Jeżeli nie wiecie Państwo na jaki cel przeznaczyć 1% swojego podatku, to pozwolę sobie na podpowiedź. Doskonałym wyborem będzie Środowiskowy Dom Samopomocy "WENA",
64-100 Leszno, ul. Starozamkowa 14a.
ŚDS "WENA - OLA" w Lesznie (KRS 0000309320)
Jak właściwie jeździć po rondzie?
Odpowiedź na tak postawione pytanie jest prosta i jednoznaczna. Na rondzie w rozumieniu budowli drogowej, niezależnie od jego wielkości i sposobu zorganizowania, kierujący ma obowiązek poruszać się zgodnie z obowiązującym od dwóch dekad prawem o ruchu drogowym, czyli ustawy Prawo o ruchu drogowym z 1997 roku oraz rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych z roku 2002.
Każdy kierujący powinien zatem zapomnieć o poprzednim Kodeksie drogowym z 1983 roku, w wielu ważnych dla bezpieczeństwa ruchu drogowego sprawach, sprzecznym z prawem europejskim.
Należy mieć świadomość tego, że prawo korporacyjne wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego, powołanych ustawą Prawo o ruchu drogowym z 1997 roku do sprawowania pieczy nad właściwą, zgodna z tą ustawą, edukacją komunikacyjną naszego społeczeństwa, w tym do sprawdzania wiedzy kandydatów na kierowców, od dwóch dekad, wbrew składanym deklaracjom, jest oparte na nieuprawnionych interpretacjach obecnego prawa czynionych wg tego bubla prawnego z czasów PRL.
W ubiegłym wieku w Polsce i innych krajach tego samego obozu było niewiele budowli typu rondo, a tych zorganizowanych okrężnie, jeszcze mniej. Budowle typu rondo, tak jak ich odmiana w postaci skrzyżowań dróg publicznych z centralną wyspą, były organizowane kierunkowo, z pierwszeństwem na jednym z kierunków, np. w ciągu głównej arterii komunikacyjnej.
Pierwsze niewielkie zorganizowane okrężnie budowle typu rondo pojawiły się w naszym kraju dopiero na przełomie wieków. Na ich wszystkich wlotach widniał znak C-12 "ruch okrężny" z dodanym od góry znakiem A-7 "ustąp pierwszeństwa". Do nielicznych należały te oznaczone samotnym znakiem "ruch okrężny" na wszystkich wlotach.
Każdy kierujący powinien zatem zapomnieć o poprzednim Kodeksie drogowym z 1983 roku, w wielu ważnych dla bezpieczeństwa ruchu drogowego sprawach, sprzecznym z prawem europejskim.
Należy mieć świadomość tego, że prawo korporacyjne wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego, powołanych ustawą Prawo o ruchu drogowym z 1997 roku do sprawowania pieczy nad właściwą, zgodna z tą ustawą, edukacją komunikacyjną naszego społeczeństwa, w tym do sprawdzania wiedzy kandydatów na kierowców, od dwóch dekad, wbrew składanym deklaracjom, jest oparte na nieuprawnionych interpretacjach obecnego prawa czynionych wg tego bubla prawnego z czasów PRL.
W ubiegłym wieku w Polsce i innych krajach tego samego obozu było niewiele budowli typu rondo, a tych zorganizowanych okrężnie, jeszcze mniej. Budowle typu rondo, tak jak ich odmiana w postaci skrzyżowań dróg publicznych z centralną wyspą, były organizowane kierunkowo, z pierwszeństwem na jednym z kierunków, np. w ciągu głównej arterii komunikacyjnej.
Pierwsze niewielkie zorganizowane okrężnie budowle typu rondo pojawiły się w naszym kraju dopiero na przełomie wieków. Na ich wszystkich wlotach widniał znak C-12 "ruch okrężny" z dodanym od góry znakiem A-7 "ustąp pierwszeństwa". Do nielicznych należały te oznaczone samotnym znakiem "ruch okrężny" na wszystkich wlotach.
Pierwsze rondo które po przebudowie zorganizowano kierunkowo w ten sposób, że podporządkowano jego wszystkie wloty, powstało w Krakowie w 2005 roku i było nim rondo Kocmyrzowskie. Kolejne tak zorganizowane, zaprojektowane od podstaw, powstało w 2008 roku w Prądach.
