sobota, 30 grudnia 2017

111. Jak zmienić prawo, by było zgodne z wymysłami WORD?

Środowisko WORD, bez chwili refleksji i pokory, publicznie lekceważąc wyroki sądów, podważa obowiązujące prawo, uznając bezprawnie swoje wewnętrzne prawo korporacyjne, za prawnie obowiązujące. Nie jest prawdą twierdzenie Krajowej Rady Audytorów, elity dyrektorów WORD, że do czasu zakwestionowania, przez nich stanowionego prawa, przez sąd, ma ono taką samą moc prawną jak prawo ustawowe, szczególnie gdy jest z tym prawem sprzeczne. Poza tym KRA uzurpuje sobie prawo do interpretowania prawa ustawowego oraz określania zasad ruchu na tzw. trudnych obiektach.  

Czas najwyższy, by Komenda Główna Policji, Ministerstwo Infrastruktury oraz Ministerstwo Sprawiedliwości zrobiło z tym bezprawiem porządek, podobnie jak z bezprawnym dodawaniem znaku C-12 do znaków A-7 stawianych na wszystkich wlotach tzw. nowoczesnych rond odśrodkowych, spiralnych i turbinowych zorganizowanych wprost wg ogólnych zasad ruchu, bez związku z organizacją ruchu o polskiej nazwie "ruch okrężny" w rozumieniu dyspozycji nakazu znaku C-12 będącego od 1999 roku wprost odpowiednikiem znaku D,3 "obowiązujący ruch okrężny" wg Konwencji wiedeńskiej o znakach i sygnałach drogowych.

Brakiem poszanowania umów międzynarodowych mających na celu poprawę BEZPIECZEŃSTWA W RUCHU DROGOWYM przez ujednolicenie zasad ruchu w Europie i na świecie, jest poza nie stosowaniem się do nich w praktyce, także brak oficjalnego tłumaczenia i publikacji w Dzienniku Ustaw znowelizowanych zapisów Konwencji wiedeńskiej, podpisanych przez prof. Marka Belkę, obowiązujących jej sygnatariuszy od 2006 roku. Okazuje się, że jedenaście  lat to mało, by wykonać podstawowy obowiązek sygnatariusza Konwencji, który tak wiele mówi o poprawie BRD. Preambuła do Konwencji wskazuje: Umawiające się Strony, pragnąc ułatwić międzynarodowy ruch drogowy i zwiększyć bezpieczeństwo na drogach przez przyjęcie jednolitych zasad ruchu, zgodziły się na następujące postanowienia (...).

W 1997 roku nastąpiła nie tylko formalna, ale i jakościowa zmiana prawa, czego niestety nigdy nie zrozumieli współtwórcy Kodeksu drogowego z 1983 roku, z czasów kiedy nie wiedza i wykształcenie decydowały o tym kto był uznanym i wpływowym urzędnikiem lub ekspertem. Nic więc dziwnego, że kiedy pojawiło się nowe prawo, było od razu publicznie krytykowane, gdyż nie pasowało do starego rozumienia zasad ruchu drogowego.

W 1999 roku weszło w życie nowe rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych oraz całkiem nowe rozporządzenie, będące aktem wykonawczym do ustawy Prawo budowlane, w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie. To w nim, a nie w ustawie Prawo o ruchu drogowym, pojawiło się określenie rondo, w rozumieniu złożonej ze skrzyżowań zwykłych budowli drogowej.

W tym rozporządzeniu zdefiniowano drogę i skrzyżowanie, oraz skrzyżowanie zwykłe i skrzyżowanie skanalizowane  w rozumieniu budowli drogowej, bez związku z zasadami ruchu opisanymi w ustawie Prawo o ruchu drogowym.


I tu pojawia się pierwszy problem, praprzyczyna polskiej patologii, jakim jest brak odróżnienia skrzyżowania w rozumieniu prawa budowlanego, od skrzyżowania w rozumieniu zasad ruchu.

Niezależnie od prawa budowlanego, w którym droga, to droga publiczna, a skrzyżowanie, to skrzyżowanie dróg publicznych, które się łączą lub przecinają bez tworzenia wspólnych powierzchni, w ustawie Prawo o ruchu drogowym także zdefiniowano drogę, ale jako wydzielony pas terenu już bez bezpośredniego związku z drogą publiczną, a skrzyżowanie jako przecięcie się tych dróg posiadających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie ze wspólnymi powierzchniami powstałymi w wyniku tego przecięcia, połączenia lub rozwidlenia. 

Ze skrzyżowań w rozumieniu zasad ruchu wyłączono przecięcia, połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z droga gruntową, z drogą stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze, a w 2010 roku także z drogą wewnętrzną.

Inaczej mówiąc, od 1998 roku skrzyżowaniem w rozumieniu zasad ruchu jest tylko najprostsze skrzyżowanie w rozumieniu budowli (skrzyżowanie zwykłe, czyli takie bez wysp i pasów dzielących na wlotach i wyłączonych z ruchu wysp środkowych), i to pod warunkiem, że spełni wymagania definicji legalnej skrzyżowania zawartej w art. 2 pkt 10 ustawy Prawo o ruchu drogowym.

W świetle powyższego oczywistym jest, że  w rozumieniu zasad ruchu nie jest skrzyżowaniem skrzyżowanie skanalizowane na wlotach wyspą lub pasem dzielącym jezdnie, kilka skrzyżowań zwykłych lub skanalizowanych dróg publicznych wybudowanych w jakimś dowolnym wzajemnym powiązaniu, w tym skrzyżowania o rozsuniętych lub przesuniętych wlotach, ciągi oraz zespoły skrzyżowań dróg publicznych, także powstałych w wyniku skanalizowania budowli drogowej wyłączoną z ruchu wyspą środkową, w tym, budowle typu rondo.

Kierujący poruszając się po drogach publicznych nie widzi skrzyżowań z lotu ptaka, z czym spotyka się w publikacjach dla kierowców, więc nie ma możliwości i potrzeby rozpatrywania układu i wzajemnych powiązań elementów takiego obiektu, co czyni inżynier ruchu opracowując projekt budowlany i projekt organizacji ruchu.

Kierujący ma obowiązek poruszać się na drogach publicznych zgodnie z obowiązującym Kodeksem drogowym, właściwie co do miejsca na drodze i jego oznaczenia.

Czy kierującego interesuje co się dzieje na skrzyżowaniu wlotowym  placu, ronda, czy rynku w mieście, które znajduje się po drugiej stronie wyniesionej wyspy, parku czy ratusza, którego nawet nie widzi, albo co się dzieje np. na trzecim z kolei skrzyżowaniu w ciągu jednej ulicy lub drogi, szczególnie gdy biegnie ona po łuku lub po okręgu? Czy kierującego interesują pojazdy oczekujące na wjazd na drogach podporządkowanych lub wjazdach, jeżeli jedzie on do wyznaczonego celu bez zamiaru opuszczania jezdni drogi po której się porusza? Przecież zgodnie z art. 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym, jeżeli nie zamierza tej jezdni opuścić, zawracać lub zmienić na niej pasa ruchu, to nie musi nawet włączać kierunkowskazów, gdyż wbrew twierdzeniom ekspertów, kierunkowskazami nie wskazuje się ani strony, ani kierunku w jakim zamierza się udać kierujący, a jedynie zamiar zmiany pasa ruchu lub kierunku jazdy, co ma związek z jezdnią, a nie stronami świata lub skrzyżowania.

Niestety brak świadomości istoty tak ważnych zmian dla właściwego rozumienia zasad ruchu, oraz zmiany dyspozycji, a zatem i znaczenia niektórych znaków drogowych (znaków nakazu kierunku jazdy i znaku nakazu organizacji ruchu "ruch okrężny", a także znaczenia znaku A-7 lub znaku STOP, dla regulacji pierwszeństwa na wlotach "skrzyżowań o ruchu okrężnym", którymi nie są złożone budowle drogowe typu rondo, potocznie tak lub podobnie nazywane, a wlotowe skrzyżowania wg art. 2 pkt 10 ustawy p.r.d. na dowolny co do wielkości i kształtu obiekt, a zatem nie tylko typu rondo, zorganizowany zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny"), prowadzi do tego, że egzaminatorzy wymagają bezprawnego włączania lewego kierunkowskazu przed wjazdem na rondo zorganizowane wg nakazu znaku C-12 "ruch okrężny" na którym jedzie się biegnącą okrężnie drogą, którą można opuścić jedynie skręcając z niej w prawo, a drogowcy dodają od 2005 roku bez jakiegokolwiek upoważnienia znak C-12 do znaku A-7 na wlotach obiektów zorganizowanych wprost wg ogólnych zasad ruchu, czyli  z jezdniami biegnącymi na wprost do wylotów, a nie jedynie okrężnie, a zatem bez związku z organizacją ruchu "ruch okrężny" w rozumieniu znaku D,3 "obowiązujący ruch okrężny" wg Konwencji wiedeńskiej.

Gdy do tego dodamy, wynikający z  bezprawnego traktowania pod względem zasad ruchu rond w całości jak jednego skrzyżowania, i wskazywania kierunkowskazem strony w jaką zamierza się udać kierujący, włączania kierunkowskazów przed wjazdem na skrzyżowanie na którym kierujący porusza się drogą zmieniająca swój kierunek, w sytuacji gdy kierujący nie ma zamiaru opuszczać tej drogi, to będziemy mieli pełny obraz bezprawia szerzonego od dwudziestu lat przez środowisko WORD, także podczas szkoleń nauczycieli w szkołach oraz wykładowców i instruktorów Ośrodków Szkolenia Kierowców, nie bez znaczenia dla kształcenia inżynierów ruchu

Niestety na początku dyrektorzy i egzaminatorzy WORD "wychowani" na Kodeksie z 1983 roku, a obecni be do dziś lekceważą obowiązujące od dwóch dekad prawo, a to co im nie pasuje do starych rozwiązań albo zmieniają bez uprawnienia w swojej praktyce zawodowej, albo usiłują czego Niestety dla naszych ekspertów posługujących się starym Kodeksem drogowym, który

Minister załączniki   Czasy się zmieniły, ale a którzy czerwona książeczka" potrafili doskonale podporządkowac sobie tych wszystkich dla których to było oczywiste  szczególnie, że ignorancja zaczyna brać górę nad wiedzą, skoro egzaminatorzy krytykując obowiązujące prawo zaczynają publicznie domagać się, wbrew prawu międzynarodowemu np. wprowadzenia do ustawy  Prawo o ruchu drogowym definicji ronda i stosownych dla tej budowli drogowej specjalnych zasad ruchu. Nie tak dawno kierownik Wydziału Szkoleń i Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Warszawie inż. Mariusz Sztal (na zdjęciu),  pisał o rondach i obowiązujących na nich wymyślonych w WORD  zasadach ruchu,  dając popis niewiedzy w odniesieniu do nakazu znaku C-12 "ruch okrężny", skrzyżowań  oraz zmiany kierunku jazdy.

Ciągle słyszymy od egzaminatorów i ich bezkrytycznych plagiatorów, że kierunkowskazami, wbrew obowiązującemu prawu, wskazuje się kierunek w jakim zamierza się udać kierujący, pomimo że WSA w Gliwicach jednoznacznie stwierdził, że zgodnie z obowiązującym prawem kierunkowskazami uprzedza się o zamiarze zmiany pasa ruchu lub kierunku jazdy. Niestety środowisko WORD nie bardzo rozumie czym jest kierunek jazdy i czym się różni od kierunku i kierunku ruchu w rozumieniu zasad ruchu, wiec zlekceważyło zarówno wyroki jak i sędziów, pomimo profesorskiego tytułu jednego z nich. 

W częstochowskim WORD, którego egzaminatorzy popisali się niewiedzą, nic się nie zmieniło i egzaminatorzy nadal bezprawnie wymagają tam zajęcia lewego pasa ruchu i włączenia lewego kierunkowskazu przed wjazdem na zorganizowane wg nakazu znaku C-12 "ruch okrężny"  rondo z zamiarem jazdy na jego lewą stronę, czym nie tylko łamią obowiązujące prawo, ale narażają także kierujących na niebezpieczeństwo wynikające ze zbędnych i niebezpiecznych zmian pasów ruchu, które szczególnie na małych obiektach powinny być ograniczone do niezbędnego minimum. WSA w Gliwicach uznał także książki, przedłożone przez egzaminatorów jako dowód w sprawie, za sprzeczne z obowiązującym prawem prywatne poglądy osób fizycznych

Teraz inż. Mariusz Sztal proponuje zmianę brzmienia art. 25 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym tak by ten przepis pasował do wymysłów WORD, wg których skanalizowane wyspą środkową budowle drogowe to pod względem zasad ruchu w całości pojedyncze skrzyzowania. Aż dziw bierze, że ów "ekspert" nie rozumie, że od 1998 roku prawo drogowe dotyczące zasad ruchu zostało oderwane od coraz to bardziej złożonych budowli drogowych i opisuje te zasady dla elementarnych obiektów zdefiniowanych w art. 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym.

Jeżeli chodzi o skrzyżowania dróg publicznych w rozumieniu ustawy o drogach publicznych prawo drogowe dotyczy tylko tzw skrzyżowań zwykłych spełniających wymogi definicji, będących elementami składowymi, skrzyżowań złożonych i skanalizowanych dla których ani nasze, ani obowiązujące nas prawo międzynarodowe nie przewiduje żadnych specjalnych zasad ruchu.

Skrzyżowaniami w rozumieniu zasad ruchu są zatem tylko te elementarne skrzyżowania zwykłe (budowle), które spełniają wymagania definicji legalnej zawartej w art. 2 pkt 10 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Nie są skrzyżowaniami w rozumieniu zasad ruchu budowle złożone i skanalizowane, w tym opisane prawem budowlanym obiekty typu rondo, zjazdy na posesje, place i parkingi, a także skrzyżowania zwykłe dróg twardych z drogami gruntowymi lub wewnętrznymi.

Nasz art. 25  ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym, który proponuje zmienić środowisko WORD Warszawa, to art. 18.1 oraz art. 16.2 Konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym mówiący o pierwszeństwie nadjeżdżającego z kierunku przeciwnego przed zamierzającym opuścić jezdnię po której się porusza.  Właśnie z niewiedzy, że prawo drogowe dotyczące zasad ruchu od dwudziestu lat nie dotyczy wprost złożonych obiektów budownictwa drogowego, w tym takich budowli jak obiekty typu rondo.

