Autor: mgr inż. Ryszard R. Dobrowolski. Adres: mrerdek1@prokonto.pl, Patronat: https://buycoffee.to/mrerdek1.blogspot.com
wtorek, 23 grudnia 2014
sobota, 20 grudnia 2014
14. Kompendium wiedzy o obowiązującym ruchu okrężnym
WSTĘP
Opracowanie jest zgodne z obowiązującym prawem i ustaleniami umów europejskich, Autor wyjaśnia co znaczy RUCH OKRĘŻNY w rozumieniu prawa, oraz co zapisano w dyspozycji znaku C-12 w §36 rozporządzenia w/s znaków i sygnałów drogowych. W zasadzie i to nie powinno być tłumaczone, gdyż oczywistym jest, że DOOKOŁA czegoś, to nie w lewo, w prawo lub na wprost obok tego.
Ustawodawca znakiem C-12 powiadamia kierującego, że na obiekcie do którego się zbliża obowiązuje specjalna organizacja ruchu o międzynarodowej nazwie RUCH OKRĘŻNY, zgodnie z którą jezdnia po której się porusza biegnie dalej okrężnie DOOKOŁA wyspy lub placu o dowolnym kształcie i wielkości, w tym typu rondo, pasami ruchu, oznaczonymi lub nieoznaczonymi znakami drogowymi, biegnącymi jedynie okrężnie, czyli DOOKOŁA wyspy lub placu. Ruch odbywa się tymi pasami ruchu przeciwnie do ruchu wskazówek zegara.
Cała reszta to wprost zapisy ustawy Prawo o ruchu drogowym z dnia 20 czerwca 1997 roku.
UWAGA: Opracowanie nie jest zgodne z prywatnymi poglądami autorów popularnych poradników dla kierowców, które, niezależnie od ich wartości merytorycznej i kompetencji, nie mogą być uznawane za oficjalną wykładnię prawa. Nie jest też zgodna z prywatnymi poglądami audytora dr inż. Władysława Drozda, który w imieniu Krajowej Rady Audytorów stworzonej przy Stowarzyszeniu egzaminatorów (dyrektorów WORD) opracował sprzeczną z obowiązującym prawem metodykę egzaminowania, stosowaną bezprawnie (bez ministerialnego uzgodnienia) w WORD.
- Ustawodawca zabronił co do zasady wyprzedzania na skrzyżowaniu (art. 2.10 ustawy), ale zezwolił na wyprzedzanie gdy jest ono kierowane np. sygnalizacją świetlną (skrzyżowanie o ruchu kierowanym) lub gdy jest "skrzyżowaniem o ruchu okrężnym" (art.24.7 ustawy), czyli takim na którym ruch odbywa się zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny".
- W polskim prawie, zgodnym z Konwencją wiedeńską o ruchu drogowym, nie ma zapisu, który nakazuje traktować złożone skrzyżowania dróg publicznych o nakazanym "ruchu okrężnym", tak jak zwykłe kierunkowe skrzyżowania dróg, bo jedna organizacja ruchu jest zaprzeczeniem drugiej.
- Nie jest prawdą, że "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" jest rondem, gdyż oznacza ono elementarne z punktu widzenia zasad ruchu "skrzyżowanie" opisane w art. 2 ust. 10 ustawy Prawo o ruchu drogowym, tyle tylko, że z elementem wyspy lub placu, wokół których obowiązuje nakazany znakami C-12 RUCH OKRĘŻNY.
- Nie jest prawdą, że rondo jest synonimem "skrzyżowania o ruchu okrężnym". Rondo jest złożonym obiektem infrastruktury drogowej w postaci okrągłego lub owalnego placu na którym zbiegają się drogi. Może mieć kierunkową (pasy ruchu biegną na wprost do zjazdów, a na wlotach są namalowane strzałki kierunkowe) lub okrężną organizację ruchu bez strzałek na wlotach z pasami ruchu biegnącymi, zgodnie z dyspozycja znaku C-12, jedynie okrężnie.
1. Na skanalizowanym skrzyżowaniu dróg publicznych z wyspą środkową lub równie złożonej budowli w formie placu o obowiązującym ruchu okrężnym, niezależnie od ich wielkości i kształtu, pasy ruchu, wyznaczone lub nie,
biegną jedynie okrężnie dookoła wyspy lub placu, o czym kierującego informuje znak C-12 nakazujący specjalną organizację ruchu o polskiej nazwie RUCH OKRĘŻNY.
2. Na wlotach nie
wprowadza się segregacji kierunkowej, gdyż jedynym możliwym ruchem, zgodnym z nakazem,
jest ruch okrężny, który ze swej natury jest neutralny kierunkowo, gdyż jadąc okrężnie biegnącym pasem ruchu nie wjedzie się w żadną z dróg wylotowych bez zmiany kierunku jazdy w prawo, co do zasady dozwolonej tylko z zewnętrznego (prawego) pasa ruchu.
3. Poruszając
się już od wlotu dalej biegnącą okrężnie jezdnią nie zmienia się kierunku jazdy (nie skręca się z jezdni), więc zgodnie z art.22.2 ustawy, kierujący
przed wjazdem na skrzyżowanie nie musi wybierać pasów ruchu i włączać
kierunkowskazów (art. 22.5 ustawy).
4. Na skanalizowanym centralnie krzyżowanie dróg publicznych lub placu o nakazanym ruchu okrężnym
nie ma mowy o jeździe w lewo, w prawo lub na wprost, bowiem dla neutralnego kierunkowo ruchu okrężnego pasy
ruchu biegną jedynie okrężnie.
5. Jazda
zewnętrznym, z woli nakazu znaku C-12, okrężnie biegnącym pasem ruchu nie może być niedozwolonym skrętem w lewo z prawego pasa ruchu, gdyż kierujący poruszając się
okrężnie biegnącym pasem ruchu bez zamiaru jego opuszczenia nie ma nawet obowiązku włączenia kierunkowskazów. Gdyby nawet miał włączony lewy kierunkowskaz, to
nie sygnalizowałby on zamiaru skrętu w lewo, lecz zamiar zmiany pasa ruchu na
wewnętrzny.
6. Opuszczenie okrężnie biegnącego pasa
ruchu może się wiązać tylko z jego zmianą albo skrętem w prawo.
7. Zmieniając pas ruchu należy ustąpić
pierwszeństwa pojazdowi jadącemu pasem ruchu na który zamierza się wjechać lub przy trzech pasach ruchu wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony (art.22.4).
8. Opuszczenie skanalizowanego centralnie skrzyżowania skrzyżowania dróg publicznych lub placu o nakazanym znakiem C-12 "ruchu
okrężnym" jest zawsze skrętem w prawo, niezależnie od kształtu wyspy czy placu, nawet jak nie
wymaga to fizycznie skręcenia kierownicą (np. droga zjazdowa styczna do łuku drogi). Skręt w prawo z okrężnie biegnącej jezdni drogi dozwolony jest, co do zasady,
jedynie z zewnętrznego pasa ruchu (art. 22.2.1 ustawy) z uwzględnieniem art. 22.3 ustawy.
9. Jazda okrężna nakazana znakami C-12
dozwolona jest dowolnym pasem ruchu, jednak gdy zewnętrzny pas ruchu jest wolny,
obowiązuje jazda tym pasem (art.16). Pasy wewnętrzne mają służyć jedynie
poprawie przepustowości, przez
umożliwienie wyprzedzania i omijania innych kierujących. Te dozwolone
prawem manewry, uważane są za niebezpieczne i z tego powodu powinny być ograniczone
do niezbędnego minimum, tym bardziej, że kierujący musi pamiętać o konieczności
powrotu na pas zewnętrzny na tyle wcześnie, by zawczasu i wyraźnie
zasygnalizować zamiar opuszczenia okrężnie biegnącej jezdni w celu wjazdu na jezdnię drogi wylotowej (art. 22. 5). Na małych dwupasowych obiektach jest to często trudne do zrealizowania, szczególnie przy wzmożonym lub
nierównomiernym ruchu. By ograniczyć zmiany pasów ruchu, prędkość i
przeplatanie strumieni ruchu, nie buduje się obecnie dużych i wielopasowych skrzyżowań
typu rondo o nakazanym znakiem C-12 "ruchu okrężnym". Wg wytycznych projektowych maksymalna
średnica budowli typu rondo o okrężnej organizacji ruchu to ok. 60 m.
10. Na niekierowanych skrzyżowaniach dróg publicznych z wyspą środkową lub w formie placu o nakazanym znakiem C-12 "ruchu okrężnym" wolno kierującemu wyprzedzać pojazdy silnikowe z obu stron (art.24.10), chyba, że na obwiedni nie wyznaczono pasów ruchu. Wtedy wyprzedzanie dozwolone jest tylko z lewej strony. Pozwolenie na wyprzedzanie pojazdów silnikowych, poza odcinkami przeplatania, wynika z art. 24.7 ustawy Prawo o ruchu drogowym.
11. Na wszystkich obiektach o obowiązującym
ruchu okrężnym, w tym kierowanych, pojazd szynowy będący na skrzyżowaniu z wyspą lub w formie placu ma
pierwszeństwo przed każdym pojazdem nieszynowym.
12. Przy braku znaku A-7 na wlotach pierwszeństwo ma kierujący zamierzający wjechać na okrężnie zorganizowany obiekt. Znak A-7 "ustąp pierwszeństwa" (§ 5 rozporządzenia w/s znaków) odwraca pierwszeństwo na wlocie. Znak A-7 dotyczy
najbliższej jezdni (wszystkich jej pasów), a nie całego obiektu o ruchu
okrężnym wg znaku C-12.
13. Bezpośrednio przed i
na skrzyżowaniu dróg publicznych z wyspą środkową lub w formie placu o nakazanym znakiem C-12 "ruchu okrężnym" kierujący rowerem, motorowerem lub motocyklem może
poruszać się środkiem (art.16.7) jedynie
zewnętrznego pasa ruchu, z poszanowaniem art.