Do czasu powstania tych dwóch obiektów nikt w Polsce nie miał problemu z udzieleniem odpowiedzi na pytanie Jak właściwie jeździć po rondzie zorganizowanym zgodnie z zasadami ruchu okrężnego w rozumieniu nakazu znaku C-12?
Wiedzieli to funkcjonariusze Komendy Głównej Policji. Dziś, za sprawą zbyt bliskich kontaktów ze stołecznym WORD, Fundacją Zapobieganie Wypadkom Drogowym i jej założycielem, oficyną wydawniczą Grupa IMAGE, która praktycznie opanowała cały rynek szeroko rozumianej edukacji komunikacyjnej naszego społeczeństwa, mają niestety problem, co przekłada się na brak należytej wiedzy w podległych im jednostkach w całym kraju.
Nie może być tam dobrze, skoro były radca Biura Ruchu Drogowego KG Policji Armand Konieczny, obdarzony bezkrytycznym zaufaniem, dziś biegły sądowy, ogłupia swoimi opiniami sędziów, twierdząc, że kierującemu wolno skręcić w prawo wprost z lewego pasa ruchu okrężnie biegnącej jezdni na budowli typu rondo i na dodatek opuszczając tak zorganizowane obiekt wyprzedzać innego uczestnika ruchu przed i na przejściu dla pieszych.
Redakcja Mojeauto.pl poprosiła funkcjonariuszy Komendy Głównej Policji z sekcji Ruchu drogowego o udzielenie odpowiedzi na pytanie "Jak właściwie jeździć po rondzie". O to co odpowiedzieli, a był to rok 2006. Warto mieć świadomość tego, że od tamtego czasu ani w naszym, ani w europejski prawie o ruchu drogowym nic sie nie zmieniło.
Oryginalny tekst - czcionka koloru czarnego. Rysunki, skreślenia oraz uzupełnienia w tekście w kolorze czerwonym są mojego autorstwa.
Źródło: mojeauto.pl - Internetowa Platforma Motoryzacyjna
Jazda po rondzie nie różni się niczym od jazdy po zwykłym skrzyżowaniu kolejno pokonywanych zwykłych skrzyżowaniach, najczęściej typu T lub X. Ponieważ przy wjeździe na okrężnie zorganizowane rondo nie zmieniamy kierunku jazdy (skręt jest wymuszony jedynie geometrią jezdni), gdyż organizacja ruchu o międzynarodowej nazwie "ruch okrężny" jest neutralna kierunkowo, więc bezzasadne jest w takim przypadku użycie kierunkowskazu. Użycie lewego kierunkowskazu może oznaczać tylko i wyłącznie chęć zmiany pasa ruchu. Nie ma też potrzeby, jeszcze przed wjazdem na rondo, sygnalizowania prawym kierunkowskazem zamiaru skrętu w pierwszą ulicę odchodzącą od ronda. Jednak specyfika polskiej infrastruktury drogowej, mowa tu o malutkich rondach, wymusza niekiedy użycie prawego kierunkowskazu jeszcze przed wjazdem na rondo. A to z tej prostej przyczyny, iż po wjechaniu na rondo może być już po prostu za późno na zasygnalizowanie skrętu w pierwszą w prawo. Bezwzględnie obowiązkowe jest włączenie odpowiednio wcześnie prawego kierunkowskazu przed opuszczeniem okrężnie zorganizowanego ronda. Oczywiście zjazd z tak zorganizowanego ronda, o ile specyfika pojazdu (np. długość) i znaki nie pozwalają inaczej, jest możliwy tylko i wyłącznie z pasa zewnętrznego. Niedopuszczalne jest opuszczanie okrężnie zorganizowanego ronda z pasa wewnętrznego lub środkowego.
Na koniec oryginalny komentarz z witryny internetowej, a był to rok 2006, której właścicielem, jak na ironię, jest wydawca książek Zbigniewa Drexlera, który do dziś zaprzecza powyższemu stanowisku KG Policji. To on będąc współautorem peerelowskiego bubla prawnego w postaci Kodeksu drogowego z 1983 roku, do dziś dnia nazywa bublem prawnym zgodną z prawem europejskim ustawę Prawo o ruchu drogowym z 1997 roku. Osobiście zabiegał, by Prezydent Aleksander Kwaśniewski jej nie podpisywał, a dyrektorom WORD wmawiał, że niebawem nastąpi powrót do poprzedniego, doskonale znanego im prawa, które nadal mają stosować w swojej praktyce. Minęło 20 lat i prawo korporacyjne WORD to nowe prawo interpretowane wg starego tworzonego w stanie wojennym.