Skąd więc pomysł by zmieniać podstawowy dla ruchu drogowego, skoro jest zgodny z art. 18 ust. 1  Konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym, który brzmi "Artykuł 18 Skrzyżowania i obowiązek ustąpienia pierwszeństwa przejazdu 1. Każdy kierujący zbliżający się do skrzyżowania powinien zachować zwiększoną ostrożność dostosowaną do warunków lokalnych. Kierujący pojazdem powinien w szczególności prowadzić pojazd z taką szybkością, aby mieć możliwość zatrzymania się w celu przepuszczenia pojazdów mających pierwszeństwo przejazdu."? Ani słowa o szczególnej ostrożności na skrzyżowaniu. 

Z tego, że uchodzący za super ekspertów dyrektorzy i egzaminatorzy WORD pomimo upływu prawie dwóch dekad od zmiany prawa, nadal nie odróżniają skrzyżowania w rozumieniu zasad ruchu od skrzyżowania w rozumieniu prawa budowlanego, o czym świadczy bezprawne wymaganie zajęcia lewego pasa ruchu przed wjazdem na zorganizowane wg nakazu znaku C-12 "ruch okrężny" skrzyżowanie skanalizowane okrągłą wyspą środkową, czyli skrzyżowanie typu rondo,  i włączenie lewego kierunkowskazu, pomimo że egzaminowany nie będzie na tym obiekcie zmieniał kierunku jazdy w lewo.

Przepis mówi o zachowaniu szczególnej ostrożności podczas zbliżania się do skrzyżowania w rozumieniu zasad ruchu, a nie skrzyżowania w rozumieniu prawa budowlanego. Na obiektach złożonych i skanalizowanych kierujący pokonuje kolejno wchodzące w ich skład elementarne skrzyżowania zwykłe i to przed nimi ma kolejno zachować szczególną ostrożność, co jest w efekcie zachowaniem szczególnej ostrożności także NA BUDOWLACH w formie dowolnego skrzyżowania dróg publicznych. 

Tu warto przypomnieć, że w konwencji zawracanie, jako manewr niebezpieczny i niejednokrotnie złożony, został omówiony łącznie z cofaniem. Oba manewry mają być tak przeprowadzone, by nikomu nie utrudnić ruchu i temu ruchowi nie zagrozić, do odstąpienia od tych czynności włącznie, z czego jednoznacznie wynika, że zawracający nie ma żadnych uprawnień, nawet gdy wykonuje te czynności na drodze z pierwszeństwem. Nie jest zatem prawdą, że z powodu nieuwzględnieniu w nowym Kodeksie drogowym, wadliwego co do formy art. 18 ust. 4  autorstwa Zbigniewa Drexlera z Kodeksu Drogowego z 1983 roku, należy domniemywać, że zawracający na drodze z pierwszeństwem ma pierwszeństwo przed pojazdami na drodze podporządkowanej leżącej po lewej stronie drogi z pierwszeństwem, więc argument, że zmiana art, 25 ust. 1 ustawy p.r.d. ułatwi ustalenie pierwszeństwa przy zawracaniu, to następny popis braku merytorycznej wiedzy byłego kierownika Wydziału Szkoleń i BRD WORD Warszawa, a dziś współwłaściciela firmy podnoszącej umiejętności szkolących kandydatów na kierowców na wyższy poziom. Przypomina mi się tu dowcip o dojściu do skraju przepaści i po pełnej mobilizacji zrobieniu kroku do przodu.

Pan Mariusz Sztal nie dość, że usiłuje nagiąć prawo do pozaustawowych wymysłów, to na dodatek kłamie twierdząc, że w Konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym nie ma zapisu o konieczności ustąpienia pierwszeństwa jadącemu z kierunku przeciwnego. W art. art. 16 ustęp 2 Konwencji o ruchu drogowym z dnia 8 listopada 1968 roku (dalej: „Konwencja”), stanowiącego, iż podczas wykonywania manewru zmiany kierunku ruchu [w roz. kierunku jazdy wg u p.r.d.] kierujący (...) jest obowiązany przepuścić pojazdy jadące z przeciwnego kierunku na jezdni, którą zamierza opuścić (...).


Poniżej komentowany tekst.

Nasz kodeks drogowy jaki jest, wiemy wszyscy. Można użyć wielu określeń, mniej lub bardziej kategorycznych. Powiem jednak tylko tyle, że jest bardzo wiele do zrobienia. I uzasadnię równie krótko - ustawa jest już przestarzała. Dzisiaj podzielę się z Państwem jedną, lecz konkretną myślą. Mam pomysł zmiany fragmentu kodeksu drogowego, gdzie napotykamy fundamentalną ułomność przepisu ustawowego.

I przejdźmy do meritum. Otóż - moim zdaniem - do zmiany jest artykuł 25 w ustępie 1. Według obowiązującego na dzień dzisiejszy stanu prawnego, ten brzmi: "Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo - także jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w prawo."

Taki stan powoduje niejako zamrożenie sytuacji sprzed wjazdu na skrzyżowanie i jednocześnie powoduje szereg wątpliwych i niebezpiecznych sytuacji jak np. zawracanie na skrzyżowaniu z pierwszeństwem łamanym, które to na łamach tygodnika Prawo Drogowe@News i portalu L-instruktor było tak żywo komentowane przez różnych ekspertów. W mojej ocenie przepis powinien być uniwersalny i co najważniejsze dynamiczny i jednocześnie odpowiadający założeniom Konwencji Wiedeńskiej.




fot. J. Michalkiewicz
fot. J. MichasiewiczMoja propozycja zmiany jest następująca:

„Art. 25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania i na skrzyżowaniu, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność.
1a. Kierujący pojazdem na skrzyżowaniu jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony.”

Powyższa propozycja, w mojej ocenie, rozwiązuje dyskusje na temat tych newralgicznych problemów. Znika też problem ustalenia pierwszeństwa podczas zawracania - co w obecnym zapisie rozumiane jest tylko przez domniemanie, a nie przez czytelne wskazanie.

piątek, 22 grudnia 2017

110. Rondo w Piastowie wadliwie oznakowane.

Nowa organizacja ruchu na rondzie Kaczorowskiego
w Piastowie wymaga kolejnej zmiany, tym razem niewielkiej. 


Na rondzie Kaczorowskiego w Piastowie zmieniono organizację ruchu. Było źle, a wg opinii wielu kierowców, jest jeszcze gorzej. Ponieważ wmawia się kierującym, że rondo stało się bezpiecznym rondem turbinowym, należy na początku wyjaśnić czym jest rondo turbinowe, bo to piastowskie niestety nie ma z nim nic wspólnego. W odróżnieniu od ronda turbinowego, na skrzyżowaniach wylotowych ronda Kaczorowskiego, mamy niebezpieczne dla ruchu przecinanie się kierunków ruchu.

Rondo turbinowe (turborotonde) wymyślił w 1996 roku holenderski inżynier Bertus Fortuijn. Pierwsze, z ingerencją w wyspę środkową i wystającymi ponad jezdnię separatorami zamiast linii ciągłych, powstało w Holandii w 2000 roku. Ideą jest, wymuszony konstrukcją, przepisami i fizyczną separacją ruchu, brak możliwości zmiany pasa ruchu. Poniżej pokazuję rondo turbinowe wg holenderskiego pomysłu, z ingerencją w wyspę środkową.  

Holenderskie (typowe) rondo turbinowe (turborotonde)

Rondo Kaczorowskiego w Piastowie to złożona budowla drogowa, którą można dowolnie zorganizować, stosując odpowiednie oznakowanie. Teraz rondo jest zorganizowane wprost wg ogólnych zasad ruchu. Jest tzw. "rondem odśrodkowym" z podporządkowanymi wszystkimi wlotami, co jest możliwe, gdyż budowla typu rondo przez skanalizowanie wyłączoną z ruchu wyspą środkową jest zawsze, niezależnie od zastosowanej organizacji ruchu, obiektem złożonym. Przy tej organizacji ruchu pasy ruchu, a zatem i jezdnie, biegną na nim odśrodkowo do wylotów, a nie jedynie okrężnie, z czym mamy do czynienia przy zorganizowaniu takiego obiektu zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny".

Niestety układ wlotów na rondzie Kaczorowskiego nie pozwala na zastosowanie wprost tej rodem z USA organizacji ruchu. 

Poprzednio rondo Kaczorowskiego w Piastowie było zorganizowane wprost wg nakazu znaku C-12 "ruch okrężny". Każdy polski kierujący wie, że na tak zorganizowany obiekt z jednym okrężnie biegnącym pasem ruchu wjeżdża się, kontynuując jazdę na wprost, bez włączania kierunkowskazów i jedzie się okrężnie biegnącą dookoła wyspy lub placu jednokierunkową jezdnią do interesującego kierującego skrzyżowania wylotowego. Po minięciu wylotu poprzedzającego zamierzony, by zasygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy w prawo, a nie jak uczą w WORD w celu wskazania kierunku w jakim zamierza się udać kierujący, należy włączyć prawy kierunkowskaz. Po osiągnięciu zamierzonego wylotu kierujący skręca w prawo na jezdnię drogi wylotowej i wyłącza prawy kierunkowskaz. Ani na wlocie, ani podczas jazdy okrężnie biegnącą jezdnią nie następuje zmiana kierunku jazdy, gdyż kierujący nie opuszcza zmieniającej swój kierunek jezdni, po której się porusza. 

Gdyby na wlocie nie było znaku C-12, a na wyspie stał znak C-1 lub C-9, to wtedy kierujący miałby informację, że jezdnia nie biegnie bez końca dookoła wyspy, lecz obok wyspy lub placu od wlotu do wylotu, co pokazano poniżej.


Oczywistym jest, że pas ruchu to podłużny pas jezdni, a zatem tak jak biegnie pas ruchu, tak też biegnie jezdnia. "Ruch okrężny" to nic innego jak jazda od wlotu jednokierunkowa jezdnią biegnącą okrężnie dookoła dowolnej co do wielkości i kształtu wyspy środkowej lub dowolnego placu. W rozumieniu zasad ruchu skrzyżowaniem jest miejsce przecięcia, połączenia lub rozwidlenia się jezdni krzyżujących się ze sobą dróg, włącznie ze wspólnymi powierzchniami powstałymi w wyniku ich wzajemnej interakcji. Na rysunku powyżej widzimy, że tak rozumianym  "skrzyżowaniem" nie jest  cała budowla, a jedynie, tu połączenie ze sobą tej samej jednokierunkowej drogi posiadającej jezdnię. Wbrew wiedzy rozpowszechnianej przez ekspertów WORD i narzucanej szkołom nauki jazdy, "skrzyżowaniem (art. 2.10  p.r.d.) o ruchu okrężnym" jest takie właśnie wlotowe skrzyżowanie na obiekt budownictwa drogowego z wyspą lub placem na środku, nie tylko typu rondo, co najważniejsze zorganizowany zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny".

Przy dwóch okrężnie biegnących pasach ruchu jedzie się więc dokładnie tak samo jak przy jednym pasie ruchu tyle tylko, że co do zasady możliwie blisko prawej krawędzi jezdni (art. 16 ust. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym). Przy ruchu okrężnym zjazd z okrężnie biegnącej jezdni, to zawsze skręt w prawo z prawego (zewnętrznego pasa ruchu), a przy ogólnych zasadach ruchu, to jazda do wylotu na wprost.

Bogatsi o tą wiedzę zobaczmy jak to było na piastowskim rondzie, zanim "uszczęśliwiono" Piastowian nową organizacją ruchu? Mieliśmy wtedy okrężnie biegnącą dwupasową jednokierunkowa jezdnię i niestety nieuprawniona przy tej organizacji ruchu segregację kierunkową na wlotach, czyli dwie wzajemnie wykluczające się organizacje ruchu na jednym obiekcie. Z tą patologią mamy do czynienia od 2005 roku i jakoś nikomu nie zależy na tym, by jednym wpisem na stronie Ministerstwa Infrastruktury dać temu kres.

Znak C-12 na wlocie i zgodnie z jego nakazem jedynie okrężnie biegnące od wlotu dwa pasy ruchu jednokierunkowej jezdni, tu z wyznaczoną nawet zewnętrzną linią krawędziową, to organizacja ruchu "ruch okrężny", czemu zaprzeczają strzałki kierunkowe  na wlotach sugerujące, że pasy ruchu wcale nie biegną okrężnie, lecz na wprost od wlotu do wylotu.

Rondo Kaczorowskiego w Piastowie (organizacja ruchu do 2017 roku)
"Ruch okrężny" i zaprzeczająca mu segregacja kierunkowa na wlotach. 

W efekcie jedni kierowcy stosując się do nakazu znaku C-12 i strzałek na jego tarczy, jechali okrężnie zewnętrznym pasem ruchu, a inni stosując się do strzałek na jezdni, jechali z obu pasów NIBY to na wprost do przeciwległego wylotu. Ci wjeżdżający lewym pasem ruchu, de facto skręcali w prawo z wewnętrznego (lewego) pas ruchu wprost na jezdnię drogi wylotowej, naruszając art. 22.2.1 ustawy p.r.d. i powodując liczne kolizje i wypadki. Takie wadliwe oznakowanie (brak zgodności oznakowania pionowego z poziomym) jest przestępstwem drogowym i czekam kiedy wreszcie polscy prawnicy to zauważą. Odpowiedzialność za taki stan rzeczy ponosi zarządca drogi i jego urzędnicy, którzy uwierzyli "ekspertom" z minionej epoki, że rondo to pod względem zasad ruchu w całości jedno klasyczne skrzyżowanie, tyle tylko, że z wysepką na środku którą, jadąc wg własnego uznania w prawo, w lewo lub na wprost, należy omijać z jej prawej strony. Takie myślenie powoduje, że bezpodstawnie domalowywane są strzałki kierunkowe na wlotach, pomimo że pasy ruchu biegnąc jedynie okrężnie nie biegną do przeciwległego wylotu.

