poniedziałek, 21 lipca 2014

3. Najprostsza forma ruchu okrężnego to ....

   3. Najprostsza forma ruchu okrężnego to ruch prostoliniowy?

  Wg rzekomo niepodważalnego autorytetu jakim jest Zbigniew Drexler (pomimo braku wykształcenia ma za sobą ponad 30 lat wiernej służby w peerelowskim ministerstwie d/s transportu), znak C-12 to tylko odpowiednik znaku C-9 stawiany na wlotach ze znakiem A-7 a RUCH OKRĘŻNY to wg tego geniusza intelektu przestarzała organizacja ruchu która już nie istnieje gdyż została zastąpiona przez NOWOCZESNE RONDO na którym jazda zgodna z zasadami ruchu okrężnego to skręcanie w lewo przy wyspie.

Twierdzi tak publicznie w swoich publikacjach wydawanych bez jakaiejkolwiek weryfikacji przez Grupę IMAGE z Warszawy pomimo, że w naszym prawie ta organizacja ruchu o polskiej nazwie RUCH OKRĘŻNY i niezmienionych nigdy ZASADACH nie tylko, że istnieje nieprzerwanie do dziś od 1959 roku ale jest wciąż STOSOWANA.  

Dawniej była stosowana głównie na dużych obiektach jednak za sprawą pomysłu Franka Blackmore by zastosować to rozwiązanie komunikacyjne w niezmienionej formie  także na małych obiektach bez odcinków przeplatania strumieni ruchu (np. na przebudowanych wyspą środkową niebezpiecznych "normalnych skrzyżowaniach dwóch dróg) jest stosowana z powodzeniem coraz powszechniej w całej kontynentalnej Europie.

Nie wyklucza to możliwości organizowania placów czy oznaczonych znakami A-7 na wszystkich wlotach skrzyżowań z wyspą także wg innych rozwiązań, które jednak nie mają nic wspólnego z RUCHEM OKRĘŻNYM gdyż są oparte na ogólnych zasadach ruchu i ich oznaczeniu kierunkowym.

    Tymczasem wg tego zapatrzonego bezmyślnie na jedynie amerykańskie MODERN ROUNDABOUTS ignoranta wspomaganego w swych poglądach przez warszawskich inżynierów ruchu (pozdrawiam Pana Marka Wierzchowskiego z kolegami z KLIR) NOWOCZESNY RUCH OKRĘŻNY to ruch prostoliniowy prowadzący kierującego wprost do zjazdów i wylotów. Wg niego by nazwać taki obiekt RONDEM  wystarczy postawić na jego wszystkich wlotach znaki A-7 a zamiast znaku C-9  jego odpowiednik (następny popis ignorancji) w postaci znaku C-12 "RONDO" wskazujący jedynie z której strony wyspy kierujący ma obowiązek jechać w lewo, w prawo lub na wprost do przeciwległego wylotu.

Wg wymysłów Zbigniewa Drexlera i jego bezmyślnych naśladowców przerobiono ostatnio w Sosnowcu skrzyżowanie o rozsuniętych wlotach (z wyspą centralną) i uprzywilejowanym jednym kierunkiem ruchu. Dokonano cudownej zamiany RONDA GIERKA (nazwa własna) na RONDO  wg zasad ruchu made in DREXLER.
Rondo Gierka w Sosnowcu czyli w lewo, w prawo i na wprost a nad pasami ruchu znak nakazu C-12 nakazujący stosowanie się do zasad NEUTRALNEGO KIERUNKOWO ruchu okrężnego. Oto popis głupoty nie tylko drogowców ale pozwalającym im na to urzędników i miejscowej Policji której dedykuje poniższe pytanie! 
Pytanie za 1000 punktów. Co rondo Gierka ma wspólnego ze "skrzyżowaniem o ruchu okrężnym" o którym jest mowa w art. 24.7.3 ustawy Prawo o ruchu drogowym?