Jak widać jednak z zachowania całkiem sporej grupy kierowców podczas pokonywania ronda, a także z komentarzy, jest co najmniej kilka szkół na poprawne przejechanie skrzyżowania o ruchu okrężnym. Najgorsze w tym jest to, iż wiele osób, powołując się na niedawno zakończone szkolenia, a także zdane egzaminy na prawo jazdy, bardzo różnie interpretuje jazdę na takim skrzyżowaniu. Niestety, nie świadczy to zbyt dobrze o naszym krajowym systemie szkolenia kierowców, którego może najzwyczajniej w świecie nie ma? Na szczęście Policja nie upatrzyła sobie, jak na razie, ronda jako miejsca na łapanie nieprzepisowo jeżdżących kierowców. Bo kandydatów byłoby wielu. Wg zapewnień Policji, zatrzymanie i mandat może nam grozić, jeśli nie użyjemy kierunkowskazu przez zjechaniem z okrężnie zorganizowanego ronda lub będziemy chcieli je opuścić z innego pasa niż zewnętrzny.
Na koniec warto zapamiętać, że żadne rondo, niezależnie od zastosowanej organizacji ruchu, nie ma nic wspólnego, jako całość, że skrzyżowaniem w rozumieniu zasad ruchu (art. 2.10 ustawy Prawo o ruchu drogowym). Nie jest też, co funkcjonuje w mowie potocznej od czasów PRL, w całości "skrzyżowaniem o ruchu okrężnym" o którym jest mowa w art. 24.7 ustawy Prawo o ruchu drogowym w związku z wyprzedzaniem pojazdów silnikowych.
Zorganizowane okrężnie rondo lub inny tak zorganizowany obiekt o dowolnym kształcie i wielkości, oznaczony na wszystkich wlotach znakiem C-12, co do zasady z dodanym do niego znakiem A-7 "ustąp pierwszeństwo", pokonujemy tak jak to opisała powyżej Komenda Główna Policji.
Ronda i inne budowle skanalizowane wyspą środkową lub centralnym placem zorganizowane kierunkowo, pokonuje się zgodnie z ich kierunkowym oznaczeniem.
Od 15 lat, od czasu narodzin bezprawia na rondzie Kocmyrzowskim w Krakowie, problemem są bezprawnie dodawane na wlotach kierunkowo zorganizowanych rond znaki C-12 do znaków A-7 postawionych na ich wszystkich wlotach.
Zatem kończąc jeszcze jedna uwaga. Widzisz na wlocie znak C-12 i na jezdni wlotowego skrzyżowania strzałki kierunkowe, musisz wzmóc ostrożność, gdyż na 100% trafiłeś na wadliwie oznakowany obiekt.
Jeżeli pasy ruchu, pomimo tych strzałek, na rondzie biegną jedynie okrężnie, to znaczy, że jakiś cymbał kazał namalować na wlotach strzałki, które jego zdaniem miały zdyscyplinować kierujących wg wymysłu, że rondo to zwykłe skrzyżowanie, a cymbały odpowiedzialne za BRD na to bezprawie pozwoliły.
Jeżeli pasy ruchu na obwiedni ronda biegną na wprost do wylotów, to znaczy, że postawiony na wlocie znak C-12 jest jedynie bezprawnym symbolem ronda i odpowiednikiem znaku C-9 stawianym na wyspie, czyli znakiem C-12 wg Kodeksu drogowego z 1983 roku
Znak C-12 "ruch okrężny" od 1999 roku jest ponownie, był nim w naszym prawie w latach 1960-1983, wprost odpowiednikiem znaku D,3 "obowiązujący ruch okrężny" wg Konwencji wiedeńskiej o znakach i sygnałach drogowych.
