poniedziałek, 31 sierpnia 2015

41. "Pierwszeństwo łamane".

PIERWSZEŃSTWO ŁAMANE

Pierwszeństwo łamane to popularna nazwa sytuacji drogowej w której droga z ustalonym znakami drogowymi pierwszeństwem, zmienia na skrzyżowaniu swój kierunek, czyli nie biegnie tradycyjnie na wprost do przeciwległego wylotu i nie krzyżuje się z drogą lub drogami podporządkowanymi klasycznie pod kątem zbliżonym do kąta prostego.

Tu warto zauważyć, że ani polskie, ani obowiązujące Polskę międzynarodowe prawo o ruchu drogowym, poza oznakowaniem informacyjnym i ostrzegawczym, nie przewiduje dla tak zorganizowanych skrzyżowań, żadnych specjalnych, innych niż ogólne zasad ruchu.

Aby nietypowa organizacja ruchu nie zaskoczyła kierujących, odzwierciedla tą odmienność tabliczka T-6, której treść, a nie ona sama, stanowi integralną część znaku INFORMACYJNEGO D-1 "droga z pierwszeństwem" lub OSTRZEGAWCZEGO A-6 "skrzyżowanie z drogą podporządkowaną". Na drogach podporządkowanych dodana do znaku A-7 "ustąp pierwszeństwa" lub znaku B-20 "STOP", pokazuje układ dróg podporządkowanych (rys. 1).
Rys. 1
 Tabliczki T-6 pod znakami drogowymi - przykłady

Powyższe znaki, poza znakiem STOP, niczego nie nakazują i niczego nie zabraniają, a co najważniejsze nie nadają żadnych uprawnień kierującym. Służą jedynie do ostrzegania i informowania ich na jakiej drodze się znajdują. Jedynie znak STOP zobowiązuje dodatkowo do zatrzymania przed wjazdem na drogę z pierwszeństwem.

I tu uwaga ogólna. Gdyby nie było tabliczek T-6 pod w/w znakami, organizacja ruchu skrzyżowania byłaby identyczna. Droga z pierwszeństwem biegłaby tak samo, niestety zaskakując kierujących, szczególnie przy braku oznakowania poziomego. Tabliczki odzwierciedlają jedynie rzeczywisty układu dróg z pierwszeństwem i dróg podporządkowanych, co nie zależy od tabliczek T-6, a od oznakowania znakami D-1, A-6, A-7 i B-20. Tabliczki pod znakami służą jedynie poprawie bezpieczeństwa ruchu, gdyż kierujący zbliżając się do skrzyżowania drogą z pierwszeństwem, o nietypowym przebiegu jej jezdni, nie musi wyszukiwać na drogach podporządkowanych kształtu znaków A-7 lub B-20, by wiedzieć jaki ta droga ma przebieg. Często, mogący wprowadzić kierującego w błąd, nietypowy układ jezdni  jest tylko z jednej ze stron skrzyżowania, ale znakuje się w ten sposób wszystkie jego wloty.

Jeżeli układ krzyżujących się ze sobą dróg, które zmieniają na skrzyżowaniu swój kierunek w stosunku do stałych punktów odniesienia (topograficznych), jest na tyle typowy, czytelny i jednoznaczny, że nie jest w stanie tym zaskoczyć kierującego, nie stosuje się tabliczek T-6.

Zdj. 1
Przy takim  jednoznacznym przebiegu drogi z pierwszeństwem w lewo nie stosuje się w oznakowaniu tabliczek T-6

Wprowadzenie w drugiej połowie ubiegłego wieku omawiane rozwiązanie komunikacyjne miało na celu usprawnienie jazdy na wybranym kierunku np. w związku z hierarchią drogi, natężeniem ruchu pojazdów, ale przede wszystkim w związku przebiegiem linii komunikacji zbiorowej. Dzięki temu rozwiązaniu jadący drogą z pierwszeństwem nie musiał nie tylko ustępować pierwszeństwa jadącym drogami podporządkowanymi, ale zmieniając kierunek ruchu, nie musiał zmieniać kierunku jazdy w rozumieniu art. 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym.

Tu warto przypomnieć, że zmiana pasa ruchu jest jego opuszczeniem w celu wjazdy na biegnący obok pas ruchu tej samej jezdni, a zmiana kierunku jazdy to, poza zawracaniem, opuszczenie jezdni po której porusza się kierujący, w celu wjazdu na jezdnię innej drogi lub leżąca przy drodze dowolną nieruchomość, jak np. plac, pole lub parking. 

Dla wielu kierunek, kierunek jazdy i kierunek ruchu są rozumiane potocznie jako synonimy. Błędnie uważają, że kierunek jazdy znaczy to samo co kierunek ruchu jadącego, a co za tym idzie, że każdy zamiar zmiany kierunku wynikający z woli kierującego, a nie przebiegu drogi, wymaga wg nich, wcześniejszego zasygnalizowania. Jest to poważny błąd, na domiar złego sprzeczny z obowiązującym prawem. To dwa różne określenia tego samego prawa. Jedno opisuje art. 22 (zmiana kierunku jazdy), a drugie art. 25 (przecinanie się kierunków ruchu)  ustawy Prawo o ruchu drogowym. W tej samej ustawie nie dopuszcza się używania różnych nazw dla tego samego określenia. 