33.1 ustawy, chyba że jest to wydzielony pas tylko do skrętu w prawo, bez pozwolenia
na kontynuowanie jazdy okrężnej.
14. Na tzw. „mini rondach” (małych skrzyżowaniach dróg publicznych skanalizowanych jedynie centralnie namalowaną lub prefabrykowaną wyspą środkową i okrężną organizacją ruchu, obowiązują takie
same zasady ruchu jak na wszystkich innych obiektach o nakazanym znakami
C-12 ruchu okrężnym. Każdy kierujący ma obowiązek jechać okrężnie przednią osią swojego pojazdu tylko po jezdni
okalającej wyspę lub plac, nawet wtedy gdy jedzie długim pojazdem. Jedynie tylne osie długich
pojazdów mają prawo przejechać przez wyspę. Nie ma przepisu, który pozwala na
przejazd przednią osią pojazdu przez wyodrębnioną z jezdni wyspę lub jej część,
a taką jest zarówno „przejezdny” pierścień jak i „przejezdna” wyspa, które w
świetle przepisów nie są jezdniami. Kierujący na MINI-RONDZIE sygnalizuje jedynie
zamiar opuszczenia okrężnie biegnącej jezdni z jej prawej strony, co jest zmianą kierunku jazdy w prawo w celu wjazdu w wybrany zjazd.
UWAGA:
Na skrzyżowaniach dróg publicznych skanalizowanych wyspą środkową lub budowlach w formie placu, na wlotach których wprowadzono kierunkową segregację ruchu (strzałki kierunkowe P-8 i znak pionowy F-10) pasy ruchu nie mają prawa biec jedynie okrężnie. Tak kierunkowo zorganizowane obiekty nie maja prawa być znakowane znakami C-12, gdyż nie są obiektami o ruchu okrężnym.
Dla polskiego organizatora ruchu znak C-12, na kierunkowo oznakowanym skrzyżowaniu, jest jedynie pozaustawowym symbolem ronda wskazującym kierunek objeżdżania wyspy środkowej. Poprawnie, zamiast znaków C-12 na wlotach, na wyspie powinien stać znak C-1 lub znak C-9 "zarezerwowany" do oznaczania wysepek kanalizujących ruch na wlotach. Znak C-12 na wlocie przy pasach ruchu które nie biegną jedynie okrężnie wprowadza w błąd kierującego, co jest niedopuszczalne, gdyż wtedy mamy na jednym obiekcie dwie wzajemnie wykluczające się organizacje ruchu.
Dla polskiego organizatora ruchu znak C-12, na kierunkowo oznakowanym skrzyżowaniu, jest jedynie pozaustawowym symbolem ronda wskazującym kierunek objeżdżania wyspy środkowej. Poprawnie, zamiast znaków C-12 na wlotach, na wyspie powinien stać znak C-1 lub znak C-9 "zarezerwowany" do oznaczania wysepek kanalizujących ruch na wlotach. Znak C-12 na wlocie przy pasach ruchu które nie biegną jedynie okrężnie wprowadza w błąd kierującego, co jest niedopuszczalne, gdyż wtedy mamy na jednym obiekcie dwie wzajemnie wykluczające się organizacje ruchu.
Rysunki i tekst Ryszard Roman Dobrowolski
Zaktualizowano 10-07-21
poniedziałek, 15 grudnia 2014
13. "Ruch okrężny".Jak jechać? Najkrótszy poradnik
Poradnik przeznaczony jest dla kierujących którzy uzyskali już uprawnienia do kierowania pojazdami i chcą świadomie poruszać się na obiektach infrastruktury drogowej w postaci jednopoziomowych skrzyżowań dróg publicznych skanalizowanych wyspą środkową lub będących placem oznakowanych na wlotach znakami C-12 ze znakiem A-7 lub bez tego znaku, bez strzałek kierunkowych i jezdnią biegnącą tak jak i jej pasy ruchu okrężnie.
Mówimy tylko o RONDACH zorganizowanych wg zasad "ruchu okrężnego". Taki OBIEKT, wbrew wymysłom Zbigniewa Drexlera i egzaminatorów WORD czy MORD, nie jest pod względem zasad ruchu w całości jednym "skrzyżowaniem" (art. 2.10 p.r.d.). Znak C-12 na takim obiekcie oznajmia kierującemu, że wjazd na tak zorganizowany obiekt to kontynuacja jazdy na wprost drogą która po pokonaniu skrzyżowania wlotowego biegnie dookoła wyspy lub placu (na RONDZIE na kształt zamkniętego znaku zapytania), aż do połączenia się z tą samą drogą na wlocie, co jest możliwe tylko przy organizacji "ruch okrężny". "Skrzyżowanie o ruchu okrężnym" to w rozumieniu zasad ruchu każde ze "skrzyżowań wlotowych" na obiekt zorganizowany wg "zasad ruchu okrężnego", praktycznie zawsze takie samo połączenie tej samej drogi ze sobą po okrążeniu wyspy lub placu niezależnie od jego wielkości, kształtu, ilości pasów ruchu i ilości wlotów.
Nie mówimy o obiektach z wyspą środkową i podporządkowanymi wszystkimi wlotami, strzałkami kierunkowymi na wlotach i jednokierunkowymi jezdniami biegnącymi na wprost do wylotów, czyli o tzw. "nowoczesnych rondach".
Mówimy tylko o RONDACH zorganizowanych wg zasad "ruchu okrężnego". Taki OBIEKT, wbrew wymysłom Zbigniewa Drexlera i egzaminatorów WORD czy MORD, nie jest pod względem zasad ruchu w całości jednym "skrzyżowaniem" (art. 2.10 p.r.d.). Znak C-12 na takim obiekcie oznajmia kierującemu, że wjazd na tak zorganizowany obiekt to kontynuacja jazdy na wprost drogą która po pokonaniu skrzyżowania wlotowego biegnie dookoła wyspy lub placu (na RONDZIE na kształt zamkniętego znaku zapytania), aż do połączenia się z tą samą drogą na wlocie, co jest możliwe tylko przy organizacji "ruch okrężny". "Skrzyżowanie o ruchu okrężnym" to w rozumieniu zasad ruchu każde ze "skrzyżowań wlotowych" na obiekt zorganizowany wg "zasad ruchu okrężnego", praktycznie zawsze takie samo połączenie tej samej drogi ze sobą po okrążeniu wyspy lub placu niezależnie od jego wielkości, kształtu, ilości pasów ruchu i ilości wlotów.
Jak jechać? Dokładnie tak jak opisuje to ustawa Prawo o ruchu drogowym na jedno, dwu lub trzypasowej jednokierunkowej jezdni drogi z wylotami po prawej stronie tej drogi. Wjeżdżając, co do zasady prawym pasem ruchu (art. 16.4 p.r.d.) lub gdy jest on zajęty pasem obok bez prawa zmiany pas ruchu (skrzyżowanie wlotowe w rozumieniu zasad ruchu) niczego nie sygnalizujemy (kontynuujemy jazdę na wprost przeciwnie do ruchu wskazówek zegara - nie opuszczamy drogi). Dalej to też zapisy ustawy (art. 16.4, art. 22, art. 24 p.r.d.) i skręt w prawo z tej okrężnej drogi na drogę wylotową tylko z pasa ruchu leżącego przy prawej krawędzi jezdni.
Nie ma w naszym prawie upoważnienia do jazdy innym pasem ruchu niż prawy (zewnętrzny) jeżeli kierujący nie ma zamiaru lub możliwości skrętu z tej drogi w lewo, a prawy pas jest wolny.
Każda zmiana pasa ruchu jest manewrem niebezpiecznym , który szczególnie na małych obiektach powinien być ograniczony do niezbędnego minimum. Wytyczne projektowania ROND dopuszczają jeden lub dwa okrężnie biegnące pasy ruchu. Przy trzech okrężnie biegnących pasach ruchu obiekt powinien być kierowany.
I to wszystko co trzeba wiedzieć o "ruchu okrężnym" w rozumieniu dyspozycji znaku C-12 w rozumieniu prawa ustawowego, a nie prawa korporacyjnego WORD.
R.R.D. akt. 01/17
Szerokości
środa, 10 grudnia 2014
12. Olsztyńskie ronda wg WORD
Jeden z olsztyńskich instruktorów nauki jazdy stwierdził, że Znak C-12 nie nakazuje ruchu okrężnego. Gdyby tak było to po rondzie można by było jeździć tylko dookoła. Znak C-12 wskazuje, wg niego, tak jak znak C-9 stronę z której należy omijać plac lub wyspę.
Skąd takie sprzeczne z obowiązującym prawem poglądy instruktora OSK? Z tego, że tak właśnie rozumieją prawo egzaminatorzy z olsztyńskiego WORD.
Znak nakazu C-12 RUCH OKRĘŻNY (§36 rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych) nie jest znakiem nakazu kierunku jazdy (te są zgrupowane w §35 tego rozporządzenia). Znak obowiązuje kierującego by stosował się do znanych i stosowanych na kontynencie europejskim od ponad wieku zasad ruchu okrężnego opisanych w jego dyspozycji. Kierujący ma obowiązek poruszać się zgodnie ze wskazaniami strzałek na znaku okrężnie przeciwnie do ruchu wskazówek zegara po biegnącej dookoła wyspy lub placu jednokierunkowej jezdni którą ma prawo w każdej chwili opuścić skręcając z niej w prawo (zgodnie z wymaganiami art. 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym) na jezdnię dowolnej drogi wylotowej lub leżącą przy tej jezdni nieruchomość gruntową (np. parking przy galerii handlowej).