Zgodnie z wolą nakazu znaku C-12 ruch odbywa się, bez prawa wyboru ze strony kierującego, dookoła wyspy lub placu zgodnie ze wskazaniem strzałek na znaku. Ponieważ znak C-12 nie jest znakiem nakazu kierunku jazdy, to w każdej chwili kierujący może skręcając w prawo opuścić okrężnie biegnącą jezdnię.

Obaj kierujący mieli strzałki na wprost, pomimo, że jezdnie wcale tak nie biegły

A tu potwierdzenie powyższego na filmie:


Dla poprawy bezpieczeństwa konieczna jest właściwa edukacja, jak się okazuje, nie tylko kierowców. Na rondzie Kaczorowskiego wystarczyło zamalować strzałki na jezdni wlotów i zlikwidować linie ciągłe na wylotach przed przejściami dla pieszych, by w ten sposób ułatwić zajmowanie miejsca przed nimi skręcającym w prawo z zewnętrznego pasa ruchu okrężnie biegnącej jednokierunkowej jezdni. Przypominam, że jezdnia tak biegnie, jak biegną jej podłużne pasy, pasy ruchu, więc wadliwym jest wprowadzanie, przy tej organizacji ruchu, segregacji kierunkowej  na wlotach, wg której pas ruchu oznaczony strzałką na wprost prowadzi do przeciwległego wylotu.

Obiekt typu rondo to złożona budowla drogowa. Wg prawa budowlanego to skrzyżowanie skanalizowane złożone ze skrzyżowań zwykłych. Pod względem zasad ruchu RONDO nie jest w całości jednym klasycznym skrzyżowaniem z wysepką na środku, która należy, jadąc w lewo, w prawo lub na wprost, omijać z jej prawej strony.  

Poniżej pokazano poprawnie oznakowane rondo Kaczorowskiego zorganizowane zgodnie z dyspozycją znaku nakazu organizacji ruchu C-12 "ruch okrężny". Gdyby kierujący uświadomili sobie, że dodatkowy pas ruchu nie zmienia zasad ruchu, a jedynie umożliwia wyprzedzanie i omijanie innych kierujących, nie mieliby problemu z poruszaniem się na dwóch okrężnie biegnących pasach ruchu, tak jak nie mają ich przy jednym tak biegnącym pasie ruchu.

Poprawne oznakowanie (na wlotach znaki C-12 z dodanym znakiem A-7) ronda Kaczorowskiego zorganizowanego wg zasad "ruchu okrężnego" 
Rysunek przedstawia poprawne zachowanie kierujących

Wjazd i jazda okrężnie biegnącą jezdnią ma obowiązek odbywać się możliwie blisko prawej krawędzi jezdni (art. 16 ust. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym), a zmiana pasa ruchu wg art. 22 ust. 1, art. 22 ust. 4 i art. 22 ust. 5 ustawy p.r.d. Zjazd z tej okrężnie biegnącej bez końca jednokierunkowej jezdni, jest zawsze skrętem w prawo na jezdnię drogi wylotowej. Manewr zmiany kierunku jazdy w prawo jest dozwolony,  wg art. 22 ust. 1, art. 22 ust. 2 pkt 1 i art. 22 ust. 5 ustawy Prawo o ruchu drogowym, co do zasady z prawego pasa ruchu.

Starostwo Powiatowe, które jest zarządcą ronda Kaczorowskiego, zmieniło jego organizację ruchu na opartą wprost na ogólnych zasadach ruchu z podporządkowanymi wszystkimi wlotami i jednokierunkowymi jezdniami biegnącymi na wprost do wylotów. Poprzednio nieuprawnionymi były strzałki na wlotach, a teraz, jak wspomniano wcześniej, nieuprawnione są znaki C-12 dodane bezprawnie do znaków A-7.  

Aktualne oznakowanie poziome ronda Kaczorowskiego w Pruszkowie
Na wlotach stoją znaki A-7 z dodanymi do nich znakami C-12

Kierowca jeszcze przed wjazdem na rondo wybiera kierunek lub zjazd i zgodny z tym wyborem pas ruchu oznaczony właściwą strzałką kierunkową. Niestety organizator ruchu popełnił tu wiele błędów, także wynikających z geometrii tego obiektu. Do dwóch wylotów pojazdy jadą z dwóch różnych wlotów równolegle względem siebie. Na rysunku poniżej, żółtą linią zaznaczono miejsce zrównania się pojazdów na dwóch pasach ruchu tej samej jezdni.

Miejsca możliwych kolizji 

W tej sytuacji jadący prawym pasem ruchu, niby to na wprost, musi tak naprawdę skręcić w lewo z prawego pasa ruchu, czego zabrania mu art. 22 ust. 2 pkt 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Jednostronnie przekraczalna linia pozwala co prawda zmienić pas ruchu, na odcinku przeplatania, ale to manewr niebezpieczny i trudny, szczególnie przy wzmożonym ruchu na lewym pasie ruchu, oraz sprzeczny z oznakowaniem kierunkowym wlotu. Strzałka na wprost oznacza przecież jadę pasem ruchu, do przeciwległego wylotu, bez potrzeby jego opuszczania W efekcie może dochodzić, tak jak poprzednio, do licznych kolizji między jadącymi na wprost z kierunków poprzecznych względem siebie.

Poprzednio naruszali prawo skręcający w prawo z lewego (wewnętrznego) pasa ruchu, a teraz łamią prawo skręcający w lewo z prawego pasa ruchu.  Ponieważ pojazdy poruszają się równolegle na wprost do wylotu, to nie może być mowy o nadjeżdżającym z prawej strony, a jadący prawym pasem ruchu nie jedzie na wprost, tak jak to sugerowała strzałka na wlocie, gdyż de facto skręca w lewo z prawego pasa ruchu, co pokazano poniżej na pierwszym zdjęciu. Na drugim zdjęciu pokazano, że brak linii prowadzącej może prowadzić do nawet nieumyślnej zmiany pasa ruchu w obrębie skrzyżowania wlotowego. 

Rzeczywiste sytuacje kolizyjne uchwycone z drona (Peter Smith) 



Obecna organizacja ruchu wymaga zatem zmiany, gdyż bezpieczeństwo kierujących jest wartością nadrzędną, także w stosunku do przepustowości danego obiektu.  Przypominam, że wadliwe oznakowanie, a szczególnie brak zgodności oznakowania pionowego z poziomym, jest bardzo poważnym naruszeniem obowiązującego prawa. Aby na rondzie Kaczorowskiego w Piastowie było bezpiecznie, jego oznakowanie musi być czytelne i jednoznacznie.  Tu jest to o tyle łatwe, że zachowując prawie niezmienione oznakowanie kierunkowe, wystarczy wprowadzić tylko kilka prostych poprawek w istniejącym oznakowaniu, co pokazano poniżej. 

 
Poprawna organizacja ruchu na rondzie Kaczorowskiego w Piastowie.
Na wylotach nie ma przecinania się kierunków ruchu pojazdów będących już na  rondzie

Aby rondo Kaczorowskiego stało się przyjaznym i bezpiecznym dla kierujących wystarczy znikomym kosztem, z możliwością powrotu do obecnego oznakowania, zmienić linie jednostronnie przekraczalne na linie ciągłe oraz dokonać korekty strzałek kierunkowych, pamiętając, że strzałka na wprost na wlocie oznacza, że kierujący nie opuszczając tak oznaczonego pasa ruchu, wjedzie na przeciwległą drogę wylotową.

Do pełni szczęścia przydałoby się jeszcze usunięcie z wlotów znaków C-12, gdyż obecna organizacja ruchu nie ma żadnego związku z organizacją ruchu "ruch okrężny" w rozumieniu dyspozycji tego znaku. Pomimo, że byłoby to całkowicie zgodne z obowiązującym prawem, trudno będzie znaleźć odważnego, więc nie należy zawracać sobie tym w tej chwili głowy, lecz skoncentrować się na zaproponowanym oznakowaniu poziomym.

Sposób poruszania się i sygnalizowania zamiarów przy proponowanej organizacji ruchu.
Linia niebieska i zielona - możliwe  kierunki ruchu pojazdów
Linia żółta - zmiana kierunku jazdy w lewo (opuszczenie jezdni z jej lewej strony)
Linia pomarańczowa - opuszczenie ronda bez zmiany kierunku jazdy


Na rysunku powyżej pokazano właściwe tory jazdy po poprawieniu, w ramach autopoprawki, obecnej organizacji ruchu, w miejscu niebezpiecznego przecinania się kierunków ruchu.

- Wjazd na rondo ułatwia linia prowadząca, dzięki czemu nie będzie zajeżdżania drogi i zmiany pasa ruchu podczas wjazdu.
- Wjazd nie wymaga włączania kierunkowskazów, gdyż na wjeździe nie następuje zmiana kierunku jazdy, Kierujący kontynuuje na skrzyżowaniu wlotowym dotychczasową jazdę na wprost.
- Jadący prawym pasem ruchu na wlocie wjeżdża, bez jego opuszczania, na prawy pas ruchu pierwszego wylotu, wiec nie ma podstaw do włączania tu prawego kierunkowskazu. Dotyczy to także jadącego  na wprost do wylotu prawym pasem na obwiedni.
- Linia ciągła uniemożliwia teraz skręt w lewo z prawego pasa ruchu.
- Jadący lewym pasem na rondzie, tak jak i wjeżdżający lewym pasem na rondo może pojechać prosto do wylotu po prawej tak jak jadący prawym pasem ruchu, lub bezpiecznie skręcić z tego pasa ruchu (lewego) w lewo, na jeden z pasów ruchu jezdni drogi wylotowej. Pasy nie są oznaczone od samego początku, by ułatwić zajmowanie miejsca przed przejściem dla pieszych.
- Kierujący, który zamierza kolejny raz skręcić w lewo, wybiera lewy pas ruchu.


piątek, 8 grudnia 2017

109. MINI RONDO, a "przejezdna wyspa".

      Jeden z Internautów  spotkał się z sytuacją przejazdu na skrzyżowaniu dróg publicznych skanalizowanym wysepką środkową przez tą jego centralną "przeszkodę" i pyta, czy jest to dozwolone, a jeśli tak to w jakich przypadkach?
Prefabrykowany próg zwalniający typu "pinezka" pełniący rolę wyłączonej z ruchu wysepki środkowej kanalizującej ruch  na skrzyżowaniu dróg publicznych zorganizowanym zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny"(wg prawa budowlanego "mini rondo")
    Skrzyżowanie w rozumieniu budowli drogowej opisanej prawem budowlanym, czyli skrzyżowanie dróg jakie widzimy jeżdżąc drogami publicznymi, może mieć na środku wysepkę w formie płytowego okrągłego progu zwalniającego. Oczywistym jest, że każdy próg zwalniający jest przejezdny i bezpieczny dla ruchu przy prędkości ok. 20 km/godz.
Kołowy próg zwalniający 

          Taka wyniesiona wysepka lub płaska malowana może być jednak wyłączona z ruchu. Wtedy mówimy o skrzyżowaniu skanalizowanym wyspą środkową, które niezależnie od kształtu i wielkości jest obiektem złożonym z wielu skrzyżowań zwykłych, które mogą,  ale wcale nie muszą spełniać wymogów definicji skrzyżowania w rozumieniu zasad ruchu (art. 2 pkt 10 ustawy Prawo o ruchu drogowym). 

       Przy organizacji ruchu na takim obiekcie opartej wprost na ogólnych zasadach ruchu, z oznaczonym lub nie pierwszeństwem znakami drogowymi, przy której ruch bez żadnego nakazu odbywa się np. z prawej strony wyspy środkowej we wszystkich kierunkach, oczywiście jeżeli nie zabrania tego oznakowanie, wyspa jest całkowicie nieprzejezdna i powinna być oznaczona znakami C-1 lub C-9 oraz, jeżeli nie jest malowana białą farbą, ciągłą białą linią krawędziową. Kierujący zbliżając się do skrzyżowania wlotowego na tak zorganizowany obiekt jest zobowiązany do jazdy w prawo przed znakiem lub z jego prawej strony. Przy tej organizacji ruchu, pasy ruchu, nawet jak nie są wyznaczone, biegną od wlotu do wylotu, a wloty nie mają prawa (Uwaga: co wcale nie znaczy, że nie są) być oznaczone znakami C-12.

Wysepka środkowa kanalizująca ruch przy ogólnych zasadach ruchu

             Budowla drogowa w formie skrzyżowania skanalizowanego wyspą środkową może być też zorganizowana zgodnie z nakazem znaku organizacji ruchu C-12 "ruch okrężny". Wtedy jej wszystkie wloty są oznaczone znakiem C-12, bez lub z dodanym do niego znakiem A-7 (wg Konwencji wiedeńskiej znakiem "ustąp pierwszeństwa" lub znakiem STOP). Na wyspie nie stawia się znaków C-1 lub C-9 gdyż one nie maja nic wspólnego z nakazem znaku C-12 i "ruchem okrężnym". Przy tej organizacji ruchu psy ruchu, nawet gdy nie zostały wyznaczone, biegną jedynie okrężnie tak jak to pokazuje piktogram znaku. Wyspa środkowa, jeżeli nie jest namalowana białą farbą powinna mieć , jak na zdjęciu powyżej, namalowaną białą lub żółtą farbą linię krawędziową. O tym, że jest wyłączona z ruchu mówi wprost dyspozycja znaku C-12. Skoro ruch z woli nakazu tego znaku odbywa się okrężnie dookoła wyspy lub placu, to nie wyspie lub placu.

            W tej sytuacji wyłączona z ruchu niewielka wysepka środkowa jest przejezdna, ale tylko dla tylnych osi długich pojazdów, tak jak np. wyłączony z ruchu, zwykle lekko wyniesiony, pas biegnący dookoła wyspy środkowej na małych i średnich obiektach typu rondo. Znak C-12 swoją dyspozycją jednoznacznie wskazuje, że ruch nie odbywa się w dowolnym kierunku obok wyspy wg woli kierującego, a z mocy nakazu znaku, bez zmiany kierunku jazdy w rozumieniu art. 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym, dookoła wyspy lub placu który kierujący widzi przed sobą zbliżając się do skrzyżowania wlotowego na tak zorganizowany obiekt. Mini-ronda budowane są głównie na drogach osiedlowych, gdzie odbywa się głównie ruch samochodów osobowych lub gdzie wprowadzono zakaz wjazdu dla samochodów ciężarowych. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by np. kierujący śmieciarką, nie mogąc zmieścić się na jezdni, wjechał na wyspę także przednia osią.
a)
b)
Przejezdna dla tylnych osi długich pojazdów wyłączona z ruchu wysepka środkowa na mini-rondzie
a) przy nieskanalizowanych wlotach; b) przy skanalizowanych wlotach

Wyłączony z ruchu przejezdny dla tylnych osi długich pojazdów pierścień dookoła  kanalizującej ruch wyniesionej wyspy środkowej  na małym rondzie

                Należy wiedzieć, że od 1999 roku znak C-1 nie jest już znakiem nakazu skrętu w prawo w rozumieniu art. 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym, lecz jedynie zobowiązuje kierującego do ruchu w kierunku zgodnym ze wskazaniem strzałki na znaku, gdyż na nowoczesnych rozbudowanych budowlach drogowych nie zawsze musi się to wiązać ze zmianą kierunku jazdy. 