Wg Słownika języka polskiego PWN kierunek ma dwa znaczenia: «strona, w którą ktoś lub coś się porusza albo zwraca; ale też: linia, droga prowadząca do jakiegoś miejsca».

Nie zmienia kierunku ten, kto z niego nie zbacza. 

Oczywistym jest, że strona w którą się ktoś zwraca lub porusza, np. w kierunku północnym lub do widniejącej w dali wieży, jest linią prostą, więc zwrócenie się w inną stronę lub skręt z linii prostej będzie zmianą tak rozumianego kierunku, w prawie drogowym zwanym kierunkiem ruchu. Kierunek ruchu pokrywa się z podłużną osią pojazdu, gdyż wyznacza go grot strzałki  wektora prędkości.

Kierunkiem jest też linia lub droga prowadząca do jakiegoś miejsca, a ta może mieć dowolny kształt i przebieg w pionie i w poziomie.  Tu kierunek pokrywa się z podłużną osią jezdni, czyli jest zgodny z rzeczywistym przebiegiem drogi. Zmianą tak rozumianego kierunku będzie, poza zawracaniem, skręt z jezdni drogi w celu jej opuszczenia.Taka zmiana kierunku no
a osia jezdni Zmianą kierunku w rozumieniu zasad ruchu jest, poza zawracaniem, skręt w lewo lub w prawo z jezdni tej drogi, co w ustawie prawo o ruchu drogowym nazwano zmianą kierunku jazdy, dla odróżnienia od zmiany kierunku ruchu, czyli skrętu z linii prostej spowodowanego np. kręceniem kierownicą, czego się nie sygnalizuje. 

Jeżeli zatem kierujący porusza się daną drogą bez zamiaru jej opuszczenia, zawrócenia na jej jezdni lub zmiany na niej pasa ruchu nie jest obowiązany do innej jazdy, niż jazda możliwie blisko prawej krawędzi jezdni, niezależnie od miejsca na tej drodze. Jeżeli jest to droga z pierwszeństwem nie musi na dodatek, jadąc tą drogą do wybranego celu, zmieniać pasów ruchu i ustępować pierwszeństwa jadącym drogami podporządkowanymi, co poprawia płynność jazdy i bezpieczeństwo ruchu.


Rys. 2
 Skrzyżowanie dróg typu X z pierwszeństwem ustalonym znakami drogowymi

Na lewym skrzyżowaniu (rys. 2) droga z pierwszeństwem przebiega od południa w kierunku północnym, więc jadący tą drogą nie zmienia ani kierunku ruchu (nie zbacza z linii prostej), ani kierunku jazdy (nie skręca z jezdni tej drogi w celu jej opuszczenia).
`
Na prawym skrzyżowaniu droga z pierwszeństwem przebiega z południa na zachód. Jadący tą drogą kierujący zmienia kierunek (ruchu), tak jak biegnie droga, ale dzięki zmianie organizacji ruchu, nie musi już opuszczać jezdni drogi z pierwszeństwem. Nie zmienia kierunku jazdy, a zatem ma obowiązek poruszać się i na tym skrzyżowaniu możliwie blisko prawej krawędzi jezdni drogi z pierwszeństwem. Natomiast opuszczenie jezdni jest manewrem zmiany kierunku jazdy, co wymaga zastosowania się kierującego do wymagań art. 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym. 

Gdyby nie nieuprawnione nauki WORD i pozaustawowe wymysły autorów popularnych poradników dla kierowców (Zbigniew Drexler, Henryk Próchniewicz), każdy kierujący na drodze podporządkowanej, widząc pojazd jadący drogą z pierwszeństwem bez włączonych kierunkowskazów, otrzymywałby jednoznaczną informację, że jadący tą drogą nie ma zamiaru zmienić na niej pasa ruchu, zawrócić ani jej opuścić.

Musi przy tym pamiętać, że i tak, niezależnie od tego czy jadący drogą z pierwszeństwem będzie jechał z włączonym kierunkowskazem, czy ten kierunkowskaz będzie miał wyłączony, ciąży na nim obowiązek ustąpienia mu pierwszeństwa.

Tu warto przypomnieć, że kierunkowskazy do niczego nie uprawniają i niczego nie nakazują, gdyż ich zadaniem jest jedynie zasygnalizowanie zamiaru zmiany pasa ruchu lub zmiany kierunku jazdy. Nie służą zatem do wskazywania kierunku w rozumieniu strony świata, drogi lub strony skrzyżowania na którą zamierza się udać kierujący. Zgodnie z art. 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym służą  jedynie do sygnalizowania zamiaru zmiany pasa ruchu lub (poza zawracaniem) sygnalizowania zamiaru opuszczenia jezdni drogi po której się porusza i to niezależnie od tego, co znajduje się poza nią (na co zamierza wjechać) oraz miejsca na drodze. Przepisy o zmianie kierunku jazdy nie mówią nic ani o skrzyżowaniu, ani o kątach lub promieniu załamania drogi, woli kierującego i innych bzdurach wymyślonych przez ekspertów

W oddziale 4 "Zmiana kierunku jazdy lub pasa ruchu" , art. 22.2 ustawy Prawo o ruchu drogowym, czytamy:
Kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się:
1) do prawej krawędzi jezdni - jeżeli zamierza skręcić w prawo;
2) do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do lewej jej krawędzi - jeżeli zamierza skręcić w lewo.