Ośrodek potwierdził, że egzaminatorzy olsztyńskiego WORD, stosują podczas egzaminów pozaustawowe zasady ruchu. Egzaminatorzy wymagają bowiem na skrzyżowaniu dróg publicznych zorganizowanym wg zasad ruchu okrężnego (pasy ruchu a zatem i jezdnia biegnąca jedynie okrężnie, na wlotach znaki C-12 ze znakiem A-7 lub bez tego znaku i brak kierunkowej segregacji na wlotach) wyboru pasów ruchu adekwatnych do zamierzonego kierunku jazdy oraz włączania kierunkowskazów. Innymi słowy, dla egzaminatorów, skrzyżowanie dróg będące obiektem budownictwa drogowego z wyspą środkową lub w formie placu zorganizowane wg zasad ruchu okrężnego jest pod względem zasad ruchu w całości jednym "normalnym" skrzyżowaniem (art. 2.10 ustawy Prawo o ruchu drogowym) dwóch dróg na którym można skręcać w prawo, jechać na wprost do przeciwległego wylotu lub skręcać w lewo co jest wprost zaprzeczeniem tej organizacji ruchu.
W Olsztynie skrzyżowaniem o nakazanym neutralnym kierunkowo ruchu okrężnym jest skrzyżowanie w formie prostokątnego placu. Obiektem tym jest plac Kazimierza Pułaskiego. Na jego wlotach stoją znaki C-12 i A-7, czego nie narysowano, gdyż dla OSK DKL Olsztyn znak C-12 to tylko znak wskazujący kierunek ominięcia wyspy czyli taki znak C-9 zamiast na wyspie postawiony wraz ze znakiem C-12 na wlotach.
Powinno być plac Kazimierza Pułaskiego, bo Puławska to druga co do długości ulica w Warszawie i rasa świń wyhodowana zapewne w Puławach, ale to rysunek OSK DKL z ich publicznej strony, za co przepraszam.
Takiego zdania, wg OSK są egzaminatorzy olsztyńskiego WORD, którzy kierunkowego (wg zasad ogólnych) traktowania ruchu okrężnego wymagają podczas egzaminów. Niedouczeni państwowi egzaminatorzy posługują się podczas egzaminowania nie prawem ustawowym lecz zwyczajowym prawem korporacyjnym opartym na pozaustawowych wymysłach Zbigniewa Drexlera i Władysława Drozda. Takie bezkarne lekceważenie obowiązującego prawa i stosowanie w praktyce egzaminacyjnej prawa zwyczajowego, co WORD innego, jest możliwe tylko w kraju urzędniczej buty, samowoli i bezkarności.Instruktorzy OSK zmuszani do czynienia bezprawia uwierzyli zapewne w przedstawiana im interpretację zapisów ustawowych gdyż właściciel OSK DKL pyta prowokacyjnie, czy na kwadratowym placu też jest ruch okrężny, co niestety świadczy o braku zrozumienia dyspozycji znaku C-12? Dziwne pytanie uczącego wg założenia prawidłowych zachowań na drodze. Przecież już kilkuletnie dziecko zrozumie polecenie biegania dookoła kwadratowej piaskownicy.
Ruch okrężny w rozumieniu znaku C-12 to specjalna organizacja ruchu dotycząca każdego obiektu budownictwa drogowego z wyspą środkową o dowolnym kształcie (ostatnio nawet w kształcie kości, biszkopta a dla jeszcze innych podpaski) lub w formie placu o dowolnej wielkości i kształcie (okrągły lub owalny - rondo, wielokątny - plac gwiaździsty, kwadratowy - np. Główny Rynek w Krakowie lub prostokątny jak olsztyński Plac Pułaskiego) na którym pasy ruchu wyznaczone lub nie biegną okrężnie tak jak jego jezdnia okalająca ten plac lub wyspę.
Jak widać można i to nawet na miejscu w Olsztynie. Czy ten plac z przystankiem autobusu i parkingiem dla samochodów jest w całości ustawowym skrzyżowaniem opisanym w art. 2.10 ustawy PoRD? Oczywiście, że nie gdyż nie spełnia definicji skrzyżowania (wloty nie tworzą ze sobą wspólnych powierzchni a z okrężnie biegnącą jezdnią). Jest to w całości jednopoziomowe skrzyżowanie dróg publicznych (§3.9 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie) rozumiane jako obiekt budownictwa drogowego tu zorganizowany wg zasad ruchu okrężnego co nie ma żadnego związku z zasadami ruchu czyli ustawą Prawo o ruchu drogowym. Wspomniane rozporządzenie (tylko w nim jest mowa o RONDZIE) jest aktem wykonawczym do ustawy prawo budowlane. Przecież na każdym placu można wyznaczyć miejsca parkingowe i przejścia dla pieszych prowadzące na ten plac. Ruch okrężny to tylko jednokierunkowa jezdnia okalająca plac oraz od końca ubiegłego wieku wg pomysłu Franka Blackmore na kontynencie europejskim także wyspy środkowe skrzyżowań.
Ktoś powie, że to samowola drogowców i znaki C-12 nie maja prawa stać na takich wielokątnych placach z przystankami i przejściami dla pieszych gdyż nie są to skrzyżowania. Oczywiście, że nie są w całości skrzyżowaniami w rozumieniu zasad ruchu ale są skrzyżowaniami w rozumieniu przepisów budowlanych. Skrzyżowania wg art. 2.10 ustawy Prawo o ruchu drogowym tworzą ich wloty z ich okrężnie biegnącą jezdnią także na tych najmniejszych MINI RONDACH.
Proszę zapytać egzaminatorów WORD z Olsztyna czym się różnią poza kształtem jednakowo zorganizowane wg zasad ruchu okrężnego plac Pułaskiego w Olsztynie i plac 1000-lecia w Siedlcach?
JAK PRZEKONAĆ KOGOŚ KTO MA PRZED OCZYMA ZNAK C-12 ze strzałkami pokazującymi wprost ruch okrężny, że nie pokazuje on jazdy na wprost, w lewo lub w prawo i, że nie jest znakiem C-1 ani C-9? Jak przekonać kogoś, kto ma przed oczyma opis znaku C-12 (jego dyspozycję) i twierdzi, że RUCH OKRĘŻNY to skręcanie w lewo z prawej strony wyspy tak samo jak bez tego znaku na wlocie a ze znakiem C-9 lub C-1 na wyspie? Jak przekonać kogoś kto widzi jakikolwiek plac w tym typu RONDO, że to w całości nie jest pod względem zasad ruchu jedno skrzyżowanie?
"Znak C-12 "ruch okrężny" oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku.
Cóż tu tłumaczyć? Czy na placu Pułaskiego w Olsztynie lub placu 1000-lecia w Siedlcach ruch nie odbywa się dookoła tych placów na jednokierunkowych jezdniach okalających te place?
Znak nakazuje poruszać się okrężnie DOOKOŁA, a nie skręcać lub jechać na wprost. Znak C-12 jest znakiem nakazu, więc kierujący jest obowiązany, z woli tego nakazu, poruszać się dookoła wyspy (skrzyżowanie dróg z wyspą środkową) lub dookoła placu (skrzyżowanie dróg w formie placu, najpopularniejszy to okrągłe rondo, ale jak widać to wprost w Olsztynie, także o innym kształcie) w kierunku przeciwnym do wskazówek zegara.
W definicji znaku D,3 wg Konwencji, który jest wzorcem dla naszego znaku C-12 napisano, że kierujący jest obowiązany poruszać się zgodnie z zasadami ruchu okrężnego. Nie ma tam nic o SKRZYŻOWANIU, bo na "zachodzie" wiedzą co znaczy RUCH OKRĘŻNY tam stosowany od ponad wieku. U nas ta organizacja ruchu obowiązuje w prawie o ruchu drogowym od 1959 roku ale niektórym naszym ekspertom nie wystarczyło 55 lat by zrozumieć, że jej ideą jest wyeliminowanie manewru zmiany kierunku jazdy w lewo i przecinania się kierunków jazdy na wylotach co osiągnięto dzięki jedynie okrężnie biegnącej jednokierunkowej jezdni.
Ruch okrężny w oryginale nosi nazwę ONE-WAY ROTARY SYSTEM co w tłumaczeniu brzmi SYSTEM JEDNOKIERUNKOWEJ OKRĘŻNEJ DROGI. Obecna nazwa to TRAFFIC CIRCLE czyli RUCH OKRĘŻNY. Czy trzeba coś jeszcze wyjaśniać?
Spróbuję jednak wytłumaczyć, że czarne to czarne, a białe to białe, bo niektórym mylą się nawet i te kolory. Spróbuję, bo tli się mała iskierka nadziei, że ów nieznany mi z imienia i nazwiska przedstawiciel olsztyńskiego ośrodka DKL zrozumie jedno zdanie definicji i to co pokazuje piktogram znaku. Napisał przecież, że "gdyby tak było po rondzie można by było jeździć tylko dookoła." , czyli wie co znaczy ruch okrężny!
Tak właśnie jest Panie instruktorze, dokładnie tak jak Pan przez chwilę pomyślał, bo jadąc okrężnie nigdzie się nie skręca i nie jedzie do przeciwległego zjazdu na wprost lecz DOOKOŁA. Nakaz "RUCH OKRĘŻNY" oznajmia kierującemu, że z woli tego nakazu obiekt przed którym go ustawiono jest zorganizowany wg zasad ruchu okrężnego w związku z czym pasy ruchu biegną na nim tak jak jezdnia dookoła czyli w kółko na której ruch odbywa się przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Znak nie nakazuje kierującemu by na tak zorganizowanym obiekcie jeździł w kółko aż do śmierci. Może w każdej chwili zasygnalizować prawym kierunkowskazem zamiar skrętu z tej jezdni w prawo na jedną z dróg wylotowych i ja opuścić.
Nie chodzi więc o niewłaściwe rozumienie znaku nakazu, lecz o brak akceptacji woli ustawodawcy, a to świadome kwestionowanie obowiązującego porządku prawnego.