            Podobnie znak C-12 nie jest od 1999 roku znakiem nakazu kierunku jazdy z prawej strony wyspy środkowej na obiekcie typu rondo, jakim uczyniono go bezprawnie Kodeksem drogowym z 1983 roku, a znakiem nakazu organizacji ruchu o polskiej nazwie "ruch okrężny", zgodnym ze znakiem D,3 "compulsory roundabout", czyli "obowiązujący ruch okrężny" wg Konwencji wiedeńskiej i Porozumień europejskich. 

Warto, by wreszcie uświadomili to sobie nie tylko polscy kierowcy, ale także biegli sądowi, policjanci, dyrektorzy i egzaminatorzy WORD oraz urzędnicy GDDKiA.

                

piątek, 1 grudnia 2017

108. RONDO. Zrozumieć "ruch okrężny".

Jak wykazał sędzia sprawozdawca,  profesor prawa Grzegorz Dobrowolski,  w uzasadnieniu do wyroku WSA w Gliwicach II SA/GI 888/16 egzaminator Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Częstochowie nie rozumiejąc obowiązującego od dwóch dekad prawa, wymagał od egzaminowanego, wbrew obowiązującej ustawie Prawo o ruchu drogowym, włączenia lewego kierunkowskazu przed wjazdem na obiekt typu rondo zorganizowany zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny",  z zamiarem jazdy na jego lewa stronę. Sąd stwierdził także, że przedłożone jako dowód w sprawie publikacje z których swą wiedzę czerpał egzaminator, to sprzeczne z obowiązującym prawem prywatne poglądy osób fizycznych.

Nic więc dziwnego, że zarówno środowisko WORD jak i wydawca tych nic nie wartych, przynajmniej w zakresie "ruchu okrężnego", zmiany kierunku jazdy, sygnalizowania zamiarów przed wjazdem na obiekty na których droga zmienia swój kierunek, publicznie lekceważą wyrok, sąd i sędziego. 

Wbrew pozorom sprawa nie dotyczy tylko kierunkowskazów, jednego egzaminatora i jednego WORD, gdyż wszystkie WORD od dwudziestu lat posługują się w swojej praktyce prawem korporacyjnym opartym na sprzecznym z prawem międzynarodowym Kodeksie drogowym z 1983 roku i książkach autorstwa Zbigniewa Drexlera, współtwórcy i komentatora tego Kodeksu drogowego, żarliwego krytyka obecnego prawa, co do zasady zgodnego z takimi umowami międzynarodowymi, jak Porozumienia europejskie i Konwencja o ruchu drogowym podpisana w Wiedniu w 1968 roku, których Polska, będąc ich sygnatariuszem, zobowiązała się w roku 1988 roku do ich stosowania i przestrzegania.

Część WORD opiera swoje prawo korporacyjne, równie bezprawnie, na tzw. stanowisku Krajowej Rady Audytorów, czyli grupy dyrektorów WORD którzy sami sobie nadali prawo, przy milczącej aprobacie Ministerstwa ds. Transportu (obecnie MIiB), do interpretowania i stanowienia prawa zwyczajowego, obowiązującego w zrzeszonych Ośrodkach. 

Aby nie zanudzać powiem tylko, że baza pytań egzaminacyjnych jest oparta na wspomnianych poradnikach i weryfikowana pod względem merytorycznym przez dyrektorów i egzaminatorów WORD, co skutkuje tym co orzekł WSA w Gliwicach.

Teraz czekam, kiedy myśląca część kandydatów na kierowców, egzaminowanych przez niedouczonych i bezmyślnych, pomimo wymaganego prawem "wyższego" wykształcenia, egzaminatorów WORD, zakwestionuje oblanie egzaminu z powodu bezprawnego wymagania od nich  włączenia kierunkowskazu przed wjazdem na skrzyżowanie na którym droga z pierwszeństwem miała czelność zmienić swój kierunek, a jadący nią nie miał zamiaru jej opuścić lub na niej zawrócić, albo gdy zostanie ukarany za zasygnalizowanie zamiaru zmiany kierunku jazdy, czyli zamiaru opuszczenia drogi po której się porusza w celu wjazdu na drogę podporządkowaną, np. bez kręcenia kierownicą.

Ale wróćmy do złożonych i specyficznych budowli drogowych jakimi są skrzyżowania dróg publicznych, których nie wolno mylić ze skrzyżowaniem dróg w rozumieniu zasad ruchu, czyli tym  zdefiniowanym w art. 2 pkt 10 ustawy Prawo o ruchu drogowym.

Nasze prawo o ruchu drogowym, zgodne od dwóch dekad z prawem międzynarodowym, nie dotyczy wprost złożonych i skanalizowanych budowli drogowych lecz ich poszczególnych elementów zdefiniowanych w art. 2  ustawy Prawo o ruchu drogowym.

Budowla drogowa w postaci skrzyżowania (dróg publicznych) skanalizowanego wyspą środkową, w tym budowla typu rondo, to obiekt złożony. Obiekty  skanalizowane dowolną co do wielkości i kształtu wyspą środkową lub centralnym placem mogą być zorganizowane albo wg nakazu znaku C-12 "ruch okrężny" (brak segregacji kierunkowej na jego wielopasowych wlotach, a jednokierunkowe jezdnie biegną od wlotów bez końca  okrężnie dookoła wyspy lub placu zgodnie ze wskazaniem znaku C-12 stawianym na wszystkich jego wlotach), albo  wprost wg ogólnych zasad ruchu, bez jakiegokolwiek związku z "ruchem okrężnym" w rozumieniu dyspozycji znaku C-12 "ruch okrężny",  z segregacją kierunkową na wielopasowych wlotach i jednokierunkowymi jezdniami biegnącymi od wlotu w różnych konfiguracjach (odśrodkowo, spiralnie, turbinowo) na wprost od wlotów.

Dla zilustrowania obu niezależnych organizacji ruchu przedstawiam rysunek tego samego złożonego obiektu typu rondo zorganizowanego na dwa różne sposoby. Wprost wg ogólnych zasad ruchu (rondo odśrodkowe) z jednokierunkowymi jezdniami biegnącymi obok wyspy środkowej na wprost do wylotów,  oraz wg nakazu znaku C-12 "ruch okrężny" z jednokierunkowymi jezdniami biegnącymi od wlotu bez końca  dookoła wyspy lub placu.

Organizacja ruchu
  wprost wg ogólnych zasad ruchu            wg nakazu znaku "ruch okrężny"

Pytanie o obowiązujące zasady ruchu dotyczące budowli typu rondo, to tak jak pytać o zasady ruchu obowiązujące na placach. Odpowiedź na pytanie jak poruszać się na takich złożonych obiektach brzmi banalnie prosto, "Zgodnie z obowiązującym Kodeksem drogowym właściwie co do miejsca na drodze i jego oznaczenia, bez potrzeby wymyślania pozaustawowych zasad i manipulowania prawem".

Wszystko okaże się jasne i oczywiste pod warunkiem, że zapomnimy o pozaustawowych wymysłach przysłowiowego małego Kazia, by nie wymieniać z imienia i nazwiska uznanych za autorytety ignorantów i świadomych swych błędów oszustów, który zamiast rozumu i wiedzy posługuje się przysłowiowym "chłopskim rozumem", nazywając go logiką.

Zapamiętajmy zatem, że budowla drogowa typu RONDO, to budowla złożona, dla której ani nasze, ani międzynarodowe prawo o ruchu drogowym nie przewiduje żadnych specjalnych zasad ruchu, tak jak to ma miejsce w USA i Wielkiej Brytanii. Z powodu swej złożoności nie może być w całości pod względem zasad ruchu jednym klasycznym skrzyżowaniem, i to niezależnie od zastosowanej na nim organizacji ruchu.

Dla niedowiarków nieco teorii:
1. Skrzyżowanie dróg publicznych, to które widzimy każdego dnia  poruszając się na drogach publicznych, to budowla drogowa zdefiniowana prawem budowlanym, która nie ma nic wspólnego z określeniem skrzyżowanie w rozumieniu zasad ruchu, które zdefiniowano w art. 2 pkt 10 ustawy Prawo o ruchu drogowym.
2. Skrzyżowania dróg publicznych dzielą się na skrzyżowania wielopoziomowe (węzły drogowe) i skrzyżowania jednopoziomowe.
3. Jednopoziomowe skrzyżowania dróg publicznych dzielą się na skrzyżowania zwykłe (tradycyjne, zwykle dwóch dróg publicznych, bez elementów kanalizujących ruch) i złożone ze skrzyżowań zwykłych skrzyżowania skanalizowane (wysepka lub pas dzielący jezdnię przynajmniej na jednym z wlotów).
4. Do skrzyżowań skanalizowanych, z powodu skanalizowania ruchu okrągłą lub owalną wyspą, budowaną na środku skrzyżowania zwykłego lub skanalizowanego,  zaliczono złożone budowle drogowe typu RONDO, które w znowelizowanych przepisach budowlanych, gdyż tylko w nich jest mowa o RONDACH, mają być zaliczone do osobnej grupy skrzyżowań skanalizowanych wyspą środkową.
5. Zasady ruchu drogowego dotyczące skrzyżowań dotyczą jedynie skrzyżowań zwykłych będącymi elementami skrzyżowań złożonych i skanalizowanych, i to pod warunkiem, że spełnią wymagania definicji skrzyżowania wg art. 2 pkt 10 ustawy p.r.d.  Np. zwykłe skrzyżowanie (budowla drogowa) typu T nie będzie skrzyżowaniem w rozumieniu zasad ruchu, po oznakowaniu jednego z jego wlotów znakiem "droga wewnętrzna".

Równie ważne jest to by nie dać się zwieść hochsztaplerom i oszustom, i pamiętać, że zgodnie z art. 22 ust. 5 ustawy Prawo o ruchu drogowym (p.r.d.) kierunkowskazy służą do sygnalizowania zamiaru zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu, a nie do wskazywania gdzie, w którą stronę lub w jakim kierunku zamierza się udać kierujący.

Określenie kierunek jazdy nie odnosi się do stron świata lub skrzyżowania, a do jezdni i pokrywa się z jej przebiegiem (przebiegiem pasów ruchu, linii krawędziowych lub jej osi). Nie zmierza zmienić kierunku jazdy ten, który nie zamierza zmienia skręcić na jezdni by na niej zawrócić, lub skręcić z niej, by ją opuścić, o czym mówi wprost art. 16 Konwencji o ruchu drogowym, a nasze prawo z powodu zawracania w sposób pośredni. Oczywistym jest, że skręcając z jezdni w lewo lub w prawo się tą jezdnię opuści.

Poniżej  przedstawiam tą samą budowlę drogową typu rondo co na rysunku 1, zorganizowaną wprost wg ogólnych zasad ruchu, ale tym razem o dwóch pasach ruchu, co rodzi najwięcej kontrowersji i niekończące się od dwóch dekad dyskusje na temat obowiązujących na nich zasad ruchu. Odpowiedź jak na nich jechać jest równie banalna, jak przy obiektach jednopasowych. Dotyczy to zarówno obiektów zorganizowanych wg nakazu znaku C-12, jak i tych zorganizowanych wprost wg ogólnych zasad ruchu z jezdniami biegnącymi na wprost do wylotów. gdyż dodatkowy pas ruchu nie zmienia zasad ruchu, a jedynie poprawia przepustowość i umożliwia omijanie i wyprzedzanie innych kierujących, co na małych obiektach tego typu (jazda po małym łuku i martwe pole w prawym lusterku) powinno być ograniczone do niezbędnego minimum. 

Obiekty skanalizowane wyspą środkowa lub centralnym placem, niezależnie od ilości pasów ruchu, kształtu, ilości wlotów i zastosowanej organizacji ruchu,  NIE SĄ W CAŁOŚCI pod względem zasad ruchu w jednym skrzyżowaniem (art. 2 pkt 10 ustawy p.r.d.).

Przy "ruchu okrężnym" skręcanie w prawo z okrężnie biegnącej jezdni dozwolone jest tylko i wyłącznie z prawego, tu zewnętrznego pasa ruchu, a jazda okrężnie biegnącą jezdnią ma się od wlotu odbywać, co do zasady, możliwie blisko prawej krawędzi okrężnie biegnącej jezdni (art. 16 ust. 4 ustawy p.r.d.), gdyż jazda okrężnie biegnąca jezdnią, nie jest zmianą kierunku jazdy w rozumieniu art. 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym.

Na obiektach zorganizowanych wprost wg ogólnych zasad ruchu zjazd jest jazdą na wprost z każdego pasa ruchu oznaczonego strzałką kierunkową na wprost, natomiast objeżdżanie centralnej przeszkody wymaga permanentnej zmiany kierunku jazdy w lewo, czyli kolejnego opuszczania jezdni biegnącej na wprost do wylotu w celu wjazdu na tak biegnąca drogę poprzeczną, a zatem skręcania w lewo przy wyspie z włączonym przed zmiana kierunku jazdy lewym kierunkowskazem ( art. 22 ust. 1, ust. 2.2. i ust. 5 ustawy prd).

Skoro można na takim obiekcie znakami drogowymi ustalić pierwszeństwo na jednym z kierunków, to nic nie stoi na przeszkodzie, by znakami podporządkować na nim wszystkie wloty, gdyż różnica polegać będzie jedynie na  innej regulacji pierwszeństwa przejazdu. Znaki A-6 jednoznacznie potwierdzają, że taki obiekt jest zespołem skrzyżowań i ewentualnie zjazdów. Dodawanie na takich obiektach znaków C-12 do znaków A-7 przy pasach ruchu biegnących na wprost do wylotów to całkowite bezprawie i zagrażająca BRD trwająca od 2005 roku patologia.