Inaczej mówiąc każdy kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się:

1) do prawej krawędzi jezdni - jeżeli zamierza skręcić z niej w prawo;

2) do środka jezdni dwukierunkowej jeżeli zamierza skręcić z niej w lewo lub na niej zawrócić, albo do lewej krawędzi jezdni jednokierunkowej, jeżeli zamierza skręcić z niej w lewo.


Efektem skręcenia z drogi jest zawsze jej opuszczenie i wjazd na jezdnię innej drogi, parking, plac, pole lub posesję.

Potwierdza to art. 16 Konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym (dalej KW), gdzie wprost napisano, że kierujący ma obowiązek zbliżyć się do krawędzi jezdni lub jej osi w związku z zamiarem wjazdu na inną drogę lub na położoną przy tej drodze posiadłość (nieruchomość). Oczywistym jest, że zamiar wykonania takiego manewru ma obowiązek zawczasu i wyraźnie zasygnalizować.

Wg prawa zwyczajowego, zwanego korporacyjnym, WORD, które jest odzwierciedleniem  poglądów ich dyrektorów, poglądów opartych na Kodeksie drogowym z 1983 roku oraz na publikacjach  ekspertów z czasów PRL, kiedy rond i skrzyżowań na których droga zmienia swój kierunek było jak na  lekarstwo,  jadący drogą z pierwszeństwem, która zmienia swój kierunek poza skrzyżowaniem nie włącza kierunkowskazów, gdyż ta jazda wynika z przebiegu drogi, a nie z woli kierującego, tak jak gdyby przebieg drogi z pierwszeństwem na skrzyżowaniu nie wynikał z woli organizatora ruchu a woli kierującego.

Myląc kierunek jazdy z kierunkiem ruchu głoszą od dwudziestu lat bezkarnie bzdury, że gdy droga z pierwszeństwem zmienia swój kierunek na skrzyżowaniu, to jadący nią ma obowiązek wskazać kierunkowskazem innym kierującym, gdzie chce jechać, informując ich, że tak jak ona zmieniają swój kierunek, nazywając to zmianą kierunku jazdy, pomimo, że to zmiana kierunku ruchu.

Dlatego uczniowie diabła jadąc na wprost na drogę podporządkowaną nie włączają kierunkowskazu pomimo, że opuszczają jezdnię drogi z pierwszeństwem (zmieniają kierunek jazdy), gdyż nie kręcą kierownicą. Nie kręcąc kierownicą , bez wątpienia nie zmieniają kierunku, ale ruchu, a nie jazdy.

Rys. 3
 Ten sam obiekt budownictwa drogowego w formie klasycznego skrzyżowania zwykłego dróg publicznych

Skrzyżowanie dróg publicznych po lewej i po prawej stronie rysunku 3, to ten sam obiekt budownictwa drogowego, z tym, że ten po lewej to zdefiniowane ustawą Prawo o ruchu drogowym SKRZYŻOWANIE na którym droga (od 1998 roku wydzielony pas terenu, a nie część drogi publicznej) z pierwszeństwem zmienia swój kierunek.

Na rysunku 3 po prawej ten sam obiekt, który w rozumieniu zasad ruchu nie jest SKRZYŻOWANIEM.  Jadący tą samą drogą z pierwszeństwem, zmienia tak jak ona swój kierunek ruchu, ale ani w jednym, ani w drugim przypadku NIE ZMIENIA KIERUNKU JAZDY.

Na rysunku po prawej zamiast znaków D-1 z tabliczką T-6 (nie ma tu dróg podporządkowanych) należy zastosować znaki "niebezpieczny zakręt", gdyż wyjeżdżający z drogi wewnętrznej jest włączającym się do ruchu (art. 17 ustawy Prawo o ruchu drogowym)

Od dwudziestu lat WORD stosuje w swojej praktyce wymysły współtwórców i komentatorów starego Kodeksu drogowego z 1983 roku, wyjątkowego bubla prawnego, sprzecznego z prawem europejskim, pisanego w stanie wojennym przez miernych, ale wiernych PRL-owskich ekspertów. Wymyślili oni sobie, nazywając swoje wymysły logiką, że kierujący jadąc drogą z pierwszeństwem na obiekcie po lewej ma obowiązek włączenia kierunkowskazu, bo zmienia kierunek ruchu na skrzyżowaniu, a jadąc na tak samo zmieniającej swój kierunek drodze poza skrzyżowaniem, tego nie czyni, gdyż zmiany kierunku ruchu na krętej drodze się nie sygnalizuje, gdyż kierujący nie ma wyboru i musi jechać tą drogą. Otóż rysunek po prawej nie przedstawia skrzyżowania, a kierujący tak samo zmienia kierunek ruchu jak zmienia kierunek ta sama droga z pierwszeństwem, tylko inaczej oznakowana.

Wiemy też, że kierujący zmieniają tu identycznie kierunek RUCHU, którego zamiaru zmiany się nie sygnalizuje. Jadąc tą samą drogą z pierwszeństwem, bez zamiaru jej opuszczenia lub zawrócenia na niej, nie zamierza zmienić KIERUNKU JAZDY, a to ten kierunek należałoby zawczasu i wyraźnie sygnalizować.