Jak by tego było mało to instruktor OSK, bez powiązania z dyspozycją znaku uważa, że znak C-12 to znak nakazujący objechanie wyspy z jej prawej strony, czyli zamiennik istniejących już znaków nakazu kierunku jazdy, znaków C-1 lub C-9.
Kto tak twierdzi i za kim powtarza bezmyślnie to nasz instruktor oraz egzaminatorzy WORD w Olsztynie? Otóż tak właśnie twierdzi w swoich publikacjach uznawana za niepodważalny autorytet wierna kopia bohatera powieści Dołęgi-Mostowicza, biegły z nadania a nie wiedzy i wykształcenia, pracownik byłego Ministerstwa Transportu z czasów PRL, niejaki Zbigniew Drexler.
Na stronie 344 jego książki, wydanej przez Grupę IMAGE w 2012 roku pod tytułem "Przepisy ruchu drogowego z ilustrowanym komentarzem", czytamy "Nakaz jazdy dookoła wyspy może być wskazany znakami C-1 lub C-9 (umieszczonymi na wyspie), jednak takie oznakowanie nie może być łączone ze znakiem A-7, o czym mowa w ust. 2 tego paragrafu."
Po pierwsze, znak C-1 nakazuje jazdę w prawo przed znakiem, a znak C-9 nakazuje jazdę z prawej strony znaku, co nie ma nic wspólnego z nakazem jazdy wokół wyspy lub placu, czyli z nakazem jazdy okrężnej. Kiedy w 1959 roku wprowadzano do polskiego prawa znak nakazu ruchu okrężnego, były już znaki nakazu kierunku jazdy, a definicja znaku C-12 (wtedy II B-3) nakazywała kierującemu poruszać się dookoła wysepki, zieleńca lub innego obiektu w kierunku podanym na znaku”.
Po drugie, znak C-12, jako znak nakazu ruchu okrężnego jest osobno sklasyfikowany w § 36 Rozporządzenia w/s znaków i sygnałów drogowych, więc NIE jest znakiem nakazu KIERUNKU jazdy, gdyż te znaki zgrupowano w §35.
Pan instruktor mimo wszystko uważa, że znak C-12 jest znakiem nakazu kierunku jazdy. Jest nakazem jazdy okrężnej, która jest kierunkowo neutralna, gdyż jak Pan instruktor będzie się kręcił "w kółko", to nie skręci na żadną z dróg wylotowych.
No i jeszcze sprawa bezprawnego znakowania naszych polskich skrzyżowań typu rondo o kierunkowej organizacji ruchu (wg ogólnych zasad ruchu). To Zbigniew Drexler wymyślił, że znak C-12 to odpowiednik znaku C-1, który nie może stać ze znakiem A-7, gdy tymczasem przepisy wcale tego nie mówią. Co najważniejsze, w 1959 roku był znak C-12 nakazujący ruch okrężny, a o zmianie pierwszeństwa na wjazdach przy pomocy znaku A-7 nikt wtedy nawet nie śnił.
Aktualny przepis w przywołanym przez "eksperta" §36 ust. 2 mówi, że gdy znak C-12 występuje ze znakiem A-7 to pierwszeństwo mają jadący okrężnie, jeśli zaś znak C-12 występuje samotnie, to pierwszeństwo mają wjeżdżający i tyle. Jak widać jest to bezsensowny wymysł niedouczonego pseudo eksperta, nie mający nic wspólnego z prawem, ale będący pokłosiem jego działania w ministerstwie i jego powielaczowego prawa, dzieki któremu mamy na naszych wszystkich polskich rondach, niezależnie od ich organizacji, znaki C-12.
Na skrzyżowaniach pojedynczych i złożonych o kierunkowej organizacji ruchu czyli zorganizowanych wg ogólnych zasad ruchu na wyspach stoją znaki C-1, a na wlotach A-7, bo nie można nakazać równocześnie jazdy okrężnej i będącej jej zaprzeczeniem jazdy kierunkowej. Wszędzie w świecie jest to normalnie, bo wiedzą czym jest nakaz jazdy okrężnej, a w Polsce bezprawie, za sprawą jednego ministerialnego niedouczonego urzędnika z czasów minionej epoki.
Poniżej przykład olsztyńskiego ronda (po lewej) o podwójnym, sprzecznym ze sobą oznakowaniu, oraz przykładowa organizacja wynikająca z kierunkowego oznakowania pasów ruchu oraz okrężna wynikająca z nakazu znaku C-12, takim jak na placu Pułaskiego.
Nie będę rysował torów jazdy, bo teraz wszystko jest czytelne i jednoznaczne. I na jednym i na drugim obowiązują zasady ruchu zapisane w ustawie Prawo o ruchu drogowym. Różnica polega tylko na przebiegu jezdni. Przy ruchu okrężnym doloty dochodzą do biegnącej dookoła wyspy jezdni a przy organizacji ruchu wg zasad ogólnych i oznakowaniu kierunkowym wprost do wylotów. Wbrew twierdzeniom Zbigniewa Drexlera można na wszystkich wlotach postawić znaki A-7 i na wyspie C-1 gdyż to w całości nie jest pod względem zasad ruchu jedno skrzyżowanie. Trzeba tylko uzupełnić na drogach z pierwszeństwem oznakowanie znakami A-6 (znak C-9 stawia się na wysepkach kanalizujących ruch na wlotach, a znak C-1 na wyspach obiektów z wyspą centralną zorganizowanych kierunkowo, nie okrężnie).
Była w tym poście jeszcze "łopatologia stosowana", czyli ruch okrężny wokół stadionu po wyznaczonych okrężnie torach, ale Pan Instruktor tego nie zaakceptował, bo woli szachy, więc się umówmy że poćwiczy Pan wraz z niedouczonymi egzaminatorami z olsztyńskiego WORD na kwadratowej szachownicy poruszając się okrężnie polami usytuowanymi na jej obwodzie. Powodzenia!
wtorek, 9 grudnia 2014
11. RONDO i ROWER. Jazda rowerem środkiem pasa ruchu na rondzie. Czy wolno?
11. RONDO i ROWER.
Jazda rowerem środkiem pasa ruchu przed i na rondzie.
By omówić ten temat należy mieć świadomość tego, że nie każdy rowerzysta wie czym jest ruch okrężny, co znaczy znak C-12 oraz czym w rozumieniu zasad ruchu jest określenie "rondo", które nie ma nic wspólnego ze "skrzyżowaniem o ruchu okrężnym". Nie powinno to dziwić, gdyż tej wiedzy nie posiadają także kierujacy, egzaminatorzy WORD, instruktorzy nauki jazdy oraz policjanci i zarządzający ruchem drogowym.
Zaglądamy do poradnika opracowanego przez tych, którzy z mocy prawa znajomość przepisów powinni mieć opanowaną do perfekcji. Poradnik opracował Marek Kamm, Oficer Rowerowy ds. rozwoju komunikacji rowerowej w Elblągu we współpracy z Wydziałem Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu oraz Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Elblągu.
Tekst jest cytatem z przepisu, z drobną i niestety nieuprawnioną wzmianką, że dotyczy także rond. Nie ma więc podstaw do kwestionowania przepisu, poza tym, że autor uzurpuje sobie prawo do bezkrytycznego powielania wymysłów związanych z praktyką WORD.
Nasuwa się pytanie co w tym tekście znaczy rondo? Poza tym budowle typu rondo (skanalizowane skrzyżowania dróg publicznych) mogą być zorganizowane wg zasad ruchu okrężnego lub kierunkowo wg ogólnych zasad ruchu ze strzałkami kierunkowymi na wlotach (segregacją kierunkową).
W poradniku narysowano sprzeczny z obowiązującym prawem dziwoląg (rys. 1).

Rys. 1
Jazda środkiem prawego pasa ruchu ronda o okrężnej organizacji ruchu
(brak na wlotach znaku C-12 "ruch okrężny")
Na rysunku namalowano warunkowe linie zatrzymania na wszystkich wlotach ale brak jest na tych wlotach znaku A-7 dodanego od góry do znaku C-12, gdyż pasy ruchu biegną zgodnie z jego nakazem ` jedynie okrężnie.
To jest przykład braku odpowiedzialności, a tak naprawdę braku wiedzy i rzetelności przedstawicieli WORD.
Na skrzyżowaniu wolno jechać rowerem tylko w przypadku gdy nie ma omijającej to skrzyżowanie drogi rowerowej. Przepis dotyczy skrzyżowań w rozumieniu zasad ruchu drogowego, a budowle typu rondo nimi nie są. W latach 1984-1997, kiedy obowiązywał w Polsce bubel prawny w postaci peerelowskiego Kodeksu drogowego z 1983 roku narodziło się wiele bzdurnych teorii na temat rond lansowanych, wbrew prawu europejskiemu, przez jego twórców i komentatorów. Na szczęście wówczas tego typu budowli było w Polsce niewiele.
Od wlotu do wylotu wolno jechać środkiem pasa ruchu tylko na małych złożonych budowlach drogowych, w tym typu rondo, na których skrzyżowania wlotowe i wylotowe sąsiadują bezpośrednio ze sobą. Na dużych rondach, tak jak na placach, z oddalonymi od siebie wlotami środkiem pasa ruchu wolno jechać tylko w obrębie ich elementarnych skrzyżowań.
Poprawnie oznakowane wloty pokazano na rysunku Ośrodka Szkolenia Kierowców Duet z Warszawy. Niestety ten rysunek tak jak w tekście z Elbląga, wprost propaguje łamanie prawa, a mianowicie skręt w prawo wprost z wewnętrznego (lewego) pasa ruchu, czego zabrania art. 22.2.1 ustawy Prawo o ruchu drogowym.