Jeżeli wierzyć w to, że wszystkim zależy na życiu i zdrowiu chociażby jednego człowieka, to dziwnym jest, że nikogo nie martwi, że statystycznie na bezpiecznych obiektach typu rondo, niestety także dzięki naukom WORD i wiary zarządców dróg publicznych w geniusz dyrektorów WORD i sekretarzy Regionalnych Rad BRD,  statystycznie co miesiąc ginie na nich jeden człowiek, a pięćdziesiąt osób zostaje rannych. Warto mieć świadomość, że to w ciągu 10 lat więcej ofiar niż w smoleńskiej tragedii. Do tego należy dodać brak wiedzy czym jest kierunek jazdy oraz, że kierunkowskazy, wbrew naukom WORD nie służą do wskazywania kierunku lub strony skrzyżowania na która zamierza się udać kierujący, także na skrzyżowaniach na których droga z pierwszeństwem zmienia swój kierunek, oraz że jazda drogą z pierwszeństwem nie nadaje kierującemu żadnych innych przywilejów poza pierwszeństwem przed nadjeżdżającym na skrzyżowaniu z prawej strony. 

Tym, którzy widząc załączone do opracowania rysunki nadal uważają, że obiekt typu rondo to pod względem zasad ruchu w całości jedno zdefiniowane ustawą (art. 2 pkt 10 prd) jedno skrzyżowanie na wlotach którego nie mogą stać samotne znaki A-7, proponuję najpierw na obu obiektach rozsunąć wloty, tak by stworzyć większe powierzchnie akumulacji ruchu.


To pod względem zasad ruchu jest to ten sam obiekt co z kanalizującą okrągłą wyspą środkową, tyle tylko, że z dłuższymi odcinkami jezdni pomiędzy narożnymi skrzyżowaniami zwykłymi (większe powierzchnie akumulacji).  Wtedy powstanie znana wszystkim złożona budowla zwana skrzyżowaniem dróg publicznych z rozsuniętymi wlotami i centralną wyspą, zwykle kierowana sygnalizacją świetlną, co pokazano poniżej.


Jak wspomniano wcześniej Prawo o ruchu drogowym nie dotyczy bezpośrednio złożonych obiektów, a jedynie  opisanych prawem ich poszczególnych elementów. Kierujący nie widzi skrzyżowań z lotu ptaka,  czyli tego co my na przedstawionych rysunkach,. Pokonuje je zgodnie z obowiązującym Kodeksem drogowym właściwie co do miejsca na drodze i jego oznaczenia.

Po włączeniu sygnalizacji świetlnej będzie to dokładnie taki sam kierowany sygnalizacja świetlna obiekt jak przy pierwszeństwie na jednym z kierunków, gdyż nie będą mieć wtedy znaczenia znaki regulujące pierwszeństwo przejazdu. Pasy ruchu nadal będą biegły zgodnie ze wskazaniem strzałek P-8 na jezdni na wprost do wylotów, a nie jedynie okrężnie, nawet gdy nie zostaną wyznaczone, tak jak to wskazują strzałki na znaku C-12  przy  obowiązującej organizacji ruchu "ruch okrężny", co pokazano poniżej. 
Oba obiekty pod względem zasad ruchu są identyczne
Ryszard Roman Dobrowolski

poniedziałek, 27 listopada 2017

107. Tygodnik MOTOR o rondach dwupasowych

Czytelnicy mego bloga wiedzą już, że RONDO to w całości jedno skrzyżowanie, ale w rozumieniu prawa budowlanego, a nie zasad ruchu drogowego (art. 2 pkt 10 ustawy Prawo o ruchu drogowym z 1997 roku), jak to się wmawia polskim kierującym w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego, Ośrodkach Szkolenia Kierowców oraz książkach i poradnikach dla kierowców. 

Rondo to złożony obiekt budownictwa drogowego skanalizowany wyłączoną z ruchu okrągłą lub owalną wyspą środkową, dla którego prawem budowlanym określono w 1999 roku warunki techniczne, bez związku z zasadami ruchu i ich organizacją.  Dla zasad ruchu to tak jak plac, zawsze obiekt złożony.

Niestety współtwórcy i komentatorzy, w wielu miejscach sprzecznego z prawem międzynarodowym Kodeksu drogowego z 1983 roku, nie zrozumieli, że znowelizowane w 1997 roku, tym razem bez ich udziału, w zgodzie z obowiązującym Polskę od 1988 roku prawem międzynarodowym, prawo drogowe stało się prawem analitycznym, oderwanym od coraz bardziej złożonych budowli drogowych, dzięki czemu  wbrew opinii wielu "specjalistów" jest proste, oczywiste i niezależne od stopnia złożoności i geometrii  obiektów drogowych, co pokażemy na przykładzie obiektu typu rondo zorganizowanego zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny" będącym od 1999 roku wprost odpowiednikiem znaku D,3 "obowiązujący ruch okrężny" wg Konwencji wiedeńskiej o znakach i sygnałach drogowych z 1968 roku.

Dwuletnie opóźnienie w opublikowaniu, w stosunku do nowej ustawy (1997), rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych (1999) oraz rozporządzenia w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać drogi publiczne  i ich usytuowanie  (1999) spowodowało, że krytycy nowego prawa głosili publicznie rychły powrót do prawa z 1983 roku, czyli do czasów kiedy Polska nie była jeszcze sygnatariuszem Konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym. 

Do poprzednich przepisów nigdy nie wrócono, a powołane do życia w 1997 roku WORD szukając jednakowych kryteriów do oceny wiedzy i umiejętności kandydatów na kierowców oparło się wprost na wiedzy i autorytecie znanych ekspertów z dawnych czasów, tworząc swoiste Prawo korporacyjne, w wielu sprawach zgodne niestety ze starym kodeksem, a nie z obowiązującym prawem krajowym i umowami międzynarodowymi. To prawo korporacyjne jest do dziś stosowane w WORD, a pomysły interpretacyjne twórców poprzedniego prawa są bezkrytycznie powielane do dziś w mediach i podręcznikach dla kierowców. W ostatnio wydanych orzeczeniach przez WSA w Gliwicach określono je jako sprzeczne z prawem prywatne poglądy osób fizycznych, o czym piszę od kilku lat. 

Zobaczmy zatem czym jest "ruch okrężny"  w świetle obowiązującego prawa. Polskie Prawo o ruchu drogowym z 1997 roku, pomimo że  było wielokrotnie zmieniane, w sprawach zasadniczych dotyczących zasad ruchu  jest od 20 lat co do zasady zgodne z obowiązującym Polskę  prawem międzynarodowym. W Europie kontynentalnej obiekty typu rondo mogą być dowolnie zorganizowane, oczywiście w oparciu o ogólne zasady ruchu, gdyż  nasze i  europejskie Prawo o ruchu drogowym  nie przewiduje żadnych specjalnych zasad ruchu dla obiektów złożonych, w tym dla obiektów typu rondo, tak jak  ma to miejsce np. w USA czy Wielkiej Brytanii.  

Obiekt typu rondo, ale także każdy inny co do rodzaju plac (rynek, skwer, plac gwiaździsty) lub skrzyżowanie dróg publicznych skanalizowane dowolną co do wielkości i kształtu wyspą środkową, można zorganizować na dwa różne sposoby. Jeden jest oparty na zasadach "ruchu okrężnego" w rozumieniu dyspozycji znaku nakazu C-12 "ruch okrężny", a drugi wprost na ogólnych zasadach ruchu drogowego w różnych wariantach, których wspólną cechą jest przebieg jednokierunkowych jezdni na wprost do wylotów, a nie jak to ma miejsce przy "ruchu okrężnym" jedynie dookoła wyspy lub placu.


W tym opracowaniu zajmiemy się budzącymi od lat wiele kontrowersji, głównie w związku z ich niebezpiecznym opuszczaniem i zmianami pasa ruchu, dwupasowymi rondami zorganizowanymi zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny", a jako pomoc posłuży nam świeżutki film (9.10. 2017) tygodnika MOTOR "Jak jeździć po rondzie?".

Aby zrozumieć "ruch okrężny" bez wracania do czasów powstania tego rozwiązania komunikacyjnego, które w Europie jest stosowane bez najmniejszej przerwy od ponad wieku, należy zapomnieć o takich nieuprawnionych wymysłach, jak to, że RONDO będąc obiektem złożonym jest pod względem zasad ruchu w całości jednym klasycznym skrzyżowaniem, tyle tylko, że z wysepką na środku. Może tak być zorganizowane, ale nie będzie miało to nic wspólnego z ruchem okrężnym w rozumieniu znaku C-12 i nadal będzie pod względem zasad ruchu obiektem złożonym.

Należy także zapamiętać, że znak C-12 "ruch okrężny" nie jest symbolem RONDA i nie jest jedynie znakiem nakazu kierunku jazdy z prawej strony wyspy środkowej na obiekcie typu rondo, tak jak to było wymyślone w 1983 roku przez polskich ekspertów, niestety wbrew prawu międzynarodowemu. Nie jest więc znak C-12 odpowiednikiem znaku nakazu kierunku jazdy C-1 lub C-9, skręcanie w lewo przy wyspie nie jest "ruchem okrężnym", a "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" przed którym ostrzega znak A-8, wbrew powszechnej opinii wynikającej z tak lub podobnie sformułowanej potocznej nazwy obiektu typu rondo, nie jest rondo, a wlotowe skrzyżowanie (w rozumieniu zasad ruchu) na obiekt, nie tylko typu rondo, zorganizowany wg nakazu znaku C-12 "ruch okrężny". 

RUCH OKRĘŻNY w rozumieniu dyspozycji znaku C-12 (D,3 wg Konwencji wiedeńskiej) to nic innego jak organizacja ruchu wyłączonych z ruchu placów oraz skanalizowanych wyspą środkową skrzyżowań dróg publicznych, która polega na tym, że jednokierunkowa jezdnia drogi dolotowej biegnie dalej okrężnie, zmieniając swój kierunek, dookoła wyspy lub placu zgodnie ze wskazaniami strzałek na znaku C-12. Nie powinny więc dziwić znaki C-12 na wlotach dużych obiektów z przejściami dla pieszych na centralne place (okrągły plac 1000 - lecia w Siedlcach czy czworokątny plac Lotników w Szczecinie) jak i na wlotach najmniejszych obiektów z malowanymi farbą wysepkami, czyli tzw. mini-rond.    

Dodany do znaku C-12 znak A-7 (wg prawa międzynarodowego znak "ustąp pierwszeństwa" lub znak STOP) odwraca pierwszeństwo na wlocie obiektu zorganizowanego wg nakazu znaku "ruch okrężny". Wg ogólnych zasad ruchu przy samotnym znaku C-12 pierwszeństwo ma wjeżdżający z prawej strony (art.  25 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym). Na obwiedni nie ma znaków D-1 lub A-6 dlatego, że znak A-7 nie stoi tu na drodze podporządkowanej, a na tej samej drodze, która krzyżuje się z sobą samą. O tym, że tak właśnie okrężnie, a nie od wlotu do wylotu, biegnie jednokierunkowa jezdnia, nawet gdy nie będą wyznaczone pasy ruchu,  informuje kierującego znak C-12.

Skoro jednokierunkowa jezdnia od wlotu biegnie dookoła wyspy, to tak też biegną jej podłużne pasy ruchu i droga, a zatem od wlotu kierujący nie zmienia kierunku jazdy, który pokrywa się z podłużną osią jezdni. Nie ma więc podstaw do włączania przed wjazdem na tak zorganizowany obiekt kierunkowskazów, co jest zgodne z ostatnim wyrokiem WSA w Gliwicach (II 888/16). 

 Na wlocie i obwiedni obiektu zorganizowanego wg nakazu znaku C-12 "ruch okrężny" kierujący powinien jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni (art. 16 ust. 4 ustawy p.r.d.). Wewnętrzny pas ruchu służy wyłącznie do omijania i wyprzedzania innych kierujących, co na małych obiektach ze względu na jazdę po małym łuku i martwe pole w prawym lusterku, powinno być ograniczone do niezbędnego minimum. Zjazd z tej okrężnie biegnącej jednokierunkowej jezdni na skrzyżowaniach wylotowych na jezdnię drogi wylotowej lub na zjazdach na przydrożną nieruchomość (np. parking przy centrum handlowym) jest przy "ruchu okrężnym" zawsze skrętem w prawo, a ten można wykonać jedynie z prawego, tu zewnętrznego pasa ruchu, na dowolny pas jezdni drogi wylotowej (art. 22.1, art. 22.2.1 i art. 22.5 ustawy p.r.d.).  Wyjątkowo na bardzo małych dwupasowych obiektach mogą, zachowując szczególną ostrożność, skręcić w prawo korzystając z dobrodziejstwa art. 22 ust. 3 ustawy p.r.d., czego jednak nie mają prawa nadużywać. Należy pamiętać, że przy "ruchu okrężnym" pojazdy jadą względem siebie równolegle, więc przed zjazdem nie ma nadjeżdżającego z prawej strony, a zatem jadąc lewym (wewnętrznym) pasem ruchu kierujący może go co najwyżej zmienić na pas zewnętrzny, ustępując jadącym nim pojazdom, ale nie zmienić w prawo kierunku jazdy. 

Na filmie mamy wzorcowo, zgodnie z obowiązującymi w GDDKiA "Wytycznymi projektowania rond", oznakowane dwupasowe rondo zorganizowane zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny".

Na wlotach stoją znaki C-12 "ruch okrężny", tu  z dodanymi do nich znakami A-7 stanowiącymi ich integralną część (1). Na wielopasowych wlotach nie ma segregacji kierunkowej, czyli strzałek kierunkowych P-8, gdyż ruch nie odbywa się w prawo, w lewo lub na wprost, a z woli nakazu znaku C-12 jedynie okrężnie dookoła wyspy lub placu (2). Na obwiedni wyznaczono zgodnie z nakazem znaku C-12, tu dwa okrężnie biegnące pasy ruchu (3). Na wylotach i obwiedni zaznaczono zewnętrzną linie krawędziową okrężnie biegnącej jednokierunkowej jezdni (4). Na dwupasowym wylocie przed przejściem dla pieszych nie wyznaczono pasów ruchu, co prawidłowo skręcającym z  zewnętrznego pasa ruchu ułatwia wybór pasa ruchu na drodze wylotowej (5). 