Zgodnie z obowiązującym prawem, a nie prawem korporacyjnym WORD, kierujący jest obowiązany do sygnalizowania zamiaru zmiany pasa ruchu lub zamiaru zmiany kierunku jazdy, a nie kierunku ruchu. Ten obowiązek dotyczy każdego miejsca na drodze, w którym ten manewr ma być wykonany, a zatem zarówno na skrzyżowaniu, jak i poza nim. Sęk w tym, że jadący drogą z pierwszeństwem, nie zamierzając na niej zawrócić lub jej opuścić, nie zmienia kierunku jady, a zatem niczego nie sygnalizuje . 

Każdy pas ruchu, wyznaczony lub nie, jest podłużnym pasem jezdni, a ta jest częścią drogi. Tak jak biegną pasy ruchu, tak też biegnie jezdnia drogi, i odwrotnie. Tak jak biegnie jezdnia, tak też biegną na niej pasy ruchu i wcale tą drogą nie musi być droga z pierwszeństwem.

Jeżeli jakaś droga biegnie dowolnym łukiem w lewo lub w prawo, albo załamuje się pod dowolnym kątem, na skrzyżowaniu lub poza nim, to jadący nią przy jej prawej krawędzi porusza się w rozumienia zasad ruchu jej podłużnym pasem ruch bez zmiany kierunku jazdy w rozumieniu art. 22 ust. 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym, gdyż nie opuszcza tej drogi i na niej nie zawraca.

Niestety każdy instruktor, jest obowiązany decyzją dyrektorów WORD stosować się do prawa korporacyjnego obowiązującego bezprawnie w danym WORD. Film przedstawia sposób pokonywania skrzyżowania wg wymagań WORD, a to niestety ośmiesza państwowych egzaminatorów. https://www.youtube.com/watch?v=8CSqEVbGZ7U




Rys. 4
 Sprzeczny z obowiązującym prawem komentarz do filmu.
Droga z pierwszeństwem zmienia swój kierunek w lewo, a jadący nią nie ma zamiaru jej opuścić, wiec niczego nie sygnalizuje

Na kadrze z filmu widnieje napis będący zaprzeczeniem obowiązującego prawa (zdj. Kierujący porusza się jezdnią drogi bez zamiaru wykonania na niej jakiegokolwiek manewru, a zatem NIE WŁĄCZA KIERUNKOWSKAZÓW.

Na filmie i na rysunku powyżej wyraźnie widać linię krawędziową oraz pasy ruchu będące podłużnymi pasami jezdni drogi z pierwszeństwem. Jazda tą drogą po łuku, bez zamiaru jej opuszczania, nie wymaga zastosowania się kierującego do wymagań art. 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym, albo inaczej, kierujący nie zmienia kierunku jazdy w rozumieniu art. 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym". Nie ma znaczenia pod jakim kątem lub promieniem droga zmienia swój kierunek. Podobnie jest z czerwonym samochodem na filmie jadącym z przeciwnego kierunku. Tu tabliczka T-6 została zastosowana głownie dla jadących z kierunku przeciwnego.


Na rysunku 5 mamy to samo skrzyżowanie o pełnym wyborze kierunków, zorganizowane na dwa różne sposoby. Po lewej droga z pierwszeństwem zmienia swój kierunek, a po prawej jezdnie przecinają się tradycyjnie.

Rys. 5
 To samo skrzyżowanie i dwie różne organizacje ruchu

Na lewym szkicu kierujący jadąc na wprost do wylotu opuszcza drogę z pierwszeństwem i pomimo, że nawet nie musi kręcić kierownicą, de facto wykonuje manewr skrętu w prawo z jezdni, czego nie wolno mylić ze skręcaniem w prawo na skrzyżowaniu. Zgodnie z art. 22.5 kierujący powinien zasygnalizować swój zamiar prawym kierunkowskazem oraz zbliżyć się do prawej krawędzi jezdni (art. 22.2.1 p.r.d). Nie ma prawa opuścić skrzyżowania wprost z lewego pasa ruchu, gdyż jest to niedozwolony prawem skręt w prawo z lewego pasa ruchu. Kierujący na drodze poprzecznej zna układ jezdni więc ma świadomość, że opuszczający drogę z pierwszeństwem ma do wyboru dwie drogi podporządkowane, a on musi mu udzielić pierwszeństwa. Kierujący pojazdem D wie, że może wjechać na skrzyżowanie nie wymuszając pierwszeństwa.

Na prawym szkicu pokazano ten sam obiekt, jednak zorganizowany klasycznie. Tu kierujący zamierzając pojechać na wprost do przeciwległego wylotu nie musi opuścić jezdni, więc nie zmienia kierunku jazdy, a jeśli tak to niczego nie musi sygnalizować i może pojechać na wprost także lewym pasem ruchu, jeżeli np. prawy jest zajęty.

Przed wjazdem na skrzyżowanie wybieramy kierunek w jakim zamierzamy się udać, a to jak będziemy musieli się zachować będzie zależało od zastosowanej organizacji ruchu.