Pomysł, by pozwolić rowerzyście na jazdę bezpośrednio przed i na skrzyżowaniu środkiem pasa ruchu polegał na tym, by uniemożliwić jadącemu za rowerzystą wyprzedzenie go i skręt w prawo tuż przed nim.
Rys. 2
Rysunek ze strony OSK DUET z Warszawy
(skrętu w prawo z lewego pasa ruchu zabrania prawo)
Poniżej pokazano przykłady tego samego obiektu typu rondo zorganizowanego na dwa różne sposoby, zatem z różnym przebiegiem pasów ruchu.
Rys. 3
Przy okrężnej organizacji ruchu jezdnia i pasy ruchu biegną jedynie okrężnie, a prz kierunkowej na wprost do wylotu
Drodzy rowerzyści, zanim traficie na kurs samochodowy i tam zrobią Wam wodę z mózgu wg prawa drogowego z czasów PRL, zapamiętajcie, że:
A) Jeżeli na wjeździe na skrzyżowanie typu rondo nie ma strzałek kierunkowych i jest ono oznaczone niebieskim okrągłym znakiem o trzech białych strzałkach pokazujących wam, że ruch odbywa się w kółko, czyli tak jak wskazuje znak C-12 „ruch okrężny”, to z woli ustawodawcy na takim skrzyżowaniu pasy ruchu, nawet gdy ich nie wyznaczono znakami, biegną jedynie okrężnie wokół centralnej wyspy lub placu.
Na jednopasowym rondzie o okrężnej organizacji ruchu po wjeździe jedziecie do dowolnego wylotu środkiem pasa. Na małym dwupasowym okrężnie zorganizowanym rondzie, na którym skrzyżowania wlotowe i wylotowe leżą w bezpośredniej bliskości, jedziecie po wjeździe środkiem prawego (zewnętrznego) pasa ruchu, a nie środkiem dwupasowej jezdni, nawet gdy nie wyznaczono na niej znakami pasów ruchu, gdyż tylko na nim można jechać okrężnie lub skręcać z niego w prawo do zjazdu, niezależnie gdzie ten zjazd leży i ile „kółek” zamierzacie na takim rondzie zrobić. Na pozostałych pasach dozwolona jest jedynie jazda okrężna, więc ich środkiem jechać rowerzyście nie wolno.
Na dużych obiektach o okrężnej organizacji ruchu wolno wam jechać także środkiem jedynie zewnętrznego pasa ruchu, ale tylko bezpośrednio przed i na skrzyżowaniach wylotowych.
Pamiętajcie, wbrew twierdzeniom różnej maści ignorantów także z WORD, że przy ruchu okrężnym nakazanym znakiem C-12 nie skręcacie w lewo z prawego pasa ruchu, gdyż z woli nakazu znaku C-12 jedziecie okrężnie biegnącymi pasami ruchu bez zmiany kierunku jazdy, nawet jak ich fizycznie nie widać. Chcąc wjechać na lewą stronę tak zorganizowanej budowli typu rondo (w stosunku do osi wjazdu) nie powinniście zajmować lewego pasa ruchu, bo jadąc okrężnie nie zmieniacie kierunku jazdy, a jedynie kierunek ruchu zmienia wasz pojazd. Unikniecie zbędnego i niebezpiecznego zmieniania pasa ruchu przed zjazdem, albo równie niebezpiecznego wjechania pod pojazd jadący okrężnie prawym pasem.
Jest to skrzyżowanie zorganizowane wg zasad ruchu okrężnego na którym, co do zasady, nie wolno skręcać w prawo z wewnętrznego pasa ruchu, ale uważajcie, bo uczniów diabła nie brakuje.
B) Na każdym innym skrzyżowaniu z wyspą lub w formie placu, na wlotach którego namalowano strzałki kierunkowe i pasy ruchu prowadzą kierującego na wprost do wylotu, wybierzcie właściwy pas ruchu i jeżeli są na nim namalowane strzałki wskazujące przynajmniej dwa dowolne kierunki ruchu to możecie jechać środkiem takiego pasa na dużych obiektach tylko w obrębie wylotów. Po wjeździe na pas prowadzący tylko w jednym kierunku trzeba znów jechać przy jego prawej krawędzi. Przemieszczając się na środek pasa ruchu zwróćcie uwagę na jadące za wami pojazdy ale nie macie obowiązku sygnalizować swego zamiaru, gdyż nie zmieniacie ani kierunku jazdy, ani pasa ruchu.
Budowle typu rondo o kierunkowej organizacji ruchu mogą mieć pierwszeństwo na jednym, kilku lub wszystkich kierunkach, zatem zwracajcie uwagę na oznakowanie. W przypadku gdy taka budowla jest kierowana sygnalizacją świetlną znaki podporządkowania nie maja znaczenia, gdyż ważniejsza od nich jest sygnalizacja.
C) W Polsce mamy do czynienia z dwiema patologiami dotyczącymi znakowania budowli typu rondo. Jedna to domalowywanie strzałek kierunkowych na wlotach rond o okrężnej organizacji nakazanej znakiem C-12, które zaprzeczają neutralności kierunkowej ruchu okrężnego, a druga to dodawanie znaku C-12 do znaków A-7 przy strzałkach kierunkowych i kierunkowej organizacji ruchu. Ta ogólnopolska już patologia, oparta na starym peerelowskim Kodeksie drogowym z 1983 roku, narodziła się w 2005 roku w Krakowie, ale do dziś nie ma odważnego, który przyzna się do tego bezprawia i samowoli.
Patrzcie jak biegną pasy ruchu i jezdnia, bo to decyduje o tym jak macie się zachować zgodnie z obowiązującym już 20 lat Kodeksem drogowym.
Opracował Ryszard R. Dobrowolski.
poniedziałek, 8 grudnia 2014
10. Zemsta PRL-u na polskich kierowcach.
Nieustający bełkot na temat ROND, ruchu okrężnego i "skrzyżowań o ruchu okrężnym" nie wziął się z niczego. Przyczyny należy szukać w czasach PRL. Nie bez znaczenia jest też aktualna działalność dobrze ustosunkowanych byłych urzędników którzy bardzo szybko usadowili się w przeróżnych wpływowych koteriach i publicznych instytucjach.
Mówimy o pojedynczym skrzyżowaniu dróg z wyspą środkową lub o złożonym obiekcie w formie placu na wlotach którego nie ma strzałek kierunkowych, za to są ustawione znaki C-12 nakazujące „ruch okrężny” (§ 36 rozporządzenia w/s znaków i sygnałów drogowych) ze znakami A-7 "ustąp pierwszeństwa" lub bez nich. Istotą tak zorganizowanego obiektu jest jego jednokierunkowa jezdnia biegnąca dookoła wspomnianej wyspy lub placu. Tylko na tak zorganizowanym obiekcie, niezależnie od jego kształtu i wielkości, można zgodnie z obowiązującym prawem znakować jego wloty znakami C-12.
Dookoła, to nie znaczy na wprost obok wyspy do przeciwległego zjazdu, ani obok wyspy w lewo lub w prawo. Dokoła to w kółko, okrężnie, w koło czegoś, tu dookoła niedostępnej publicznie wyspy na małym obiekcie lub dookoła zagospodarowanego na cele publiczne lub reprezentacyjne placu na dużym. Znak nakazuje by poruszać się okrężnie, dokładnie tak jak pokazuje rysunek na jego tarczy. Nie jest to znak nakazu kierunku jazdy, gdyż te są zgrupowane w § 35 rozporządzenia o znakach, dlatego kierujący w każdej chwili może skręcić z tej okrężnej jezdni w prawo na jedną z dróg wylotowych.
Nie trzeba nikomu przypominać, że podłużne pasy każdej jezdni nazywamy pasami ruchu więc widząc je namalowane na jezdni obiektu zorganizowanego wg zasad ruchu okrężnego nie powinno być żadnych wątpliwości, że jezdnia takiego obiektu biegnie jedynie OKRĘŻNIE.
Jednak przed bardzo wielu laty, jeden ówczesnych pracowników dawnego Ministerstwa Transportu PRL o znanym w świecie nazwisku Drexler, wspomagany z powodu braku wiedzy i właściwego wykształcenia przez stołecznych inżynierów ruchu zapatrzonych bezmyślnie w inżynierię ruchu USA, wymyślił sobie bez żadnych merytorycznych podstaw, że skoro w ustawie nie ma definicji skrzyżowania o ruchu okrężnym, na jego wlotach nie ma strzałek kierunkowych, wyspa ma okrągły kształt (wówczas budowało się tylko takie) a znak C-12 to tylko taki odpowiednik znaku C-9 to znaczy, że:
jest to RONDO, taki nowoczesny RUCH OKRĘŻNY made in USA tam nazywany MODERN ROUNDABOUT z wlotami z segregacja kierunkowa i pasami ruchu biegnącymi nie jedynie okrężnie lecz wprost do wylotów. Nie przeszkadzało tym dyletantom nawet to, że w USA RUCH OKRĘŻNY istniał pod nazwą TRAFFIC CIRCLE a nowoczesne ronda nie miały z nim nic wspólnego. Tak czy inaczej znak C-12 nazwał tak jak w USA RONDO.
Ministerialny urzędnik i ekspert od BRD nie miał wiedzy, że nakaz znaku jest ważniejszy od ogólnych zasad ruchu a RUCH OKRĘŻNY to nie skręcanie w lewo przy wyspie środkowej lecz znana od wieku specjalna organizacja ruchu w oryginale nosząca nazwę SYSTEMU JEDNOKIERUNKOWEJ OKRĘŻNIE BIEGNĄCEJ DROGI (ONE-WAY ROTARY SYSTEM). Uznał bezprawnie posługując się zamiast wiedzy przysłowiowym chłopskim rozumem, że skoro wg niego znak C-12 to tylko odpowiednik znaku C-9 to każde skrzyżowanie z wyspą musi być oznakowane znakami RONDO wskazującymi z której strony wyspy należy jechać w prawo, na wprost lub w lewo co wg tego ignoranta jest "ruchem okrężnym". I tak dzięki "chłopskiemu rozumowi" "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" stało się rondem pomimo, że w obowiązującym prawie o ruchu drogowym o RONDACH nie ma ani jednego słowa.