Niezależnie od omówionej tu organizacji ruchu"ruch okrężny" obiekty skanalizowane wyspą środkową mogą być w Europie zorganizowane także wprost wg ogólnych zasad ruchu z podporządkowanymi wszystkimi wlotami i jednokierunkowymi jezdniami biegnącymi w różnych konfiguracjach na wprost do wylotów (m.in. tzw. nowoczesne ronda odśrodkowe, spiralne i turbinowe), które nie mają nic wspólnego z "ruchem okrężnym" w rozumieniu nakazu znaku C-12. 

Na ich wlotach od 10 lat dodawane są do znaków A-7 "ustąp pierwszeństwa", bez jakiegokolwiek uprawnienia, znaki C-12 "ruch okrężny" traktowane wg Kodeksu drogowego z 1983 roku jedynie jako znaki nakazu kierunku jazdy z prawej strony wyspy środkowej na obiektach typu rondo, którymi w zgodzie z prawem międzynarodowym nie są od 1999 roku

Jest to niedopuszczalnym i karygodnym naruszeniem prawa przez wszystkich odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na polskich drogach, tak pięknie mówiących o wysiłkach na rzecz jego poprawy i trosce o życie i zdrowie chociażby jednego uczestnika ruchu drogowego. 

Niestety winni temu są przede wszystkim ci, których misją jest dbanie o szeroko rozumianą edukację komunikacyjną, którzy w imię swoich partykularnych interesów, albo całkowitej ignorancji, publicznie zlekceważyli nie tylko krytyczne uwagi na temat bezprawia jakim jest prawo korporacyjne WORD, ale nawet ostatni prawomocny wyrok WSA w Gliwicach (II 888/16), którego sędzią sprawozdawcą był profesor prawa sędzia Grzegorz Dobrowolski, który wprost wykazał, że egzaminator WORD w Częstochowie nie rozumie obowiązującego prawa, gdyż opiera swą wiedzę na sprzecznych z prawem prywatnych poglądach osób fizycznych, co czynione jest we wszystkich WORD w Polsce, także w WORD Warszawa pod bokiem Ministerstwa Infrastruktury, Komendy Głównej Policji, Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Sejmu oraz licznych stowarzyszeń i fundacji działających na rzecz BRD.

Wbrew pozorom sprawa nie dotyczy tylko bezpiecznych ze swej natury obiektów typu rondo, bo i na nich ginie statystycznie co miesiąc jeden człowiek, a 50 jest rannych. Zastosowanie dwóch wzajemnie wykluczających się organizacji ruch na jednym obiekcie drogowym nie dość, że prowadzi do licznych kolizji i wypadków to jest praprzyczyną niekończących się od 2005 roku dyskusji o "ruchu okrężnym" w rozumieniu nakazu znaku C-12, całkowitej dezorientacji kierujących co do znaczenia dyspozycji znaku C-12, określeń skrzyżowanie i skrzyżowanie o ruchu okrężnym, kierunek, kierunek ruchu i kierunek jazdy oraz jego zmiana, a także do czego służą kierunkowskazy, bo z całą pewnością nie do wskazywania strony lub kierunku w jakim zamierza się udać kierujący. 

Czas wreszcie powiedzieć dość tej patologi i tym wszystkim którzy tolerują taki stan rzeczy.

piątek, 24 listopada 2017

106. Kierunkowskazy. Wyrok II SA/GI 888/16 - Ilustrowany komentarz.

        Niniejsze opracowanie powstało w związku z zlekceważeniem przez środowisko WORD dwóch orzeczeń Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach w sprawach ze skarg na decyzje Samorządowego Kolegium Odwoławczego w przedmiocie przyznania uprawnienia do kierowania pojazdami, w związku z wymaganiem przez egzaminatorów WORD Częstochowa włączania lewego kierunkowskazu przed wjazdem na jednopoziomowe skrzyżowanie dróg publicznych skanalizowane wyłączoną z ruchu wyspą środkową, na którym ruch odbywa się dookoła wyspy lub placu zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny". Są to sprawy IISA/GI 888/16 - Wyrok WSA w Gliwicach z 2016-11-03 w której przewodniczącym sprawozdawcą był sędzia WSA prof. prawa Grzegorz Dobrowolski, oraz IISA/GI 709/16 - Wyrok WSA w Gliwicach z 2016-11-14 w której przewodniczącym sprawozdawcą był sędzia WSA  Andrzej Matan. 

       Sąd oddalając obie skargi uznał, że państwowy egzaminator wymagał od egzaminowanych wykonania czynności, której nie tylko nie wymaga obowiązujące prawo, ale której wręcz to prawo zabrania. Włączenie kierunkowskazów przed wjazdem na skrzyżowanie w rozumieniu zasad ruchu drogowego (art. 2 pkt. 10 ustawy Prawo o ruchu drogowym), a nie złożonego skrzyżowania w rozumieniu budowli drogowej, gdy kierujący nie będzie na nim zmieniał kierunku jazdy jest wykroczeniem, które wprowadza w błąd innych kierujących obowiązanych prawem (art. 25 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym) do zachowania szczególnej ostrożności.

       Wydane wyroki obnażyły nie tylko brak właściwego rozumienia obowiązującego prawa przez państwowych egzaminatorów, ale co o wiele ważniejsze, uświadomiły milionom polskich kierowców, że najpopularniejsze, wydawane od lat w ogromnych nakładach podręczniki do nauki jazdy, które  egzaminatorzy przedłożyli jako dowody w sprawie, prezentują sprzeczne z obowiązującym prawem prywatne poglądy osób fizycznych, a na nich właśnie i poprzednim Kodeksie drogowym z 1983 roku, Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego opierają swoje wewnętrzne prawo korporacyjne, stosowane bez żadnej zewnętrznej kontroli w szkoleniu i egzaminowaniu. Niestety bezkrytyczni biegli sądowi i eksperci BRD opierają swą wiedzę na tych samych podstawach co środowisko WORD. 

        Do tego należy dodać, że autorami tych publikacji są doskonale ustosunkowani współtwórcy  i komentatorzy Kodeksu drogowego z 1983 roku, zmienionego w celu dostosowania naszego prawa do Porozumień europejskich i Konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym, których Polska jest sygnatariuszem od 1988 roku. To ci eksperci od samego początku, nie rozumiejąc analitycznej istoty nowego prawa,  publicznie nawoływali do jego bojkotu, posługiwania się zdrowym rozsądkiem i Kodeksem drogowym z 1983 roku [Drexler Zbigniew, Przepisy ruchu drogowego z objaśnieniami, WKŁ W-wa, 2001, str. 6]. 

        Nic wiec dziwnego, że środowisko WORD teraz, w obawie o utratę autorytetu, aktywnie wspierane przez kierownictwo stołecznej Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym, której współzałożycielem jest wydawca wspomnianych publikacji, usiłuje za wszelką cenę umniejszyć znaczenie wspomnianych wyroków.

     I tak np. Kierownik Wydziału Szkoleń i Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego stołecznego WORD inż. Mariusz Sztal, w udzielonych dla Rzeczpospolitej wywiadach grudniu ubiegłego roku oraz  we wrześniu tego roku  tłumaczył pokrętnie, że wyroki dotyczą jedynie procedur odwoławczych, a nie Prawa o ruchu drogowym oraz, że nie mają żadnego znaczenia, gdyż Polska należy do systemu prawa stanowionego, w którym poszczególne rozstrzygnięcia sądu nie mają mocy wiążącej dla późniejszych rozstrzygnięć. 

Warto zauważyć, że ten ekspert BRD w październiku tego roku, wraz z Krzysztofem Wójcikiem, byłym egzaminatorem nadzorującym WORD Warszawa i ekspertem oficyny wydawniczej Grupa IMAGE,  firmujący pozaustawowe wymysły nieżyjącego już Henryka Próchniewicza, które WSA w Gliwicach określił jako sprzeczne z obowiązującym prawem prywatne poglądy osoby fizycznej, założył  firmę doradczą  o nazwie Introduction To Higher Level (Wprowadzanie na wyższy poziom), która chwali się, że  przepisy drogowe, nauka jazdy, egzaminowanie oraz kwalifikacje zawodowe kierowców – nie mają dla nich tajemnic.

Podobnie jeden z egzaminatorów WORD Częstochowa, ośrodka którego dotyczy  omawiane  przeczenie, stwierdził, że rozmowa na temat wyroku jest niepotrzebna, a na pewno nie ma co zawracać sobie głowy jego uzasadnieniem. 

    Uświadamiam więc temu odpowiedzialnemu za edukację komunikacyjną środowisku, że pomimo tego że polskie prawo nie jest wprost prawem precedensowym, to jednak obie sprawy można zaliczyć do tzw. spraw precedensowych, które mam nadzieję, zostaną zauważone i będą miały wpływ na przyszłe orzecznictwo dotyczące obowiązujących zasad ruchu drogowego i jego bezpieczeństwa. Na zdecydowane działania Ministerstwa Infrastruktury nie liczę, gdyż jego urzędnicy ściśle współpracują ze środowiskiem warszawskich "ekspertów" skupionym wokół stołecznego WORD. Bardziej liczę na Grupę IMAGE, która wiedzie prym w szeroko rozumianej edukacji komunikacyjnej i której powinno zależeć na czynieniu swej powinności w pełnej zgodzie z obowiązującym prawem. 

     W brew pozorom sprawa nie dotyczy tylko włączenia lewego kierunkowskazu przed wjazdem na obiekt typu rondo. To tylko efekt kardynalnego błędu jaki legł u podstaw tworzenia w 1998 roku prawa korporacyjnego WORD, mającego w założeniu ujednolicić kryteria oceny wiedzy i umiejętności szkolonych i egzaminowanych kandydatów na kierowców. Winą środowiska WORD nie jest nawet to, że na początku  uwierzyło byłym ekspertom, gdyż WORD powołano do życia ustawą Prawo o ruchu drogowym z 1997 roku, a rozporządzenie o znakach i sygnałach drogowych oraz rozporządzenie w sprawie warunków technicznym jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie powstały z opóźnieniem dopiero w 1999 roku. Winą jest to, że wierząc w swój geniusz i nieomylność nie  raczyli zauważyć i uwzględnić w swojej codziennej praktyce tej istotnej zmiany prawa. 

Tym błędem jest brak świadomości, że prawo o ruchu drogowym odnosi się do elementarnych określeń zdefiniowanych w art. 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym, w tym do elementarnego skrzyżowania zwykle dwóch dróg rozumianych jako wydzielony pas terenu składający się przede wszystkim z jezdni, które łącząc się, przecinając lub rozwidlając tworzą ze sobą wspólne powierzchnie (warunek konieczny), bez bezpośredniego związku z coraz częściej rozbudowaną wielojezdniową drogą jak i ich skanalizowanym skrzyżowaniem w rozumieniu  budowli drogowej, dla których w 1999 roku określono przepisami budowlanymi warunki techniczne.

       W efekcie polscy eksperci, za sprawą byłych twórców i komentatorów Kodeksu drogowego z 1983 roku, zmienionego w 1997 roku celem dostosowania go do prawa międzynarodowego,   nie wiedza czym w rozumieniu zasad ruchu jest skrzyżowanie, w tym skrzyżowanie o ruchu okrężnym o którym jest mowa w art. 24 ust. 7 ustawy Prawo o ruchu drogowym, a nie w ustawie Prawo budowlane,  i przed którym ostrzega znak A-8 o tej waśnie nazwie, jak należy zachować się na skrzyżowaniu na którym droga z pierwszeństwem zmienia swój kierunek, czym jest kierunek, kierunek ruchu oraz kierunek jazdy, czym jest zmiana kierunku jazdy, czym jest ruch okrężny w rozumieniu dyspozycji znaku nakazu C-12 i do czego służą kierunkowskazy, bo z całą pewnością nie do wskazywania kierunku lub strony w jaką zamierza się udać kierujący, czego do dziś wymagają egzaminatorzy WORD (dołączony film), a co słusznie i z pozytywnym skutkiem zakwestionowali egzaminowani, Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego, Samorządowe Kolegium Odwoławcze  oraz WSA w Gliwicach.


    Niniejsze opracowanie, sporządzone zostało w przystępnej formie orzeczenia z uzasadnieniem wraz z ilustrowanym komentarzem. Dedykowane jest pokrzywdzonym przez egzaminatorów kandydatom na kierowców oraz Urzędom Marszałkowskim i Samorządowym Kolegiom Odwoławczym, by skutecznie mogły zwalczać samowolę i bezprawie szeroko rozumianego środowiska WORD.
Autor opracowania: Ryszard Roman Dobrowolski


Przywołane przepisy       
Dz.U. 2012 poz 1137 art. 22 ust. 2.2.2 i ust. 5  (Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym - tekst jednolity)
Dz.U. 2002 nr 170 poz 1393 par. 36 ust. 1 i ust. 2  (Rozporządzenie Ministra Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych).
Sentencja
       Wojewódzki Sąd Administracyjny w [...] w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA [...] (spr.), Sędziowie Sędzia WSA [...], Sędzia WSA [...], Protokolant [...], po rozpoznaniu na rozprawie w dniu [...] roku sprawy ze skargi [...] na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie przyznania uprawnień do kierowania pojazdami oddala skargę.

Uzasadnienie
    Decyzją z dnia [...] r. nr [...] Marszałek Województwa [...] unieważnił egzamin praktyczny na kategorię "B" prawa jazdy prowadzony w dniu [...] r. wobec ubiegającego się o prawo jazdy kandydata na kierowcę [...]. Egzamin odbywał się w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w [...], a egzaminatorem był [...]. 