Dla małego Kazia, tytułowego bohatera mojego bloga, jazda na wprost to jazda bez kręcenia kierownicą, niezależnie od rzeczywistego przebiegu jezdni, czyli tak jak gdyby Kazio poruszał się po placu, a nie po drodze. Zgodnie z obowiązującym prawem nie zmienia kierunku jazdy, którego nie wolno mylić zarówno z wybranym kierunkiem, jak i z kierunkiem ruchu, o czym była mowa na początku opracowania, ten który nie zawraca i nie opuszcza jezdni po której się porusza.

Jeżeli kierujący zamierza pojechać na obu skrzyżowaniach w lewo (kierunek w lewo od wjazdu, na lewą stronę skrzyżowania), to na lewym rysunku może zrealizować swój zamiar jadąc  co do zasady przy prawej krawędzi zmieniającej swój kierunek jezdni, a jeśli ten pas jest zajęty, może wybrać pas obok. Nie włącza kierunkowskazów i pokonuje skrzyżowanie pamiętając, że w Polsce nie ma prawa wyprzedzać  pojazdów silnikowych.

Na skrzyżowaniu po prawej jazda na lewą stronę obiektu wymaga zbliżenia się do osi jezdni i zasygnalizowania zamiaru zmiany kierunku jazdy w lewo, czyli opuszczenia biegnącej na wprost jezdni skręcając z niej w lewo na jezdnię drogi poprzecznej.

Zamierzając przejechać oba skrzyżowania na wprost, sytuacja się odwraca. Na lewym rysunku kierujący musi zbliżyć się do prawej krawędzi jezdni i włączyć prawy kierunkowskaz pamiętając, że kierunkowskazem sygnalizuje się zamiar zmiany kierunku jazdy (opuszczenia jezdni), a nie wskazuje się nim, gdzie kierujący zamierza się udać lub w którą drogę wjechać. Na prawym rysunku może jechać oboma pasami ruchu, niczego nie sygnalizując. Kierujący muszą pamiętać, że nie wolno im wyprzedzać pojazdów silnikowych.

Poniżej pokazano obiekty na których droga z pierwszeństwem jest wielopasowa, co jednoznacznie określa, że droga z pierwszeństwem nie ma związku z drogami podporządkowanymi. Na dolnym rysunku jadący w relacji do góry z włączonym lewym kierunkowskazem, jednoznacznie sygnalizowałby zamiar opuszczenia jezdni drogi z pierwszeństwem w celu wjazdu na jezdnię drogi podporządkowanej leżącej po jej lewej stronie.

Rys. 6
 Jadąc drogą układu podstawowego bez zamiaru jej opuszczenia lub zawrócenia na niej, kierujący ma obowiązek jechać przy jej prawej krawędzi bez włączania kierunkowskazów



Rys. 7
 Sygnalizowanie zamiaru opuszczenia jezdni drogi z pierwszeństwem

Kierunkowskazami nie wskazuje się po której stronie skrzyżowania leży zamierzony zjazd w stosunku do wjazdu, co nagminnie każą robić kandydatom na kierowców instruktorzy OSK przed wjazdem na każde złożone skrzyżowania w rozumieniu obiektu infrastruktury drogowej w tym na "jednopoziomowe skanalizowane wyspą środkową skrzyżowanie dróg publicznych zorganizowane wg zasad ruchu okrężnego". Kierunkowskazami sygnalizuje się jedynie zamiar zmiany  pasa ruchu lub kierunku jazdy związanego z zawracaniem lub opuszczeniem drogi, które na tym ostatnim "okrężnym" następuje dopiero na wylotach i zjazdach, a jazda okrężnie biegnącą drogą to jazda po sekwencji łuków i tak jak jazda drogą biegnąca po łuku bez zamiaru jej opuszczenia lub zawrócenia na niej nie wymaga sygnalizowania czegokolwiek poza zamiarem zmiany pasa ruchu.

Oznakowanie poziome powinno być zgodne z oznakowaniem pionowym, bo jeśli tak nie jest to wprost zagraża to bezpieczeństwu ruchu drogowego i może być uznane za przestępstwo drogowe. 

Należy przypomnieć, że przepisy nie różnicują zasad ruchu w zależności od kąta czy promienia krzywizny drogi. Zjazd z jednej drogi (np. uprzywilejowanej) na inną (np. podporządkowaną) jest zawsze manewrem zmiany kierunku jazdy wymagającym zastosowania się do art. 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym, co łatwo sobie uświadomić patrząc na tabliczki pod znakami na rysunku poniżej. 

Na wszystkich pokazanych tu trzech rysunkach opuszczenie drogi z pierwszeństwem i wjazd z niej na drogę podporządkowaną jest, w rozumieniu zasad ruchu, MANEWREM zmiany kierunku jazdy który należy wykonać zgodnie z art. 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym.
Rys. 8
 Jadąc drogą z pierwszeństwem wg wszystkich trzech schematów kierujący ma ustawowy obowiązek jechać przy prawej krawędzi tej jezdni i nie włączać kierunkowskazów czyli nie ma obowiązku stosować się do art. 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym.

Najczęściej pokazywanym jako przykład skrzyżowania na którym droga z pierwszeństwem zmienia swój kierunek, jest skrzyżowanie typu X. Czyni się to by udowodnić, że nie można kierunkowskazami wskazać jednoznacznie, gdzie, w którą z dróg, kierujący zamierza skręcić. Oczywiście jest to zabieg pozbawiony podstaw, gdyż jak już tu wielokrotnie wspominałem, kierunkowskazy nie służą do wskazywania drogi, wylotu lub kierunku, a do sygnalizowania zamiaru opuszczenia jezdni drogi po której porusza się kierujący.