Niestety czasopisma motoryzacyjne, we współpracy z ekspertami WORD, ogłupiają polskich kierujących wymysłami, które są sprzeczne z obowiązującym prawem i prezentowanym stanowiskiem KG Policji, jak np. https://www.auto-motor-i-sport.pl/porady/Nie-daj-sie-wykolowac-jak-jezdzic-na-rondzie,17680,1
Jak widać jednak z zachowania całkiem sporej grupy kierowców podczas pokonywania ronda, a także z komentarzy, jest co najmniej kilka szkół na poprawne przejechanie skrzyżowania o ruchu okrężnym. Najgorsze w tym jest to, iż wiele osób, powołując się na niedawno zakończone szkolenia, a także zdane egzaminy na prawo jazdy, bardzo różnie interpretuje jazdę na takim skrzyżowaniu. Niestety, nie świadczy to zbyt dobrze o naszym krajowym systemie szkolenia kierowców, którego może najzwyczajniej w świecie nie ma? Na szczęście Policja nie upatrzyła sobie, jak na razie, ronda jako miejsca na łapanie nieprzepisowo jeżdżących kierowców. Bo kandydatów byłoby wielu. Wg zapewnień Policji, zatrzymanie i mandat może nam grozić, jeśli nie użyjemy kierunkowskazu przez zjechaniem z okrężnie zorganizowanego ronda lub będziemy chcieli je opuścić z innego pasa niż zewnętrzny.
Na koniec warto zapamiętać, że żadne rondo, niezależnie od zastosowanej organizacji ruchu, nie ma nic wspólnego, jako całość, że skrzyżowaniem w rozumieniu zasad ruchu (art. 2.10 ustawy Prawo o ruchu drogowym). Nie jest też, co funkcjonuje w mowie potocznej od czasów PRL, w całości "skrzyżowaniem o ruchu okrężnym" o którym jest mowa w art. 24.7 ustawy Prawo o ruchu drogowym w związku z wyprzedzaniem pojazdów silnikowych.
Zorganizowane okrężnie rondo lub inny tak zorganizowany obiekt o dowolnym kształcie i wielkości, oznaczony na wszystkich wlotach znakiem C-12, co do zasady z dodanym do niego znakiem A-7 "ustąp pierwszeństwo", pokonujemy tak jak to opisała powyżej Komenda Główna Policji.
Ronda i inne budowle skanalizowane wyspą środkową lub centralnym placem zorganizowane kierunkowo, pokonuje się zgodnie z ich kierunkowym oznaczeniem.
Od 15 lat, od czasu narodzin bezprawia na rondzie Kocmyrzowskim w Krakowie, problemem są bezprawnie dodawane na wlotach kierunkowo zorganizowanych rond znaki C-12 do znaków A-7 postawionych na ich wszystkich wlotach.
Zatem kończąc jeszcze jedna uwaga. Widzisz na wlocie znak C-12 i na jezdni wlotowego skrzyżowania strzałki kierunkowe, musisz wzmóc ostrożność, gdyż na 100% trafiłeś na wadliwie oznakowany obiekt.
Jeżeli pasy ruchu, pomimo tych strzałek, na rondzie biegną jedynie okrężnie, to znaczy, że jakiś cymbał kazał namalować na wlotach strzałki, które jego zdaniem miały zdyscyplinować kierujących wg wymysłu, że rondo to zwykłe skrzyżowanie, a cymbały odpowiedzialne za BRD na to bezprawie pozwoliły.
Jeżeli pasy ruchu na obwiedni ronda biegną na wprost do wylotów, to znaczy, że postawiony na wlocie znak C-12 jest jedynie bezprawnym symbolem ronda i odpowiednikiem znaku C-9 stawianym na wyspie, czyli znakiem C-12 wg Kodeksu drogowego z 1983 roku
Znak C-12 "ruch okrężny" od 1999 roku jest ponownie, był nim w naszym prawie w latach 1960-1983, wprost odpowiednikiem znaku D,3 "obowiązujący ruch okrężny" wg Konwencji wiedeńskiej o znakach i sygnałach drogowych.
Niestety czasopisma motoryzacyjne, we współpracy z ekspertami WORD, ogłupiają polskich kierujących wymysłami, które są sprzeczne z obowiązującym prawem i prezentowanym stanowiskiem KG Policji, jak np. https://www.auto-motor-i-sport.pl/porady/Nie-daj-sie-wykolowac-jak-jezdzic-na-rondzie,17680,1
Opracował Ryszard Roman Dobrowolski
