    Uzasadniając swe rozstrzygnięcie organ wskazał, iż przyczyną negatywnego wyniku egzaminu było dwukrotne nieprawidłowe wykonanie zadania egzaminacyjnego, przy czym drugim uchybieniem skutkującym brakiem zdania egzaminu był, zdaniem egzaminatora, błąd popełniony w związku z wydanym przez niego poleceniem "na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym, w lewo", a który miał polegać na nie włączeniu lewego kierunkowskazu przed wjazdem na to skrzyżowanie


    Odwołanie od tej decyzji złożył egzaminator [...]. W jego ocenie egzamin był prowadzony prawidłowo, a negatywna ocena jego pracy nie znajduje potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym. Zakwestionował on w szczególności ocenę wykonania przez egzaminowanego [...] zadania egzaminacyjnego nr 8 wg tabeli 7, zał. 2 do rozporządzenia z dn. 24 lutego 2016 roku w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia [...] (Dz.U. poz. 232/16)  "Przejazd przez skrzyżowanie, na którym ruch odbywa się wokół wyspy", a w szczególności zadania nr 21 wg tej tabeli "Wykonywanie manewru zmiany kierunku jazdy w lewo". Zdaniem egzaminatora [...] egzaminowany [...] otrzymując polecenie jazdy w lewo na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym, był zobowiązany odpowiednio wcześnie zasygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy "w lewo" przez włączenie lewego kierunkowskazu, czego nie uczynił. 
 
      Egzaminator [...] odwołał się przy tym do treści popularnych na rynku wydawniczym książek autorstwa Zbigniewa Drexlera i Henryka Próchniewicza. W aktach administracyjnych znajdują się kopie istotnych dla sprawy stron z tych opracowań,  wg poniższego wykazu:

1. Zbigniew Drexler, Przepisy ruchu drogowego z ilustrowanym komentarzem, Grupa IMAGE W-wa, 2012, strona 99. 
2. Zbigniew Drexler, Przepisy ruchu drogowego z ilustrowanym komentarzem, Grupa IMAGE W-wa, 2016, strona 104.
3. Wg H. Próchniewicza, Motocyklista doskonały A, Grupa IMAGE W-wa, 2014, strona 80.
4. Wg H. Próchniewicza, Kierowca doskonały B, Grupa IMAGE W-wa, 2015, strona 80.
5. Wg H. Próchniewicza, Kierowca doskonały CD, Grupa IMAGE W-wa, 2017, strona 81.

       Faktycznie w przedłożonych jako dowód w sprawie opracowaniach wskazuje się, iż wjeżdżając na skrzyżowanie typu  rondo z zamiarem jazdy na jego lewą stronę,  kierujący ma obowiązek,  bez względu na jego oznakowanie, zachować się tak jak na "każdym skrzyżowaniu", czyli przed wjazdem zająć lewy pas ruchu i zasygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy "w lewo" (rys. 1).

Ad.2
Ad. 5
Rys. 1
Przykładowe kopie stron z materiału dowodowego pochodzące z aktualnych publikacji 

    Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...] decyzją [...] utrzymało skarżoną decyzję w mocy uznając, iż ocena zaistniałej sytuacji dokonana przez organ pierwszej instancji jest prawidłowa. Podzieliło też pogląd, co ma zasadnicze znaczenie dla sprawy, że przy wjeździe na skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie następuje zmiana kierunku jazdy, a skoro tak to brak podstaw, by taki manewr sygnalizować.

    Podkreślono przy tym, że zgodnie z § 36 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. Nr 170, poz. 1393) znak C-12 "ruch okrężny" oznacza, że na skrzyżowaniu (art. 2 ust. 10 p.r.d.) ruch odbywa się okrężnie dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku. W przypadku oznakowania wlotu samotnym znakiem C-12 pierwszeństwo, zgodnie z  art. 25 ust. 1 ustawy p.r.d., ma wjeżdżający tak oznaczonym wlotem na skrzyżowanie o ruchu okrężnym, jako nadjeżdżający z prawej strony. Zgodnie z § 36 ust. 2 tego rozporządzenia znak C-12 "ruch okrężny" występujący łącznie ze znakiem A-7 "ustąp pierwszeństwa"  nie skutkuje niczym innym poza odwróceniem pierwszeństwa na wlocie skrzyżowania oznaczonego tym zespołem znaków. Nie zmienia to zatem faktu, że ruch nadal jest kontynuowany w kierunku wskazanym znakiem C-12, czyli okrężnie biegnącą jezdnią o dowolnej geometrii, przeciwnie  do ruchu wskazówek zegara.

    Skargę na tę decyzję do tutejszego Sądu złożył egzaminator [...] domagając się uchylenia decyzji organów obu instancji oraz zarzucił Marszałkowi Województwa [...]:
- naruszenie art. 77 i 80 kodeksu postępowania administracyjnego poprzez naruszenie zasady oficjalności oraz swobodnej oceny dowodów,
- naruszenie art. 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym, poprzez jego niewłaściwe zastosowanie,
- naruszenie art. 72 ust. 1 pkt. 2 ustawy o kierujących pojazdami, poprzez brak wskazania przepisów ustawowych wobec których zachowanie egzaminatora było zachowaniem z nimi niezgodnym, a miało skutkować unieważnieniem egzaminu.

    W uzasadnieniu podtrzymał swoje stanowisko wyrażone wcześniej w odwołaniu od decyzji Marszałka Województwa [...]. Dodatkowo stwierdził, iż brak definicji "kierunku jazdy" w przepisach prawa uzasadnia sięgnięcie do potocznego rozumienia tego pojęcia. Tu przytoczył słownikową definicję pojęcia kierunek jako "strona, ku której zwraca się jakiś ruch lub zwrócony jest jakiś przedmiot". Wg tej definicji kierunek to także "droga, linia prowadząca do jakiegoś miejsca".

    Odpowiadając na skargę organ administracji podtrzymał swe stanowisko wnosząc o oddalenie skargi.
 W świetle powyższego należy zważyć, co następuje:

    Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j.: Dz.U. z 2014 r., poz. 1647) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, a kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Oznacza to, że sądy administracyjne nie orzekają merytorycznie, tj. nie wydają orzeczeń, co do istoty sprawy, lecz badają zgodność zaskarżonego aktu administracyjnego z obowiązującymi w dacie jego podjęcia przepisami prawa materialnego, określającymi prawa i obowiązki stron oraz przepisami procedury administracyjnej, normującymi zasady postępowania przed organami administracji publicznej. 

    Z brzmienia zaś art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.), zwanej dalej "p.p.s.a." wynika, że w przypadku, gdy sąd stwierdzi bądź to naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź to naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź wreszcie inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas - w zależności od rodzaju naruszenia – uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub w części, albo stwierdza ich nieważność bądź niezgodność z prawem. 

    Nie ulega więc wątpliwości, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom administracji publicznej można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Przy tym z mocy art. 134 § 1 p.p.s.a. tejże kontroli legalności sąd dokonuje także z urzędu, nie będąc związany zarzutami i wnioskami powołaną podstawą prawną.

  Istotą sporu w rozstrzyganej sprawie (implikującą w dalszej kolejności negatywną ocenę przeprowadzonego egzaminu praktycznego) jest wg egzaminatora [...] brak sygnalizowania przez egzaminowanego [...] zamiaru wykonania manewru zmiany kierunku jazdy w lewo, w rozumieniu art. 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 poz. 1137 - tekst jednolity), dalej jako p.r.d., przed wjazdem, zgodnie z jego poleceniem,  na skrzyżowaniu o ruchem okrężnym, w lewo.

     Na podstawie złożonych wyjaśnień sad stwierdził, że wydane polecenie dotyczyło jazdy w lewo na obiekcie budownictwa drogowego w postaci skanalizowanego (wyłączoną z ruchu wyspą środkową) skrzyżowaniu dróg publicznych typu rondo zorganizowanego zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny" występującego łącznie z dodanym do niego znakiem A-7 "ustąp pierwszeństwa".


    Należy zgodzić się zarówno z organami administracji, jak i skarżącym, iż ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (p.r.d.) nie wprowadza, poza pozwoleniem na wyprzedzanie pojazdów silnikowych (art. 24 ust. 7 ustawy p.r.d.), żadnych innych specjalnych uregulowań dotyczących poruszania się na niekierowanym skrzyżowaniu o ruchu okrężnym, przed którym ostrzega kierującego znak A-8 o tej właśnie nazwie (§ 5 ust. 8 rozporządzenia z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych).

    Prawo o ruchu drogowym od 1998 roku, zgodne co do zasady z ustaleniami Porozumień europejskich i Konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym, dla zachowania swej jednoznaczności i uniwersalności,  określa zasady ruchu na poziomie elementarnym, w oderwaniu od konkretnych rozwiązań inżynieryjnych. Dzięki temu obowiązujące zasady ruchu można łatwo stosować na dowolnym obiekcie, niezależnie od stopnia jego złożoności i geometrii.

  Nie ulega zatem wątpliwości, że określenie skrzyżowanie o ruchu okrężnym odnosi się do skrzyżowania dróg w rozumieniu art. 2 pkt. 10 ustawy Prawo o ruchu drogowym, a nie do będącego budowlą drogową skrzyżowania dróg publicznych zdefiniowanego w § 3 pkt. 9 i §  55 ust. 1 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie z 1999 roku.

   Należy jednoznacznie stwierdzić, że tak jak obowiązujące prawo krajowe, tak i obowiązujące Polskę prawo międzynarodowe dotyczące zasad ruchu drogowego, nie przewiduje żadnych specjalnych zasad ruchu dla wybranych obiektów infrastruktury drogowej, w tym dla skrzyżowań dróg publicznych skanalizowanych wyłączona z ruchu wyspą środkową, także typu rondo, o których jest mowa jedynie w wymienionych wyżej przepisach wykonawczych do ustawy Prawo budowlane.

     Zgodnie z powyższym określenie "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" w rozumieniu zasad ruchu drogowego, to każde wlotowe skrzyżowanie (art. 2 pkt. 10 p.r.d.) na dowolny co do wielkości i kształtu obiekt infrastruktury drogowej w formie dowolnego placu lub skanalizowanego dowolną co do wielkości i kształtu wyłączoną z ruchu wyspą środkową, np. w postaci skrzyżowania dróg publicznych lub odcinka drogi publicznej, w tym, a nie wyłącznie typu rondo, zorganizowanego  zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny" i prawidłowo tym znakiem oznaczonym. Zgodnie z polskim prawem znak C-12 może występować na wlotach "skrzyżowań o ruchu okrężnym" samodzielnie lub z dodanym do niego znakiem A-7 "ustąp pierwszeństwa", a zgodnie z Porozumieniami europejskimi z 1971 roku oraz Konwencją wiedeńską o znakach i sygnałach drogowych od 2006 roku, samotnie, ze znakiem "ustąp pierwszeństwa" lub znakiem STOP. Zadaniem tych znaków jest wyłącznie regulacja pierwszeństwa na wlotach "skrzyżowań o ruchu okrężnym". Przy samotnym znaku C-12 pierwszeństwo mają pojazdy nadjeżdżające od strony znaku, czyli z prawej strony. Znak A-7 lub STOP odwraca to pierwszeństwo.
 
  "Ruch okrężny" to jazda w pętli, zgodnie ze wskazaniem znaku C-12, jednokierunkową jezdnią, która łączy się sama z sobą  na skrzyżowaniu wlotowym. Skrzyżowanie o ruchu okrężnym to połączenie ze sobą w jednym poziomie tej samej drogi posiadającej jezdnię, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez to połączenie, co jest warunkiem koniecznym dla określenia takiego połączenia dróg (art. 2 pkt. 1 p.r.d.) mianem skrzyżowania (art. 2 pkt. 10 ustawy p.r.d.) w rozumieniu zasad ruchu, co przedstawiono, wraz z ideą "ruchu okrężnego"  na rys. 2.

Rys. 2
Przebieg zmieniającej swój kierunek  jezdni i zmiana kierunku jazdy  na obiekcie zorganizowanym zgodnie z dyspozycją znaku C-12 "ruch okrężny"

    Na rysunku 3 zaprezentowano na kilku popularnych obiektach  uniwersalność organizacji ruchu "ruch okrężny". Na każdym z nich wjazd i jazda okrężna, co do zasady możliwie blisko prawej krawędzi jednokierunkowej jezdni (art. 16 ust. 4 ustawy p.r.d.), to kontynuowanie dotychczasowej jazdy na wprost dookoła wyspy środkowej lub centralnego placu, a każdy skręt z tej jezdni to zmiana kierunku jazdy w prawo zgodnie z art. 22 ust. 1 , ust. 2 pkt. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Przy tej organizacji ruchu wewnętrzne pasy ruchu, zwykle jeden, służą wyłącznie dla umożliwienia ominięcia lub wyprzedzenia innych kierujących, co na małych i średnich obiektach dla zachowania płynności ruchu i jego bezpieczeństwa  powinno być ograniczone do niezbędnego minimum. Kierującego obowiązują wszystkie zasady ruchu opisane aktualnym Kodeksem drogowym, zastosowane właściwe co do miejsca na drodze i jego oznaczenia.


Rys. 3
Obiekty zorganizowane zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny".

     Organizacja ruchu "ruch okrężny" to nic innego jak od wlotu bez końca biegnąca okrężnie w dowolny sposób (rysunek 4) jednokierunkowa jezdnia, nie ma więc żadnych przeszkód by była stosowana także na czworokątnych zagospodarowanych na cele publiczne placach, jak np. plac Pułaskiego w Olsztynie, plac Lotników w Szczecinie czy Rynek Główny w Krakowie, na bardzo dużych obiektach z przejściami dla pieszych, postojami taksówek i przystankami, jak np. głogowski plac 3-go Maja (park, dawny cmentarz o powierzchni 5 ha) czy plac 1000-lecia w Siedlcach z kościołem w samym centrum, a także na osiedlowych mini-rondach z przejezdną tylko dla tylnych osi długich pojazdów wyłączoną z ruchu wyspą środkową.

Rys. 4
Złożony obiekt budownictwa drogowego z ruchem dookoła wyspy środkowej zorganizowany zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny"

    Analizując wyjaśnienia oraz poddając ocenie przedłożone przez składającego skargę dowody, można wysnuć wniosek, że wymaganie przez egzaminatora włączenia lewego kierunkowskazu w związku z wydanym przez niego poleceniem jazdy na lewą stronę skrzyżowania  dróg publicznych, było konsekwencją potraktowania tego złożonego obiektu w całości jak jednego "klasycznego" skrzyżowania dróg w rozumieniu zasad ruchu, tak jak gdyby nie było ono skanalizowane wyłączoną z ruchu wyspą środkową, a pasy ruchu, a zatem i jezdnie biegły jedynie na wprost od wlotu do wylotu, co nie ma nic wspólnego ze stanem faktycznym. Obiekt na którym egzaminowany miał pojechać w lewo był skanalizowany wyłączoną z ruchu wyspą środkową i nakazanym na tym obiekcie znakiem C-12 "ruchem okrężnym", a zatem przebieg jezdni i pasów ruchu był od wlotu jedynie okrężny, zgodny ze wskazaniem  piktogramem znaku C-12.