By usatysfakcjonować i takich znawców prawa, można tego typu obiekt zorganizować tak, jak to pokazano na rysunku poniżej. Drogi podporządkowane mogą być np. ulicami jednokierunkowymi. Będzie bezpiecznie, jednoznacznie, bez domysłów, wymysłów i nadinterpretacji.

Rys. 9
 Skrzyżowanie typu X  z jednokierunkowymi drogami podporządkowanymi, na którym dwukierunkowa droga z pierwszeństwem zmienia swój kierunek

Na koniec pokażę typową budowlę drogową typu RONDO, zorganizowaną wprost wg ogólnych zasad ruchu, bez związku z organizacja ruchu "ruch okrężny", na której droga z pierwszeństwem, biegnąc wokół wyspy środkowej, zmienia permanentnie swój kierunek. Jadąc nią bez zamiaru jej opuszczenia, nie włącza się kierunkowskazów, natomiast mając zamiar ją opuścić kierujący musi zająć właściwy pas ruchu i włączyć prawy lub lewy kierunkowskaz w zależności od tego, czy skręt z tej jednokierunkowej jezdni nastąpi na skrzyżowaniu wylotowym w prawo, czy w lewo. Obiektem tym jest złożona ze skrzyżowań zwykłych budowla drogowa typu rondo zorganizowana wprost wg ogólnych zasad ruchu z jednokierunkową drogą z pierwszeństwem zmieniającą na tym obiekcie swój kierunek. Budowla ta jest  rondo im. rotmistrza Pileckiego we Wrocławiu.
Rys. 10
 Rondo rotmistrza Pileckiego we Wrocławiu  
(poprawne znakowanie)

Rys. 11
 Rondo rotmistrza Pileckiego we Wrocławiu 
(oznakowanie istniejące)

Oczywistym powinno być dla wszystkich kierujących oraz zarządców dróg, że każda budowla drogowa skanalizowana wyłączona z ruchu wyspą środkową, w tym najpopularniejsza typu rondo, tak jak dowolny plac, nie jest pod względem zasad ruchu w całości jednym klasycznym skrzyżowaniem. Wyspa powoduje, że taki obiekt, niezależnie od wielkości i sposobu oznakowania,  to zawsze obiekt złożony. Składa się on, w nomenklaturze budowlanej, ze skrzyżowań zwykłych, które mogą, ale wcale nie musza, spełniać wymagania  definicji "skrzyżowania" w rozumieniu  zasad ruchu (art. 2 ust. 10 u p.r.d.), jakim jest np. skrzyżowanie wylotowe na parking przy centrum handlowym.

Na rondzie Pileckiego wszystkie skrzyżowania wlotowe i wylotowe spełniają wymagania art. 2 ust. 10  ustawy Prawo o ruchu drogowym.  Skręt na ulicę Mińską, tak jak przy "ruchu okrężnym" jest dozwolony tylko z zewnętrznego pasa ruchu, dlatego by ukrócić nagminne skręcanie w prawo z wewnętrznego pasa ruchu (pod pretekstem jazdy na wprost z lewego pasa ruchu na wlocie ronda), nie dość, że wylot zmieniono na jednopasowy, to poza ciągłą linią postawiono widoczne z daleka elastyczne słupki.  

Nikt nie powinien mieć już wątpliwości, że jazda drogą z pierwszeństwem nie ma związku ze zmianą kierunku jazdy w rozumieniu art. 22 ustawy p.r.d., że włączenie lewego kierunkowskazu na tym obiekcie ma sens tylko w jednym jego miejscu, i nie jest nim wjazd na rondo. Oczywistym powinno być także to, że budowla typu rondo, to obiekt złożony z wielu skrzyżowań, tu takich na których droga z pierwszeństwem zmienia swój kierunek. 

Przy okazji warto sobie uświadomić, że przy organizacji tego obiektu zgodnie z nakazem znaku "ruch okrężny", czyli bez strzałek kierunkowych na wlotach, i z jedynie okrężnym przebiegiem pasów ruchu, a zatem i jego jednokierunkowej jezdni, ilość skrzyżowań zwykłych na tym obiekcie pozostanie dokładnie ta sama, nie będzie gdzie skręcić w lewo, każdy wjazd będzie kontynuacją jazdy na wprost, tak jak to ma miejsce teraz teraz przy wjeździe z ulicy Strzegomskiej, a każde opuszczenie okrężnie biegnącej bez końca jednokierunkowej jezdni, będzie skrętem w prawo, co do zasady dozwolonym tylko z zewnętrznego pasa ruchu.

 http://mrerdek1.blogspot.com/2016/05/59-pierwszenstwo-amane-i-zawracanie.html
http://mrerdek1.blogspot.com/2016/06/60-kierunkowskazy-na-pierwszenstwie.html
90. Egzaminator milczy. Jak jechać?
http://mrerdek1.blogspot.com/2017/05/90-egzaminator-milczy-jak-jechac.html
Ryszard Roman Dobrowolski
     

środa, 19 sierpnia 2015

40. "Skrzyżowanie zorganizowane wg zasad ruchu okrężnego" - Czy na pewno wiesz co to znaczy?



