a to z tej prostej przyczyny, że ta organizacja ruchu sprowadza się jedynie do okrężnego przebiegu jednokierunkowej jezdni wlotowej, na której mogą być przejścia dla pieszych na centralny plac, a przy drodze mogą być zlokalizowane przystanki i miejsca postojowe dla samochodów oraz poza zjazdami na inne drogi na skrzyżowaniach wylotowych, także zjazdy na przydrożne nieruchomości.

Kierujący zbliża się do  skrzyżowania wlotowego i wodząc znak C-12 bez strzałek kierunkowych na jezdni wie, że jednokierunkowa jezdnia po której się porusza biegnie dalej dookoła wyspy lub placu, nawet jak nie będą wyznaczone na niej pasy ruchu, zgodnie ze wskazaniem znaku C-12, aż do połączenia się samej z sobą na tym wlotowym skrzyżowaniu nazwanym w art. 24 ust. 7 ustawy Prawo o ruchu drogowym "skrzyżowanie (art. 2.10 p.r.d.)  o ruchu okrężnym". Sam znak  C-12 informuje, że obiekt jest zorganizowany wg jego nakazu i, że tak będą oznakowane wszystkie wloty, a jednokierunkowa jezdnia nie będzie znaczona znakiem D-3 "droga jednokierunkowa". Dodany do znaku C-12 znak A-7 oznacza, że kierujący wjeżdżający od strony tego znaku nie ma na tym skrzyżowaniu wlotowym pierwszeństwa. Na obwiedni nie ma znaków D-1 lub A-6  gdyż nie ma tu drogi z pierwszeństwem i drogi podporządkowanej, to połączenie tej samej drogi. Znak A-7 dodano do znaku C-12 i razem stanowią znak "obowiązujący ruch okrężny" z odwróconym w stosunku do ogólnych zasad ruchu (pierwszeństwo z prawej) pierwszeństwem.

Wjazd i jazda zmieniającą swój kierunek biegnącą okrężnie jednokierunkową jezdnią nie wymaga włączania kierunkowskazu, gdyż zarówno na wlocie jak i na obwiedni nie ma zmiany kierunku jazdy w rozumieniu art. 22 ustawy p.r.d., co ostatnio w swoich wyrokach potwierdził WSA w Gliwicach. Jazda co do zasady powinna odbywać się możliwie blisko prawej krawędzi tej okrężnej jezdni (art. 16 ust. 4 p.r.d.), a każda zmiana pasa ruchu w celu ominięcia lub wyprzedzania innego kierującego na odcinkach przeplatania powinna być, szczególnie na małych obiektach (martwe pole, jada po małym łuku) ograniczona do niezbędnego minimum. Każdy zjazd z tej jezdni wymaga zmiany kierunku jazdy w prawo, czyli skrętu z jezdni w prawo na inną drogę lub przydrożną nieruchomość, np. na parking zgodnie z art. 22 ust.1,  ust. 2.1 i ust. 5 ustawy p.r.d. Kierujący długimi pojazdami, zachowując szczególną ostrożność, mogą korzystać z art. 22 ust. 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym.
Dwupasowy obiekt typu rondo zorganizowany zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny"

Ten sam obiekt może być zorganizowany wprost wg ogólnych zasad ruchu, a jego skrzyżowanie wlotowe może być oznakowane np. tak jak to pokazano poniżej.



Kierujący wie, że zbliża się do drogi poprzecznej mającej pierwszeństwo, że w zależności od zamierzonego kierunku ma obowiązek wybrać właściwy pas ruchu, że strzałki na wprost oznaczają, że jadąc tak oznaczonym pasem ruchu bez jego opuszczania dojedzie do przeciwległego wylotu. Znak C-9 zobowiązuje  go do jazdy z jego prawej strony, a zatem zamierzając na tym obiekcie pojechać na jego lewa stronę może zmienić kierunek jazdy w lewo dopiero po minięciu tej przeszkody. Dlatego i tu włączenie lewego kierunkowskazu przed wjazdem na skrzyżowanie wlotowe nie jest prawnie uzasadnione, chyba że obiekt jest bardzo mały i włączenie lewego kierunkowskazu przed wjazdem wynikałoby z obowiązku zasygnalizowania zamiaru zmiany kierunku jazdy zawczasu i wyraźnie. Droga poprzeczna biegnie tu na wprost do wylotu. Wjeżdżając od strony znaku A-7 kierujący musi się liczyć z tym, że obiekt może mieć pierwszeństwo na jednym z kierunków lub podporządkowane wszystkie wloty.

Dwupasowy obiekt typu rondo zorganizowany wprost wg ogólnych zasad ruchu

I na koniec radosna twórczość tych dla których znak C-12 to ciągle, pomimo zmiany prawa w 1999 roku, zgodnie ze starym Kodeksem drogowym z 1983 roku, sprzecznym i z tego powodu zmienionym, z obowiązującym Polskę prawem międzynarodowym, to jedynie znak nakazu kierunku jazdy z prawej strony wyspy środkowej na obiekcie  typu rondo, traktowanym przez nich bez żadnego przyzwolenia w całości jako jedno zwykłe skrzyżowanie, pomimo że taki obiekt jest skrzyżowaniem skanalizowanym wyłączoną z ruchu wyspą środkową, co pod względem zasad ruchu czyni go, niezależnie od zastosowanej organizacji ruchu zawsze obiektem złożonym.