     Dla skarżącego [...] opisana prawem budowlanym budowla drogowa typu rondo jest, bez jakichkolwiek podstaw, pod względem zasad ruchu w całości nie tylko jednym "klasycznym " skrzyżowaniem, ale także w całości skrzyżowaniem o ruchu okrężnym, co potwierdza wydane polecenie "na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym, w lewo", w rozumieniu  "na rondzie w lewo", gdy tymczasem poprawnie wydane polecenie, uwzględniające zasady obiektywizmu (brak sugerowania wykonania konkretnego  manewru, określania rodzaju budowli lub obowiązującej organizacji ruchu), powinno brzmieć np. tak "Na najbliższym skrzyżowaniu (w rozumieniu budowli drogowej, bo z nią ma do czynienia egzaminowany) proszę  pojechać w lewo (wskazanie kierunku, a nie manewru)". Następnie egzaminator ocenia, czy egzaminowany wykonując jego polecenie pokonuje obiekt zgodnie z obowiązującymi zasadami ruchu właściwie co do miejsca na nim i jego oznaczenia.

       Polecenie skrętu w lewo wydane wjeżdżającemu na skrzyżowanie o ruchu okrężnym od strony wlotu oznaczonego znakiem C-12, to polecenie wykonania manewru zmiany kierunku jazdy w lewo i w konsekwencji jazdy dookoła wyspy lub placu zgodnie z kierunkiem ruchu wskazówek zegara, co jest w zabronione prawem.

      Faktycznie w  przedłożonym przez skarżącego materiale dowodowym można znaleźć w wielu miejscach sformułowania w postaci  "skrzyżowanie o ruchu okrężnym (rondo)" lub "skrzyżowanie o ruchu okrężnym, tzw. rondo", także w związku z manewrem zmiany kierunku jazdy w lewo. I tak np.  na stronie 99 książki autorstwa Zbigniewa Drexlera "Przepisy ruchu drogowego z ilustrowanym komentarzem" (Grupa IMAGE, W-wa, 2012)  czytamy: "kierujący skręcający w lewo na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym (rondzie) również, podczas wjazdu na nie, ma obowiązek zajęcia lewego pasa na jezdni wlotowej na skrzyżowanie". Potwierdza to, że dla autora, tak jak dla skarżącego, skrzyżowaniem o ruchu okrężnym jest każdy obiekt typu rondo, bez względu na obowiązująca na nim organizację ruchu, a ten, bez jakichkolwiek podstaw w całości  jednym klasycznym skrzyżowaniem w rozumieniu zasad ruchu.

    Jak wykazano wcześniej prawdziwym jest stwierdzenie, że skrzyżowanie o ruchu okrężnym to w rozumieniu zasad ruchu wlotowe skrzyżowanie (art. 2 pkt. 10 p.r.d.) na dowolny co do wielkości i kształtu obiekt  infrastruktury drogowej zorganizowany zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny" (rys. 5) oraz, że budowla drogowa typu rondo o dowolnej, zależnej od jego oznakowania organizacji ruchu, to w całości jedno skanalizowane wyspą środkową skrzyżowanie dróg publicznych zdefiniowane w akrach wykonawczych do ustawy Prawo budowlane, a nie Prawo o ruchu drogowym.
Rys. 5
Skrzyżowanie i skrzyżowanie o ruchu okrężnym w rozumieniu zasad ruchu (art.2 pkt.10 ustawy p.r.d.)

   Nie ulega natomiast wątpliwości, że w języku potocznym obiekt typu rondo jest od dawna określany jako "skrzyżowanie o ruchu okrężnym", "skrzyżowanie z ruchem okrężnym", czy jako "skrzyżowanie z ruchem dookoła wyspy", ale za każdym razem jest wtedy mowa nie o skrzyżowaniu dróg w rozumieniu zasad ruchu, lecz potocznie o budowli jaką jest skrzyżowanie dróg publicznych typu rondo, które zdefiniowano w § 3 pkt. 9 i § 55 ust. 1 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie (Dz. U. 1999 nr 43 poz. 430 - tekst jednolity), o  dowolnej organizacji ruchu, zależnej od jego oznakowania. Oczywistym jest, że tego typu obiekty są też organizowane wprost wg ogólnych zasad ruchu, a nie jedynie wg nakazu znaku C-12 "ruch okrężny". Mogą być też kierowane sygnalizacją świetlną.

    Nieuprawnione utożsamianie obiektu typu rondo ze skrzyżowaniem w rozumieniu zasad ruchu, oraz nie odróżnianie elementarnego dla zasad ruchu skrzyżowania dróg od skrzyżowania dróg publicznych, prowadzi w konsekwencji do braku właściwego rozumienia i interpretowania obowiązującego prawa, do tworzenia pozaustawowych i sprzecznych z nim teorii, bezprawnego odwoływania się do zapisów Kodeksu drogowego z 1983 roku, w tym dotyczących znaczenia znaku C-12, i niekończących się od lat dyskusji, co w konsekwencji prowadzi do braku zaufania dla organów państwa oraz szacunku dla prawa i bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

   W świetle powyższego za nietrafne należy uznać zarzuty skarżącego dotyczące braku uwzględnienia w tym zakresie poglądów autorów przedłożonych jako dowód w sprawie publikacji dotyczących ruchu drogowego. Zawarte tam twierdzenia są, w ocenie Sądu sprzeczne z obowiązującym prawem, i stanowią tylko prywatne, zagrażające bezpieczeństwu w ruchu drogowym poglądy dotyczące powyższej problematyki.

      Bez wątpienia żaden wjazd na skrzyżowanie dróg w rozumieniu zasad ruchu nie może być traktowany jako włączanie się do ruchu (w rozumieniu art. 17 p.r.d.), natomiast włączaniem si ę do ruchu może być wjazd na skrzyżowanie dróg publicznych będące budowlą drogową np. z parkingu przy centrum handlowym  lub z drogi stanowiącej dojazd do posesji.

  Biorąc pod uwagę treść art. 25 ustawy p.r.d kierujący pojazdem zbliżając się do każdego spełniającego wymagania definicji legalnej skrzyżowania w rozumieniu zasad ruchu (art. 2 pkt. 10 p.r.d.) jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo – także jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w prawo.

    Wjeżdżający (wchodzący) na skrzyżowanie o ruchu okrężnym od strony znaku C-12 nie ma pojazdów nadjeżdżających z  jego prawej strony oraz nadjeżdżających z przeciwnego kierunku. Ma jedynie pojazdy nadjeżdżające z jego lewej strony. O tym czy ma im ustąpić  pierwszeństwa decyduje znak A-7 (od 2006 roku znak A-7 lub B-20 wg Konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym oraz o znakach i sygnałach drogowych) dodany do znaku C-12 "ruch okrężny" będący znakiem nakazu organizacji ruchu, a nie, jak to było w kolizji z prawem międzynarodowym w latach 1984 - 1999, znakiem nakazu kierunku jazdy z prawej strony wyspy środkowej obiektu typu rondo.

    Jeśli kierujący zamierza na elementarnym dla zasad ruchu skrzyżowaniu dróg (art. 2 pkt. 10 p.r.d.) zmienić kierunek jazdy, ma obowiązek zawczasu i wyraźnie sygnalizować ten zamiar oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru (art. 22 ust. 5 p.r.d.).

    Żaden z obowiązujących przepisów nie nakazuje kierującemu sygnalizowania wjazdu na skrzyżowanie, zjazdu z niego, ani wskazywania jego strony lub kierunku w jakim zamierza się udać. Nie ma więc podstaw do włączania kierunkowskazu w sytuacji, gdy kierujący na skrzyżowaniu może  kontynuować jedynie jazdę tą samą drogą bez opuszczania jej jezdni, a z taką sytuacją mamy do czynienia na skrzyżowaniu wlotowym na obiekt zorganizowany wg nakazu znaku C-12 "ruch okrężny".

    Reasumując należy uznać, iż w świetle obowiązujących przepisów ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym oraz rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych z roku  2002, wjeżdżający na skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie zmienia kierunku jazdy, a skoro tak, to nie ma podstaw do włączania kierunkowskazu. Nie ma to związku z ewentualnym sygnalizowaniem przed wjazdem na to skrzyżowanie zmiany pasa ruchu  (np. w przypadku konieczności ominięcia przeszkody na pasie ruchu leżącym przy prawej krawędzi jezdni, lub gdy ten pas jest zajęty przez jadące nim pojazdy), gdyż ewentualny manewr zmiany pasa ruchu ma obowiązek być rozpoczęty i zakończony przed wjazdem na skrzyżowanie w rozumieniu zasad ruchu lub po jego opuszczeniu na odcinku przeplatania strumieni ruchu. Skoro kierujący ma obowiązek jednoznacznie, tak samo zawczasu i wyraźnie, sygnalizować zarówno zamiar zmiany kierunku jazdy jak i pasa ruchu, oczywistym jest, że nie może sygnalizować równocześnie zamiaru wykonania obu tych manewrów.

    Tu należy odnieść się do słusznego stwierdzenia skarżącego o braku definicji legalnej zmiany kierunku jazdy. W literaturze można spotkać bardziej lub mniej wymyślne definicje kierunku jazdy, ale nie on jest istotą normy prawnej, a jego zmiana. Jak wynika z przepisu art. 22 ustawy p.r.d. zmianą kierunku jazdy jest, poza zawracaniem, skręt w lewo lub w prawo z jezdni drogi po której porusza się kierujący . Nie ulega wątpliwości, że każdy skręt z jezdni spowoduje jej opuszczenie i wjazd na inną drogę lub przydrożną nieruchomość, o czym wprost mówi art. 16 Konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym.

   Wracając do przywołanej przez skarżącego słownikowej definicji kierunku, można uznać, że kierunek w jakim zamierza się udać kierujący opisuje pierwsza część tej definicji "strona, ku której zwraca się jakiś ruch lub zwrócony jest jakiś przedmiot", natomiast kierunek jazdy związany wprost z jezdnią drogi po której porusza się kierujący opisuje druga część definicji "droga, linia prowadząca do jakiegoś miejsca". W świetle powyższego kierunek jazdy pokrywa się z przebiegiem jezdni, dlatego kierujący jadąc nawet najbardziej krętą drogą, w tym drogą biegnącą przez skrzyżowanie z inną drogą lub biegnącą okrężnie wokół jakiegoś obiektu, nie zmienia kierunku jazdy w rozumieniu art. 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym.

      Wyrok nie odnosi się w sposób bezpośredni do obiektów typu rondo zorganizowanych wprost wg ogólnych zasad ruchu z segregacją kierunkową na wlotach i jednokierunkowymi jezdniami biegnącymi na wprost do wylotów, zarówno tych z podporządkowanymi wszystkimi wlotami, jak i tych na których znakami ustalono pierwszeństwo tylko na jednym z kierunków (rys. 6). Przy tej organizacji ruchu, jazda na lewą stronę obiektu wymaga zmiany kierunku jazdy w lewo, ale nie następuje on na skrzyżowaniu wlotowym, a zatem i tu nie ma podstaw do włączania przed wjazdem na tak zorganizowany obiekt lewego kierunkowskazu.



Rys. 6
Budowla drogowa typu rondo (skrzyżowanie dróg publicznych skanalizowane okrągłą wyspą środkową)   zorganizowana wprost wg ogólnych zasad ruchu.
Pierwszeństwo na jej poszczególnych elementarnych skrzyżowaniach (definicja legalna w art. 2  pkt. 10 ustawy p.r.d.),  ustalono znakami drogowymi.
 
    Ta organizacja ruchu nie ma nic wspólnego z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny" (§ 36 rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych z 2002 roku), dlatego tak zorganizowane obiekty nie mają prawa być znakowane znakiem C-12.

       I tu trafiamy już nie tylko na głoszenie sprzecznych z obowiązującym prawem poglądów przez autorów podręczników, ekspertów BRD i egzaminatorów WORD, a na bezprawne znakowanie znakami C-12 "ruch okrężny" wlotów obiektów typu rondo zorganizowanych wprost wg ogólnych zasad ruchu z podporządkowanymi wszystkimi wlotami. Ten sprzeczny z obowiązującym prawem proceder zapoczątkowano w 2005 roku.  Jest wynikiem braku wiedzy i traktowania znaku C-12 "ruch okrężny" wg Kodeksu drogowego z 1983 roku  jako znaku nakazu kierunku jazdy z prawej strony wyspy środkowej na obiektach typu rondo niezależnie od och organizacji ruchu. Powoduje to istnienie na jednym obiekcie dwóch wzajemnie wykluczających się organizacji ruchu i jest praprzyczyną niekończących się dyskusji o rondach, skrzyżowaniach  i ruchu okrężnym.

      Znak C-12 od 1999 roku jest wprost odpowiednikiem znaku D,3 "obowiązujący ruch okrężny" wg Konwencji wiedeńskiej. Jest znakiem nakazu organizacji ruchu "ruch okrężny" (§ 36 rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych), a nie znakiem nakazu kierunku jazdy (§ 35 powyższego rozporządzenia).

   Biorąc powyższe pod uwagę Sąd uznał, iż ustalenia Marszałka Województwa [...] i Samorządowego Kolegium Odwoławczego w zakresie braku zaistnienia przesłanek, o których mowa w § 28 ust. 1 pkt 2 lit. a) rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 13 lipca 2012 r. w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach (Dz. U. poz. 995 ze zm.), są trafne.

      Zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a. Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Rozpatrując w takim zakresie sprawę Sąd nie dopatrzył się naruszeń skutkujących koniecznością uchylenia zaskarżonej decyzji. W tym stanie rzeczy na mocy art. 151 p.p.s.a. Sąd oddalił skargę.

Opracował Ryszard Roman Dobrowolski