Dokonano także tego co w normalnym cywilizowanym świecie nie mogłoby się zdarzyć. PRL-owskim prawem powielaczowym nakazano znakowanie znakami C-12 obiekty które w rozumieniu prawa nie są zorganizowane zgodnie z nakazem znaku C-12, gdyż na nich pasy ruchu biegną na wprost do wylotów a nie jedynie okrężnie.
Nie trzeba nikomu przypominać, że podłużne pasy każdej jezdni nazywamy pasami ruchu więc widząc je namalowane na jezdni obiektu zorganizowanego wg zasad ruchu okrężnego nie powinno być żadnych wątpliwości, że jezdnia takiego obiektu biegnie jedynie OKRĘŻNIE.
Jednak przed bardzo wielu laty, jeden ówczesnych pracowników dawnego Ministerstwa Transportu PRL o znanym w świecie nazwisku Drexler, wspomagany z powodu braku wiedzy i właściwego wykształcenia przez stołecznych inżynierów ruchu zapatrzonych bezmyślnie w inżynierię ruchu USA, wymyślił sobie bez żadnych merytorycznych podstaw, że skoro w ustawie nie ma definicji skrzyżowania o ruchu okrężnym, na jego wlotach nie ma strzałek kierunkowych, wyspa ma okrągły kształt (wówczas budowało się tylko takie) a znak C-12 to tylko taki odpowiednik znaku C-9 to znaczy, że:
jest to RONDO, taki nowoczesny RUCH OKRĘŻNY made in USA tam nazywany MODERN ROUNDABOUT z wlotami z segregacja kierunkowa i pasami ruchu biegnącymi nie jedynie okrężnie lecz wprost do wylotów. Nie przeszkadzało tym dyletantom nawet to, że w USA RUCH OKRĘŻNY istniał pod nazwą TRAFFIC CIRCLE a nowoczesne ronda nie miały z nim nic wspólnego. Tak czy inaczej znak C-12 nazwał tak jak w USA RONDO.
Ministerialny urzędnik i ekspert od BRD nie miał wiedzy, że nakaz znaku jest ważniejszy od ogólnych zasad ruchu a RUCH OKRĘŻNY to nie skręcanie w lewo przy wyspie środkowej lecz znana od wieku specjalna organizacja ruchu w oryginale nosząca nazwę SYSTEMU JEDNOKIERUNKOWEJ OKRĘŻNIE BIEGNĄCEJ DROGI (ONE-WAY ROTARY SYSTEM). Uznał bezprawnie posługując się zamiast wiedzy przysłowiowym chłopskim rozumem, że skoro wg niego znak C-12 to tylko odpowiednik znaku C-9 to każde skrzyżowanie z wyspą musi być oznakowane znakami RONDO wskazującymi z której strony wyspy należy jechać w prawo, na wprost lub w lewo co wg tego ignoranta jest "ruchem okrężnym". I tak dzięki "chłopskiemu rozumowi" "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" stało się rondem pomimo, że w obowiązującym prawie o ruchu drogowym o RONDACH nie ma ani jednego słowa.
Dokonano także tego co w normalnym cywilizowanym świecie nie mogłoby się zdarzyć. PRL-owskim prawem powielaczowym nakazano znakowanie znakami C-12 obiekty które w rozumieniu prawa nie są zorganizowane zgodnie z nakazem znaku C-12, gdyż na nich pasy ruchu biegną na wprost do wylotów a nie jedynie okrężnie.
Szanowna Pani Minister i eksperci obecnego Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, nie pozwólcie na bezprawie i
czekanie z założonymi rękoma, aż sprawa trafi poza nasz kraj. Wystarczy, bez
potrzeby zwoływania kolejnych bezowocnych narad i wydawania społecznych pieniędzy, oznajmić, wzorem francuskiego
Ministerstwa transportu, że nakazany znakami C-12 „ruch okrężny” to nakaz jazdy, wokół centralnej wyspy lub placu, pasami ruchu biegnącymi jedynie okrężnie wokół
nich.
Cały świat, w tym nasi najbliżsi sąsiedzi, wiedzą czym jest ruch okrężny w
rozumieniu międzynarodowego znaku nakazu D,3 wg Konwencji wiedeńskiej. Prędzej czy później
prawda wyjdzie na jaw, bo tylko prawda może się obronić, nawet gdyby dla
własnych interesów, z obawy o utratę autorytetu, temu zaprzeczali wszyscy biegli sądowi, instruktorzy OSK, specjaliści BRD i egzaminatorzy WORD.
Czas najwyższy, by powielaczowe prawo rodem z PRL-u przestało mącić w polskich głowach, Czas zabronić powielania PRL-owskich bzdur w milionowych nakładach książek i poradników wydawanych przez Grupę IMAGE, oraz szkolenia w oparciu o nie kolejnych pokoleń polskich kierowców.
To jest zemsta tamtych czasów, którą widać na wszystkich polskich skrzyżowaniach typu rondo z kierunkową segregacja ruchu na wlotach, na których znaki C-12 nie są znakami nakazu ruchu okrężnego, lecz wbrew prawu jedynie odpowiednikami znaków nakazu C-1 lub C-9 czyli amerykańskim znakiem RONDO.
Kto nie wierzy niech zaglądnie do książki autorstwa Zbigniewa Drexlera "Przepisy ruchu drogowego z ilustrowanym komentarzem" Grupa Image, W-wa 2012, str. 344. Na stronie 22 i 23 znajdą też informację, że jednym skrzyżowaniem w rozumieniu zasad ruchu (art. 2.10 ustawy) jest w całości każde rondo i, że jet ono "skrzyżowaniem o ruchu okrężnym" na którym nie jedzie się okrężnie lecz do przeciwległego wylotu dowolnym pasem ruchu (str. 99) nawet gdy te pasy biegną jedynie okrężnie. Może też zerknąć na stronę
To jest zemsta tamtych czasów, którą widać na wszystkich polskich skrzyżowaniach typu rondo z kierunkową segregacja ruchu na wlotach, na których znaki C-12 nie są znakami nakazu ruchu okrężnego, lecz wbrew prawu jedynie odpowiednikami znaków nakazu C-1 lub C-9 czyli amerykańskim znakiem RONDO.
Kto nie wierzy niech zaglądnie do książki autorstwa Zbigniewa Drexlera "Przepisy ruchu drogowego z ilustrowanym komentarzem" Grupa Image, W-wa 2012, str. 344. Na stronie 22 i 23 znajdą też informację, że jednym skrzyżowaniem w rozumieniu zasad ruchu (art. 2.10 ustawy) jest w całości każde rondo i, że jet ono "skrzyżowaniem o ruchu okrężnym" na którym nie jedzie się okrężnie lecz do przeciwległego wylotu dowolnym pasem ruchu (str. 99) nawet gdy te pasy biegną jedynie okrężnie. Może też zerknąć na stronę
https://docs.google.com/presentation/d/1jRYSBkAcgMnE8SLm16fPonlDFyBSCDF6mMfN1Ktc2zc/edit?usp=sharing
To naprawdę jest proste, bo polega na tym,
że na skrzyżowaniach o ruchu okrężnym, czyli tych bez strzałek kierunkowych na wlotach i znakami C-12 nakazującymi ruch okrężny, jedzie się z mocy nakazu okrężnie biegnącymi pasami ruchu wokół wyspy
lub placu o dowolnym kształcie lub wielkości, wg zasad zapisanych w ustawie Prawo
o ruchu drogowym,
Na tych o kierunkowej organizacji ruchu, na wlotach których są namalowane strzałki kierunkowe, na których zamiast
znaków C-12 na wlotach powinny stać na wyspach znaki C-1 lub C-9, jedzie się wyznaczonymi pasami ruchu zgodnie ze wskazaniami strzałek, także wg zasad zapisanych w ustawie PoRD.
To tylko tyle i aż tyle, wszystko jest opisane naszym prawem, zgodnie z prawem międzynarodowym i prawem krajowym naszych sąsiadów.
A co na to wszystko KG Policji? Przecież to Sądy i Policja powinny znać jedną jedyną i obiektywną prawdę o nakazanym ruchu okrężnym. Przecież to Policja każdego dnia rozstrzyga o winie i niewinności polskich i nie tylko polskich kierowców, kieruje wnioski do Sądów, poucza i karze, więc musi to prawo doskonale znać, rozumieć i tego prawa przestrzegać!
wtorek, 2 grudnia 2014
9. Znak C-12 - Egzaminatorzy WORD nie znają prawa!
Państwowi egzaminatorzy nie wiedzą czym jest nakaz znaku C-12.
W tym poście postanowiłem wytłumaczyć znaczenie znaku C-12 "ruch okrężny", bo widząc brak jego rozumienia przez wykształconych i zobowiązanych ustawowo do stosowania prawa w swojej pracy zawodowej instruktorów OSK i egzaminatorów WORD, wciąż nie chcę wierzyć w to, że nie zależy im na poznaniu ustawowej prawdy o "ruchu okrężnym".
Pretekstem stał się artykuł "Ronda da się lubić ..." autorem którego jest Mariusz Sztal, absolwent Wydziału Transportu radomskiej Politechniki, który w latach 2004-2009 był instruktorem nauki jazdy, a od 2009 roku pełni funkcję egzaminatora w warszawskim WORD. Wydział transportu to i tak lepiej niż socjologii lub teologii. Były policjant po studiach z zakresu transportu, to i tak lepiej niż katecheta w roli eksperta od zasad ruchu drogowego.