   Początek PUBLICZNYM rozważaniom na temat zasad RUCHU OKRĘŻNEGO dało BEZOWOCNE sympozjum “Ruch okrężny – zasady a praktyka”, które odbyło się 15 kwietnia 2005 r. pod patronatem prof. dr hab. inż. Ryszarda Krystka, ówczesnego wiceministra d/s transportu.

        Przyczynkiem do jego zwołania był do dziś trwający chaos interpretacyjny dotyczący zasad ruchu na budowanych już wtedy skrzyżowaniach z wyspą i dwupasową okrężnie biegnącą jezdnią okalającą tą wyspę.

 W  ustawie Prawo o ruchu drogowym jest mowa o skrzyżowaniu w rozumieniu zasad ruchu jako miejsca na drodze natomiast ruch okrężny może obowiązywać jedynie na złożonych jednopoziomowych skrzyżowaniach dróg publicznych z wyspą lub w formie placu. Pojedyncze skrzyżowanie dwóch dróg z wyspą na środku jest skrzyżowaniem ale gdy zostanie zorganizowane wg zasad ruchu okrężnego  stanie się tzw. MINI RONDEM czyli pod względem zasad ruchu miniaturą tak samo zorganizowanego okrągłego placu typu rondo . Wg zasad ruchu okrężnego można zorganizować także plac o innym kształcie niż okrągły podobnie jak i wyspa nie musi być jedynie okrągła. Istotą tego rozwiązania komunikacyjnego jest jedynie okrężnie biegnąca jednokierunkowa jezdnia. Cała reszta to zapisy ustawy Prawo o ruchu drogowym (Rys. 1).

Rys. 1
        Znane i bez przerw stosowane na kontynencie europejskim od ponad stu lat zasady RUCHU OKRĘŻNEGO to obowiązek poruszania się tą okrężnie biegnącą jezdnią DOOKOŁA WYSPY LUB PLACU, przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, przy jej prawej krawędzi (art. 16.4 prd) aż do dowolnego zjazdu by dopiero na nim zmienić kierunek jazdy skręcając w prawo (art. 22.2.1, art. 22.3 i art. 22.5) z tej drogi na drogę wylotową. Wewnętrzny okrężnie biegnący pas ruchu służy tylko do umożliwienia omijania i wyprzedzania   innych kierujących (art. 22.4 i art. 22.5 prd), w tym pojazdów silnikowych (art. 24.7 prd) nawet wtedy gdy "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" nie jest kierowane.

   Dlatego zgodnie z ideą tego rozwiązania komunikacyjnego, skoro droga biegnie okrężnie a wyspa jest wyłączona z ruchu,  to nie ma skrętów w lewo oraz przecinania się kierunków jazdy na zjazdach, gdyż wszystkie pojazdy poruszają się równolegle względem siebie, a zjazd dozwolony jest tylko z zewnętrznego pasa ruchu po zbliżeniu się do prawej krawędzi jezdni. Tak jeździ się przy jednym okrężnie biegnącym pasie ruchu i ie ma żadnego powodu by tak nie jeździć przy kilku, zwykle dwóch.

    A wjazd, skoro jazda biegnącą po łuku, kilku łukach czy okręgu, drodze nie jest w rozumieniu prawa zmianą kierunku jazdy (neutralność kierunkowa ruchu okrężnego o czym pisano w "Wytycznych") nie wymaga włączania kierunkowskazów (w Niemczech i Czechach zabraniają tego wprost ich przepisy). Lewy kierunkowskaz można włączyć tylko mając zamiar zmienić zewnętrzny pas ruchu na wewnętrzny. Prawym kierunkowskazem, jadąc wewnętrznym pasem ruchu, można sygnalizować jedynie zamiar zmiany pasa ruchu na zewnętrzny, a jadąc pasem zewnętrznym, po minięciu zjazdu poprzedzającego zamierzony , zamiar skrętu w prawo .

     Nie jest prawdą, że nasze prawo milczy na temat zasad ruchu na skrzyżowaniach w formie placu, także typu rondo, wszystko co potrzebne  jest zapisane w polskim prawie, bez potrzeby wymyślania i tworzenia prawa korporacyjnego w Ośrodkach Ruchu  Drogowego.

    Dotyczy to także jazdy na placach które nie są zorganizowane wg zasad RUCHU OKRĘŻNEGO na których pasy ruchu i jezdnie biegną bardziej lub mniej klasycznie wprost do zjazdów. Jedzie się na nich wg tych samych zasad ruchu, jednak zgodnie z oznaczeniem kierunkowym miejsca  i znakami drogowymi.

     Tu uwaga zasadnicza. Zarówno "skrzyżowanie  z wyspą środkową " jak i skrzyżowanie dróg w formie placu zorganizowane wg zasad ruchu okrężnego, rozumiane w całości jako obiekty infrastruktury drogowej, nie są pod względem ZASAD RUCHU w całości pojedynczymi skrzyżowaniami opisanym w art. 2.10 prd zorganizowanymi wg ogólnych zasad ruchu.