Dwupasowy obiekt typu rondo z wlotem oznakowany sprzecznie z obowiązującym prawem. Dwie wzajemnie wykluczające się organizacje ruchu na jednym obiekcie. 

Kierujący widząc tak oznakowane skrzyżowanie wlotowe nie wie, czy obiekt jest zorganizowany wg nakazu znaku C-12 z bezprawnym oznakowaniem kierunkowym jego wlotu, czy wprost wg ogólnych zasad ruchu z bezprawnie dodaniem do znaku A-7 znakiem C-12, szczególnie, że na wyspie postawiono znak A-9.  Nie widząc oznakowania poziomego jezdni na obiekcie nie ma pojęcia czy powinien  zastosować się do nakazu znaku C-12 i zignorować oznakowanie kierunkowe, czy wręcz odwrotnie, zlekceważyć znak C-12 i to ze znakiem A-7, który zgodnie z porozumieniami europejskimi z 1971 roku dodawany do znaku C-12 jest jego integralną częścią.

Jak się okazuje po wjeździe ten obiekt jest zorganizowany wg nakazu znaku C-12 i należy zignorować na nim segregację kierunkową, bowiem nie jest prawdą, że pasy ruchu biegną tu od wlotu do wylotu tak jak wskazują to strzałki kierunkowe na skrzyżowaniu wlotowym. Jednokierunkowa jezdnia biegnie od wlotu zgodnie z nakazem znaku C-12  w pętli dookoła wyspy przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, co pokazano na załączonym filmie. 

Poniżej inny obiekt  typu rondo z tak samo oznaczonym dwupasowym skrzyżowaniem wlotowym.. Kierujący i tu nie wie jak obiekt zorganizowano i jak na nim biegną pasy ruchu (jednokierunkowe jezdnie), bo i tu mamy na wlotach dwie sprzeczne ze sobą organizacje ruchu.

Na skrzyżowaniu wlotowym dwie sprzeczne ze sobą organizacje ruchu

Tu nieuprawnionymi okazały się znaki C-12, gdyż obiekt zorganizowano wprost wg ogólnych zasad ruchu. Jest to tzw. nowoczesne rondo odśrodkowe.

Po wjeździe okazuje się, że tu odwrotnie jak poprzednio nieuprawnione są znaki C-12 dodane bezprawnie do znaków A-7, gdyż rondo jest tzw. nowoczesnym rondem odśrodkowym z podporządkowanymi wszystkimi wlotami i jednokierunkowymi jezdniami biegnącymi na wprost od wlotu do wylotu. Tu zjazd z ronda na przeciwległym skrzyżowaniu wylotowym jest dozwolony z dwóch pasów ruchu i jest jazdą na wprost od wlotu do wylotu zgodnie ze wskazaniem strzałek na skrzyżowaniu wlotowym, co pokazano na dołączonym filmie.


Film pokazuje, jak nieuprawniony tu znak C-12 potrafi wprowadzić w błąd zdezorientowanych kierujących. Bardzo często widzimy na takich obiektach skręcających w lewo nawet poprawnie z lewego pasa ruchu biegnącego prosto do wylotu, ale bez włączania lewego kierunkowskazu, co tu jest wykroczeniem, gdyż kierujący uważa, że jedzie okrężnie. Przy tej organizacji ruchu droga nie zmienia kierunku i nie biegnie okrężnie, tu zmienia kierunek jazdy kierujący opuszczając biegnąca do wylotu jezdnię, natomiast do wylotu porusza się bez zmiany kierunku jazdy.

Sprzeczne ze sobą oznakowanie to poważne przestępstwo drogowe, którego od lat nie raczą zauważyć ci którzy są odpowiedzialni za BRD w Polsce. Równocześnie słyszymy,  że na rondach są małe prędkości, że wypadki zdarzają się rzadko, a zdarzenia drogowe to przeważnie mało istotne stłuczki. Prawda jest taka, że statystycznie na rondach co miesiąc mamy ponad czterdzieści wypadków w których ginie jeden człowiek, a 50 osób jest rannych. O kilkuset stłuczkach co miesiąc i stratach materialnych liczonych w setki tysięcy złotych statystyki milczą. Jak to się ma do haseł o walce o każde, chociażby jedno życie, o bezpieczeństwo kierujących, tym bardziej, że brak wiedzy czym jest "ruch okrężny" to także brak wiedzy czym w rozumieniu zasad ruchu jest skrzyżowanie, skrzyżowanie o ruchu okrężnym, skrzyżowanie na którym droga zmienia swój kierunek, co to jest kierunek jazdy i czym jest jego zmiana, oraz że kierunkowskazy nie służą do wskazywania kierunku lub strony w która zamierza się udać kierujący.