W tym poście postanowiłem wytłumaczyć znaczenie znaku C-12 "ruch okrężny", bo widząc brak jego rozumienia przez wykształconych i zobowiązanych ustawowo do stosowania prawa w swojej pracy zawodowej instruktorów OSK i egzaminatorów WORD, wciąż nie chcę wierzyć w to, że nie zależy im na poznaniu ustawowej prawdy o "ruchu okrężnym".
Pretekstem stał się artykuł "Ronda da się lubić ..." autorem którego jest Mariusz Sztal, absolwent Wydziału Transportu radomskiej Politechniki, który w latach 2004-2009 był instruktorem nauki jazdy, a od 2009 roku pełni funkcję egzaminatora w warszawskim WORD. Wydział transportu to i tak lepiej niż socjologii lub teologii. Były policjant po studiach z zakresu transportu, to i tak lepiej niż katecheta w roli eksperta od zasad ruchu drogowego.
Niedopuszczalnym jest brak wiedzy merytorycznej u instruktorów OSK, którzy ślepo wierzą w intelekt i wiedzę egzaminatorów. Gorzej, gdy zasad ruchu okrężnego nie rozumie wykształcony człowiek, egzaminujący w imieniu RP kandydatów na kierowców. To jest już kpina z obywateli. Pan Mariusz Sztal nie rozumie czym jest i na czym polega obowiązujący wszystkich sygnatariuszy Konwencji wiedeńskiej, nakazany ruch okrężny. Autor zamiast uczyć prawidłowego zachowania na drodze i poszanowania prawa, namawia do bezprawia, deklarując równocześnie osobiste zaangażowanie na rzecz Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Hipokryzja, głupota, czy jedno i drugie powiązane z brakiem odpowiedzialności, zarozumialstwa i urzędniczej buty? A może Panu EGZAMINATOROWI takie właśnie rozumienie prawa nakazał dyrektor WORD?
Takim samym brakiem zrozumienia nakazanego "ruchu okrężnego" popisał się Kierownik Oddziału Egzaminowania WORD w Łodzi, Pan Jarosław Czwajda. Cytuję: W stosunku do skrzyżowań na których odbywa się ruchu wokół wyspy " tzw. ronda" mają zastosowanie obecnie obowiązujące przepisy zawarte w ustawie prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r., poz. 1137 z zm.). Definicja skrzyżowania zawarta w art. 2 ust. 10 ustawy obejmuje także swoim zakresem tzw. ronda, sposób zachowania kierującego pojazdem zamierzającego wykonać określone manewry na drodze są określone w art. 22 ust. 1-3".
W ustawie Prawo o ruchu drogowym nie ma ani jednego słowa o RONDACH. Wymysłem jest więc to, że RONDO jest pod względem zasad ruchu w całości jednym skrzyżowaniem na którym wg art. 24.7 ustawy PoRD, jeśli nie jest kierowane, nie wolno wyprzedzać pojazdów silnikowych. Wymysłem jest też to, że RONDO będące wg Pana Sztala "skrzyżowaniem" jest równocześnie "skrzyżowaniem o ruchu drogowym" na którym wg tego samego przepisu wyprzedzanie jest dozwolone, co jest zaprzeczeniem samym w sobie.
Obaj egzaminatorzy, a więc i ich koledzy z łódzkiego i warszawskiego WORD, nie wiedzą czym jest i na czym polega fenomen "ruchu okrężnego" i co znaczy ustawowe określenie "skrzyżowanie o ruchu okrężnym". Nie wiedzą co ustawa określa jako skrzyżowanie, i głoszą totalną bzdurę, że "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" jest RONDEM. Ani w polskim ani międzynarodowym prawie o ruchu drogowym nie ma ani jednego słowa o tym, że "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" jest RONDEM, a zatem żaden egzaminator nie ma prawa używać tych określeń jako synonimów. Ktoś kto wie co znaczy określenie "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" może się tylko śmiać z braku wiedzy Panów egzaminatorów WORD.
Nie odróżniają "skrzyżowania" w rozumieniu zasad ruchu od "skrzyżowania" będącego obiektem budownictwa drogowego. Kompromitują się dokładnie tak samo, jak ktoś twierdzący, że zamek błyskawiczny (czyli ekler, który sam ma 60 znaczeń) jest błyskawicznie zbudowanym zamkiem obronnym albo zamkiem drzwiowym który się szybko otwiera. Przecież dla Panów egzaminatorów "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" jest skrzyżowaniem z ustawy na którym obowiązują ogólne zasady ruchu czyli w prawo, w lewo i na wprost do przeciwległego wylotu, gdy tymczasem można na nim pojechać tylko zgodnie ze wskazaniem znaku C-12 .
Trzeba być ślepcem, żeby nie widzieć, ze na wlotach postawiono znaki C-12, a to znaki nakazu, ważniejsze od ogólnych zasad ruchu. Bezmyślnie powtarzają prywatne i pozaustawowe wymysły Zbigniewa Drexlera nie mające oparcia w definicji skrzyżowania. To w jego komentarzach do obowiązujących przepisów można wyczytać, że RONDO to skrzyżowanie dróg opisane w art. 2 ust. 10 ustawy. Jak można komentować coś, czego się nie rozumie? Ciekawe jak w Łodzi i w Warszawie egzaminuje się w imieniu RP kandydatów na kierowców podczas przejeżdżania przez skrzyżowania z wyspą, skoro egzaminatorzy nie znają zasad nakazanego znakami C-12 "ruchu okrężnego"? Nie znają zasad to zbyt mało powiedziane, oni nie wiedzą co to w ogóle znaczy. Bezmyślność egzaminatorów WORD wynika też z tego, że musza się ślepo stosować do prawa korporacyjnego wymyślonego przez następnego samozwańczego eksperta i audytora (sam sobie wymyślił i sam sobie stworzył koterię złożona z dyrektorów WORD) dr inż. Władysława Drozda, który stworzył metodykę egzaminowania a w niej UNIWERSALNE zasady dla neutralnego kierunkowo ruchu okrężnego jak i jazdy wg kierunkowego oznakowania wlotów. Jest to ściąga z prawa Wielkiej Brytanii ignoranta który nie wie, że na Wyspach nie stosuje się zasad RUCHU OKRĘŻNEGO lecz jedynie ich zasady. Nie da się Panie Drozd stworzyć perpetuum mobile i dziwne, że Pan będąc inżynierem ze stopniem doktora tego nie wie. Gratulacje!
Takim samym brakiem zrozumienia nakazanego "ruchu okrężnego" popisał się Kierownik Oddziału Egzaminowania WORD w Łodzi, Pan Jarosław Czwajda. Cytuję: W stosunku do skrzyżowań na których odbywa się ruchu wokół wyspy " tzw. ronda" mają zastosowanie obecnie obowiązujące przepisy zawarte w ustawie prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r., poz. 1137 z zm.). Definicja skrzyżowania zawarta w art. 2 ust. 10 ustawy obejmuje także swoim zakresem tzw. ronda, sposób zachowania kierującego pojazdem zamierzającego wykonać określone manewry na drodze są określone w art. 22 ust. 1-3".
W ustawie Prawo o ruchu drogowym nie ma ani jednego słowa o RONDACH. Wymysłem jest więc to, że RONDO jest pod względem zasad ruchu w całości jednym skrzyżowaniem na którym wg art. 24.7 ustawy PoRD, jeśli nie jest kierowane, nie wolno wyprzedzać pojazdów silnikowych. Wymysłem jest też to, że RONDO będące wg Pana Sztala "skrzyżowaniem" jest równocześnie "skrzyżowaniem o ruchu drogowym" na którym wg tego samego przepisu wyprzedzanie jest dozwolone, co jest zaprzeczeniem samym w sobie.
Obaj egzaminatorzy, a więc i ich koledzy z łódzkiego i warszawskiego WORD, nie wiedzą czym jest i na czym polega fenomen "ruchu okrężnego" i co znaczy ustawowe określenie "skrzyżowanie o ruchu okrężnym". Nie wiedzą co ustawa określa jako skrzyżowanie, i głoszą totalną bzdurę, że "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" jest RONDEM. Ani w polskim ani międzynarodowym prawie o ruchu drogowym nie ma ani jednego słowa o tym, że "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" jest RONDEM, a zatem żaden egzaminator nie ma prawa używać tych określeń jako synonimów. Ktoś kto wie co znaczy określenie "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" może się tylko śmiać z braku wiedzy Panów egzaminatorów WORD.
Nie odróżniają "skrzyżowania" w rozumieniu zasad ruchu od "skrzyżowania" będącego obiektem budownictwa drogowego. Kompromitują się dokładnie tak samo, jak ktoś twierdzący, że zamek błyskawiczny (czyli ekler, który sam ma 60 znaczeń) jest błyskawicznie zbudowanym zamkiem obronnym albo zamkiem drzwiowym który się szybko otwiera. Przecież dla Panów egzaminatorów "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" jest skrzyżowaniem z ustawy na którym obowiązują ogólne zasady ruchu czyli w prawo, w lewo i na wprost do przeciwległego wylotu, gdy tymczasem można na nim pojechać tylko zgodnie ze wskazaniem znaku C-12 .