     Tak jest tylko w USA na MODERN ROUNDABOUTS (NOWOCZESNYCH RONDACH) których znak RONDO to nie nasz znak C-12 a ustawiony na wlotach nasz znak C-9 lub C-1 ze znakiem A-7 wskazujący kierującym z której strony wyspy mają jechać skręcając w prawo, jadąc na wprost do przeciwległego zjazdu lub skręcając w lewo. Jazda wokół wyspy to nie jazda bez zmiany kierunku jazdy przy prawej krawędzi okrężnie biegnącej jezdni a permanentne skręty w lewo przy wyspie. Nie ma to nic wspólnego z RUCHEM OKRĘŻNYM  bo on w USA nosi nazwę TRAFFIC CIRCLE (rys. 2).
Rys. 2
        Podważając podczas sympozjum oczywiste i jednoznaczne zapisy obowiązującego prawa otwarto puszkę Pandory. Pozwolono na dyskusję  i majstrowanie przy interpretacji znanego i do dziś stosowanego w USA i kontynentalnej Europie RUCHU OKRĘŻNEGO, czyli nad czymś co powinno być dla wiceministra i jemu podległych urzędników oczywiste i jednoznaczne.

     Niestety chaos powstał własnie z tego powodu, że ci urzędnicy bezkrytycznie zapatrzeni w Amerykę dużo wcześniej uznali, że RUCH OKRĘŻNY umarł i odrodził się w NOWOCZESNEJ i UNIWERSALNEJ postaci NOWOCZESNYCH AMERYKAŃSKICH ROND które nie mają nic wspólnego ani ze "starym" do dziś istniejącym bez żadnych zmian, ani tym nowoczesnym nieistniejącym.

    Gdyby ktoś szukał w naszym prawie o ruchu drogowym lub w Konwencji wiedeńskiej podstaw prawnych dla twierdzenia, że skrzyżowanie z wyspą jest RONDEM oraz, że RONDO jest "skrzyżowaniem o ruchu okrężnym" o którym jest mowa w art. 24.7 prd lub, że znak C-12 to znak RONDO wskazujący z której strony wyspy należy jechać chcąc skręcić w prawo, w lewo lub jadąc na wprost,  to w nich takich podstaw prawnych nie znajdzie, gdyż ich tam nie ma.

   Może je znaleźć w książce Zbigniewa Drexlera "Przepisy ruchu drogowego z ilustrowanym komentarzem" w której były ministerialny główny specjalista d/s prawnej regulacji ruchu drogowego manipuluje prawem  pokazałem tu:
https://docs.google.com/presentation/d/1jRYSBkAcgMnE8SLm16fPonlDFyBSCDF6mMfN1Ktc2zc/edit?usp=sharing

 To Zbigniewowi Drexlerowi zawdzięczamy patologię w postaci stawiania znaków C-12 na obiektach które nie są w rozumieniu prawa "skrzyżowaniami zorganizowanymi wg zasad ruchu okrężnego" co powoduje, że na jednym obiekcie mamy strzałki kierunkowe i pasy ruchu biegnące wprost do zjazdów z  równoczesnym nakazem bezkierunkowego ruchu okrężnego.

Dyspozycja znaku D,3 wg obowiązujących Polskę od 2006 roku zapisów Konwencji wiedeńskiej  udowadnia, że określenie SKRZYŻOWANIE, użyte w dyspozycji naszego znaku C-12, to "skrzyżowanie o ruchu okrężnym".  Dyspozycja znaku C-12 powinna zatem brzmieć (tłumaczenie własne, gdyż do dziś nie ma oficjalnego tłumaczenia pomimo trzech oficjalnych wersji językowych) następująco:

    Znak C-12 "NAKAZANY RUCH OKRĘŻNY" powiadamia kierujących, że na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym są oni obowiązani poruszać się zgodnie ze wskazaniem strzałek na znaku*. Jeżeli skrzyżowanie o ruchu okrężnym jest oznaczone znakiem C-12 wraz ze znakiem A-7 lub B-20, to pierwszeństwo posiada kierujący który znajduje się na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym, przed kierującym który zamierza na nie wjechać lub wejść.

*) nie w lewo, w prawo lub na wprost lecz okrężnie przeciwnie do ruchu wskazówek zegara.

    Niestety w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa, pomimo zmian, nadal pracują ci sami zarozumiali niedouczeni urzędnicy. Jednym z nich jest godny następca Zbigniewa Drexlera  mgr inż. Marek Wierzchowski, strażnik bezprawia pilnujący by nikt nie podważał wymysłów Drexlera, że rondo to pod względem zasad ruchu pojedyncze skrzyżowanie,  że ruch okrężny to skręcanie w lewo przy wyspie, że skrzyżowanie o ruchu okrężnym to w całości plac typu RONDO lub skrzyżowanie z wyspą o pełnym wyborze kierunków jazdy ze skrętami w lewo, że jazda w poprzek pasów ruchu do zjazdu to jazda na wprost, że znak C-12 to znak RONDO wskazujący z której strony należy objechać wyspę gdyż to tylko odpowiednik znaku C-9. 

     Nic dziwnego, że na żadne pismo kierowane do MI i KRBRD w sprawie RUCHU OKRĘŻNEGO czy pytań egzaminacyjnych nigdy nie otrzymałem odpowiedzi. Pan inżynier nie rozumiał tego co w nich napisałem. 

   Szerokości.