Sosnowieccy urzędnicy ogłosili światu, że RONDO Gierka stało się RONDEM i wg nich "skrzyżowaniem o ruchu okrężnym" gdyż postawili na jego wszystkich wlotach wraz ze znakami  A-7 znaki C-12. Niestety pozostawili przebieg dróg bez zmian czyli, że nadal biegną one od wlotu do wylotu.

Niestety nie wiedzą, że zgodnie z naszym prawem i prawem międzynarodowym znak C-12 wolno stawiać na wlotach tylko wtedy kiedy jednokierunkowa jezdnia tak oznakowanego obiektu biegnie tak jak pokazują to strzałki na znaku czyli zgodnie z zasadami RUCHU OKRĘŻNEGO jedynie okrężnie!

 Objeżdżanie wyspy tak jak było jest nadal skręcaniem w lewo przy wyspie czyli opuszczaniem jednej drogi biegnącej do wylotu i wjazd na następną też biegnącą do wylotu tyle tylko, że następnego. Różnica między stanem przed zmianą polega jedynie na tym, że teraz nie trzeba ustępować pierwszeństwa przy zjeździe jadącym dotychczas drogą z pierwszeństwem!  Bezprawnie postawione na wlotach znaki C-12 (powinny na wyspie  nadal stać  znaki C-9 lub C-1) upoważniły urzędników do nazwania tego OBIEKTU "skrzyżowaniem o ruchu okrężnym".  Czyżby sama blacha tego znaku pozwalała  na wyprzedzanie pojazdów silnikowych (art. 24.7 p.r.d.) na całym obwodzie tego jednopoziomowego skrzyżowania dróg publicznych w formie placu, czyli także w obrębie wlotów? A co na tą moc sprawczą samej blachy znaku miejscowa Prokuratura i Policja? Nic bo znakowanie znakami C-12 obiektów które nie mają nic wspólnego z zasadami RUCHU OKRĘŻNEGO to nasza rodzima PATOLOGIA i przyczyna nieporozumień w całym kraju.

        Należy zaznaczyć, że żaden z przepisów Konwencji wiedeńskiej i Porozumień europejskich nie zezwala na wprowadzenie przez jej sygnatariuszy odmiennych uregulowań w omawianej kwestii.

  Paradoks polega na tym, że nasze przepisy dotyczące RUCHU OKRĘŻNEGO są całkowicie zgodne z zapisami obowiązującego Polskę przepisami międzynarodowymi, a jedynie rozumienie tych zasad przez ministerialnych urzędników, instruktorów OSK, egzaminatorów WORD, zarządców dróg, autorów pytań egzaminacyjnych i popularnych poradników dla kierowców jest całkowicie sprzeczne z obowiązującym prawem. 

     Pomimo podwyższenia kary za nie stosowanie się do nakazu znaku "ruch okrężny", w przestrzeni publicznej, i nie tylko, funkcjonuje od kilkunastu lat sprzeczna z ustawą Prawo o ruchu drogowym z dnia 20 czerwca 1997 roku, nieformalna interpretacja tego nakazu, wg której neutralny kierunkowo “ruchu okrężny” ma być rozumiany jako kierunkowy, w związku z czym kontynuowanie dotychczasowej jazdy na wprost na tak zorganizowanym skrzyżowaniu to nie jazda jego okrężnie biegnącą jezdnią, lecz jazda z wewnętrznego pasa ruchu, w poprzek pasa zewnętrznego na wprost do przeciwległego zjazdu, co jest naruszeniem art. 22 ust. 2 pkt. 1 ustawy PoRD.

      Szanowny ekspercie, to co Pan pisze to żenujące popisy ignoranta. Przy obowiązującym RUCHU OKRĘŻNYM jezdnia i jej pasy ruchu biegną na skrzyżowaniu z wyspą dookoła tej wyspy, a na skrzyżowaniu w formie placu, którym może, ale wcale nie musi być rondo, dookoła placu. Zgodnie z zasadami RUCHU OKRĘŻNEGO ruch odbywa się tak jak pokazują to strzałki na znaku, czyli OKRĘŻNIE przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Wszystkie zjazdy, niezależnie od położenia wylotu w stosunku do wjazdu, to skręty w prawo z tej okrężnie biegnącej jezdni na jezdnię drogi wylotowej co do zasady dozwolone tylko z zewnętrznego pasa ruchu.