Trzeba być ślepcem, żeby nie widzieć, ze na wlotach postawiono znaki C-12, a to znaki nakazu, ważniejsze od ogólnych zasad ruchu. Bezmyślnie powtarzają prywatne i pozaustawowe wymysły Zbigniewa Drexlera nie mające oparcia w definicji skrzyżowania. To w jego komentarzach do obowiązujących przepisów można wyczytać, że RONDO to skrzyżowanie dróg opisane w art. 2 ust. 10 ustawy. Jak można komentować coś, czego się nie rozumie? Ciekawe jak w Łodzi i w Warszawie egzaminuje się w imieniu RP kandydatów na kierowców podczas przejeżdżania przez skrzyżowania z wyspą, skoro egzaminatorzy nie znają zasad nakazanego znakami C-12 "ruchu okrężnego"? Nie znają zasad to zbyt mało powiedziane, oni nie wiedzą co to w ogóle znaczy. Bezmyślność egzaminatorów WORD wynika też z tego, że musza się ślepo stosować do prawa korporacyjnego wymyślonego przez następnego samozwańczego eksperta i audytora (sam sobie wymyślił i sam sobie stworzył koterię złożona z dyrektorów WORD) dr inż. Władysława Drozda, który stworzył metodykę egzaminowania a w niej UNIWERSALNE zasady dla neutralnego kierunkowo ruchu okrężnego jak i jazdy wg kierunkowego oznakowania wlotów. Jest to ściąga z prawa Wielkiej Brytanii ignoranta który nie wie, że na Wyspach nie stosuje się zasad RUCHU OKRĘŻNEGO lecz jedynie ich zasady. Nie da się Panie Drozd stworzyć perpetuum mobile i dziwne, że Pan będąc inżynierem ze stopniem doktora tego nie wie. Gratulacje!
Trzeba tu stanowczo przypomnieć Panom egzaminatorom, że mają ustawowy obowiązek przestrzegać prawa zapisanego w ustawie, a nie pozaustawowych poglądów osoby fizycznej, która nie ma nawet prawnych podstaw do interpretowania obowiązującego porządku prawnego, a tym bardziej do tworzenia własnych reguł, na dodatek z tym prawem sprzecznych.
Zacytujmy zatem także autora artykułu który powołuje się na swego guru Drexlera.
"Na początek odwołam się do definicji skrzyżowania, jako przecięcia się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenia lub rozwidlenia, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia. Z tego wynika, że skrzyżowanie z ruchem okrężnym, pomimo że jego geometria odbiega nieco od klasycznej formy skrzyżowania, jest również wpisane w przytoczoną definicję. Niejednokrotnie jest to jednak kwestia sporna, podlegająca często polemice, z mojego punktu widzenia, zupełnie zbędnej. Z oznakowania wynika, że mamy do czynienia z jednym skrzyżowaniem. Stanowisko zakładające występowanie na rondzie wielu skrzyżowań, a konkretnie tylu, ile jest wlotów i wylotów, nie znajduje uzasadnienia merytorycznego ani potwierdzenia w istniejącym oznakowaniu."
Dalej w artykule spotykamy się z konsekwencjami bezpodstawnych twierdzeń z cytatu, a mianowicie, że na rondzie bez oznakowania w postaci strzałek kierunkowych na wlotach, należy jechać tak jak się jedzie na zwykłym pojedynczym kierunkowym skrzyżowaniu, czyli w lewo skręca się z lewego pasa ruchu, w prawo z prawego, a na wprost można jechać z każdego. Dokładnie tak jak opisał to Pan Jarosław Czwajda w oficjalnej korespondencji WORD. Dla obu Panów każde skrzyżowanie na wlotach którego stoją znaki C-12 to klasyczne kierunkowe skrzyżowanie opisane w ustawie. Obaj wykazali się całkowitym brakiem odpowiedzialności i zdrowego rozsądku. Definicja w art. 2 ust 10 ustawy określa MIEJSCE krzyżowania się dróg, a nie jego organizację, a skrzyżowanie o ruchu okrężnym to miejsce w którym obowiązuje RUCH OKRĘŻNY. Ustawodawca w art. 24 ust. 7 zabronił, co do zasady, wyprzedzania na SKRZYŻOWANIU, chyba, że jest kierowane lub gdy obowiązuje na nim RUCH OKRĘŻNY.
Np. Pan Sztal, nie dość, że każe kierującemu przed wjazdem na neutralne kierunkowo rondo określić kierunek jazdy i zająć odpowiedni do tego pas ruchu, to jeszcze stwierdza, że nie powinien on przed zjazdem zmieniać pasa ruchu, bo to jest niebezpieczne. Twierdzi także, że kierujący nie ma formalnego obowiązku sygnalizowania zamiaru opuszczenia skrzyżowania typu rondo o okrężnej organizacji ruchu, ale jak zasygnalizuje to prawym kierunkowskazem będąc na lewym pasie ruchu to przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa.
Tu doskonale widać jak brak rozumienia prawa prowadzi wprost do propagowania niebezpiecznych zachowań wśród kierujących. Jeśli robią to urzędnicy państwowi, niedouczeni eksperci, autorzy podręczników dla kierowców, których w trakcie szkolenia używają miliony kandydatów na kierowców, to jest to już ogromny problem dla państwa pozwalającego na propagowanie bezprawia, państwa twierdzącego, że jest Państwem Prawa.
To nie nasze prawo jest ułomne, lecz brak konsekwencji w jego egzekwowaniu nie tylko wobec kierujących, ale także wobec armii urzędników i funkcjonariuszy publicznych.
Nie ma potrzeby zwoływania kolejnych bezowocnych narad samozwańczych ekspertów, bezmyślnych urzędników i przedstawicieli środowisk OSK, dla których mądrości Pana Zbigniewa Drexlera są niczym dogmaty wiary, nad którymi nawet nie wypada się zastanawiać, a co dopiero się im przeciwstawiać. Albo się w nie wierzy, albo nie. Wielka szkoda, że nie ma takiej samej wiary w obowiązujące prawo i w to, że tworzą je ludzie naprawdę do tego uprawnieni, nie tylko z urzędu, ale głównie z powodu posiadanej wiedzy.
Skoro nasze prawo zawiera normy zgodne z wymaganiami umów międzynarodowych, to nie ma potrzeby zmiany prawa oraz innych czynności legislacyjnych, znacznych nakładów finansowych oraz bezowocnych narad. By wszystko stało się jasne, oczywiste i jednoznaczne wystarczy tylko mieć odwagę obalić mit "nieomylnego", uwierzyć w to, że twórcy prawa to świadome i odpowiedzialne gremia oraz stosować się do postanowień ustawy Prawo o ruchu drogowym.
Cała wiedza o "ruchu okrężnym" sprowadza się do zrozumienia", że znak C-12 nakazuje organizację ruchu o polskiej nazwie RUCH OKRĘŻNY, w oryginale zwanej ONE-WAY ROTARY SYSTEM czyli system jednokierunkowej okrężnie biegnącej drogi.
Wg tego znanego i BEZ PRZERW od ponad wieku stosowanego na kontynencie europejskim rozwiązania komunikacyjnego ruch odbywa się przeciwnie do ruchu wskazówek zegara na jednokierunkowej jezdni biegnącej dookoła niedostępnej publicznie wyłączonej z ruchu wyspy na skanalizowanym wyspą środkową skrzyżowaniu dróg publicznych lub dookoła placu na obiekcie w postaci ogólnodostępnego placu, także typu RONDO, zagospodarowanego na cele publiczne lub reprezentacyjne, pasami ruchu, wyznaczonymi lub nie, biegnących jedynie wokół nich. I to jest wszystko. Cała reszta to wprost zapisy ustawy Prawo o ruchu drogowym.
Wg tego znanego i BEZ PRZERW od ponad wieku stosowanego na kontynencie europejskim rozwiązania komunikacyjnego ruch odbywa się przeciwnie do ruchu wskazówek zegara na jednokierunkowej jezdni biegnącej dookoła niedostępnej publicznie wyłączonej z ruchu wyspy na skanalizowanym wyspą środkową skrzyżowaniu dróg publicznych lub dookoła placu na obiekcie w postaci ogólnodostępnego placu, także typu RONDO, zagospodarowanego na cele publiczne lub reprezentacyjne, pasami ruchu, wyznaczonymi lub nie, biegnących jedynie wokół nich. I to jest wszystko. Cała reszta to wprost zapisy ustawy Prawo o ruchu drogowym.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



.jpg)



Na wlotach nie było strzałek kierunkowych, bo jadąc na wprost okrężnie biegnącą jezdnią kierujący nie zmienia kierunku jazdy, czyli nie skręca z tej jezdni i na niej nie zawraca. Zgodnie z art. 22.2 ustawy nie skręcając nie wybieramy pasa ruchu i nie włączamy kierunkowskazów art.22.5. Obowiązuje jazda pasem zewnętrznym, bo jest kontynuacją jazdy na wprost prawym pasem ruchu zgodnie z art. 16 ust. 4 ustawy.
Pasy wewnętrzne służą jedynie do ominięcia lub wyprzedzenia innych kierujących, co łatwo można sygnalizować. Jadąc okrężnie nigdzie nie skręcamy, więc nie musimy włączać kierunkowskazów. Gdybyśmy włączyli lewy kierunkowskaz to by oznaczało, że sygnalizujemy zamiar zmiany pasa ruchu na następny wewnętrzny. A jak jest już tam tylko krawężnik i wyspa? O tym, że jadąc wewnętrznym pasem ruchu nie mamy zamiaru zmieniać pasa na zewnętrzny, lub że jadąc zewnętrznym, nie zamierzamy go opuszczać, świadczy jednoznacznie to, że nie mamy włączonego prawego kierunkowskazu.
Jadąc wewnętrznym pasem ruchu na wprost do zjazdu, zauważamy, że nasz pas ruchu nie biegnie, tak jak poprzednio, od wlotu do wylotu. Biegnie tym razem okrężnie, więc by zjechać ze skrzyżowania musimy najpierw zmienić pas ruchu na zewnętrzny, bo inaczej skręcimy w prawo wbrew art. 22.2.1. Nie ma wyjścia, teraz zjazd to zawsze opuszczenie okrężnie biegnącej jezdni z pasa zewnętrznego. Na dodatek, trzeba się na tym pasie znaleźć na tyle wcześnie, by móc jednoznacznie i zawczasu (art.22.5 ustawy) poinformować innych kierujących o zamiarze skrętu w prawo.