Skrzyżowanie z wyspą, które jest zgodnie z prawem skrzyżowaniem, a nie RONDEM jak to Pan wmawia Polakom od lat, z chwilą nakazania na nim obowiązku stosowania się kierujących do zasad RUCHU OKRĘŻNEGO staje się pod względem zasad ruchu odpowiednikiem złożonego obiektu infrastruktury drogowej w postaci placu na którym obowiązuje RUCH OKRĘŻNY, a nie jak to Pan twierdzi, że to PLAC pod względem zasad ruchu jest nagle w całości jednym SKRZYŻOWANIEM. Polska i kontynentalna Europa to nie USA czy Wielka Brytania z ich ROUNDABOUTS.

By uwiarygodnić swoje wymysły musi Pan pisać takie idiotyzmy jak to, że jazda na wprost lub skręt w lewo wymaga włączenia prawego kierunkowskazu czy sygnalizowanie zamiaru skrętu w nieistniejące lewo (wyspa lub plac po lewej stronie tej okrężnej jezdni są wyłączone z ruchu). Nieistniejące gdyż ideą RUCHU OKRĘŻNEGO JEST WYELIMINOWANIE MANEWRU ZMIANY KIERUNKU W LEWO - niebezpiecznych lewoskrętów. Kierujący jadąc okrężnie biegnącą jezdnią nie skręca Z NIEJ W LEWO lecz jedzie nią na lewą stronę tak zorganizowanego obiektu infrastruktury drogowej, obiektu budownictwa drogowego w postaci jednopoziomowego skrzyżowania z wyspą lub w formie placu.

        W rzeczywistości przy okrężnie biegnącej jezdni jedziemy OKRĘŻNIE DOOKOŁA WYSPY LUB PLACU przy jej prawej krawędzi (art. 16.4 ustawy Prawo o ruchu drogowym) bez włączania kierunkowskazów i sygnalizujemy tylko zamiar zmiany pasa ruchu (art. 22.4 i 22.5 ustawy Prawo o ruchu drogowym) lub skrętu w prawo z tej jednokierunkowej jezdni (art. 22.2.1 i art. 22.5 ustawy Prawo o ruchu drogowym) na jezdnię drogi wylotowej i to wszystko, a co najważniejsze bez wymysłów i zgodnie z zapisami ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz ustaleniami Konwencji wiedeńskiej.

      Nic więc dziwnego, że po pojawieniu się rozwiązań nie mających nic wspólnego z zasadami ruchu okrężnego i bezprawnym znakowaniem  ich wlotów znakami C-12 mamy w kraju tysiące szkół interpretacyjnych dotyczących "ruchu okrężnego", bo od wielu lat MINISTERSTWO INFRASTRUKTURY nie potrafi jednym zdaniem załatwić sprawy. Francuzi na stronie  swego ministerstwa transportu przeznaczonej dla szkól nauki jazdy napisali obrazowo przed wielu laty, że RUCH OKRĘŻNY to jazda zawinięta w kółko jednokierunkową drogą  co jest na świecie powszechnie znane od 110 lat gdyż to rozwiązanie nazwano wtedy ONE-WAY ROTARY SYSTEM czyli system jednokierunkowej okrężnie biegnącej drogi.

Widać, że nasi rodzimi eksperci mają problem nie tylko z wiedzą i myśleniem, ale także z czytaniem i widzeniem chyba, że nie chcą dobrowolnie przyznać się do tego, że zachłyśnięci amerykańską inżynieria ruchu po prostu się pomylili lub uwierzyli bezkrytycznie na słowo Zbigniewowi Drexlerowi, że RUCH OKRĘŻNY to skręcanie w lewo z jednej drogi prowadzącej do wylotu na drugą nawet wtedy gdy ta droga w rzeczywistości wcale nie biegnie do wylotów lecz jedynie OKRĘŻNIE.